Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
10590
rok szkolny
2013/2014

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Sposoby kreacji bohaterów w powieści kryminalnej

Człowiek jest istotą rozrywkową. Zostało to udowodnione naukowo, iż aby w pełni sprawnie funkcjonować, człowiek wymaga pewnych bliżej nieokreślonych dawek emocji, które stymulowałyby jego organizm do produkcji adrenaliny. Jednym z elementów spełniających to zadanie są kryminały. Kryminał to powieść lub film traktujące o zbrodni i metodach jej wykrycia. Za prekursora gatunku uważa się Edgara Allana Poe, autora "Zabójstwa przy Rue Morgue", którego bohater - detektyw wypowiada następujące słowa: "śledztwo będzie dla nas rozrywką". Zdanie to można uznać za najkrótszą definicję powieści kryminalnej, zawierającą kwintesencję jej treści. Bo historia opowiadana w kryminale ma swoje dwie główne zasady: po pierwsze, zostaje popełniona zbrodnia, przestępstwo lub wykroczenie. Po drugie, prowadzone jest śledztwo, którego przebieg ma śledzić widz lub czytelnik. Cała reszta, dobór bohaterów i finał zależą już tylko od inwencji twórczej autora książki lub scenariusza. I trzeba to przyznać, jest w czym wybierać.


REKLAMA

Sztandarowym bohaterem powieści kryminalnych jest detektyw. Oczywiście nie byle jaki, ale będący uosobieniem zimno kalkulującego, pragmatycznego geniusza. Za ikonę gatunku można tu uznać Herculesa Poirota - bohatera powieści Agathy Christie "Śmierć w chmurach". Poirot jest niespotykanie bystry i przenikliwy, przez co nie umknie mu żaden szczegół śledztwa. Jest przy tym niepozornym, niskim człowieczkiem, którego nikt nie bierze na poważni, aż do chwili, gdy jest już za późno na ucieczkę, co tylko ułatwia detektywowi pracę. Oczywiście, bohater nie może być ideałem, bo straciłby cechy człowieczeństwa. Dlatego też Poirot, pomimo swego intelektu, jest też egocentrykiem i często zaskakuje bezczelnością, na którą może sobie pozwolić tylko osoba wierząca, że wiecznie ma rację. Te wady nie przeszkadzają mu jednak być niewiarygodnie wręcz skutecznym.

Pomimo, iż od początku znamy okoliczności zbrodni i podejrzanych, a także stale poznajemy szczegóły śledztwa, do samego końca nie jesteśmy w stanie się domyślić, kto jest winny. Wszystko dzięki inteligentnej fabule powieści Agathy Christie. A kiedy w końcu dowiadujemy się prawdy, dzieje się tak tylko dlatego, że pozwolił nam na to nasz genialny bohater.

Nieco inny styl preferuje Artur Conan Doyle - twórca postaci Sherlocka Holmesa. Podobnie jak Piorot, Holmes jest genialnym detektywem, którego główną bronią w walce z niegodziwościami świata jest dedukcja. Tak samo jak bohater Agathy Christie, Holmes zawsze odkrywa kto kryje się za popełniona zbrodnią. Jednakże, w przypadku Doyle'a, czytelnik jeszcze przed rozwiązaniem dowiaduje się kto zawinił. Problemem nie jest tu pytanie: kto zabił?, ale jak udowodnić winę? I to zadanie Holmesowi udaje się zawsze. Tu pojawia się kolejna rozbieżność: o ile w przypadku Christie i Poirota przestępca zawsze zostaje ujęty (względnie ginie), o tyle w przypadku Doyle'a i Holmesa przestępca ma możliwość ucieczki, z czego często korzysta. Holmes nie zajmuje się łapaniem zbrodniarzy. Jego praca to udowadnianie im ich przewinień.

Współczesne spojrzenie na historie kryminalne jest nieco odmienne, nić w historiach z poprzednich epok. Obecnie autorzy starają się pokazywać prowadzących śledztwa jako zwykłych ludzi, z którymi można się utożsamiać. Lub też, jak w przypadku powieści Leonie Swann "Sprawiedliwość owiec", uwzględniać w treści książki walory poza kryminalne. Przede wszystkim w "Sprawiedliwości owiec" nie ma genialnych detektywów, właściwie wcale nie ma detektywów. Są tylko owce, całe stado owiec, którym wydaje się, że są detektywami i mogą rozwiązać tajemnicę śmierci swojego pasterza. Ich metod pracy są chaotyczne, niespójne i nielogiczne, żeby nie powiedzieć "głupie". Jednak to nie metody pracy liczą się najbardziej w tej powieści, której podtytuł brzmi "Filozoficzna powieść kryminalna". Głównym celem autorki było przedstawienie ludzi tak, jak mogłyby widzieć ich zwierzęta. A ich obserwacje są nad wyraz trafne i znacznie ułatwiają prowadzenie prywatnego śledztwa. Śledztwo to jest tak zawiłe, jak zawiłe są ślady owczych kopyt na pastwisku, ale ostatecznie sprawca zostaje ujawniony i ponosi karę (lub też jej nie ponosi, bo filozoficzny charakter powieści i nad tym każe się zastanawiać).

Tak prezentują się najsłynniejsi lub najbardziej niezwykli detektywi. Z edukacyjnego punktu widzenia, bardziej interesować nas będą przedstawiciele przeciwnej strony barykady. To oni noszą zwykle znamiona postaci psychologicznych i często to im właśnie poświęca się więcej stron (czy też ujęć). Nigdzie nie jest napisane, że przestępca koniecznie musi być jednocześnie czarnym charakterem. Zdarzają się przypadki porządnych przestępców jakkolwiek sprzecznie by to zabrzmiało. Najsłynniejszym przykładem jest bohater powieści Maurice'a Leblanca (w tym "Kryształowego korka") - Arsen Lupin. Znany jako włamywacz- dżentelmen, Lupin często staje w obronie pokrzywdzonych, przejmując rolę klasycznego detektywa z wszystkimi zaletami i wadami z tą różnicą, że sam Lupin nie tak kryształowy, jak tytułowy korek i często pokazuje pazurki. Jego pobudki nie zawsze są altruistyczne. Najczęściej Arsen liczy na bliższą znajomość z piekna kobietą i poszukiwanymi dobrami materialnymi.

Zdecydowanie mroczniejszą strone zbrodni reprezentuje swoja osobą Dexter Morgan bohater popularnego amerykańskiego serialu "Dexter" będącego ekranizacją serii nowel Jeffa Lindsey'a "Demony dobrego Dextera". Bohater prowadzi podwójne życie: na co dzień jest pracownikiem policyjnego laboratorium, bratem policjantki i synem policjanta. Kiedy jednak kończy swoją zmianę, zaczyna pracować na własny rachunek, wyszukując ofiary, zawsze winne jakichś zbrodni. Następnie w dokładnie wykalkulowany sposób dopilnowuje, aby jego klienci nie skorzystali z luk w systemie sądowniczym (chyba, że chodzi o Sąd Ostateczny). Jedyną pozostałością po nieszczęśnikach jest kropla krwi przechowywana w formie preparatu przez Dextera. Fabuła prowadzona jest w sposób wyważony i mroczny. Ten sposób opowiadania utrzymuje widza w niepewności przez cały czas trwania serii. Do końca nie wiadomo, kim jest tajemniczy morderca prowadzący z Dexterem mroczną grę. A rozwiązanie okazuje się równie zabójcze jak nóż bohatera.

O wiele więcej problemów sprawiliby psychologom bohaterowie lektur szkolnych: "Makbeta" Williama Szekspira i "Granicy" Zofii Nałkowskiej ze względu na złożoność ich psychiki. Ani Makbeta, ani Justyna nie są rasowymi czarnymi charakterami, zresztą dzieł, z których pochodzą nie da się zaliczyć do powieści kryminalnych (szczególnie "Makbeta", który jest dramatem), ale z punktu widzenia kryminalistyki ciekawy jest ich upadek. Dopiero w ich przypadkach widać prawdziwe zbrodni stadium zbrodni. "Granica" elementy kryminału zawiera jedynie na początku i w zakończeniu. Cała reszta to obraz pogłębiającego się szaleństwa bohaterki. Z kolei "Makbet" ma cechy pełnowartościowego kryminału z coraz bardziej pogrążającym się bohaterem. Choć i tutaj można by zapytać, czy Makbet naprawdę jest zbrodniarzem, czy tylko ulega zgubnemu fatum wywołanemu przez wiedźmy.

Niezależnie od przyjętej formuły, bohaterów, sposobów prowadzenia fabuły i zakończenia, trzeba pamiętać, że historie kryminalne rządzą się pewnymi prawami, co może wydawać się mało oczywiste. Są one silnymi dawkami emocji potrzebnymi każdemu, kto chce przeżyć prawdziwe niebezpieczeństwa nie wychodząc z domu i pozostając w wygodnym, przytulnym fotelu.

Anna Kaszczyszyn


Zaświadczenie online



numer online: 65 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: