Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
11984
rok szkolny
2015/2016

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Gorący temat: "Sześciolatki w szkole"

To już moja druga "edycja" sześciolatków w pierwszej klasie. Pierwszego września pełna obaw, spoglądałam na "maleństwa" przekraczające próg szkolny. Oto "kruszyny" kurczowo trzymające się matczynych rękawów ruszyły na podbój wiedzy i nauki. Rodzice powierzyli mi swoje największe skarby, a ja z pokorą patrzyłam na nich i myślałam: Czy dam radę?, Czy rozumieją?, co mówię?, Jak odnajdą się w szkolnej rzeczywistości? Czy da się im zbudować wspierający się zespół?


REKLAMA

Dziecięca szczerość i naturalna w tym wieku otwartość pozwoliły nam na szybkie poznanie się i zbudowanie dobrych relacji. Wspólnie ubolewaliśmy nad utratą zęba przez Antosia, zbitym kolanem Bartka, czy kleksem w zeszycie Natalki. Zachwycaliśmy się nową bluzeczką Nadii i pięknym głosem Amelii.

Widziałam, jak drżała im ręka, kiedy stawiały pierwsze literki i cyferki. Byłam dumna widząc w zeszytach kolorowe szlaczki, kształtne znaki. Co prawda każdy z nich miał własne tempo pracy, ale kompetentna i szybka pomoc specjalistów pozwoliła osłabić zaistniałe deficyty. Nie mogę pominąć ogromnego wkładu pracy rodziców w edukację i rozwój dzieci. Ich zrozumienie i zaangażowanie z dnia na dzień przynosiło pożądane efekty. Udało się! Ale nie samą nauką człowiek żyje. Moje dzieci okazały się prawdziwymi artystami. Ich występy w spektaklach teatralnych, konkursach były szansą na odniesienie sukcesu, który w tym wieku jest tak ważny.

Mija pierwszy semestr naszej wspólnej nauki. Wszyscy pokonaliśmy najtrudniejsze przeszkody, tym bardziej, że:
1. Okres adaptacji trwał tyle ile było konieczne.
2. Program i tempo pracy dostosowany był do indywidualnych możliwości dziecka.
3. Czas pracy wyznaczony był możliwościami dziecka.
4. Dzieci miały swoje miejsce do pracy i zabawy.
5. Korzystały z opieki w świetlicy i obiadów.
6. Wspierano ich rozwój na zajęciach wyrównawczych lub kołach zainteresowań.
7. W razie potrzeby mogły skorzystać z pomocy psychologicznej i pedagogicznej.

Czy moje dobre doświadczenia z pracy z sześciolatkiem, to tylko zbieg sprzyjających okoliczności, czy jednak przesłanka do powiedzenia, że sześciolatek w szkole "daje radę"? Tego dowiem się na pewno z czasem, chociaż dzisiaj jesteśmy fajną, zgraną drużyną, a może w przyszłości najlepszą klasą w szkole. Wiek na pewno w niczym nam nie przeszkodzi.


Księgarnia HELION poleca:

Podsumowanie:
Uczę obecnie w klasie mieszanej (połowa sześciolatków, połowa siedmiolatków). Nie ma między nimi żadnej różnicy. Są na takim samym etapie rozwojowym. Konstrukcja programu pozwala każdemu z nich spokojnie przejść pierwszy etap edukacji. Nie widzę zatem przyczyny kurczowego trzymania się przedszkoli (oddziały zelówkowe), chociaż oczywiście każda decyzja rodziców powinna być gruntownie przemyślana.

Beata Witkowska
Szkoła Podstawowa nr 4
w Będzinie


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 112 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: