Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
4603
rok szkolny
2007/2008

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Wpływ wyjazdów kolonijnych i wycieczek na zmiany w zachowaniu się wychowanków

Pracując jako wychowawca Domu Dziecka kilkakrotnie byłam współorganizatorem wyjazdów kolonijnych i wycieczek dla wychowanków w różnym wieku. Już pierwszy kolonijny wyjazd dostarczył mi wielu pozytywnych wrażeń i spostrzeżeń co stało się bodźcem do kontynuowania spędzania wolnego czasu w tej formie. Wnikliwa obserwacja wychowanków pozwoliła mi stwierdzić, iż wyjazdy kolonijne i wycieczki wpływają pozytywnie na rozwój osobowości oraz zmiany w zachowaniu się dzieci i starszej młodzieży, a także pozwalają dostrzec ogromną rolę opiekunów w procesie wychowania.

Według E. M. Bowersa, (Paul James, L. Epanchin B.C., 1982) o zaburzeniu w zachowaniu można mówić gdy dziecko przejawia przynajmniej jeden z pięciu symptomów:
1. Niezdolność do uczenia się, która nie może być wyjaśniona czynnikami intelektualnymi, defektami w zakresie funkcjonowania zmysłów lub chorobami.
2. Niezdolność nawiązywania lub podtrzymywania zadowalających interpersonalnych związków z rówieśnikami lub nauczycielem.
3. Nieodpowiednie sposoby zachowań lub emocje w sytuacjach normalnych, gdy normalnie dziecko powinno zachować spokój.
4. Stałe lub dominujące poczucie niezadowolenia lub depresji.
5. Tendencje do pojawiania się fizycznych symptomów lub strachu w sytuacjach szkolnych i kontaktach personalnych.

Bowers zastrzega, że przynajmniej jeden z tych symptomów musi występować jako tendencja, a nie incydent.

Wśród swoich wychowanków spotykam wielu, którzy przejawiają niektóre wymienionych wyżej symptomów. Prace z nimi wymagają wiele czasu, cierpliwości i zaangażowania od obydwu stron. Rozmowy, pogadanki, zajęcia na terenie domu po pewnym czasie przynoszą pożądane rezultaty, jednak jak zauważyłam zmiana otoczenia swoisty mikroklimat na kolonii są nieocenionym sprzymierzeńcem wychowanków i wychowawcy.

Dzieci pragną, aby wychowawca razem z nimi poszukiwał wakacyjnych przygód i razem z nimi je przeżywać. Bardzo ważna jest atmosfera jaka wytworzy się na wyjeździe, jeden dzień nie może być podobny do drugiego, a wychowankowie poszerzając wiedzę o otaczającym świecie powinni doznać niezapomnianych wrażeń. Sama wizja bezkresu morza czy piękna gór powoduje, że dziecko czuje się jakby wyzwolone od tego co na co dzień go przerasta, chętnie dzieli się swoimi problemami, a także potrafi się wsłuchać w słowo opiekuna - przyjaciela. Wychowankowie spędzają ze swoimi opiekunami wiele czasu, a to jest dodatkowym atutem do pracy nad zaburzeniami w zachowaniu. Widząc opiekuna w różnych sytuacjach o różnych porach dnia dzieci czują się jeszcze bardziej związane z daną osobą, stanowi ona niejednokrotnie wzór do naśladowania, a jeżeli opiekun umiejętnie odczyta to co trapi i to co cieszy młodego człowieka może na stałe nawiązać zadowalające więzi, które będą owocować w przyszłości.

My opiekunowie - wychowawcy oprócz możliwości lepszego poznania wychowanka mamy okazje lepiej poznać samego siebie, możemy udoskonalać metody wychowawcze, a także korygować swoje ubytki w codziennej pracy.
Zajęcia organizowane przez nasze grono opierały się na uprzednio opracowanym planu pracy wychowawczej. Dominowały zajęcia sportowe, kulturalno - rozrywkowe, prace społeczne, umiejętnie nawiązywano też współprace ze środowiskiem. Ogromnym powodzeniem cieszyły się ogniska, gdzie "mali" i "duzi" wspólnie pląsali w rytm śpiewanych przez siebie melodii. Oczywiście w kole rozśpiewanych młodych ludzi nigdy nie brakowało wychowawców, a przyjazna atmosfera wytwarzała poczucie zadowolenia u wszystkich. W wielu sprawach odwoływano się do opinii wychowanków pytano ich o zdanie - dzieci były wtedy przeświadczone, że uwzględnia się ich upodobania i życzenia, że mają istotny wpływ na przebieg kolonijnego życia.

Wracając z wyjazdów kolonijnych można poczuć się jakbyśmy wszyscy grali w jednej drużynie, a każda strzelona bramka to inne spojrzenie na świat, to ujrzenie przez dziecko szansy na normalne życie w przyszłości, ale nie zapominajmy, że to my dorośli musimy rozłożyć ten wachlarz możliwości i zawsze mieć wyciągnięta przyjacielska dłoń.

Wraz z rozwojem psychofizycznym zaburzenia w zachowaniu w coraz większym stopniu przekształcają się w coraz bardziej złożone zjawisko jakim jest niedostosowanie społeczne, co równocześnie stwarza ryzyko patologizacji osobowości i społecznej marginalizacji. Nie zapominajmy o tym, a jako jedną z metod przeciwdziałania temu zjawisku jeszcze raz polecam wyjazdy kolonijne i wycieczki.

mgr Natalia Pudełko
Centrum Wsparcia Dziecka i Rodziny "Przystań"
w Pszczynie


Zaświadczenie online



numer online: 139 gości

reklama