Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
488
rok szkolny
2003/2004

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Stan emocjonalny dzieci w rodzinie niepełnej

Kształtowanie się życia emocjonalnego dziecka jest ważnym problemem pedagogicznym. Najważniejszym zadaniem w zakresie prawidłowego rozwoju procesów emocjonalnych jest zaspokojenie dziecku potrzeby kontaktu emocjonalnego wyrażającego się w poczuciu więzi emocjonalnej. Poczucie więzi emocjonalnej zdobywa dziecko przede wszystkim przez bliskie współżycie z rodzicami i rodzeństwem. Więź emocjonalna rodzi się w oparciu o dobrą atmosferę domu rodzinnego i miłość okazywaną dziecku przez najbliższych.

Więź rodzinna według H. Izdebskiej to poczucie silnego związku z pewnym kręgiem osób, wynikająca nie tylko z więzów krwi, czy wspólnego przeżywania troski i radości, z poczucia, że w każdej trudnej sytuacji otrzyma się pomoc.

Poczucie więzi z rodziną pomaga w osiągnięciu dojrzałości emocjonalnej, rozumianej jako świadome kierowanie swoim zachowaniem i posiadaniem umiejętności uczuciowego przystosowania się do środowiska społecznego. Dlatego dobra rodzinna, atmosfera, prawidłowa struktura wychowania życia rodzinnego, właściwe stosunki między rodzicami, a dziećmi, oraz między rodzeństwem są podstawowymi warunkami prawidłowego rozwoju psychicznego dziecka i właściwego przygotowania do życia(1). Członkowie rodziny zespoleni są wzajemnym szacunkiem, czują się za siebie odpowiedzialni, pomagają sobie. Dzieci z takiej rodziny są najczęściej śmiałe i pewne siebie, potrafią pokonywać trudności i nie boją się nowych sytuacji. Dziecku potrzebny jest bliski kontakt emocjonalny z rodzicami i rodzeństwem, gwarantujący interesowanie się jego sprawami, zapewniający bezpieczeństwo i stabilizację życiową. Brak, lub niedostatek kontaktu emocjonalnego dziecka z rodziną i najbliższym otoczeniem. H. Semenowicz słusznie stwierdziła, że "..... jeżeli w okresie dzieciństwa potrzeba miłości nie zostanie zaspokojona, to w latach następnych może powstać u dziecka rodzaj kalectwa uczuciowego, które uniemożliwi mu w przyszłości nawiązywanie trwałych więzi z innymi ludźmi, a także może doprowadzić do chorobliwych reakcji na rozstanie, na niepowodzenia, czy nawet na krytykę(2).

Niewątpliwie dzieci z rodzin rozbitych narażone są w poważnym stopniu na tego rodzaju zaburzenia. Dzieci z rodzin niepełnych przejawiają potrzebę kontaktu i więzi emocjonalnej z obojgiem rodziców i nie zadawala ich więź tylko z matką, pod opieką której pozostaje najczęściej. Oto wypowiedź chłopca z klasy III-ej z rodziny rozwiedzionej "Żeby nie wiem co, taty nikt nie zastąpi. Tata wszystko potrafił i na wszystkim zna się najlepiej".

Inny dziewięcioletni chłopiec tak oto odczuwa brak taty "ojciec jawił się często we śnie. Był zawsze radosny, wysportowany. Brał mnie na ręce, bawił się, biegaliśmy po lesie. Był twardy jak skała. Nie bał się nikogo. Bronił mnie przed starszymi chłopcami. Rano szybko zapomniałem o tych snach. Zawsze budziłem się bez ojca".

Dzieci z rodzin rozbitych, noszące wypaczony obraz ojca mają skrzywioną psychikę. W dorosłym życiu one także, jak matki, lub ojcowie, doprowadzają często do rozbicia swoich rodzin. Dzieci z rodzin rozwiedzionych zasługują na szczególną uwagę. Złożone podłoże wytwarzające frustrację w sferze potrzeb psychicznych tej grupy dzieci, tworzą nie tylko traumatyzujące przeżycia z okresu rozpadu rodziny, czy nieudanych prób jej zrekonstruowania, lecz także brak osoby znaczącej (wzoru osobowego ojca), komplikujący indentyfikację płci i prawidłowy rozwój osobowości.

Żal do ojca - to uczucie przenikające do głębi duszy dzieci "rozbitków".

Obok postawy żalu i protestu występuje także w sercach dzieci silne uczucie tęsknoty za prawdziwym ojcem. Na uwagę zasługuje wypowiedź chłopca, którego ojciec 3 lata wcześniej odszedł do innej kobiety, a on jak gdyby nie chce się do tego przyznać i stwierdza, że "chciałbym aby tata wrócił już z wycieczki z Włoch bo bardzo tęskno mi za tatą".


REKLAMA

Inklinacja do kłamstwa jest rażącą wadą dzieci wzrastających w klimacie rozpadu wspólnoty rodzinnej. Oprócz zwyczajnego kłamstwa, spotyka się u tych dzieci zmyślanie różnych historii na temat rodziców. Albo jak uważa F. Adamski przedstawiają ich w bardzo dodatnich kolorach i wyjaśniają, że jakieś ważne powody zmusiły ich do rozstania ze swoimi dziećmi(3). Te i tym podobne nie są zwykłym kłamstwem. Jest to próba ratowania się przed rozpaczą, ucieczka w świat marzeń i fantazji od jakiejś koszmarnej rzeczywistości rodzinnej.

Rodzina bez ojca stanowi organizm okaleczony. Stosunkowo najmniejszy negatywny wpływ braku ojca na przystosowanie społeczne dziecka obserwuje się w rodzinach, w których ojciec zmarł (pod warunkiem, że matka prawidłowo wywiązuje się ze swej roli). We wszystkich pozostałych przypadkach, a więc w razie długotrwałej nieobecności ojca w domu, czy rozwodu, zdecydowana większość dzieci skłonna będzie do różnego rodzaju zaburzeń sfery emocjonalno-społecznej, oraz zachowań świadczących o nieprzystosowaniu. Złożone podłoże wytwarzające frustrację w sferze potrzeb psychicznych tej grupy dzieci tworzą nie tylko traumatyzujące przeżycia z okresu rozpadu rodziny czy nieudanych prób jej zrekonstruowania, lecz także braku osoby znaczącej /wzoru osobowego ojca/, komplikującej identyfikację płci i prawidłowy rozwój osobowości.

Niezastąpiona potrzeba związku emocjonalnego wywołuje najrozmaitsze urazy psychiczne, wywołujące poczucie osamotnienia, a co za tym idzie budzi poczucie własnej niższości i własnej pełnej wartości. Dzieciom tym nie zależy na osiągnięciu dobrych wyników w nauce, są bierne i niechętne, wykazują mało inicjatywy. Mają znaczne trudności w koncentrowaniu uwagi na wykonywanym zadaniu: uwaga ich jest rozproszona i mało stabilna, są nadpobudliwe ruchowo. W zachowaniu ich często jest trudno uchwycić istnienie racjonalnych motywów postępowania: wydaje się, że o postępowaniu ich decydują jedynie przypadki i chwilowe emocje. Takie postępowanie wskazują na zaburzenia emocjonalno-motywacyjnej sfery osobowości. Przejawiają się one przede wszystkim w nieprawidłowym nawiązywaniu kontaktów społecznych i najczęściej przyjmują formy krańcowe: od emocjonalnego "przyklejania się" do każdej dorosłej osoby, do oziębłości uczuciowej w stosunku do drugiego człowieka, a nawet dążenie do izolacji.

A oto przykład siedmioletniego chłopca, który bardzo obrazowo ujawnił brak więzi uczuciowej z ojcem na przykładzie rysunku. Zaczyna od postaci matki. Następnie rysuje siebie. Na rysunku trzymają się za ręce, co świadczyć może o silnej więzi uczuciowej między nimi. Po chwili z boku dorysowuje dziadka. Wydaje się że chłopiec już dokończył rysunek, gdy nagle...

No właśnie - przypomina sobie o czymś.

To "coś rysuje z góry, w lewym rogu w odległym planie, zaczynając od nóg", "Tata nie zmieścił się" - konstatuje, odkłada kredki i oddaje rysunek.

Dzieci samotnych matek są tak jak i one samotne. O to wypowiedź 9-cio letniej Małgosi, której rodzice rozeszli się przed 2 laty: "Teraz mieszkam sama z mamusią, bo tatuś wyprowadził się od nas do babci, ale widują tatusia często. Czasami jem obiad u babci, albo tatuś zabiera mnie na spacer, kupuje zabawki, ciastka lub lody. Bardzo chciałabym, aby tatuś znowu z nami mieszkał, ale żeby w domu był spokój. Mnie wprawdzie nigdy nie uderzył i zawsze był dla mnie dobry, ale mamie nieraz bardzo dokuczał i mamusia często płakała. Myślę, że teraz tatuś jest już inny - i gdyby wrócił, byłoby inaczej".

Z wypowiedzi Małgosi można domyśleć się, że tęskni za ojcem i chciałaby, aby rodzice byli jednak razem, gdyż tylko wtedy czuje się ona absolutnie bezpiecznie i nie odczuwa samotności. Zapracowane matki niewiele mogą im poświęcić czasu i uwagi, a niepełna rodzina nie stwarza warunków do pełnego zaspokojenia uczuciowych potrzeb dzieci, nie dostarcza niezbędnych wzorów wychowawczych, często przysparza bolesnych doświadczeń i przeżyć.

W atmosferze wzajemnych żalów i poczucia krzywdy mało kto potrafi przemilczeć i ukryć pretensje do partnera, który odszedł. Bardzo trudno zdobyć się na wielkoduszność, znacznie łatwiej okazywać niechęć i bunt przeciwko ojcu.

Mnożą się wtedy błędy wychowawcze, a w konsekwencji rozsypuje się autorytet obojga rodziców. Powstaje groźna sytuacja, w której dziecko zaczyna na zimno kalkulować co i jak wygrać na rodzicielskiej wojnie.

W innych przypadkach dziecko ma żal do obojga rodziców: zarówno do tego, które odchodzi i pozostawia je i do tego, przy którym pozostaje - uważając, że z jego winy ojciec, lub matka opuszcza dom. W tej sytuacji dochodzi do konfliktów i zmian w zachowaniu dziecka. Staje się nieufne, zawiedzione, stroni od obojga rodziców lub zachowuje się arogancko, lekceważąco i stwarza pozory, że jest mu wszystko jedno z kim jest.

Często może się zdarzyć, że wzajemna niechęć rodziców i narastające wzajemne pretensje mimo woli zostają przeniesione na dziecko. Na przykład matkę, którą mąż porzucił dla innej kobiety, obecność dziecka może drażnić, zwłaszcza, gdy jest ono fizycznie, lub psychicznie podobne do ojca. Karci je nawet za drobne przewinienia, okazuje mu wyraźną niechęć i czasami wcale nie ukrywa, że najchętniej pozbyłaby się go z domu. Nic dziwnego, że dziecko - niekochane i ignorowane przez matkę, bite, upokarzane i oddawane przy każdej okazji do krewnych staje się coraz gorsze, nie chce się uczyć, wagaruje, jest aroganckie i uparte. Często jednak u samotnych matek występuje znaczna troska o prawidłowe wychowanie i zabezpieczenie warunków życia.

Matki te z reguły także stwarzają dzieciom nieprawidłowy klimat uczuciowy, darząc je źle pojętą miłością. Zapatrzone bezkrytycznie w swe dziecko, które najczęściej stawało się jedynym celem życia i środkiem kompensacji ich nie spełnionych pragnień, oraz zawiedzionych nadziei w nieudanym małżeństwie, otaczały je nadmierną, pełną lęku miłością. Całkowite uczuciowe skoncentrowanie na dziecku, jest pewną formą afirmacji samej siebie, oraz wyrazem sytuacji, powstałej na skutek braku ojca. "Należy bowiem zaznaczyć jak uważa H. Izdebska, że dezorganizacja rodziny nie zawsze jest równoznaczna z pozbawieniem dziecka uczucia jednego, lub obojga rodziców. Niejednokrotnie, dla wyrównania obdarzone jest nim bardziej, niż zdarzałoby się w sytuacjach układających się pomyślnie"(4).

Rozwinięte z powodu nadmiernej opieki macierzyńskiej takie cechy, jak bierność, nieśmiałość i uzależnienie powodują u dziecka niepewność w poczuciu własnej wartości, jednocześnie bardzo utrudniają wzrastanie typowe dla płci i wieku role, oraz funkcje z tym związane.

Samotna matka, samotne dziecko, poczucie krzywdy i niespełnionych nadziei. Brak wzorca prawdziwej rodziny jest jedną z głównych przyczyn samotności potomstwa niepełnych rodzin, tak jak gdyby samotność w rodzinie była dziedziczna.

W naszym społeczeństwie na hasło: dziecko, ludzie zgodnie siadają obok siebie.

Dziecko zapala w ludzkich sercach płomyk.

Wciąż jednak brak sposobu, aby ów płomyk podtrzymać i rozniecić w wiecznie gorejący ogień, przy których grzałyby się wszystkie zmarznięte dzieci świata.

A przecież szczęście rodzinne jest bardzo blisko.

Tkwi w serdecznym zrozumieniu zwyczajnego słowa "Razem".

Literatura:
1. H. Izdebska: Więź rodzinna, PZWS Warszawa 1973r.
2. H. Semenowicz: Kształtowanie więzi rodzinnej, Warszawa 1976r.
3. F. Adamski: Wychowanie w rodzinie chrześcijańskiej, Kraków 1982r.
4. H. Izdebska: Więź rodzinna, PZWS, Warszawa 1973r.

Grażyna Kisiel
Szkoła Podstawowa w Drzonowie
Szkoła Filialna w Korzystnie


Zaświadczenie online



numer online: 63 gości

reklama