Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
11904
rok szkolny
2015/2016

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Ekologia u Benedykta XVI

W opraciu o encyklikę Caritas in Veritate p. 1-20; 48-52.

Benedykt XVI w encyklice Caritas in Veritate zaczyna w pierwszym rozdziale od przesłania Populorum progressio. Po ponad 40 latach jej opublikowania papież przypomina o obowiązku zachowania tego, do czego zaprasza w niej nas Paweł VI. Od razu Benedykt XVI zauważa zmiany, jakie zaszły od tamtych czasów a które dotyczą rozwoju. W punktach 10- 20 papież pisze o ogólnie pojętym rozwoju w świecie. W punktach 48-52 poruszany będzie problem rozwoju dotyczącego środowiska.

Populorum progressio opublikowano po zakończeniu obrad Vaticanum II. Encyklika ta jest ściśle związana z nauką Soboru. Benedykt XVI podkreśla, jakie znaczenie ma Sobór dla samej encykliki Pawła VI. Sobór przypomniał powołanie Kościoła i jego rolę dla świata. Kościół służy światu w miłości i prawdzie. Kościół przekazuje prawdę. Paweł VI obierając taką właśnie wizję, we wspomnianej encyklice przekazuje światu, że Kościół stara się promować, pomagać w integralnym rozwoju człowieka. Tutaj Kościół pełni rolę publiczną nie ograniczając się do roli opiekuńczej czy edukacyjnej, ale promuje samego człowieka oraz powszechne braterstwo. Jednak taką promocję bez żadnych fałszywych ideologii Kościół może spełniać o ile działa w wolności. Drugą prawdą, jaką przekazuje Paweł VI jest to, że rozwój człowieka dotyczy całej osoby, wszystkich jej wymiarów. Postęp w świecie musi mieć jakieś odniesienie, cel, jak mówi Benedykt XVI, horyzontu. Takim horyzontem jest życie wieczne. Bez takiego odniesienia istnieje ryzyko, że postęp sprowadzi się do jednego celu a mianowicie do posiadania. Jeżeli żądza posiadania staje się celem to wtedy człowiek traci swoje należyte miejsce i staje się tylko narzędziem wykorzystywanym do złych celów. Innym problemem poruszanym w tej encyklice jest to, że długo uważano, że same instytucje, które powołano do gwarantowania praw do rozwoju, wystarczą. Niestety tak nie jest. To człowiek musi wziąć odpowiedzialność wraz z innymi za rozwój, ponieważ rozwój to przede wszystkim powołanie. Rozwój ten nie może być pozbawiony transcendentnej wizji osoby. Tu potrzeba Boga, bez Niego ryzykuje się odbieraniem praw do rozwoju albo obrania wizji człowieka samowystarczalnego. Dla Pawła VI to miłość chrześcijańska jest zasadniczą siłą rozwoju. Benedykt XVI przypomina o tym, co pisał Paweł VI w kwestii zagrożeń dotyczących samego rozwoju. Nie bez powodu, są one aktualne także dzisiaj. Pierwszym zagrożeniem jest ideologia technokratyczna, w której proces rozwoju powierzony tylko samej technice zostaje pozbawiony ukierunkowania. Jednak z drugiej strony pojawiają się poglądy, według których sam rozwój jest nieużyteczny. Wielu uważa, że taki rozwój jest nieludzki i degraduje człowieka. Papież broni tutaj dobrze ukierunkowany rozwój, same odkrycia naukowe są bardzo cenne i przyczyniają się do wzrostu o ile są dobrze wykorzystywane.


REKLAMA

Dalej Benedykt XVI przypomina o innych dokumentach Pawła VI ukazujących sens rozwoju. W Humanie vitae podkreślane jest znaczenie płciowości. Podstawą dla społeczeństwa jest para małżonków otwartych na życie. "Kościół uwydatnia z mocą tę więź między etyką życia i etyką społeczną, ze świadomością, że «nie może (...) mieć solidnych podstaw społeczeństwo, które - choć opowiada się za wartościami, takimi jak godność osoby, sprawiedliwość i pokój - zaprzecza radykalnie samemu sobie, przyjmując i tolerując najrozmaitsze formy poniżania i naruszania życia ludzkiego, zwłaszcza życia ludzi słabych i zepchniętych na margines". W adhortacji Evangelii nuntiandii Paweł VI pisze o związku ewangelizacji z rozwojem. Ewangelizacja musi brać pod uwagę aktualny stan, w jakim znajduje się człowiek i świat.

Oprócz wolności rozwój integralny człowieka potrzebuje prawdy. Więcej posiadać, więcej umieć powinno prowadzić do więcej być. Co to znaczy? Tutaj jest wiele odpowiedzi i to rodzi problem. Rozwój powinien być integralny a więc przyczyniać się do rozwoju każdego i całego człowieka zarazem. Powinien liczyć się przede wszystkim człowiek i cała ludzkość.

Zagadnienie rozwoju wiąże się z powinnościami człowieka w stosunku do środowiska. Dał je Bóg wszystkim, my korzystamy z niego będąc odpowiedzialni wobec ubogich i przyszłych pokoleń. Gdy natura lub sama osoba uznawane są za owoc przypadku czy determinizmu ewolucyjnego, słabnie wtedy świadomość odpowiedzialności. Dla wierzącego przyroda jawi się jako owoc działania stwórczego Boga. Gdy brakuje takiej wizji, człowiek może dojść do dwóch skrajności: widzieć przyrodę, jako pewne nietykalne tabu albo dopuszcza się wobec niej nadużyć.


Księgarnia HELION poleca:

Natura, która jest uprzednia w stosunku do człowieka, także jest powołaniem. Natura jest do dyspozycji człowieka, ale nie, jako coś złożonego z przypadków, lecz jako dar Boga. Jednak traktowanie natury wyżej od samej osoby ludzkiej też jest przeciwne właściwemu rozwojowi. Taka postawa prowadzi do neopanteizmu. Z drugiej strony jej technicyzacja też jest czymś przeciwnym i należy to odrzucić. "Środowisko naturalne to nie tylko materia, którą można dysponować według własnych zachcianek, ale wspaniałe dzieło Stwórcy, zawierające w sobie «gramatykę», wskazującą na cele i zasady mądrego, nie instrumentalnego czy samowolnego korzystania z niej".

Benedykt XVI porusza w kontekście środowiska problemy energetyczne. "Zawładnięcie nieodnawialnymi źródłami energii przez niektóre państwa, grupy władzy i przedsiębiorstw stanowi w istocie poważną przeszkodę dla rozwoju krajów ubogich. Nie mają one środków ekonomicznych ani na to, żeby mieć dostęp do istniejących nieodnawialnych źródeł energii, ani żeby finansować poszukiwania nowych i alternatywnych źródeł". Potrzeba jest solidarność, by przyszłe pokolenia żyjące zwłaszcza w krajach ubogich mogły mieć czynny udział w budowaniu lepszego świata, by nie były pozbawione bogactw stworzenia. Taki apel papież kieruje zgłasza do krajów bogatych i uprzemysłowionych. Przyszłym pokoleniom powinniśmy pozostawić ziemię w takim stanie, aby i one mogły godnie ją zamieszkiwać. Ważne jest, aby skutecznie używać a nie nadużywać zasobów.

W jaki sposób traktuje się środowisko, w taki traktuje się siebie. Papież pisze o hedonizmie i konsumpcjonizmie, które zauważa się w wielu częściach świata. Dla ochrony przyrody nie wystarczy działać żeby pobudzać czy hamować gospodarkę, ale potrzebna jest tu całościowa postawa moralna człowieczeństwa. Przy braku poszanowaniu życia, osoby ludzkiej gubi się pojęcie ekologii człowieka a wraz z nim pojęcie ekologii środowiska. Takie niebezpieczeństwo zachodzi także, gdy uważa się za coś sztucznego poczęcie, ciążę i narodziny człowieka.

Przemysław Śniegowski


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 157 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: