Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
12016
rok szkolny
2015/2016

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Magia słowa - stworzyć kobietę jego mocą - na podstawie Antoniego Libery "Madame"

Słowo ma moc oczyszczającą, kreuje świat, tworzy myśli człowieka, w końcu pozwala te myśli urzeczywistniać. Wyzwala w człowieku to, co jest w nim prawdziwe, każde ma jakąś wartość, coś ze sobą niesie. Bardzo ważna jest chwila, w której jest ono wypowiadane lub napisane, gdyż na proces tworzenia słów składa się wiele czynników: nastrój, samopoczucie człowieka, jego nastawienie do życia, chęć uzewnętrznienia się w danym momencie.

Język ma władzę, jest czymś, co pozwala na kreowanie rzeczywistości, ale nie wszystko można poprzez nie wyrazić. Są takie chwile, przeżycia, których nie da się ubrać w słowa. Nie da się ująć w ich ramy uczuć do kobiety ani tajemnicy, którą w sobie skrywa. Mogłoby się wydawać, że samo nazwanie uczuć stanowi dotarcie do ich sedna, ale nazwanie to nie wszystko, gdyż człowiek często nie jest w stanie ucieleśnić w słowie tego, co tkwi gdzieś na dnie jego serca.

Bohater książki Libery "Madame" próbuje zaradzić niedosytowi spowodowanemu ograniczoną władzą słów, właśnie poprzez próbę udowodnienia, jak wielką władzę mogą one mieć. Wyzwalają, zaspokajają tęsknotę za... nie wiadomo czym. Stanowią formę dla porywu miłości. Bohater z jednej strony przyznaje się do pewnej słabości w stosunku do kobiety, gdyż poprzez słowa zaspokajał tę tęsknotę, z drugiej jednak nie musi ona być tęsknotą za kobietą. Uczucia znalazły formę, przybrały kształt, ale poprzez to zatraciły swój koloryt, same się obnażyły.


REKLAMA

O wyćwiczonym na pamięć tekście z Fedry bohater mówi, że słowa mówiły same. Bohater im ufa, więc daje się ponieść ich sile, one go prowadzą, mówią za niego. Wydaje się, że on ma je w posiadaniu, gdy tymczasem to one nim zawładnęły. Twierdzi, że jest wyposażony w iskrę bożą, może więc nie zdaje sobie sprawy, że w pełni go zniewalają i że same domagają się nazwania rzeczy, zjawisk, uczuć i przelania tego na papier. Słowa zdają się być tu upersonifikowane, nabierają wartości, jaką jest życie, same ożywają. Żyją dzięki wspomnieniom, dzięki ciągłemu powracaniu do rzeczy już nazwanych, istnieją. Bohater Madame ma ogromną potrzebę pisania, uzewnętrznia się w sposób, w którym słowa nabierałyby życia.

Pisanie ma moc oczyszczającą, człowiek piszący daje upust swojej wyobraźni, przelewa na papier to, czym pragnie się podzielić z innymi lub dlatego, że potrzebuje rozrachunku z samym sobą. Słowa wiele pamiętają. Poprzez przywoływanie wspomnień, pomagają zrzucić z człowieka to, co go boli i nie daje spokojnie żyć. Oczyszczają.

Pisanie pozwala człowiekowi lepiej poznać swoje "ja". Chęć takiego tworzenia rzeczywistości musi mieć jakiś cel, bo, jak mówił bohater Libery: (...) liczyć na coś więcej niż ukojenie przez słowa było głupotą, czyli cel musiał być inny. "Urzeczywistnianie słowami" pojmował w określony sposób: (...) Zadośćuczynienie przez mowę (...) miało polegać na podjęciu pewnej gry, w której wypowiadane słowa i zdania mieniłyby się znaczeniami, a także zyskiwałyby na sile: stawałyby się czymś więcej niż tylko środkiem komunikacji, stawałyby się pewnego rodzaju faktami. Inaczej mówiąc, pewna cząstka rzeczywistości miała zostać w tej grze sprowadzona do języka. Ulotne dźwięki o umownym sensie miały być z krwi i kości". Można się zastanowić, na ile bohater jest w stanie kontrolować znaczenia słów, a na ile zdaje się na ich żywioł. Sam siebie ostrzega: Nie zdawać się na przypadek, w którym słowo odegra swą czarodziejską rolę, lecz działać z rozmysłem w tym celu.

Warto się zatrzymać przy określeniu roli słów jako czarodziejskich. Bohater wyjaśnia: Nieraz już w życiu przekonałem się, jak wiele mogą zdziałać (...). Potrafiły nie tylko zmieniać rzeczywistość, potrafiły ją tworzyć, a w szczególnych wypadkach - nawet ją zastąpić. Czyli bohater potwierdza, że to, co pisze, może być prawdziwe, ale może też być przetworzeniem w pisanie wyobrażenia o rzeczywistości. Takie myślenie potwierdza tezę o oczyszczającej roli słowa.


Księgarnia HELION poleca:

Ma więc ono czarodziejską moc dlatego, że może tak sprawić, ale także dlatego, że może zmienić rzeczywistość, a nawet stworzyć nową. Przykładem na to jest rozmowa chłopaka z uczniem liceum. Wyobraźnia bohatera tworzy historię, którą urzeczywistniają słowa. Jest w niej trochę prawdy, ale stanowią ją nieliczne fakty, reszta jest dotworzeniem, dopowiedzeniem, a wszystko razem tworzy całość. Słuchacz bohatera nie jest w stanie zakwestionować jego mowy, przyjmuje tę wykreowaną słowami rzeczywistość jako obiektywną.

Słowa, szczególnie pisane, mają ogromne możliwości, mogą tworzyć świat, zmieniać ludzi, mogą też pozwolić bawić się sobą. Z pozoru niewinna zabawa słowami, doprowadziła do poważnych zmian w życiu bohatera Madame.

Zafascynowany teatrem, uwielbiający słowa, zaczynał nimi żyć, owładnęły nim. Jednak, gdy zdarzyła się sytuacja, w której one przestały istnieć (chodzi o zbliżenie Madame i Dyrektora), chłopak nazywa to zdradą słowa. Ono staje się ciałem w milczeniu, ono staje się bez słowa.

Bohater bawi się językiem w rozmowach z Madame, czyni to zarówno w myślach, jak i w rozmowie z nią. Rzeczywisty dialog między nim a Madame jest bardzo oryginalny, chłopak wplata do swoich kwestii cytaty. To rodzaj słów w słowach.

Warto się przyjrzeć sposobowi tworzenia Madame poprzez słowo. Bohater pragnął przeżyć w swoim życiu coś niepowtarzalnego, zakładał grę w stosunku do Madame. Nie zdawał sobie z początku sprawy, że w życie każdego mężczyzny jest wpisana kobieta, że jej tajemnica o niej zmienia jego samego, że czasem jest jego uzupełnieniem, choć często zniewala.

Słowa pomagały chłopakowi w odkrywaniu Madame. Jednak sam język nie wystarczył. Została owa tajemnica, tkwiąca w samej kobiecie, której nie daje się ująć w ramy słowne. Bohater mówi: Owo jej nowe oblicze, jakie ukazywała w szczególnej sytuacji, pogodne i naturalne, męskie i czułe zarazem, pełne uroczej przekory i dowcipnego wdzięku, wzbudzało dławiące pragnienie... no właśnie, czego?... Czego?! Czym miałoby być spełnienie tej dojmującej tęsknoty? Jak miałoby się ziścić?.

Zapewne miało się ziścić przez słowa, ich czarodziejską moc, pozwalającą na kreowanie rzeczywistości. Jednak, jak to już było wcześniej wspomniane, słowa często "mówią się same", one także mogą kierować myślami człowieka.

Kobieta zostawia po sobie coś, czego nie da się określić, nazwać. Bohater próbuje to odkryć, założona wcześniej gra, też polegała głównie na grze słownej (dialogi, wypracowanie o Wodniku i Pannie, wspólne czytanie fragmentów Fedry). Nie poznał, jak to określił, istoty rzeczy, miał dostęp jedynie do zjawiska.

Chłopak otrzymał od losu jeszcze jedną szansę, choć już w czasie studiów, a było nią przeprowadzenie lekcji francuskiego w liceum. Mówi: Przeniknę ją, zdobędę, niejako stając się nią! Poznam ją przez - wcielenie. I tym razem słowa, choć mówione, miało odegrać kluczową rolę. Poprowadzenie tej lekcji było znowu grą, numerem popisowym chłopaka. Zatracił chyba jednak swój cel, za bardzo skupiając się na sobie. Działając słowami z rozmysłem, nadawał kształt swoim marzeniom, tęsknocie i wyobrażeniu o Madame, na miejscu której się znalazł. Bohater wypowiada nawet słowa: Tak, byłem Madame. Czułem ją wreszcie -sobą. Rozumiałem, kim była i jak mnie mogła postrzegać. Tyle tylko, że, jak to określił, był Madame na jednej tylko płaszczyźnie. Twierdził, że był nią poprzez wypowiadane przez siebie słowa. Może poprzez to odkrył jakąś jej cząstkę w sobie, ale ona sama nadal pozostawała nieodgadniona.

Potęga wyobraźni jest ogromna. Bohater demaskuje się: Więc może i Madame, może i całe j e j życie wcale nie było takie, jak mnie się przedstawiało? Może sam wszystko stworzyłem... (...). Tak naprawdę nie chodzi tu o osobę Madame. Tworzenie fikcyjnej historii przez chłopaka na kanwie prawdziwych faktów zdaje się to potwierdzać. Madame jawi się jako istota bezcielesna, jest tworem wyobraźni, pisanie o niej to popis erudycji, zachłyśnięcie samym aktem opowiadania.

Pisanie o tęsknocie za kobietą, nie jakąś konkretną, za każdą, jest mężczyźnie potrzebne. Próbuje w ten sposób odnaleźć się w niej, dotknąć jej tajemnicy. Bohater, już jako dorosły człowiek, tłumaczy się: Z czasem jednak, gdy praca zaczęła nabierać rozpędu, gdy chwyciłem wiatr w żagle i zaczęło mnie nieść, zmieniłem podejście do rzeczy; przestałem pisać ot tak, przestałem się tym leczyć; zacząłem z rozmysłem tworzyć - komponować, formować (...). Jednak wobec takiej deklaracji postać Madame wydaje się odległa. Tak naprawdę chodzi tu o siłę, magię słowa w procesie kreowania kobiety. Cytaty pochodzą z książki Antoniego Libery, Madame, Wydawnictwo Znak, Kraków 2000.

Anna Kłosińska


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 102 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: