Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
5593
rok szkolny
2008/2009

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

10 cudów Borów Dolnośląskich

Każda kraina posiada wyjątkowe pod jakimś względem miejsca. Ich wytypowanie do grupy najciekawszych jest co prawda rzeczą zależną od gustów i upodobań, jednakże większościowa opinia niezależnych turystów jest bezwzględna i miarodajna.

A co chcą najczęściej zobaczyć turyści i uczniowie w tutejszych Borach?

Pod wszelkim względem króluje sędziwy Dąb Chrobry, najstarszy polski dąb szypułkowy. Jego wiek ocenia się na 750 lat. To także trzeci dąb w Europie pod względem objętości drewna. Tubylcy twierdzą, że dąb spełnia życzenia, dlatego każdy z nich jest tu przynajmniej raz w roku. Pod dębem można odpocząć i zjeść, delektując się wspaniałą scenerią przyrodniczą. Ponadto to doskonałe miejsce wypadowe do innych atrakcji Borów.

Drugim cudem Borów Dolnośląskich jest przeuroczy i pełen tajemnic Rezerwat Buczyna Szprotawska. Olbrzymie buki zdają się nie mieć końca. Latem panuje tu przyjemny półmrok, a jesienią ciepła świetlista czerwień. Buczyna to miejsce osobliwego mikroklimatu, to jedno z tak zwanych miejsc dobroczynnych. Blisko 200 lat ma drewniana wiata, zbudowana dla wędrowców i kuracjuszy. Obok niej stoją dwa kurhany z XIX-wiecznymi pomnikami ludzi lasu. Z rezerwatem wiążą się niewyjaśnione historie odnoszące się do średniowiecza oraz II wojny światowej. Tu można dostrzec rzadką popielicę.

Trzeci cud Borów to legendarne Wały Śląskie, zwane również Wałami Chrobrego, uchodzące za najdłuższy zabytek archeologiczny w Polsce. Przez ponad 200 lat badacze usiłują rozwiązać zagadkę, kto-kiedy-i w jakim celu wzniósł ziemne umocnienia ciągnące się dziesiątki kilometrów? Najnowsza hipoteza mówi, że Wały chroniły granice Księstwa Głogowskiego począwszy od XIV/XV wieku.

Krzywa wieża ratusza w Szprotawie jest czwartym cudem Borów Dolnośląskich. Już sam fakt, że ratusz posiada dwie wieże, czyni go wyjątkowym. Nie ma bowiem wielu takich budowli w kraju. Masywna przepiękna renesansowo-barokowa rezydencja jest pamiątką po dawnym znaczeniu i bogactwie tego miasta, zwanego nawet niegdyś dolnośląską Wenecją.

Na piąty cud Borów składają się dwa siostrzane arcydzieła sił natury. W miejscu prastarego uskoku geologicznego ziemia odsłoniła ugrupowania skalne, zupełnie nietypowe dla tego regionu. Na przestrzeni milionów lat wskutek artystycznej pracy nurtu rzecznego i mineralizacji, skały otrzymały oryginalny wygląd. Tak powstały m.in. olbrzymi Dzban Herbaty oraz Pupa Słonia, budząc kolejno zachwyt i śmiech. A na pobliskim Diabelskim Wodospadzie zajmowano się hodowlą skójki perłorodnej.

Szósty cud Borów należy do panteonu historii i architektury. Malutka późnoromańska świątynia w Iławie to jeden z grona najstarszych zachowanych obiektów sakralnych w Polsce. Ufundowano go w miejscu, w którym według źródeł pisanych w 1000 roku władca polski Bolesław Chrobry ucztował z cesarzem Ottonem III, podczas pamiętnej pielgrzymki do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Jak wspaniale książę przyjął cesarza, jest nie do uwierzenia i nie do opisania, - zanotował kronikarz.

Siódmym cudem Borów jest paradise Stawy Bobrowickie. Schowany z każdej strony za kilometrami lasów wodny kompleks stanowi ostoję ptactwa, płazów, gadów i rzadkiej roślinności. Podobnież jak w przypadku Buczyny Szprotawskiej, mikroklimat Stawów uważa się za dobroczynny. Można tu spocząć pod drewnianą wiatą. Stawy utworzono ponad 500 lat temu, bazując na źródlisku Czarne Bagno. Miejsce jest prawnie chronione w formie użytku ekologicznego.

Ósmy cud trudno nazwać cudem, jednakże to obiekt szczególny i popularny. Bunkier, a właściwie magazyn atomowy Granit-2, jest prawdopodobnie najstarszym z trzech tego typu w Polsce. Symbol okresu zimnej wojny, niegdyś super tajny i podległy bezpośrednio Moskwie, do dziś budzi grozę.

Piękna i osobliwa ceramika z Bolesławca to dziewiąty cud Borów Dolnośląskich. Jej produkcja posiada długą tradycję. Jest automatycznie rozpoznawalna, znana na całym świecie, a jej ceny osiągają na międzynarodowych aukcjach zawrotne progi. Samo miasto warto zobaczyć ze względu na przepiękną starówkę.

Dziesiąty cud Borów to śródlądowe wydmy. W Polsce podobne pustynne krajobrazy można ujrzeć tylko w nadmorskiej Łebie. W czasie pobytu sowietów piaszczyste obszary ciągnęły się miejscami nawet po horyzont. Ziarenka piasku przenoszone przez silny wiatr potrafią zasypać cały budynek. Dotarcie do wydm to gratka dla wytrwałych wędrowców, a na trasie m.in. "zaginione" nieistniejące już miejscowości.

ilustracja

Więcej na stronach: www.10cudow.oz.pl.

Maciej Boryna


Zaświadczenie online



numer online: 160 gości

reklama