Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
2215
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Lęki u dzieci

Lęk jest uczuciem ludzi, którzy świadomi są swego istnienia. Każdy człowiek się boi. Każde dziecko doświadcza tego uczucia. Jest to jak najbardziej normalny stan psychiczny. Nieodczuwalnie żadnego strachu ani lęku nie jest świadczy o zdrowiu psychicznym. Przeciwnie. Świadczy o deficycie psychicznym. Skazuje człowieka na niezróżnicowanie sytuacji bezpiecznych i niebezpiecznych.

Pierwotnie ludzie bali się zewnętrznych czynników zagrażających ich bezpieczeństwu i życiu (drapieżne zwierzę, pożar, powódź). W miarę postępu cywilizacji lęk u ludzi stawał się coraz bardziej intelektualny. Człowiek zaczął bać się sytuacji typu - poniżenie, odrzucenie, utrata dobrego imienia, utrata statusu majątkowego lub społecznego. Jednak w aspekcie psychicznym lęk, niezależnie od tego co go powoduje, zachowuje swoje znaczenie jako sygnał ostrzegawczy. Dlatego ważne jest aby pozwolić dziecku się bać i pozwolić wyrażać swój lęk, mówić o nim. Nasza rola polega na tym, aby uczyć dziecko reagować adekwatnie do rzeczywistego zagrożenia, wygaszać (łagodzić) lęki nieracjonalne, mądrze rozwiązywać sytuacje, które są rzeczywistym i uzasadnionym powodem lęku. Jeśli chodzi o lęki typowe dla wieku dziecięcego to Herbert twierdzi, że dzieci same wyrastają z leków tak, jak wyrastają z różnego rodzaju zabaw i zabawek.


REKLAMA

Na potrzeby naszych rozważań konieczne jest zróżnicowanie dwóch terminów: "lęku" i "strachu". Strach jest to zachowanie wrodzone, którego rola polega na jak najlepszym, skutecznym przystosowaniu do zmieniającego się i zagrażającego środowiska. Niemowlę, u którego nie powstały jeszcze mechanizmy psychiczne powodujące lęk, reaguje strachem na silny dźwięk, ból, zaburzenia równowagi, głośno uzewnętrzniając emocje. Jeśli tym bodźcom towarzyszą np. określone słowa lub inne czynniki, uczucie strachu przeżywane przez dziecko rozszerzy się wkrótce na te czynniki. Obserwując osoby przeżywające uczucie strachu, powielamy ich reakcje na bodziec, który je wzbudził. Strach towarzyszy nam od początku do końca naszych dni. Strach jest więc reakcją na czynniki zewnętrzne i bodziec wewnętrzny jakim jest ból. Lęk powstaje w momencie wyobrażenia sobie zagrożenia. Jest zatem procesem wewnętrznym, który ma na celu ochronę przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Pierwotny jest więc strach, a lęk - jakkolwiek pojawiający się na jego bazie - z czasem staje się coraz bardziej niezależny. Tak rozumiany lęk powstaje w toku rozwoju dziecka i początkowo pojawia się w momencie wyobrażania sobie ubiegłej sytuacji strachu. Pierwsza ewolucyjnie faza lęku to lęk odtwórczy - taki, który pojawia się jako wyobrażenie zagrożenia, jakie w formie strachu dziecko przeżyło uprzednio. Jest to wiec lęk związany bezpośrednio z doświadczeniami i przeżyciami dziecka. Dzieci żyjące w silnie traumatycznym (urazowym, pełnym zdarzeń powodujących napięcie psychiczne) środowisku będą w niemal permanentnym lęku (odtwórczym) - w ich pamięci będzie często powracało wspomnienie sytuacji zagrożenia. Później, z wiekiem, z postępującym rozwojem poznawczym, umysłowym dziecka, pojawia się lęk wytwórczy, związany z rozwijającą się wyobraźnią dziecka. Dziecko posługując się własną wyobraźnią oraz rosnącą wiedzą o świecie tworzy swój własny świat lęków. Lęki te świadczą o dynamicznym rozwoju procesów umysłowych. Wydaje się, że dzieci bardzo sprawne intelektualnie, o bogato rozwiniętej wyobraźni, wytwarzają więcej "straszaków" niż ich rówieśnicy. U dzieci upośledzonych umysłowo jest więcej lęków odtwórczych. Zarówno jeden jak i drugi rodzaj lęków w sprzyjających okolicznościach utrudnia, a czasem uniemożliwia prawidłowy rozwój dziecka. Dziecko żyjące w środowisku pełnym realnych zagrożeń, przeżywające permanentnie lęki odtwórcze, nie jest w stanie swobodnie rozwijać się emocjonalnie i umysłowo, jest jakby blokowane przez lęki w swoim rozwoju. Ujmując to obrazowo: "jego 'energia psychiczna' jest zużytkowywana na codzienne pokonywanie napięcia lękowego, a nie na chłonięcie wiedzy, zdobywanie nowych umiejętności, rozwijanie uzdolnień." Nadmierny rozwój lęków wytwórczych, nasilających się na zasadzie "błędnego koła" może w sprzyjających okolicznościach prowadzić do zaburzeń nerwicowych i innych zaburzeń psychicznych. Kolejny rodzaj lęków - to lęki związane z niezaspokojeniem potrzeb dziecka, zarówno fizycznych jak i psychicznych - zwłaszcza potrzeby miłości, bezpieczeństwa, akceptacji, przynależności. Dzieci przeżywające stan niezaspokojenia podstawowych potrzeb psychicznych, które odczuwają brak kontaktu emocjonalnego z matką rozwijają się w sposób bardzo zaburzony - przejawiając zaburzenia w rozwoju umysłowym i emocjonalnym, co zakłóca i patologizuje ich przystosowanie społeczne.

W miarę rozwoju dziecka pojawia się lęk dotyczący obrazu własnej osoby (związany z poczuciem własnego "ja", samoświadomością, które zaczynają się kształtować od ok. 2 roku życia). W tym też czasie rodzi się u dziecka poczucie władzy nad przedmiotami i świadomość panowania nad zdarzeniami. Dlatego w tym wieku szczególnie przerażające są dla dziecka wszelkie zjawiska natury. W wieku 1,5-2 lat typowe dla dzieci lęki to - strach przed burzą, huraganem, ciemnością, morzem. Wiąże się to z ogólnoludzką świadomością tego co niebezpieczne - kiedyś było poważnym zagrożeniem, dziś jest ogólnoludzką świadomością dziedziczoną z pokolenia na pokolenie. Prawidłowość z jaką określone lęki pojawiają się w rozwoju niemal wszystkich dzieci wskazują, że lęki te wydają się być konieczne dla prawidłowego rozwoju człowieka, dla jego adaptacji do świata. Kolejny typowy lęk tego wieku to lęk przed utratą matki (lęk separacyjny). Inne lęki wynikają z ograniczonych zdolności rozumienia. Dzieci pojmują wiele spraw dosłownie - na przykład babcia mówi do dziecka " zrób siusiu i spuść wodę", a dziecko boi się, że woda w WC spłucze dziecko. Poza tym nieprawidłowe rozumienie mowy w tym wieku może również prowadzić do wielu lęków. Dziecko widząc zmartwienie mamy, że mrówki faraonki dostały się do szafki z chlebem, przeżywa lęk, że "mrówki nam wszystko zjedzą". Od około 4 roku życia i dalej przez wiek przedszkolny bardzo intensywnie rozwija się poczucie własnego "ja". Wyraźna w tym wieku jest świadomość własnej kruchości, nasila się lęk przed bólem, zranieniem, lęk przed śmiercią. Poza tym dzieci boją się własnych fantazji (lęki wytwórcze). Nie chcą np. iść spać do swojego pokoju, bo za szafą siedzą duchy, które chcą mnie zaatakować. Około 7 roku życia lęki stają się związane już nie z fantazjami, ale z wyobrażeniami dziecka na temat niemiłych sytuacji na zasadzie "wyobraź sobie, że... tata umrze, wsiądziesz do złego pociągu itp." W wieku około 11 lat pojawiają się lęki związane z okresem dojrzewania. Można je określić skrótami: "nie sprostam nowym wymaganiom", "jestem do niczego", "nikt mnie nie polubi w nowej klasie". Lęki te są związane z samooceną, z własnym wyglądem, sprawnością, osiągnięciami itp.

Prawdą jest, że wiele lęków pojawia w określonych okresach rozwoju dziecka i są one pewną prawidłowością rozwojową prowadząca człowiek do coraz skuteczniejszej adaptacji do świata. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zjawisko nie mające z tą prawidłowością nic wspólnego. Trzeba mieć świadomość, że "lęk jest zaraźliwy". Przejmujemy go od najbliższego otoczenia, od rodziców, którzy boją się określonych rzeczy. Lękliwi rodzice mają lękliwe dzieci. Jeśli dziecko nie wyszło z określonego okresu rozwojowego "wyzwolone" niejako z typowych lęków tego okresu, nie rozstało się ono z tymi lękami, nie wyrosło z nich, jako dorosły człowiek będzie niosło swoje lęki ze sobą i przekazywało je własnym dzieciom, utrudniając im, najczęściej nieświadomie, ich własną drogę wyrastania z lęków typowych w określonych momentach rozwojowych. Matka, która jako dziecko doznała silnej traumy przy stracie bliskiej osoby i została pozostawiona sama sobie ze swoim lękiem, nikt jej nie towarzyszył w tym momencie, a dodatkowo nałożyły się na to typowe dla jej wieku w tamtym czasie lęki wytwórcze, może mieć duże trudności z mądrym towarzyszeniem własnym dzieciom w okresie, gdy w naturalny sposób przeżywają one lęk separacyjny lub lęk przed śmiercią. Swoim postępowaniem będzie wzmacniać w nich ten lęk, a ni ułatwiać wychodzenie z niego, oswajanie go.

Istnieje również związek między stylem wychowania a lękliwością dzieci. Rodzice surowi i bardzo wymagający przyczyniają się do ukształtowania bardzo surowego sumienia dziecka, poczucia, że nigdy nie zachowuje się ono tak jak należy. Dołącza się do tego lęk o utratę miłości rodziców przez niewłaściwe zachowanie (niesprostanie ich wymaganiom). Rodzice zbyt pobłażliwi, nie stawiający dziecku żadnych granic, stwarzają u dziecka poczucie, że nikt inny tylko ono samo musi siebie kontrolować, uczyć się "granic świata". W obu przypadkach może dojść do powstania u dziecka lęków neurotycznych lub moralnych (na ich bazie mogą powstać np. zaburzenia paranoidalne). Przyczynia się to do rozwoju nieprawidłowej osobowości - nadmierne poczucie winy, poczucie że zawsze jest się poszkodowanym, niemożność wyrażenia uczuć, życie w stałym napięciu. Rodzice nadopiekuńczy powodują u dziecka postawę bezradności wobec sytuacji trudnych. Dziecko, za które rodzice ciągle rozwiązują wszelkie problemy nie uczy się radzenia sobie z życiem, w tym również z lękiem.

Przy "niwelowaniu" lęków bardzo ważne jest zrozumienie dziecka i jego specyfiki środowiskowej i rozwojowej. Zmuszanie do określonych działań, brutalne uniewrażliwienie na bodziec lub sytuację lękotwórczą nie przynosi oczekiwanego efektu. Pozytywny wynik daje podejście "krok po kroku". Stopniowe oswajanie dziecka z przedmiotem lęku, oglądanie go wspólnie z dzieckiem z różnych stron, doświadczanie, że "nie taki diabeł straszny, jak go malują"... a na koniec pośmianie się z dzieckiem z lękotwórczych fantazji, odetchnięcie z ulgą i zadowoleniem lub zaprzyjaźnienie się... "wymyśloną czarownicą". Rodzice sami są w stanie pomóc dzieciom w wychodzeniu z trudnych chwil nasyconych lękiem. Gdy podejmowane przez nich próby nie przynoszą skutku, a dziecko wyraźnie cierpi w związku z przeżywanym stanem lub pojawiają się wyraźne dolegliwości fizyczne (bezsenność, moczenie się, wzmożona płaczliwość, bóle brzucha itp.) wskazane jest porada psychologiczna.

Ewa Lubianiec
Gimnazjum nr 2 w Piasecznie
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna


Zaświadczenie online



numer online: 185 gości

reklama