Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
4383
rok szkolny
2006/2007

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Związki Bolesława Leśmiana z Iłżą

Publikacja ta, ma na celu przedstawienie związków Bolesława Leśmiana z Iłżą - małym miasteczkiem położonym w województwie Mazowieckim.

Chciałabym przytoczyć Państwu jak dokonano odkrycia powiązań poety z naszym miastem. Zajął się tym miejscowy regionalista Adam Bednarczyk, który był zapalonym fascynatem historii i dziejów najdawniejszych. Posiada on również liczny dorobek pisarski, który osiągnął poprzez wieloletnią pracę i wiedzę, którą zdobył z książek.

Odkrycie związków Leśmiana z Iłżą było największą przygodą z jaką spotkał się Bednarczyk. Mówiła ona o samym poecie jak i pewnej damie Dorze Lebenthal. O związkach Leśmiana z Iłżą Bednarczyk dowiedział się przypadkowo, kiedy to czytał tomik tegoż oto poety, gdzie na wstępie w przedmowie Mieczysława Jastruna wyczytał jedno krótkie zdanie: "Iłża była jego dozgonną miłością". To była pierwsza tego typu informacja, ponieważ nic więcej na ten temat w literaturze nie mógł znaleźć. Postanowił więc napisać do dobrego przyjaciela Leśmiana - właśnie tego, z którego słów dowiedział się o związkach z Iłżą - prosząc o wiadomość o pobycie poety w Iłży. Za jakiś czas Bednarczyk otrzymał odpowiedź, która wskazywała na to, ze adresat zajmował się twórczością wielu poetów, dlatego też nie potrafi udzielić żadnych informacji o Bolesławie.

Adam Bednarczyk natomiast nie tracił nadziei, wierzył, ze zdobędzie wiadomości, które pozwolą mu napisać artykuł o romansie B. Leśmiana w Iłży. Zbieranie materiałów trwało przez lata. Tak więc po zebraniu kilku dowodów tropiciel związków poety z regionem iłżeckim napisał list do Jastruna z informacją, iż dysponuje już niewielkim materiałem, który pozwoli na wydanie broszurki na ten temat. Pisarz po otrzymaniu wiadomości zadzwonił do wielkiego znawcy twórczości Bolesława Leśmiana, profesora Jacka Trznadla, dzieląc się z nim wiadomością. Jednocześnie poinformował profesora o znalezionym portrecie kochanki Dory Lebenthal. Uważa się, ze była ona trzecią i największą miłością poety. Trznadel zaciekawiony tymi informacjami za kilka dni przyjechał do Iłży, aby porozmawiać z Bednarczykiem i obejrzeć portret Dory.

Autor zakochany w miasteczku i Leśmianie, odnalazł ludzi, którzy pamiętali rodzinę Sunderlandów i stary dom zatopiony na wzgórzu zamkowym - gdzie kiedyś mieszkała starsza pani - ciocia Bolesława Leśmiana i jej córka - Celina, z którą niegdyś poetę łączyło miłosne uczucie.

Pragnę omówić życie i twórczość Bolesława. Zmiękczył dwie litery swojego nazwiska, by brzmiało ono bardziej poetycko i kojarzyło się z czymś leśnym i kwiatowym. Wielu wybitnych artystów dziwiło się, że tak niepozorny człowiek może stworzyć coś, aż tak wielkiego. Urodził się prawdopodobnie w 1877r. (są źródła, ze w 1878r.) w Warszawie. Pochodził ze spolonizowanej rodziny żydowskiej. Dzieciństwo i okres dojrzewania spędził na Ukrainie, gdzie ukończył gimnazjum filozoficzne i Uniwersytet św. Włodzimierza. Po okresie podróży po Europie objął stanowisko notariusza w Hrubieszowie. Potem przeniósł się do Zamościa gdzie zaczęły się jego problemy, a wraz z nimi zobowiązania wobec Dory. Leśmian zamieszkując w Zamościu powierzył prowadzenie swojego biura osobie niepoważnej, która wpakowała go w kłopoty. Tak więc z pomocą przyszła panna Lebenthal, która już wcześniej pojawiła się w jego życiu. Sprzedała swój majątek i uratowała poetę z opresji finansowej.

Jeśli już mowa o tej pięknej kobiecie nie można przeoczyć historii wielkiego iłżeckiego romansu. Przy ulicy Podzamcze u stóp wzgórza zamkowego stał dom, w którym Lewin Seliga Sunderland sprowadzony przez Stanisława Staszica założył w 1823r. fabrykę fajansu. Z biegiem czasu, po jej zlikwidowaniu dom wraz z ogrodem otrzymał Sunderland, adwokat ożeniony z Gustawą Lesman - rodzoną siostrą ojca poety. Bolesław Leśmian od wielu lat przyjeżdżał tu na letni odpoczynek. Historyczne miasteczko leżące w malowniczej dolinie u stóp wzgórza zamkowego z płynącą rzeką wśród łąk i wąwozów oczarowało Leśmiana. Szczególnie rok 1917, kiedy to Celina córka ciotki Gustawy przywiozła ze sobą na letni wypoczynek swoją przyjaciółkę Teodorę Lebenthal. Poznały się w Paryżu gdzie obie studiowały, Teodora medycynę, a Celina malarstwo. W tym czasie obie zamieszkiwały w Warszawie. Kiedy to obie przyjaciółki wybrały się na letni wypoczynek do Iłży złożyło się tak, że w domu Sunderlandów zastały Leśmiana - dawną miłość Celiny, a przyszłą miłość Lebenthalównej. W czasie przyjazdu Dory Bolesław był na spacerze w wąwozach, kiedy przyszedł do domu ciotka oznajmiła mu o wizycie dwóch kobiet, które wyszły do ogrodu na maliny. Poeta nie tracąc czasu pognał się z damami przywitać. Zastał je w malinowym chruśniaku, gdzie nastąpiło jego poznanie z Dorą. Nastąpiły pierwsze rozmowy, spostrzeżenia, zaskoczenia i pierwsze miłosne uczucia. Przypadli sobie do gustu, zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Spotkania w ogrodzie były impulsem do napisania cyklu wierszy "W malinowym chruśniaku" poświęconego owej miłości, która przyszła niespodziewanie. Dni pełne szczęścia szybko minęły, pozostawiając niezatarte wspomnienia, ślady w pamięci kochanków, którzy już w Iłży nigdy razem nie byli. Leśmian nadal przyjeżdżał do ciotki, a Dora prawdopodobnie krępowała się przyjeżdżać do Sunderlandów, bo rodzina i znajomi poety wiedzieli o ich miłości i porzuceniu przez Bolesława żony i córek. Leśmian na stałe mieszkał w Warszawie, gdzie tworzył dalsze części tomików literackich, napełnionych niezwykłą metafizyką. W roku 1932 przeszedł dwa zawały, po których bardzo się postarzał i osłabł. Po czym zmarł 5 listopada 1937 roku. Uroczystości żałobne odbyły się w Warszawie na Placu trzech Krzyży.

W karawanie z trumną jechała tylko Dora Lebanthal, nie dopuszczając najbliższej rodziny - żony i córek. Poeta spoczywa na warszawskich Powązkach.

A jaki był los Celiny i Dory? Obie przyjaciółki w czasie II wojny światowej musiały opuścić Warszawę. Na ich mieszkanie trafiły bomby, które zniszczyły pamiątki i obrazy Celiny. W obawie przez zamknięciem w getcie uciekły do Iłży. Celina zamieszkała w domu rodzinnym, a Teodora w wynajmowanym pokoju u Józefy Ways - nauczycielki języka niemieckiego. Mieszkając w Iłży pracowała w szpitalu i odwiedzała ona miejsca, które przypomniały jej kochanka. Na przełomie 1941-1942 roku Dora w szpitalu zaraziła się tyfusem. Zmarła w styczniu 1942 roku w wieku 57 lat. Przez okres choroby przez cały czas koło jej łóżka widniał portret Leśmiana.

Malinowy chruśniak to cykl wierszy będący krótkim pamiętnikiem z iłżeckich dni 1917 roku, dni najradośniejszych, najpiękniejszych, pełnych szczęścia i radości. Omawiany wiersz pochodzi z tak samo zatytułowanego cyklu, który ukazał się w tomie Łąka.

W letni dzień młodzi, zakochani ludzie, ukryci przed wzrokiem ciekawskich zrywają maliny. Tak najkrócej można streścić opisaną przez Leśmiana sytuację liryczną. Wiersz jest erotykiem. Towarzysząca kochankom przyroda stwarza klimat zmysłowej duszności. W malinowym chruśniaku jest parno i cicho jedynie "bąk złośnik huczał basem". Letnie słońce wydobywa elementy świata przyrody: rdzawe guzy chorego liścia, pajęczyny skrzące się jak wisiory. Zrywane przez kochanków maliny stały się "narzędziem pieszczoty". Dziewczyna podaje chłopcowi maliny, które on delikatnie zbiera wargami z jej dłoni. Maliny pachną ciałem ukochanej. Gra zmysłów skojarzona z barwą i zapachem malin jest subtelna, choć rodzi gwałtowne pragnienia. Dziewczyna dotyka chłopca "wargą spoconego czoła". Pragnienie miłości ujawnia się nagle i on równie zakochany porywa dłonie i je całuje. Erotyki poety wpisują się w tradycję polskiej liryki tego gatunku. Twórczość jest subtelna i delikatna, nie jest wulgarna. Wiersz oddaje klimat erotyzmu ale nie ma w nim biologicznej dosłowności.

Jedną z wielu ballad jakie napisał Leśmian jest Dusiołek. Sięgają one do gminnych wierzeń i są zarazem utworami stylizowanymi na ludowość. Narrator ludowy bajarz opowiada historię o chłopie Bajdale, który wędrował po świecie razem ze szkapą i wołem. Był gorący dzień i Bajdała postanowił "przespać upał w upale". Ułożył się między zwierzętami i zasnął. Wówczas z rowu wyszedł fantastyczny stwór - dusiołek, usiadł chłopu na piersiach i zaczął go dusić. Męczył się Bajdała, ale poradził sobie ze zmorą. Gdy się obudził rozpoczął rozmowę ze swoimi zwierzętami, mając do nich pretensje, ze choć mają rogi i kopyta nie obroniły go przed zmorą. Chłop zwraca się również do Boga. Dziwi się, że "potworzył" obok zwierząt i ludzi takie stwory jak dusiołek. Nieskomplikowana w swojej fabule ballada kryje wbrew pozorom filozoficzne przesłanie. Poeta ustami Bajdały zadaje pytanie - po co na świecie zło dręczące ludzi? Leśmian kreuje swój świat za pomocą charakterystycznego języka. Stosuje dialektyzację: warkło, słuchajta, olaboga. Wprowadza fantastyczny opis dusiołka: "pysk miał z żabia ślimaczy", "ogon miał ci z rzemyka". W wielu balladach poeta wprowadza charakterystyczne własne neologizmy.

Kolejna ballada, jaką pragnę omówić nosi tytuł Dziewczyna. To historia dwunastu braci, którzy pokochali dziewczęcy głos dobiegający zza muru. Postanowili uwolnić młodą płaczącą istotę próbując młotami rozbić mur. Nie pokonali przeszkody i jednego dnia wszyscy zmarli. Trud podjęły ich cienie, ale i one nie miały dość siły. Historia jednak nie skończyła się, tylko wysiłek rozbicia muru przejęło dwanaście młotów, które uparcie, ociekając ludzkim potem waliły w przeszkodę. W końcu mur runął, ale za nim nie było dziewczyny tylko żal, mrok i płacz. Ballada zadaje egzystencjalne pytania- o sens ludzkiego życia, podejmowanego trudu i dążenia do metafizycznego nieba, w którym być może jest tylko próżnia. Czemu służy wysiłek człowieka jeśli czeka go tylko nicość? Poczucie nicości poeta podkreśla słowami, nic, niczyich, niczyjego. Wiersz ma charakter symboliczny. Bracia, cienie i młoty to obraz człowieka dążącego do celu i pragnącego zgłębić tajemnice istnienia, symbolizowaną przez płacz dziewczyny dobiegający zza muru.

Podczas omawiania twórczości poety, zainteresowało mnie kilka jej szczególnych elementów. Niezwykły u Bolesława jest świat przedstawiony, pełen zjaw, wszechobecnej natury i metafizycznych elementów. Sytuacje liryczne, które zauważamy w dziełach autora napełnione są fantastyką. Bohaterzy utworów Leśmiana stawiani są w przeróżnych sytuacjach: rozmawiają z Bogiem, próbują przebić się przez mur. Ciekawy jest sposób obrazowania poety. Polega on na znaczeniowym przekształcaniu słów, tak aby czytelnik miał przed sobą niezwykle plastyczny i konkretny obraz. Zabiegi te dają czytelnikowi poczucie ich zmysłowego postrzegania. Najciekawszym elementem poezji leśmianowskiej jest język. Napełniony licznymi i własnymi neologizmami oraz towarzyszącej im dialektyzacji. Nie bez powodu ten poeta nazywany jest "witruozem słowa".

Bibliografia:

I. Literatura podmiotu
1. Bolesław Leśmian, Dziewczyna, Poezje, wyd. Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A., Warszawa 1996
2. Bolesław Leśmian, Dusiołek, Poezje, wyd. Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A., Warszawa 1996
3. Bolesław Leśmian, Malinowy chruśniak, Poezje, wyd. Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A., Warszawa 1996

II. Literatura przedmiotu
1. Adam Bednarczyk, "Taka cisza w ogrodzie" ... Iłżeckie miłości Leśmiana, wyd. Ogród Ksiąg, Warszawa 1992
2. Alicja Badowska, Małgorzata Kosińska - Pułka, Leksykon lektur szkolnych, wyd. Europa, Wrocław 2005
3. Adam Bednarczyk, Iłżecki romans Leśmiana, wyd. Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Radomiu, Radom 1988
4. Jerzy Karol Madejski, Iłża zapamiętana, wyd. Stowarzyszenie Oświatowe Sycyna, Radom 2004
5. Małgorzata Wróblewska, Lektury Licealisty, wyd. Eremis, Warszawa, 2004
Piotr Łopuszański, Leśmian, wyd. Dolnośląskie, Wrocław

Katarzyna Nowakowska


Zaświadczenie online



numer online: 97 gości

reklama