Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
64
rok szkolny
2002/2003

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Walentynkowy wieczór poetycki

Program przeznaczony jest dla młodzieży gimnazjalnej, lub licealnej. Może być poetyckim wieczorem przy świecach, lub programem walentynkowym. Piosenki mogą być odtworzone z płyt, czy kaset znacznie lepiej jednak jeśli są wykonane przez młodzież

WIECZÓR POETYCKI "W OGRODZIE MIŁOŚCI"

"Byliście może, kiedy w Ogrodzie Miłości,
Co otwarty jest zimą i latem?
Są tam klomby i palmy cudownej piękności -
Ubodzy zaglądają przez kratę."
(Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)

"Prawda: na auto nie stać nas,
Miła moja.
Lecz spójrz: tylko się durnie spieszą-
Ileż dostojniej chodzić pieszo,
Miła moja.
Na Londyn także brak funduszów,
Miła moja.
Lecz po co Londyn? Londyn - nora;
W "Paris-Soir" czytałem wczoraj,
Że markiz Q., to jest baronet,
Psim makaronem otruł żonę...
Jasna cholera z takim Londynem,
Miła moja.
Na kawior z Kremla, na jesiotra
Również nie mamy, miła moja.
Lecz na cóż Kreml, gdy mam twe biodra?
Biodra są złote a noc modra.
A jeszcze mamy lampkę wina
I konto w niebie u serafina.
Więc gwiżdż na auto, Kreml i Londyn
Miła moja."
(K.I. Gałczyński: Miła moja)

"Ja jestem bogaty" Michała Bajora

"Kwiaty rosną w nim prędzej i kwitną wspanialej,
-bzy bez wiatru kołyszą się, blade -
Białe posągi jęczą w głębi mrocznych alej,
Kwiat tytoniu śpiewa serenadę."
(Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)

"Powiedz mi, co byś chciała?
Cuda ja czynię, Mała!
Martwe zamieniam w żywe.
Zgasłe w płonącą grzywę.
Powiedz mi, co byś chciała?
Na błękicie jest polana.
Dwa obłoki to hosanna.
Jeden chłopak, drugi panna.
Jeśli chcesz jeszcze więcej,
Wezmę cię ja na ręce:
W góry uniosę dzikie.
Zaprzęg latawców skrzyknę,
Jeśli chcesz jeszcze wyżej.(...)
Powiedz mi, co byś chciała?
Cuda ja czynię, Mała!
Chęć masz na lody może?
Albo na młode zboże?
Wszystko dla ciebie zrobię
(Mój ty mały, wielki Boże!)"
(Edward Stachura: Na błękicie jest polana)

"Chciałbym" Michała Bajora

"Nad bramą napis:
"Wchodźcie, serca wasze wnoście,
Kochajcie się miłością wolną,
Lecz pamiętajcie o tym,
że z tym samym gościem
Po raz drugi wejść tu nie wolno."
(Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)

"Wciąż rozmyślasz. Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku..
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku...
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza?
Gdy się miało szczęście, które się nie trafia;
Czyjeś ciało i ziemię całą,
A zostanie tylko fotografia,
To - to jest bardzo mało...
Powiedziałeś mi:
Kiedy do mnie piszesz,
Nie wystukuj wszystkiego na maszynie
Napisz kilka słów własną ręką
Kilka słów, nic wielkiego, tak, tak, tak, tak....
Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światem?
Sam mówiłeś przeszłego roku."
(M. Pawlikowska-Jasnorzewska)

"Puste miejsce po obrazku na ścianie" Martyna Jakubowicz

"W Rotondzie, wśród stolików, błądzi zwiędła kobieta,
Uboga czarownica o czuprynie z miedzi.
Pośpiesznie na obrusie stawia ci kabałę.
Wymawia szeptem ważne imię i śledzi twój wzrok."

"Ten walet schnie z miłości, a ty go dręczysz wzgardą,
Dwa serca wyrwał z piersi i przekłuł halabardą.
Żołędny król go wezwał. W karecie z dzwonków pędzi.
Ach!.. Czeka go w podróży nieszczęście od żołędzi.
Już wjechać ma w dąbrowę, a jeszcze się ogląda,
On nie wie, że przy tobie dzwonkowy, jasny blondyn.
Nie ufaj blondynowi, choć list czerwienny wyśle,
Spal złoty włos nad świecą, a poznasz jego myśli.
On brzęczy dzwonnym złotem, do ucha pięknie szepce,
Uśmiecha się do ciebie a serce dał brunetce.
Brunetka jest zazdrosna i ciebie źle wspomina.
Wystrzegaj się tej damy. Ach, nie pij tego wina!
To wino jest zatrute miłosnej łzy diamentem,
Z dziesięciu serc czerwiennych okrutnie wyciśnięte.
Pijany czarnym winem, twój walet w snach się błąka,
Z rozpaczą szuka serca - w żołędziach, w winie, w dzwonkach..."
(Władysław Broniewski: Kabała)

"Z popiołu i z wosku" 2+1

"Więc można kochać i nie wiedzieć o tem?
Po przypadkowym, najkrótszym spotkaniu
Dłoń sobie wzajem podać w pożegnaniu
I w dusz spokoju odejść - z bezpowrotem..."

"Ach, byłam pewnie zamyślona,
Albo po prostu roztrzepana,
Że tak ni z tego ni z owego
Nagle natknęłam się na pana.
Ach, był pan pewnie zamyślony,
Albo po prostu roztargniony,
Że nagle zechciał mnie wyminąć
Z nieprzepisowej, lewej strony.
Ach, jakby tu rozstrzygnąć sprawę,
Nikogo wcale mniej nie winiąc,
Kto z nas był bardziej temu winien,
Żeśmy nie mogli się wyminąć.
To było straszne przeoczenie,
Choć trwało małą chwilkę tylko-
Ach, taką bardzo małą chwilkę,
Ach, taką bardzo małą chwilkę.
No, i wybraliśmy rozsądnie
-to przyzna nawet i oszczerca-
Tę przepisową prawą stronę,
Ach, przeciwległą stronę serca."

"Trzeba tańczyć w masce" Krystyny Jandy

"Jeśliś nie szalał,
Jeśliś nie bluźnił,
Jeśli cię nie raniono ciężko,
Nie znasz różnicy między dniem a nocą."[...}
(Jalu Kurek: Co znaczy kochać)

"Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),
Gdyby nie ta niepewność,
Gdyby nie to, że serce zżera
Złość, tęsknota i rzewność.
Byłbym wierny jak ten pies Burek,
Chętnie sypiałbym na słomiance,
Ale ty masz taką naturę,
Że nie życzę żadnej kochance.
Kochałbym cię (sto tysięcy diabłów!),
Kochałbym (niech nagła krew zaleje!),
Ale na mnie coś takiego spadło,
Że już nie wiem, co się ze mną dzieje:
Z fotografią, jak kto głupi, się witam,
Z fotografią (psiakrew!) się liczę,
Pójdę spać i nie zasnę przed świtem,
Póki z grzechów się jej nie wyliczę,
A te grzechy (psiakrew!) malutkie,
Więc (cholera!) złości się grzesznik:
Że na przykład, wczoraj piłem wódkę
Lub, że pani Iks - niekoniecznie.
Cóż mi z tego (psiakrew!), żem wierny,
Taki, co to "ślady po stopach"?...
Moja miła, minął październik,
Moja miła (psiakrew!), mija listopad.
Moja miła, całe życie mija...
Miła! Miła! - Powtarzam ze szlochem...
To mi ciągle życie daje, to zabija,
Że ja ciągle (psiakrew!) Ciebie kocham.
(Władysław Broniewski: Ze złości)

"Ty albo żadna"- Tata Kazika 2

[...]Kim jesteś bez miłości?
Trzciną. Cieniem trzciny. Niczym.
Szukałeś tego wszędzie,
W księgach, w ołtarzach, w jelitach ziemi,
A było to w twojej piersi:
Mały, trzepotliwy gołąbek.
Znalazłeś klucz od przepaści."
(Jalu Kurek: Co znaczy kochać)

Jolanta Bożejewicz
Zespół Szkół Publicznych w Rozdrażewie


Zaświadczenie online



numer online: 153 gości

reklama