Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
2873
rok szkolny
2005/2006

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Proza fabularna Marka Nowakowskiego na tle zjawisk pokrewnych w literaturze

Marek Nowakowski był jednym z ciekawszych prozaików powojennych i zarazem jednym z niewielu pisarzy, debiutujących tuż po pażdzierniku 1956 roku, którzy potrafili doskonale uchwycić i poddać ocenie zaistniałą sytuację. W jego powieściach nie ma miejsca dla optymizmu. Ich bohaterowie skupiają pewne cechy charakterystyczne dla całego marginesu społecznego: egoizm, egocentryzm, konformizm, słabość, strach i żądza posiadania. Pisarz ukazuje szarą rzeczywistość pełną brudu i bezprawia. Świat, którym rządzą pijacy, złodzieje, alfonsi i prostytutki.

Autor Benka Kwiaciarza opisuje zupełnie realny świat i w ten sposób demaskuje prawdziwą rzeczywistość. Nie jest to jednak jego jedyny cel, ponieważ swoją uwagę skupia także na jednostkach. Porusza ważne problemy ściśle związane z ludzką egzystencją.

Wprawdzie bohaterami większości utworów Marka Nowakowskiego są mężczyźni, ale przecież zawsze obok nich pojawiają się kobiety. Stanowią one niejako odrębny problem jego twórczości. Zazwyczaj nie są to niewinne, czyste, młode dziewczyny. Wprost przeciwnie, płeć piękną u Nowakowskiego reprezentują dojrzałe kobiety - najczęściej prostytutki, które doskonale wiedzą, czego chcą od życia i jakie jest ich miejsce w tym paskudnym świecie. Pisarz często pokazuje ich bezwzględność i cynizm, który wynika także z głupoty i słabości mężczyzn. Z drugiej jednak strony i one stają się nieraz przedmiotem manipulacji, jak chociażby w opowiadaniu pt. Wariatka (Układ zamknięty).

W 1957 roku na łamach "Nowej Kultury" Nowakowski opublikował opowiadanie pt. Kwadratowy, które uważa się za właściwy debiut literacki tego pisarza. Wkrótce zaczął publikować liczne nowele i opowiadania na łamach wielu czasopism. Nowakowski to przede wszystkim autor wielu zbiorów opowiadań, ale nie tylko nimi zajmował się w swojej pracy pisarskiej. Jest także autorem wielu powieści, mikropowieści, scenariuszy filmowych, utworów dramatycznych, słuchowisk radiowych, miniatur literackich.

Twórczość literacka Marka Nowakowskiego nie doczekała się dotąd gruntownego opracowania. Wprawdzie dorobek literacki autora Benka Kwiaciarza był przedmiotem rozważań wielu eseistów i krytyków, ale pomimo licznych artykułów prasowych, recenzji i esejów, nie ukazała się dotąd żadna większa praca naukowa, dotycząca twórczości tego artysty. Być może wpłynął na to stan recepcji utworów autora Benka Kwiaciarza. Wielu młodych ludzi nie wie nawet kim jest Marek Nowakowski, nie wspominając już o znajomości jego książek. Mimo wszystko uważam, że warto przyjrzeć się bliżej twórczości tak znakomitego pisarza.

Moje spostrzeżenia dotyczące prozy fabularnej Nowakowskiego wyrosły z głębokiego przekonania o jej wyjątkowości. Po lekturze powieści i opowiadań tego pisarza nasuwają się pewne pytania. A mianowicie: dlaczego bohaterowie Nowakowskiego wybierają taką, a nie inną drogę życiową? Co kieruje ich postępowaniem i sprawia, że buntują się przeciw tak zwanemu "normalnemu życiu", nie mogąc sobie znaleźć w nim miejsca, skoro potrafią żyć według własnego kodeksu moralnego? Dlaczego wybierają życie poza prawem, skazując się zazwyczaj na tragiczny koniec? Z drugiej strony zastanawiające jest to, skąd u ludzi marginesu społecznego tyle dumy i samozaparcia. Chcąc odpowiedzieć na te pytania należałoby się najpierw przyjrzeć postaci autora i jego pokoleniu. Inaczej mówiąc trzeba wskazać miejsce prozy autora Benka Kwiaciarza na tle literatury krajowej i dostrzec podobne zjawiska w literaturze zagranicznej.

Marek Nowakowski należał do pokolenia, w którym wśród najwartościowszych pisarzy znalazło się wielu niepogodzonych z życiem, rozczarowanych nie umiejących znaleźć sobie miejsca w normalnym społeczeństwie. Niestety zniszczyli oni i siebie i swój własny talent. Twórcę Benka Kwiaciarza zalicza się do "pokolenia Współczesności". Był typowym reprezentantem tej formacji.

Stefan Kisielewski - przyjaciel i zarazem recenzent twórczości Leopolda Tyrmanda zwracał zawsze uwagę na podobieństwo pisarza do bohaterów jego utworów. Podobnie jest z twórczością pisarzy "Pokolenia 56". Bohaterami opowiadań, czy powieści są często sami twórcy. Tak jest w wielu utworach Marka Nowakowskiego np. opowiadania Kocioł, Popapraniec, mikropowieść Robaki.

Ale to nie wszystko. Okazuje się, że tych podobieństw do prozy autora Filipa jest znacznie więcej. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie Tyrmand swoją powieścią Zły zainicjował w literaturze nurt do którego zaliczamy zarówno Hłaskę, Iredyńskiego, jak i Nowakowskiego.

Łatwo zauważyć, że element biograficzny odgrywa dużą rolę w twórczości Leopolda Tyrmanda. Większość jego książek to rozbudowana i ubarwiona autobiografia. Już w tomie opowiadań Hotel Ansgar (1947) rodzi się stały bohater pisarza - wielki cwaniak, radzący sobie we wszystkich okolicznościach ulubieniec kobiet, bezgranicznie pewny siebie i swojego szczęścia. Podobny typ bohatera pojawi się później u pisarzy "Pokolenia 56".

W roku 1955 ukazała się powieść Tyrmanda pt. Zły - bestseller tamtych lat. Książka jest świetną panoramą Warszawy z 1954 roku. Warszawy pełnej aferzystów, chuliganów, złodziei, knajp, bazarów i wciąż zalegających ruin. Zły to także galeria ciekawych postaci. Są tu przedstawiciele milicji, prasy i oczywiście półświatka (podobnie jak później u Nowakowskiego, czy Hłaski).

Bezsprzecznie możemy zatem stwierdzić, że to właśnie ta powieść zainicjowała pewien nurt w literaturze do którego należą młodsi koledzy Tyrmanda, między innymi: Marek Hłasko, Ireneusz Iredyński i Marek Nowakowski. Wszystkich zaliczamy do tak zwanego "Pokolenia 56". Ich utwory (zwłaszcza opowiadania) koncentrowały swoją uwagę na osobie osamotnionego bohatera. Mówiły o sprawach rozgrywających się na marginesie normalnego życia i wyrażały zdecydowanie pesymistyczny stosunek do świata. Akcja ich osadzona była w rzeczywistości brudnych przedmieść, bezdusznych dzielnic. Tło zawsze było szare i pospolite. "Pokolenie 56" szybko się rozsypało, ale wielu pisarzy wyznawało w swoich utworach jego idee.

Należy do nich Marek Hłasko - lider młodego pokolenia prozaików. Wcześnie przerwał edukację szkolną i został szoferem, dlatego też mówi się o nim, że "ciężarówką wjechał do literatury". Był bożyszczem i zarazem enfant terrible Warszawskiego środowiska. Wsławił się różnymi drakami, głównie w popularnej wówczas knajpie "Kameralna" przy ulicy Foksal. Ciągle szukał czegoś nowego, chciał poznać życie we wszystkich jego przejawach, nie potrafił nagiąć się do żadnych reguł. Gdy jedni twierdzili, że jest alkoholikiem, renegatem pozbawionym uczuć, inni uwielbiali go za nieszablonowość, zachwycali się jego umiejętnością zjednywania sobie przyjaciół i dużym poczuciem humoru. W ten sposób wplątywał się powoli w sidła legendy, jaka do dzisiaj otacza jego postać.

W 1958 roku wyjechał do Francji, gdzie udzielił kilku zakazanych wówczas wywiadów. Władze odmówiły mu przedłużenia ważności paszportu, a później zabroniły prawa powrotu do Polski. Od tego czasu przebywał i publikował za granicą. Za żelazną kurtyną młody, zbuntowany pisarz, ukazujący w swych utworach brutalną prawdę o życiu w państwie komunistycznym traktowany był jak głos nowego pokolenia Polaków. Jego wybryki opisywała prasa światowa. Do tej pory uważany jest za "polskiego Jamesa Deana", aktora amerykańskiego znanego zwłaszcza z filmu "Buntownik bez powodu". Był zresztą do niego podobny.

Głównym motywem debiutanckiego tomu Marka Hłaski jest konfrontacja młodzieńczych marzeń z brudną rzeczywistością. Jego opowiadania zdumiewały nieznaną dotąd brutalnością. Później zasadniczym motywem staje się rozdźwięk między rzeczywistością a marzeniem. Jego bohater to podobnie jak u Tyrmanda, jakaś wersja portretu samego Hłaski. Szofer bądź lotnik, alfons i kryminalista, alkoholik i awanturnik nieustannie kogoś za coś albo bez powodu okładający. Centralne miejsce w jego opowiadaniach zajmuje erotyka. Sam pisarz twierdził, że interesuje go właściwie tylko to, co dzieje się między kobietą a mężczyzną. Ten utalentowany twórca miał bardzo dziwny stosunek do kobiet. W jego utworach są one obiektem nieustannego pożądania, a z drugiej strony przyczyną wszelkiego możliwego zła. W twórczości Hłaski można dostrzec pogłębiony pesymizm w spojrzeniu na sprawy damsko - męskie i równocześnie tęsknotę za czystością i prawdziwością uczuć. Bunt Hłaski jest, jak wskazują jego krytycy, trochę metafizyczny, a trochę bezprzedmiotowy. Literackie źródła jego wizji świata są bardzo rozległe, od Dostojewskiego do Hemingwaya i Caldwella. To sprawia, że utwory Hłaski są niezwykle teatralne i chętnie czytane zarówno w Polsce jak i w innych krajach.

W prozie Marka Hłaski ucieleśniała się buntownicza strona postawy "Pokolenia 56". Ukazywała ona życie pełne brudu, gwałtu, udręki niesprawiedliwości. Środowiska prowadzące beznadziejną grę w losem. Hłasko, podobnie jak i Nowakowski i Iredyński opisywał miłość przeważnie zbrukaną i daremną, ale zawsze wyjątkową. Tworzył rozmaite wersje bohatera przegranego, lecz ciągle rzucającego wyzwanie światu. Mimo, iż odszedł tak wcześnie pozostawił po sobie spory dorobek literacki. Stał się jednym z najsłynniejszych polskich pisarzy powojennych. Równocześnie utorował drogę całej generacji. Zginął w tajemniczych okolicznościach w Wiesbaden w 1969 roku. Polski pogrzeb pisarza, na który przyszła ogromna rzesza ludzi, stał się cichą manifestacją i świadectwem tego, że Polacy o nim nie zapomnieli.

Kolejnym przedstawicielem pokolenia tych, którzy chcieli inaczej pisać i inaczej żyć jest Ireneusz Iredyński. Autor Dnia oszusta był przekonany, że wszystko, co istnieje, jest warte tylko kompromitacji, dlatego nie ma po co się przed nią wstrzymywać. Szaleństwo i drastyczność stały się dla niego sposobem bycia i receptą na życie. W szerszych kręgach znana była nie tyle twórczość Iredyńskiego, ile fama skandalu, która go otaczała. Zwariowane życie, okrutne dowcipy, obłąkańcze wyczyny bez liczenia się z jakimikolwiek konsekwencjami, śmiałe poczynania erotyczne. Knajpy, nieustanne pijaństwo, awantury - oto obraz Irka. Legenda zwielokrotniała jeszcze rzeczywistość. Faktycznie, człowiek ten - podobnie jak Hłasko - przeszedł przez życie w smudze skandalu.

Bohater twórczości prozatorskiej Ireneusza Iredyńskiego, to już nie doliniarz, alfons, ulicznik czy złodziej, jak to było u Nowakowskiego lub Hłaski. Jest nim obiecujący, młody intelektualista lub artysta. Jego egzystencja nie jest rezultatem rozmaitych życiowych potknięć czy katastrof, lecz postawą świadomie przyjętą. Akcja powieści Iredyńskiego, podobnie jak Nowakowskiego, czy Hłaski, rozgrywa się na dalekich peryferiach współczesnego życia. Ich bohaterowie są wyobcowani ze społeczeństwa. Nie obowiązują ich żadne normy moralne. Z drugiej strony są oni portretem samego autora.

Szarość, klęska uczuć, zanegowanie pozytywnych wartości - oto wyznaczniki świata prozy Iredyńskiego. W jego powieściach ludzie nawet sobie bliscy potrafią być wobec siebie bezwzględni. Pesymizm powieści wzmagają obrazy obskurnych ulic, knajp, pokoi. Nieodłącznym atrybutem postaci przez siebie stworzonych, uczynił Iredyński alkohol, który na zawsze został związany zarówno z jego biografią, jak i legendą. Pisarz uczynił go towarzyszem bohaterów, robią wszystko, by mieć go przy sobie. Dopełniają w ten sposób procesu własnej degradacji.

Iredyński w swym życiu szukał przede wszystkim siebie, przekraczając przy tym kolejne granice: brutalności, alkoholu, duchowego ekshibicjonizmu czy raczej duchowej brutalności przede wszystkim wobec własnej osoby. Starał się być takim, jakim chciano go widzieć; postępować tak, jak tego oczekiwano.

Twórczość Hłaski, Iredyńskiego i Nowakowskiego traktowana była jako głos nowego pokolenia Polaków. Na zachodzie podobnym głosem pokolenia była Franciszka Sagan. Część krytyków twierdziła, iż jej twórczość świadczy o całej generacji. Niepokoił ich upadek obyczajów, brak zasad i optymizmu. Inni sugerowali, że jest to błysk na literackim firmamencie, który tak szybko zgaśnie, jak gwałtownie się pojawił. Poza tym rodziło się wiele przypuszczeń na temat pisarki. Uważano, że jest to dziewczyna pełna kompleksów, zepsuta przez środowisko. A wszystko za sprawą jednej minipowieści wydanej w 1954 roku przez Julliarda - Bonjour tristesse ("Witaj smutku"). Zaszokowana sławą Sagan postanowiła się ujawnić. Okazało się wówczas, że naprawdę nazywała się Franciszka Queiraz i pochodziła z zamożnej rodziny mieszczańskiej. Nie była zbyt pilną uczennicą, ale na maturze otrzymała najlepszy stopień z języka francuskiego. Jej twórczość dowiodła, że doskonale poznała dzieła światowej sławy pisarzy. Nie można było jej zarzucić braku znajomości pisarskiego rzemiosła. Utwory Franciszki Sagan charakteryzują się zręczna kompozycją, pewną dawką psychologizmu i nienagannym stylem.

Wokół Sagan, podobnie jak wokół pisarzy "Pokolenia 56" urosła legenda. Korzystając z napływu pieniędzy Franciszka zaczęła realizować swe marzenia. Wydawała pieniądze bez pamięci. Kupowała najdroższe samochody, wille, posiadłości. Tańczyła "be - bopa" w paryskich lokalach.

Siła przyciągajaca Sagan tłumaczy sukces wydawniczy jej minipowieści. Tłumaczy go także reklama i śmiałość tematu - kazirodztwo, mord erotyczny. Pisarka stała się legendą i symbolem dla młodego pokolenia Francuzów. Twórczość Sagan, podobnie jak później utwory Hłaski, czy Nowakowskiego traktowano jak głos całej generacji, wskazując przy tym na upadek obyczajów, brak zasad, przekreślenie wartości i pesymizm.

Twórczość Marka Nowakowskiego rysuje się na tym tle dość wyraziście. Jest jednym z ciekawszych zjawisk, jakie pojawiły się na literackiej mapie Polski po roku 1956. Swą karierę pisarską rozpoczął tak jak Hłasko od drobnych obrazków rejestrujących życie warszawskiego środowiska marginesu.

Wprowadził do literatury obserwacje z życia środowisk przestępczych i pasożytniczych, bytujących na peryferiach Warszawy (zbiory: Ten stary złodziej 1958, Benek kwiaciarz 1961). Penetrował i potrafił w sposób interesujący oraz nowatorski ukazać środowiska szeroko rozumianego marginesu społecznego. Podejmując taką tematykę, nie był w literaturze tego okresu odosobniony. Podobnymi sprawami interesował się między innymi Marek Hłasko. Pisarstwo Nowakowskiego budziło jednak zainteresowanie z tego względu, że świat przez niego kreowany podlegał swoistym prawom moralnym. Przedmiot opisu, a zarazem pewnej fascynacji stanowiła w jego opowiadaniach mentalność lumpa skłóconego z porządkiem obyczajowym i prawnym. Wolnego od rygorów społecznych, a jednocześnie tworzącego własny kodeks postępowania, w którym obok przemocy jest miejsce na solidarność.

Twórczość Nowakowskiego zmieniała się z biegiem czasu. Jej przedmiotem był początkowo świat marginesu społecznego, gdzie paserzy, złodzieje i prostytutki odgrywali coś w rodzaju bohaterów pozytywnych. W tym okresie pisarz stosował prezentację behawiorystyczną. Pokazywał ludzi, sytuacje, rzeczy nie pozwalając narratorowi na jakikolwiek komentarz. Z upływem czasu rozszerzył krąg obserwacji z marginesu, na środowiska wielkomiejskie. Obok złodziei i paserów pojawili się ludzie z pogranicza pracy fizycznej i umysłowej. Drobni urzędnicy, sklepikarze, różni kombinatorzy, wykolejeni inteligenci, bywalcy spelunek i nocnych lokali.

Wiodą oni życie banalne, pozbawione ambicji i perspektyw. Zazwyczaj ich żałosną egzystencję burzy gwałtowna odmiana losu: wewnętrzny bunt, poczucie osaczenia i pustki, żywiołowe uczucie wiodące do zerwania więzi społecznych i rodzinnych, niszczących nałogów, obsesji i autodestrukcji. Nowakowski najchętniej opisuje tych, z którymi sam nie miałby o czym rozmawiać. W jego utworach pojawiają się różne środowiska (nie tylko peryferyjne wobec Warszawy) na przykład; rybackie, chłopskie.

Marek Nowakowski rozpoczął swoją pisarską drogę do opisu świata, który znał najlepiej. Zaczął od literatury - niezwykłe to u młodego pisarza - przedmiotowej, co trafnie podkreślił przed laty Henryk Bereza, wnikliwie towarzyszący swym krytycznym osądem pierwszym książkom autora Benka Kwiaciarza.

Był to świat, który go zafascynował, ale zawsze czuł się w nim tylko przybyszem, mającym jeszcze inne, jakby drugie życie. Margines społeczny był tym, co Nowakowski musiał opisać, bo był to świat stałych wartości, obyczajów, które się nie zmieniły pod wpływem zachodzących w powojennej rzeczywistości przemian.

Świat opisany w Tym starym złodzieju (1958) i Benku Kwiaciarzu (1961) nie zna gwałtownych procesów przemian społecznych, stosunki międzyludzkie nie podlegają w nim intensywnym naciskom zewnętrzności, ale posiadają jeszcze swoją naturalność i swobodę. To enklawa rządząca się własnymi prawami, przestrzegająca swoistego kodeksu moralnego. Jest to środowisko niemal doskonale odizolowane od spraw dręczących resztę społeczeństwa.

W świecie prozy Nowakowskiego wszystko toczy się utartym trybem, powoli i ze swoistym namaszczeniem. Nisko, poniżej poziomu społecznej przeciętności. Ale za to stosunki międzyludzkie wewnątrz tej enklawy posiadały zatraconą gdzie indziej jasność: wiadomo było, jak postępować, kto jest przyjacielem, kto wrogiem, a kto frajerem. W społeczeństwie przestawiano ludzi, jak pionki na gigantycznej szachownicy, niszczono tradycję i obyczaje, a tu obowiązywała nadal solidarność, wierność kodeksowi postępowania przyjętemu od poprzedników.

Ci ludzie rezygnują z jakichś tam wygód, by zachować twarz, są dumni, "charakterni", jak by to powiedział bohater Nowakowskiego. Pisarz odnalazł w nich to, czego nie widział gdzie indziej.

Tu narrator tej prozy znajdował azyl, prostotę gdzie indziej nieobecną, ale też nigdy nie dał się temu środowisku wchłonąć bez reszty. Z perspektywy późniejszych utworów widać, że narratora fascynowało to środowisko z jeszcze innego powodu: dostarczało namiastki wielkiej przygody.

Tak dochodzimy do zasadniczego chyba dla całej twórczości Nowakowskiego tematu: możliwości samorealizacji, jakie stwarza człowiekowi świat, w którym żyje. Inaczej powiedzieć można, że tym tematem jest niemożność zrealizowania własnych marzeń w zderzeniu z rzeczywistością pozbawioną jakichkolwiek perspektyw. Według Nowakowskiego niemal wszyscy ludzie są w jednakowym stopniu pozbawieni szans realizacji marzeń, dla wszystkich świat jest jednakowo nieprzyjazny. I wszyscy chcą czegoś więcej niż mają, ale stają bezradni wobec przeszkód, na jakie napotykają, szamocą się, a później rezygnują. Ten motyw poczucia swoistej ciasnoty perspektyw oferowanych przez świat powraca z dużą siłą we wszystkich najważniejszych utworach Nowakowskiego.

Nowakowski szukając w świecie trwałych zasad moralnych dostrzegł je w środowisku najmniej - zdawałoby się - spodziewanym, ale też w trakcie tych swoich penetracji zrozumiał, że niezależnie od życiowego usytuowania człowiekowi zawsze jest niewygodnie, zawsze odczuwa jakiś brak, który jest niejako zasadą organizującą jego życie. Najczęściej jest nim rozmaicie pojmowana wolność, wolność od układów, od nudy, od społeczeństwa. Wolność do realizacji samego siebie w zgodzie z własnymi wyobrażeniami o ludzkiej pełni.

Autor tych wszystkich opowiadań musiał na planie artystycznym doświadczyć podobnych stanów, musiał odczuć nader szybko, że obrana formuła pisarska jest krępująca dla jego talentu, zainteresowań. Przedmiotowość przestała pisarzowi wystarczać, nie mógł już wyłącznie w ten sposób opisywać świata.

W prozie Nowakowskiego zaczyna występować jawny narrator najczęściej utożsamiany z samym pisarzem, do tego stopnia, że np. w Robakach (1968) jest autorem Marynarskiej ballady (1966), o której tworzeniu między innymi ten tekst traktuje. Narrator jest więc najczęściej porte parole autora, z czego jednak nie mamy prawa wyciągać jakichś dalej idących wniosków.

Pisarstwo Marka Nowakowskiego uwikłane jest w konteksty epoki. Wiąże się z wciąż niedostatecznie wyjaśnionym w naszej literaturze i kulturze okresem lat pięćdziesiątych, ale nie tylko, gdyż jego twórczość jest ciągle otwarta. To właśnie w drugiej połowie lat pięćdziesiątych rozwinęło się w polskiej literaturze pisarstwo tzw. outsiderów. W taki sposób pisali: Hłasko, Iredyński, należący do starszego pokolenia - Tyrmand i inni. Trudno było znaleźć dla siebie miejsce wśród tak wspaniałych prozaików, zaprezentować własny styl. Marek Nowakowski potrafił tego dokonać. Jego utwory budziły zawsze żywe zainteresowanie czytelników i krytyki literackiej. Niezwykle ciekawe pomysły realizowane w utworach pozwoliły poznać Nowakowskiego jako wielkiego prozaika. Pisarza, który pokazywał szarą, pozbawioną złudzeń rzeczywistość. Opisywał życie marginesu społecznego, ale także egzystencję zwykłych ludzi. Bogactwo motywów i problemów zawartych w jego powieściach jest niezmierzone. Warto więc sięgać po utwory Marka Nowakowskiego i analizować je, zwłaszcza, że jak do tej pory pisarz nie doczekał się opracowania typu historycznoliterackiego.

Bibliografia przedmiotowa:

  • Bugajski L., W gąszczu znaczeń, Kraków 1988.
  • Bukowska A., Przemiany czasu, Kraków 1967.
  • Desanti D., Nowe zjawisko literackie we Francji: Francoise Sagan, "Przegląd Kulturalny" 1956, nr 37.
  • Drewnowski T., Dwa dni oszusta, "Polityka" 1963, nr 16.
  • Galant J., Marek Hłasko, Poznań 1996.
  • Iwasiów I., Opowieść i milczenie. O prozie Leopolda Tyrmanda, Szczecin 2000.
  • Kaskaderzy literatury, red. E. Kolbus, Łódź 1986.
  • Lem S., Miniatura nihilisty "Twórczość" 1963, nr 3.
  • Pasterska J. Świat według Tyrmanda, Rzeszów 2000.
  • Siemiński W., O Ireneuszu Iredyńskim, "Tygodnik Solidarność" 1992, nr 51/52.
  • Stabro S., Legenda i twórczość Marka Hłaski, Kraków 1985.
  • Zabierowska K., Składnia utworów Marka Nowakowskiego, Katowice 1990.

    Tomasz Kyc


  • Zaświadczenie online



    numer online: 99 gości

    reklama