Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
10182
rok szkolny
2012/2013

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Różne odcienie prawdy... czyli o kłamstwie nastolatków

Jako pedagog, mediator a przede wszystkim wychowawca młodzieży chętnie sięgam po lekturę z pogranicza psychologii i socjologii zachowań ludzkich. Przeglądając zasoby szkolnej czytelni natknęłam się na artykuł p. K. Hamer pt. "Kłamstwo niejedno ma imię"1. Autorka na podstawie własnych badań na dzieciach ze szkół podstawowych i młodzieży licealnej ukazała powody kłamania w polskich szkołach. Postanowiłam pogłębić "podrzucony" temat - w ankiecie przeprowadzonej wśród młodzieży gimnazjum, w którym uczę pytałam nie tylko o powody kłamstwa, ale też o częstotliwość z jaką młodzież kłamie, oraz w aspekcie bardziej etycznym - o poczucie winy, i o to, czy prawda może mieć odcienie. Badana młodzież to 13 i 14 latkowie w liczbie 96 osób.


REKLAMA

Zacznijmy jednak od początku. Za słownikiem języka polskiego kłamstwo to "twierdzenie niezgodne z rzeczywistością, wypowiedziane z zamiarem wprowadzenia kogoś w błąd; fałsz, nieprawda."2 Większość ludzi deklaruje prawdomówność, jednak wyniki ankiety są jednoznaczne - każdy choć trochę kłamie. Połowa ankietowanych kłamie kilka razy w tygodniu. 20% - do 5 razy w miesiącu ale już codziennie lub kilka razy dziennie aż 15%.

Kłamiemy z dwóch głównych powodów. Na jednym biegunie jest chęć uniknięcia czegoś - kary, zakłopotania, niezręcznej sytuacji lub by kogoś nie zranić; na drugim jest chęć zyskania czegoś - nagrody, ochrony siebie lub innych, zdobycia sympatii lub podziwu.
Badana przeze mnie młodzież na pierwszym miejscu wskazała chęć uniknięcia kary i było to prawie 30% ankietowanych; prawie 20% kłamało, by nie sprawić komuś przykrości; 14% chroniło w ten sposób siebie lub inną osobę.
Chcąc dociec moralnych aspektów kłamania zaczęłam od zapytania wprost czy ankietowani lubią kłamać. Więcej niż połowa nastolatków nie lubi kłamać - 57%, zapewne wiąże się to z poczuciem winy po skłamaniu gdyż 49% ankietowanych przyznaje, że gryzie je sumienie gdy mówią nieprawdę. Reszta ankietowanych - lubi kłamać - 23% lub lubi czasami - 20%. Ta grupa nie odczuwa przykrych konsekwencji w postaci kaca moralnego - obejmuje aż 51% badanych.

Co do rangi kłamstw - są one stopniowalne i świetnie zdajemy sobie z tego sprawę. No bo jak tu porównać kłamstwo o istnieniu Zębowej Wróżki do kłamstwa o np. kradzieży; albo ukryciu dochodów przed fiskusem do nie powiedzenia bliskiej osobie o ciężkiej chorobie. Przed takimi dylematami stajemy codziennie. Na pewno łagodniej potraktujemy kłamstwo, gdy nie dotyczy ono nikogo osobiście - oszustwa wobec państwa, najbardziej kontrowersyjne będą dotyczyły osób nam najbliższych - i albo będziemy te osoby chronić przed ujawnieniem prawdy, albo nie dopowiemy czegoś, albo po prostu skłamiemy dla tzw. "dobra". Młodzież również waży, wie, którymi kłamstwami krzywdzimy innych i jasno definiuje te kłamstwa, które bywają uzasadnione. Miażdżąca większość osiemdziesięciu procent badanych "rozgrzesza" kłamstwa pod wspólnym mianownikiem "dobro innych". Zdaniem nastolatków można kłamać w następujących sytuacjach - 1. by nie zrobić komuś przykrości, 2. by dotrzymać tajemnicy, 3. by kogoś chronić. Spośród wszystkich ankietowanych 14% uważa, że nigdy nie można kłamać i aż 20% twierdzi, że nie istnieją uzasadnione kłamstwa. Co do opłacalności kłamania 45% uważa, że kłamstwo nie popłaca a 28%, że tylko czasami.

W gruncie rzeczy wyniki tej ankiety są optymistyczne. Faktem jest, że prawdomówność nie jest mocną stroną homo sapiens - ale tego nie zmienić się nie da. W większości gimnazjaliści kłamać nie lubią, rozróżniają kłamstwa lekkie od ciężkich i bywają wspaniałomyślni w ich odpuszczaniu (przynajmniej sobie). Analizując własne zachowanie i skłonności powinniśmy próbować eliminować zachowania sprzeczne z naszym sumieniem - a wychowując pokolenia - własne czy cudze uczulać je na skutki kłamstwa. Przede wszystkim dawajmy dobry przykład - a jeśli zdarzy nam się skłamać - zróbmy to tak, by nikt się nie zorientował.
By odnieść kwestię oszukiwania do nas samych chciałam zaproponować Państwu tzw. Test D. Dotyczy on skłonności do kłamania a zaczerpnięty został z wikipedii3:
Test polega na narysowaniu na czole za pomocą palca wskazującego swej dominującej ręki litery D. Wynik testu określa przybliżony wskaźnik kontroli własnych zachowań. - tzw self - monitoring.
Zadanie to można wykonać na dwa sposoby:
1. Osoby o wysokim poziomie self-monitoring rysują literę D w ten sposób, aby mogły ją przeczytać osoby stojące naprzeciwko nich - z brzuszkiem skierowanym w lewo. Niestety są to osoby, które najczęściej potrafią dobrze kłamać.
2. Osoby o niskim poziomie self-monitoring rysują literę D tak, aby same mogły ją przeczytać - z brzuszkiem skierowanym w prawo - osoby z tej grupy rzadziej kłamią, przez co nie mają takiej wprawy w oszukiwaniu, jak osoby o wysokim poziomie self-monitoring".
I wszystko jasne... niby "teścik", ale muszę przyznać, że mi się sprawdził.

Na końcu chciałabym pozostawić Państwa z jakże trafną refleksją A.Lincolna: "Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, by kłamać zawsze z powodzeniem". Pamiętajmy o tym, by ugryźć się czasem w język, by nie stracić równowagi między prawdą i fikcją, by być godnym zaufania... Czego sobie i Państwu życzę.

Przypisy:
1 - Hamer K. "Kłamstwo niejedno ma imię", Psychologia w szkole, Nr3(31)
2 - Nowy słownik języka polskiego, wyd. PWN, Red. E. Sobol, Warszawa 2003, s.329
3 - wikipedia.org/wiki/Kłamstwo, 19.03.2013r.

Izabela Stępień
Gimnazjum nr 3
im. J. Kusocińskiego
w Szczecinie


Zaświadczenie online



numer online: 86 gości

reklama