Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
2133
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Trudne dziecko trudnych rodziców

Z pewnością pojawiło się już mnóstwo publikacji na temat znaczenia środowiska rodzinnego dla rozwoju i wychowania dziecka. Jednak temat ten pozostaje wciąż aktualny, zwłaszcza w obecnym czasie, gdy wychowanie dzieci coraz częściej pozostawiane jest szkole i innym instytucjom państwowym.

Rodzina to najważniejsze środowisko wychowawcze; jej obowiązkiem jest przede wszystkim zapewnienie podstawowych potrzeb socjalno-bytowych oraz opiekuńczych. W szkole często obserwuje się sytuacje, gdzie dzieci sprawiają trudności wychowawcze, mając obojga rodziców, dobre warunki materialne, mieszkaniowe. Dzieje się tak wtedy, gdy rodzice przez długi okres czasu przebywają za granicą. Przyczyna jest oczywista - konieczność zarobku w celu utrzymania rodziny. Trudno ustalać, na ile sytuacja bytowa faktycznie zmusza rodziców do szukania pracy za granicą, a na ile jest to już pewne przyzwyczajenie. W każdym razie, dziecko takich rodziców w pewnym sensie jest sierotą społeczną. Bo czy prawdziwą miłością rodzicielską jest ta, którą bez oporów można nazwać "pieniądz" czy "bogactwo"? Często rodzicom wydaje się, że wspaniałymi prezentami i nieustanną gotówką zrekompensują dziecku swą nieobecność. Jednak od wieków wiadomo, że żadne dobra materialne nie zastąpią ani dziecku, ani też dorosłemu bliskości drugiej, kochanej osoby.


REKLAMA

Brak rodziców to jedno, a wynikający stąd brak wychowania - to drugie. Rodzice, przebywając z dala od swojej pociechy nie są w stanie, mimo najszczerszych chęci i codziennych rozmów telefonicznych, w pełni kontrolować codziennego życia dziecka. Nie oszukujmy się - pozostawienie dziecka pod opieką dziadków czy starszego rodzeństwa nie gwarantuje z ich strony dopilnowania i właściwej kontroli, tak potrzebnej w dobie wielu zagrożeń ze strony niewłaściwego środowiska, Internetu, czy nawet uzależnień od alkoholu czy narkotyków.

Oczywiście nie można uogólniać i stawiać "pod kreską" nieodpowiedzialności wszystkich rodziców przebywających za granicą, zwłaszcza że pieniądze to tylko element, jakby narzędzie i szantażu ("jak mnie nie posłuchasz to nie kupię Ci nowego komputera"), i nagrody czy kary stosowanej w wychowaniu przez wielu rodziców, nawet tych, którzy teoretycznie każdego dnia poświęcają jakąś chwilkę swym dzieciom.

Trudne dziecko, opuszczone przez pracujących za granicą rodziców, w szkole tak naprawdę nie zawsze jest trudne, bo problem tkwi w niewłaściwym postępowaniu jego matki i ojca oraz braku cierpliwości czy też nieświadomości jego opiekunów. W szkole może zaistnieć sytuacja, że uczeń taki sprawia pewne problemy wychowawcze - nie uczy się, wagaruje, daje zły przykład innym, może też wchodzi w pewne nieformalne grupy przestępcze ale sprytnie to ukrywa przed rodzicami, bo przecież przez telefon można wykreować się na cudowne i idealne dziecko. W takim przypadku ważna jest rola szkoły - ma ona prawo, zgodnie z art. 572 kodeksu postępowania cywilnego zawiadomić sąd opiekuńczy w celu przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, "w celu ustalenia danych dotyczących małoletniego i jego środowiska, a w szczególności dotyczących zachowania się i warunków wychowawczych małoletniego, sytuacji bytowej rodziny, przebiegu nauki małoletniego i sposobu spędzania czasu wolnego, jego kontaktów środowiskowych, stosunku do niego rodziców lub opiekunów, podejmowanych oddziaływań wychowawczych, stanu zdrowia i znanych w środowisku uzależnień małoletniego" (art. 570 KPC). W takim przypadku sąd opiekuńczy z kolei może przydzielić kuratora sądowego, aby zapobiec dalszej degradacji i pomóc w osiągnięciu samokontroli i lepszym poznaniu swoich praw i obowiązków.

Bardzo ważne zarówno dla nauczycieli jak i rodziców jest to, aby na czas dłuższej ich nieobecności przydzielić dziecku opiekuna prawnego, który mógłby za niego decydować w istotnych dla niego sprawach. Ponadto, w przypadku poważnych konfliktów nauczycieli z uczniem szkoła nie ma obowiązku rozmawiać z kimś, kto zajmuje się dzieckiem - musi to być albo rodzic, albo opiekun prawny. Teraz rodzice są bardzo "wrażliwi" na "krzywdę", jaką wyrządza się niekiedy ich dziecku w szkole, a więc i nauczyciele muszą być przygotowani na dyskusje z takimi rodzicami. Szkoła nie musi się odwoływać do sądu czy policji - jest to ostateczność. W każdej niemal szkole jest pedagog szkolny, którego jednym z naczelnych zadań jest rozpoznawanie indywidualnych potrzeb uczniów oraz analizowanie przyczyn niepowodzeń szkolnych, systematyczne rozpoznawanie i diagnozowanie zagrożeń związanych z uzależnieniem i innymi przejawami niedostosowania, prowadzenie działalności informacyjnej i poradnictwa w tym zakresie, prowadzenie działań wychowawczych, zapobiegawczych i interwencyjnych wśród uczniów zagrożonych uzależnieniem lub innymi przejawami niedostosowania społecznego. Zatem jeśli pedagog szkolny, we współpracy z wychowawcą i rodzicami, odpowiednio wcześnie zareaguje, podejmie odpowiednie środki i działania, to prawdopodobnie w ten sposób pomoże "trudnym" dzieciom uniknąć państwowej kontroli. Miejmy nadzieję, że może też choć w małym stopniu wychowa rozkapryszonych rodziców.

Nauczyciele zatem są obowiązani ciągle pamiętać, że praca w szkole, to w znacznej mierze wychowywanie cudzych dzieci, a niekiedy też ciężkie "starcia" z rodzicami. Jednak warto podejmować próby kształtowania charakteru nowych pokoleń i mieć nadzieję, czy łudzić się, że te wysiłki zostaną docenione.

mgr Anna Marecik
Zespół Szkół w Woli Dębińskiej


Zaświadczenie online



numer online: 89 gości

reklama