Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
6027
rok szkolny
2008/2009

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Kultura masowa a wychowanie

Niezwykła popularność i siła oddziaływania mediów audiowizualnych sprawia, że stały się one istotnym czynnikiem wychowawczym. Nie ma dziś prawie domu bez telewizora. Komputery stały się codziennością. Przekaźniki masowej kultury są widziane jako dodatkowy "wychowawca" młodego pokolenia, po wymienionej na pierwszym miejscu rodzinie oraz kościele i szkole. Obserwuje się nawet odsunięcie przez nie tradycyjnych wychowawców i przejęcie roli pierwszorzędnej (w przypadku niektórych jednostek głównej).
Na pytanie OBOP - u kto decyduje przede wszystkim o zachowaniu i obyczajach młodzieży 61% ankietowanych odpowiedziało, że telewizja, 37% respondentów przypisuje tę rolę głównie filmom, 31% tygodnikom dla nastolatków. Tylko 47% uważa jeszcze rodzinę za wychowawcę. Sytuacja, w której telewizor stał się głównym wychowawcą staje się procesem nieodwracalnym. Szacuje się, że 60% rodzin nie wyłącza go nawet podczas wspólnych posiłków, a dla 75% dzieci w wieku przedszkolnym oglądanie telewizji to jedyne zajęcie kulturotwórcze.

Psychologia społeczna odnotowuje w związku z tym zagadnieniem szereg niepokojących zjawisk. Fakt ogromnego wpływu mass mediów, zwłaszcza na młodego i niekrytycznego odbiorcę stanowi wyzwanie dla rodziców i osób odpowiedzialnych za kształtowanie młodego pokolenia. "Wychowawca" odpowiada na ten problem współczesnej rzeczywistości edukacyjnej szeregiem artykułów i wypowiedzi poświęconych zasadom oglądania telewizji, programom komputerowym i prasie młodzieżowej.

Gdy mowa o telewizji to z powodzeniem daje się ona wykorzystać w procesie wychowania i stanowić może cenną pomoc w nauczaniu - nikt tego nie kwestionuje. Wiele filmów przekazuje pozytywne wartości i uczucia, pozwala lepiej zrozumieć problemy innych. Szklany ekran daje dostęp do obrazów ze świata przyrody, kultury i nauki, których dziecko nie spotka nigdzie indziej. Może przenosić do odległych zakątków, pokazywać piękno natury i sztuki. Wartościowymi i godnymi polecenia są programy edukacyjne. Niestety - telewizja- zwłaszcza jej nieodpowiednie oglądanie, niesie ze sobą liczne zagrożenia. Na te niebezpieczne strony wskazują autorzy kilku publikowanych w "Wychowawcy" tekstów. Wszyscy zgodnie podkreślają, że telewizor nie może zastępować rodziców! Gdy dorośli posługują się nim jako opiekunką do dziecka, żeby zapewnić sobie święty spokój, skutki mogą być fatalne.

Nadmierne oglądanie telewizji przez dzieci prowadzi do ich niedostatecznej aktywności i nie tylko fizycznej, ale także społecznej i intelektualnej. "Dziecko oglądające telewizję nie tylko wygląda jak bezmyślny, znieruchomiały posążek, ono naprawdę wtedy nie myśli"- pisze J.Wilkońska. Maluch wpada w pewien rodzaj transu, który specjaliści określają "syndromem tępego warzywa". Niedostatek ruchu to powód gorszej kondycji, mniejszej odporności. "Telewizyjne" dzieci nie potrafią same się bawić, organizować sobie czasu. Brak im nowych pomysłów. Mają gorzej wykształconą umiejętność czytania, wypowiadania się. Nie potrafią się skoncentrować, bo oczekują od nauczyciela stylu nauczania podobnego do filmowych efektów. Osiągają gorsze wyniki w nauce. "W zastraszającym tempie zmniejsza się samorzutna aktywność kulturalna młodego pokolenia, jak i żywy kontakt z dziełami sztuki. Multimedia zmieniają uczestnika kultury masowej w przedmiot biernego oddziaływania." Treści, jakimi jest karmiony, odbierane są wg zasady tzw. "najniższego wspólnego mianownika". Ich adresaci uciekają od wysiłku intelektualnego, biernie poddając się wrażeniom zewnętrznym.

Odrębnym zagadnieniem jest toksyczność wielu audycji. Niektóre powodują wzrost lęku ("syndrom ofiary") - młodzi widzowie wyobrażają sobie, że to, co oglądają może przydarzyć się im albo bliskim. Z drugiej strony udowodniono, że dziecko doskonale zapamiętuje i chłonie sceny przemocy, brutalności, co wzbudza w nim agresywne zachowanie. Często naśladuje zachowania filmowych bohaterów. Staje się nerwowe i rozdrażnione. Ów "syndrom obserwatora" przejawia się również gruboskórnością i zobojętnieniem wobec przemocy.

Inna kwestią i problemem, który trzeba sobie uświadomić są obficie serwowane w czasie nadawania programów reklamy telewizyjne. Wyzwalają one w dziecku chęć posiadania, budzą pożądliwość. "Utwierdzając je w egoizmie, powodują utrwalenie się postaw wyższości nad innymi oraz pogłębiają poczucie mniejszej wartości u dzieci nie posiadających reklamowanych produktów."

D. Frasunkiewicz zwraca uwagę, "iż zagrożeniem dla dzieci i młodzieży są nie tylko treści przekazywane przez media audiowizualne, ale również sam fakt ulegania telewizyjnej iluzji".
Psychologowie od dawna alarmują, że stałe ucieczki w świat telewizyjnych zdarzeń mogą doprowadzić do trudności w nawiązywaniu kontaktów emocjonalnych z innymi, nawiązywaniem kontaktów powierzchownych i odmowy wchodzenia w relacje, gdy wymagają one wysiłku. Zaowocować może także kłopotami w rozwiązywaniu problemów życia codziennego i chęcią ucieczki w "wygodniejszą" rzeczywistość. Wiadomo również, że "telewizyjny trans" wpływa destrukcyjnie na stosunki rodzinne. Nie ma bowiem już czasu na rozmowę, wymianę myśli i uczuć.

W jednym z numerów "Wychowawcy" znajdujemy 10 zasad rozsądnego oglądania telewizji - zbiór praktycznych wskazań dla rodziców. Zaleca się tam min. ograniczone i wybiórcze włączanie telewizora, co pozwala wymienić uwagi, korygować błędne poglądy i skojarzenia, wskazywać na pozytywne wartości i osłabiać negatywne skutki. Należy dyskutować nie tylko o dobrych ale i złych stronach oglądania przez dziecko programów, nie unikać rozmów i wyjaśnień.

Innym źródłem oddziaływania na umysł młodego człowieka jest prasa młodzieżowa. Stale utrzymujące się nie małe zainteresowanie takimi tytułami jak "Bravo", "Dziewczyna", "Popcorn" w konfrontacji z ich treściową zawartością każe bić na alarm i przeciwdziałać temu zjawisku - prezentowanej na ich łamach wizji ludzkiej płciowości. Na wypaczenie w prezentowanym jej obrazie i płynące stąd zagrożenia zwraca uwagę F.Adamski. Treść wypełniająca zawartość tych gazet bazuje na systemie S-M-S, czyli sensacja, muzyka, sex i zamiast wychowywać - świadomie demoralizuje. Wartości chrześcijańskie, rodzinne są tam nieobecne, a ukazywana tam miłość jest to w zasadzie miłość erotyczna. Prawie wcale nie mówi się o istocie więzi duchowej, wrażliwości, odpowiedzialności. Nie wspomina się o żadnych wartościach wyższych w związku między kobietą a mężczyzną. Więzi osobowe traktuje się tam instrumentalnie, bez zobowiązań, bez ocen moralnych. "Jak tego rodzaju treści wpływają na kształtowanie się osobowości młodego człowieka w tak ważnym okresie dojrzewania?"- pyta autor.
Podkreśla on również potrzebę "reedukacji" młodych odbiorców tychże tytułów prasowych. Wzorcem dla nich są twórcy rozrywki i gwiazdorzy filmowi, którzy doszli do sukcesu nie drogą ciężkiej pracy nad talentem i poświęceniem, ale którym "poszczęściło się". To, co liczy się w życiu to ekstrawagancja, przebojowość i atrakcyjny wygląd zewnętrzny. Zagrożeń związanych z upowszechnieniem tego rodzaju wzorców osobowych nie sposób przecenić.

Podsumowując trzeba powiedzieć, że zrozumiałe jest, dlaczego autorzy artykułów o wychowaniu dzisiaj szczególnie akcentują wśród metod wychowawczych dialog edukacyjny i samowychowanie, które chcą obudzić w uczniach samodzielność, aktywność i odpowiedzialność, a zatem prawdziwe człowieczeństwo. Akcenty te muszą być dzisiaj mocniejsze niż kiedyś, gdyż wszystkim a zwłaszcza młodym grozi ze strony kultury masowej bierność, konsumpcyjny styl życia, izolacja, które są degradacją człowieczeństwa.

Literatura:

  • M. Kreutz, Kształcenie charakteru, Warszawa 1946
  • A. Zwoliński, Elektroniczny wychowawca, Wychowawca nr 12/1999
  • A. Adamski, Bravo, Wychowawca 5/1998
  • D. Frasunkiewicz, Zakładnicy telewizji, Wychowawca 5/1998
  • J. Wilkońska, Telepokusa, Wychowawca 5/1998, Zasady rozsądnego oglądania telewizji, Wychowawca 5/1998
  • S. Bąk, Kultura masowa a wychowanie, Wychowawca 9/1999
  • M. Jurek, Kultura masowa i przekaz tradycji, Wychowawca 9/1999
  • S. Papież, Hipnoza telewizji, Wychowawca 5/1998
  • L. Wójcik, Świat według reklam, Wychowawca 7-8/1999

    Dorota Dąbrowska
    Szkoła Podstawowa
    w Piszczacu


  • Zaświadczenie online



    numer online: 113 gości

    reklama