Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
13093
rok szkolny
2018/2019

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Wychowanie na wzór siebie i autorytety we współczesnym modelu wychowawczym

Już ponad dwadzieścia pięć lat jestem wychowawcą, stąd rozumiem i dostrzegam, że problem, jakim jest dla nauczyciela wychowywanie podopiecznych na swój obraz i podobieństwo, nie jest tylko czysto akademicki.

Dlaczego tak się dzieje i co jest tego przyczyną? Dlaczego bywa, że nauczyciel, zamiast rozwijać w wychowanku jego indywidualne cechy i predyspozycje, stara się w nim wyrażać siebie? W ten sposób postępując, choćby w najlepszej wierze - zmagamy przecież z wieloma złożonymi problemami wychowawczymi, zapominamy, że wychowywanie polega na tym, żeby jak najszybciej być niepotrzebnym wychowankowi. A niestety zagrożenie to czyha każdego dnia.


REKLAMA

Współcześnie proces wychowawczy poszedł w kierunku zwiększania swobody wychowanków. Jednak dało to, jak się w niedługim czasie okazało tylko pozorny zysk. Wychowawca musi wskazywać, że zaspokajanie wszelkich potrzeb, pomysłów i zachcianek jest procesem rodzącym z czasem problemy, związane z brakiem przystosowania do życia społecznego. W związku z tym, naszym zadaniem jest pomóc młodemu człowiekowi w dostosowaniu się do społecznych wymogów, w dostosowaniu się do obowiązujących reguł w danej szkole. To na nas spoczywa, także nauczenie młodego człowieka życia pod presją czasu i szkolnych, czy studenckich obowiązków. Jedną z metod, z których powinniśmy korzystać jest oparcie się na autorytetach. Dlatego należy obecnie dążyć do przywrócenia znaczenia autorytetów, a nie tylko opierać się na rozsądku, którego reguły dyktuje otaczająca nas rzeczywistość.

Jak sprostać temu wyzwaniu? Problemom przed jakimi stajemy, możemy przeciwstawić się poprzez nawiązanie współpracy różnych środowisk wychowawczych. Celem działań podejmowanych przez wychowawców musi być, także bezpośrednia i pośrednia pomoc rodzicom. Nie możemy pozostawić ich, samym sobie, w obszarze oddziaływań wychowawczych w stosunku do swoich dzieci. To my jesteśmy profesjonalistami i to dzięki mam możliwe jest podniesienie stopnia ich refleksyjności (z czym często, jak dowodzą moje obserwacje są problemy). W ten sposób możemy nadać ich działaniom aspekt pedagogiczny, a przez to poprawić funkcjonowanie konkretnej rodziny, a w konsekwencji całego społeczeństwa. Jak to osiągnąć? Nie tylko literatura, czasopisma, poradniki i media są źródłem wiedzy wychowawczej. To przede wszystkim szkoła może, i powinna wpływać na podniesienie jakości wychowania w rodzinie. Dzieje się tak dzięki bezpośredniej formie kontaktów z rodzicami w szkole. Szkoła powinna uczyć, pokazywać jak żyć oraz jak zmieniać swoje życie i życie społeczeństwa. Do tego niezbędna jest właściwa współpraca wychowawców z rodzicami i opiekunami uczniów. Jednocześnie pamiętać musimy przy tym, że środowisko rodzinne jest niepowtarzalne, stanowiąc miejsce, w którym dziecko poznawało pierwsze zachowania, że to rodzina jest tym miejscem, w którym decyduje się (początkowo samodzielnie, potem wspólnie ze szkolą i innymi placówkami, organizacjami), jaki będzie miał przebieg proces wychowania. Dodając do tego rosnącą rolę mediów społecznościowych, widzimy przed, jakże trudnym zadaniem musimy na co dzień stawać. Często wręcz słyszę, że w związku z tym, podejmowany w szkole przez nauczycieli wysiłek wychowawczy, jest „walką z wiatrakami”. Ale czy zwalnia nas to z odpowiedzialności? Nie.


REKLAMA

Co więcej, zadaniem pedagogów jest wpływanie na inne osoby zaangażowane w proces wychowania. Odpowiedzialność pedagogiczna we współczesnym świecie została podzielona. Nauczyciel nie jest monopolistą prowadzącym proces wychowawczy podopiecznych, mimo spędzania przez uczniów dużej części dnia w szkole. Świadomość tego stanu rzeczy musi przyświecać procesom pedagogizacji. Zadaniem wychowawców jest przekazywanie dzisiaj młodym ludziom sensu życia. W czasach globalizacji, anonimowości i zagubienia to postawa pedagoga, jego przekonanie do głoszonych wartości może się okazać najlepszym środkiem przekazu. Bo celu w życiu, jego sensu, systemu wartości, przyjętych wzorców i autorytetów, nie da się wmówić, ani nie da się narzucić. Dzisiejszy wychowawca musi być wręcz przygotowany na krytykę swojej wiarygodności. Sposobem na znalezienie drogi przekazu, jest nawiązywanie więzi wzajemnego zaufania z wychowankami. Nie jest to sprawa prosta, ale trzeba zdać sobie sprawę, że nauczanie jest sztuką. A skoro tak, to od wychowawców wymagane jest nie tylko dobre przygotowanie merytoryczne, ale i umiejętność nawiązywania kontaktu, a w wielu przypadkach, wyjścia poza utarte ramy zachowań i improwizowania, reagowania na bieżące zdarzenia.

Podsumowując, stosunek wychowawca-wychowanek powinien opierać się na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Współdziałanie w wychowaniu jest niezbędne, jeżeli przyjmiemy, że każda istota ludzka posiada swoją autonomię, swoją wyjątkowość i niepowtarzalność.

Literatura:

  • A. Stanowski, Wychowawca jako podmiot i przedmiot miłości w poszczególnych okresach rozwojowych dziecka czy wychowanka, w: A. Bień, W. Samoliński, Adam Stanowski. Wychowawca. Społecznik. Chrześcijanin, Lublin 1996
  • Krzysztof Konarzewski, O wychowaniu w szkole, w: Krzysztof Kruszewski, Sztuka nauczania. Czynności nauczyciela, Warszawa 1998
  • O. Speck, Być nauczycielem, Gdańsk, 2005
  • S. Kawula, Pedagogizacja rodziców, Warszawa 1993
  • T. Sokołowska-Dzioba, Edukacja prorodzinna jako istotne wsparcie dla prawidłowych oddziaływań wychowawczych nauczycieli, w: Kształtowanie umiejętności wychowawczych, Lublin 2002

    Agnieszka Przeździecka


  • Zaświadczenie online



    numer online: 82 gości

    reklama