Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
1148
rok szkolny
2004/2005

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Problemy z literaturą kobiecą

Wiele trudności przysparza termin "literatura kobieca", m.in. z powodu nasuwającego się pytania: czy wszystkie utwory pisane przez kobiety zaliczają się do literatury/poezji kobiecej ? Tego typu pytanie dręczą nie tylko czytelnika, ale także krytykę literacką.

Wobec tej kwestii staje także odbiorca, krytyk poezji Małgorzaty Hillar, która stanowić będzie przedmiot analizy niniejszej pracy. Dlatego, opierając się na stanie badań literatury feministycznej, spróbuję prześledzić jej najistotniejsze wyznaczniki i w ich aspekcie dokonać analizy i interpretacji tomu "Czekając na Dawida".

"Mechaniczne utożsamianie terminu "literatury kobieca" z pojęciem "literatura pisana przez kobiety" oznacza pójście na łatwiznę, albo też implikuje bezwarunkowy determinizm biologiczny". Współczesna krytyka feministyczna poszukiwała innych wyznaczników odrębności "literatury kobiecej", skoro te najoczywistsze, tematyczne zawodzą jako rozwiązania uniwersalne.


REKLAMA

Julia Kristera, w książce poświęconej strukturze języka poetyckiego, pisze o języku matriarchalnym. Miał to być sposób mówienia, wyzwolony spod logicznych reguł dyskursu "męskiego". Słowo odzyskuje związek z ciałem mówiącego, z rytmem jego narządów głosu. Kto może przemówić językiem matriarchalnym ? Dziecko, awangardowy poeta, wariat, eksperymentator, a zatem niekoniecznie - kobieta. Zdaniem Kristerej poezja awangardowa, np.: wiersze Chlebnikowa, stanowi powrót do wzorów języka matrchialnego, wskrzeszającego słowo w jego cielesności i odzyskującego - tłumioną na co dzień - swobodę autoekspresji.

Inna badaczka, Lucy Irigaray, posługuje się paradoksem, ucinającym wszelką dyskusję. Jej zdaniem, język kobiecy to język nie istniejący, niemożliwy, nie do wymówienia. O ile w klasycznej literaturze feministycznej m.in. w tekście Kristerej, język kobiecy (matriarchalny) stanowi opozycję wobec języka męskiego (patriarchalnego), to w wywodzie Irigaray specyfiką języka kobiet jest to, że nie da się go pomyśleć jako członu jakiejkolwiek opozycji lub przeciwstawienia.

Warto pamiętać, że badacze z kręgu krytyki feministycznej dobrze zdają sobie sprawę z paradoksalności własnego przedmiotu badań. Metafora "białego atramentu" (użytego oczywiście do zapisania białej kartki papieru) dobrze oddaje nieoczywisty status wieku trudno definiowalnych, nieuchwytnych pojęciowo kategorii, takich jak: literatura kobieca, styl kobiecy, język kobiecy. Anglosaska badaczka, Mary Jacobus mówiła wprost i bez zniechęcenia, o utopijności postulatów badawczych stawianych przez krytykę feministyczną, która stara się oswoić kategorie intuicyjnie wyczuwalne, ale trudne do precyzyjnego uchwycenia.

Mimo trudności w zdefiniowaniu takiego pojęcia jak literatura/poezja kobieca, Grażyna Borkowska w artykule "Metafora drożdży" próbuje uporządkować i sprecyzować wiadomości dotyczące tej odmiany wypowiedzi literackiej.

Celem mojej analizy będzie odpowiedzenie na pytanie: czy poezję Małgorzaty Hillar należy zaliczać do poezji kobiecej w rozumieniu kanonu sprecyzowanego przez Grażynę Borkowską ?

(...)


REKLAMA

Publikacja archiwalna do pobrania z serwera FTP.

Aby pobrać daną publikację wpisz jej numer:
i naciśnij > > >

UWAGA:
Numer ukazuje się w lewym górnym rogu okna danej publikacji.

Joanna Frelich


Zaświadczenie online



numer online: 124 gości

reklama