Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
11815
rok szkolny
2015/2016

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Recenzja książki Temple Grandin "Byłam dzieckiem autystycznym"

Książka Temple Grandin pt. "Byłam dzieckiem autystycznym" to kronika niezwykłej i inspirującej, prawdziwej historii z autyzmem w roli głównej, jaką przeżyła autorka. Zdiagnozowano u niej autyzm w wieku trzech lat. Oczywiście odtąd inteligentne dziecko z pragnieniem wiedzy, nie było w stanie poprawnie wyrażać siebie i kontrolować swojego zachowania. W końcu przeniesiona została z "normalnej" szkoły do szkoły dla dzieci z autyzmem. W tym samym czasie zaczęła cierpieć na "ataki nerwowe". W książce Grandin opowiada historię wyłaniania się z dziecka ogarniętego strachem do osoby która stała się profesjonalnym i światowym liderem w nie jednej, ale dwóch, zupełnie różnych dziedzin nauki. Wytrwałość i odwaga Grandin dała nadzieję i wgląd do świata autyzmu setkom tysięcy ludzi na całym świecie. Jeszcze więcej, dała perspektywa ogromnego potencjału ludzkiego ducha. Historia Grandin jest świadectwem odwagi kobiety, która pokonała poważną niepełnosprawność by prowadzić normalne życie. Mam nadzieję, że wszyscy nauczyciele i rodzice osób z autyzmem przeczytają i zrozumieją tę książkę".


REKLAMA

Jest to historia o tym, jak żyć z autyzmem. Grandin jest jedną z niewielu osób, którzy mają utrudnione życie przez wiele neurologicznych zaburzeń związanych z autyzmem. Przez całe życie, opracowała unikalne strategie radzenia sobie ze stresem. Przykładem jest jej słynna "maszyna do uspakajania bydła", na której się wzorowała tworząc ją na swoje potrzeby i czując jej kojące działanie.

"Temple Grandin, to ikona w świecie dobrostanu zwierząt, jest w istocie obca, z innego rodzaju miejsca", napisał Roger Caras, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. "Ona przybyła do nas z niemal niewyobrażalnego świata autyzmu i widzi nas we wspaniały, nowy i przejrzysty sposób.

W tej bezprecedensowej książce, Grandin dostarcza nam raport z kraju autyzmu. Pisanie z podwójnej perspektywy: naukowca i osoby z autyzmem, mówi nam, jak ten kraj jest doświadczany przez mieszkańców i jak udało się jej naruszyć jego granice i funkcjonować w świecie zewnętrznym. Wyłania się z myśli obraz, że jest to dokument o niezwykłej osobie, która z wdziękiem i klarownością stanowi pomost między jej stanem i naszym własnym, rzuca światło na zagadkę naszej wspólnej tożsamości.

Kiedy Temple Grandin (ur. 1947) była małym dzieckiem nie mówiła, nie lubiła być dotykana, nie chciała nawiązywać kontaktu wzrokowego. Lekarz powiedział jej matce, że powinna ją umieścić w specjalnym ośrodku. Jej matka zatrzymała ją w domu nie oddając do instytucji wychowawczej, wynajęła logopedę i nianię, wysłała ją do różnych szkół specjalnych, dostała się nawet do liceum i na studia. Grandin jako absolwentka szkoły średniej, zainteresowała się bydłem, opieką nad nim oraz przygotowaniem ich do rzeźni, zaczęła pisać artykuły o bydle i ostatecznie uzyskała stopień doktora w nauce o zwierzętach. Obecnie jedna trzecia bydła i świń hodowanych w Stanach Zjednoczonych jest obsługiwana w placówkach zaprojektowanych przez Temple Grandin.

Jej historia sprawia, że czytając ją łatwo zrozumieć, dlaczego tak wielu rodziców dzieci zdiagnozowanych na spektrum autyzmu jest sceptycznych co do rad i prognoz lekarzy. Jeszcze w 1950 roku, Grandin zostałaby uznana przez wielu ekspertów za umysłowo chorą, z uszkodzonym mózgiem lub schizofrenią. Autorka pokazała to, co sama nazywa "objawami klasycznego autyzmu". Brak mowy, słaby kontakt wzrokowy, napady złości, pozorowanie głuchoty, nie interesowanie się ludźmi, wpatrywanie się w przestrzeń. Doradza nam nie opierać na wrażeniu, ponieważ w jej przypadku nie ma wrażenia, które mogłoby właściwie ją ocenić jako człowieka.


Księgarnia HELION poleca:

Kiedy Grandin się urodziła było wiadome dla lekarzy, że nie ma nadziei, iż kiedykolwiek będzie rozwijać się normalnie i że najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie jej w instytucji. Jej matka uważała inaczej choć Grandin nie rozwijała się jak inne dzieci. Opracowała działania, których następstw nikt nie mógł przewidzieć. Stała się przez to znana ze swoich dokonań na polu autyzmu. Jedną z trudniejszych rzeczy w klasyfikacji zaburzeń, należących do spektrum autyzmu jest fakt, że istnieje wiele rodzajów problemów, które muszą zostać uwzględnione. Każdy z problemów dotyczy różnych obszarów mózgu. Grandin określa cztery główne obszary funkcjonowania, wszystkie neurologiczne leżące w naturze, jako wymagające rozwiązania: język/komunikacja, umiejętności społeczne, systemy sensoryczne i zaburzenia zachowania. Są to bardzo skomplikowane obszary i mogą mieć wpływ na osoby w jednej lub kilku dziedzinach, każda osoba może być dotknięte inaczej. Na przykład, wiele zdiagnozowanych osób ma problemy sensoryczne. Niektóre są bardzo wrażliwe na dotyk. Inne są bardzo wrażliwe na dźwięki lub odgłosy. Niektóre z nich są wrażliwe na różne kolorowe światła. Niektóre są bardzo wrażliwe na zapachy. Bez wchodzenia w szczegóły, wystarczy powiedzieć, że jest to prawie tak, że każde autystyczne dziecko jest niepowtarzalne i wymaga leczenia zaburzeńi kształcenia, tylko dla tej osoby. Mogę zrozumieć, dlaczego rodzice dzieciz autyzmem są gotowi, aby spróbować czegokolwiek w desperackim wysiłku, aby pomóc ich dzieciom mniej cierpieć i więcej się rozwijać.

Grandin używa własnego doświadczenia, literatury naukowej oraz anegdot zebranych na konferencjach i w rozmowach z rodzicami, aby zasugerować konkretne rzeczy do zrobienia lub czego unikać podczas wychowywania dziecka z ASD. Jej główną zasadą jest skupienie się na rozwijaniu stron mocnych i próbach przezwyciężenia deficytu. Największą siłą Grandin, jest jej zdolność do myślenia obrazami. Mówi, że nigdy nie myślała słowami. Słowa wyczarowują obrazy w jej głowie. Kiedy jej pamięć pracuje, opisuje że dzieje się to jak w bibliotece wideo, która wyciąga filmy lub zdjęcia z jej banku pamięci. Ona edytuje i miesza zdjęcia celem projektowania ich w umyśle. Grandin ma najwyraźniej, również pamięć fotograficzną. Potrafi spojrzeć na coś i utworzyć obraz w jej umyśle, a potem odtworzyć go słowo w słowo. Mówi, że jeśli wyleczono by ją z jej zaburzeń oznaczało by to, że będzie musiała zrezygnować z myślenia w obrazach, z czego nie chciałaby zrezygnować.

Nie wszystkie osoby ze spektrum autyzmu myślą obrazami, ale wiele robi to nieświadomie. Jest to poważny deficyt dla każdego, kto próbuje się podjąć leczenia takiej osoby. W rzeczywistości, to co wyniosłam z przeczytania książki Grandin to wiedza na temat istnienia wielu różnych zaburzeń neurologicznych, które przejawiają się w tak ogromnej gamie różnych objawów, prowadzących w zdumienie, że ktokolwiek wie lub domyśla się jak właściwie leczyć i kształcić osobę autystyczną. Konieczność, prób i błędów jest tutaj podstawowym sposobem diagnozowania, prognozowania i recepty na sukces. Dzisiaj, mózg dziecka może być zeskanowany istnieją bardzo wyrafinowane testy sensoryczne i poznawcze, które były niemożliwe do wykonania w czasach gdy Grandin była młoda. Niewielu miało szansę testowania na sobie urządzenia dla bydła. Trzeba geniuszu aby wyobrazić sobie i stworzyć urządzenie uspokajające dla autystycznej Grandin. Wiele chorych osób w tych czasach miało złe i niepożądane doświadczenia wywołane lekami uspokajającymi, które przyjmowane w nadmiarze potęgowały agresję. Jest też zrozumiałe, dlaczego wiele z tych osób było uzależnionych. Grandin nie była i nie jest uzależniona. Przyznała, że biorąc leki w sposób kontrolowany była bardziej spokojna ale mniej twórcza.

Jedną z rzeczy, która mnie ujęła u Grandin jest to, że ona zawsze wyraźnie odróżnia spekulację od rzeczywistości, i robi to za pomocą słów, a nie obrazem. Niektórzy czytelnicy mogą to oponować i spekulują, że "to jest czysta spekulacja", ale znalazłem w książce sygnały językowe wskazujące na jej naukowy umysł, umysł, który widzi różnicę między tym, czym są dowody a co jest wspierane dowodem. Na przykład, nikt nie wie co powoduje autyzm i Grandin nie udaje, że wie. To może przerazić niektórych czytelników, aby nie odrzucić tych, którzy są absolutnie pewni, że szczepionki powodują autyzm. Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej o tym przekonaniu, zalecam przeczytanie publikacji Mark i David Geier. Grandin wydaje się nie faworyzuje tego poglądu, jednak bierze pod uwagę. Jej zdaniem, przyczyną autyzmu jest genetyka. Hipoteza genetyczna nie wyklucza czynników środowiskowych. Oprócz szczepionek (dla których istnieje wiele dowodów), obwiniane są środki do czyszczenia domu, wirusy, zanieczyszczenia środowiskowe, takie jak metale ciężkie. Wiele dotychczasowych badań pokazuje, że autyzm jest chorobą neurologiczną. Ostatni artykuł na stronie sciencedaily.com potwierdza tą tezę. Najnowsze badania Centrum do Badań Autyzmu Szpitalu w Filadelfii mózgu niemowląt wskazują na znaczące różnice w funkcjonowaniu mózgu u 6-miesięcznych dzieci z wysokim ryzykiem, u których później rozwinął się autyzm a w stosunku do tych z wysokim ryzykiem, u których zaburzenie nie wystąpiło. To jednak nie koniec przełomowych doniesień. 23 marca 2012 roku czasopismo "Nature Translational Psychiatry" opublikowało informacje o odnalezieniu markera biologicznego dla autyzmu. Naukowcy laboratorium i centrum badawczego Uniwersytetu Uppsala (Szwecja) wraz z irańskimi badaczami, odkryli obiecujący biomarker. Przeprowadzono szczegółową analizę proteinową krwi dzieci zdrowych i tych ze spektrum autystycznym. Naukowcom udało się zidentyfikować różnice w budowie peptydów białka czynnika C3 (complement factor C3) dzieci zdrowych i autystycznych. Grandin radzi rodzicom próbować wielu rzeczy, korzystać z tych, które działają, i odrzucić te, które nie wydają się nie uzasadnione. Każde dotknięte autyzmem dziecko jest jak trudna układanka, która ma swoje własne unikalne rozwiązanie. Znalezienie tego co działa polega na próbie zrozumienia tego, co może wydawać się irracjonalne. (Bezsensowne zachowanie, np, napady złości, wpatrywanie się w przestrzeń, kołysanie się tam i z powrotem przez kilka godzin, wirowanie i pędzenie, trzymając ręce na uszach, itp.) Należy zauważyć, że Grandin jest bardzo świadoma problemu, rozumie i ostrzega przed pochopnymi wnioskami tylko dlatego, że jedna rzecz następuje po drugiej.

Większość książki jest własnym rozrachunkiem choroby Garndin ale też jej długą podróżą w chorobie. Książkę kończy rozdziałem w którym prezentuje swoje poglądy na temat religii. Została wychowana w duchu wiary i religii, ale nie wydaje się być członkiem żadnego kościoła czy wyznawcą konkretnej religii. Widzi "Boga" jako "życie" we wszechświecie, o religii myśli udzielając wskazówek moralnych. Grandin lubi teorię chaosu, ponieważ oznacza to, że pomysł może wyjść z choroby i przypadkowości. Odkryła mechanikę kwantową i uważa, że w jakiś sposób, daje jej to podstawy do wiary w duszę i rzeczy nadprzyrodzone.

Tak więc, jeśli szukasz dobrej książki filozoficznej, to ta nie jest dla ciebie, ale jeśli szukasz dobrej książki na temat autyzmu, sposobu pojmowania świata i myślenia obrazowego ta pozycja książkowa może okazać się satysfakcjonująca.

Bibliografia:
1. http://katarzynafrak.natemat.pl/7443,przelomowe-wyniki-badan-mechanizmy-genetyczne-autyzmu-zidentyfikowane
2. http://www.sciencebasedmedicine.org/chemical-castration-of-autistic-children-leads-to-the-downfall-of-dr-mark-geier/
3. Temple Grandin, "My Experiences as an Autistic Child and Review of Selected Literature".
4. Temple Grandin, "My Experiences as an Autistic Child"

Bożena Ciesielska
Szkoła Podstawowa
w Żabnicy


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 149 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: