Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
7029
rok szkolny
2009/2010

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Czy możemy nauczyć patrzeć na dzieła sztuki ?

Człowiek nie będący twórcą dzieł artystycznych, a tylko ich odbiorca, jest w mniejszym lub większym stopniu zaopatrzony w cenne właściwości ułatwiające mu zbliżenie się do dzieł sztuki pod warunkiem, że zostanie nauczony odpowiedniego korzystania z ich mowy. Bardzo wymownie ujął to J.Rudnicki w książce "Człowiek i sztuka" pisząc ...Kiedyś, dawno już temu, gdy studiowałem w wiecznym mieście uczono mnie patrzeć na obrazy, albowiem po to, aby zrozumieć piękno obrazu, trzeba umieć na niego patrzeć".

Zwrócenie uwagi na zdolność postrzegania, zdolność odczuwania piękna, pobudzanie wrażliwości naszych wychowanków jest sprawą zasadniczą. Właśnie proces nauczania patrzenia na dzieła sztuki powinien mieć swoje korzenie w pobudzaniu, kreowaniu psychiki uczniów aby zbliżyć ich do świata jakże często odmiennego od otaczającej nas rzeczywistości. Szczególne uwzględnienie postaci człowieka, zastanawianie się nad istotą pojęć "piękna" i "dobra", swobodne wyrażanie własnych myśli i doznań, nazywanie własnych uczuć słowami, to tylko niektóre z istotnych elementów od jakich powinniśmy zacząć nauczanie patrzenia na dzieła sztuki. Piękno, które może kiedyś zostanie przez naszych uczniów odkryte w dziele sztuki, najpierw niech będzie zauważone w zwykłych rzeczach, czy to ludzkiej twarzy, czy krajobrazie, a może w ułożeniu kwiatów w wazonie.

Ważnym zagadnieniem jest postać samego ucznia- przyszłego odbiorcy. Świadomi jesteśmy tego, że każdy z naszych uczniów jest inną osobowością, o mniejszej lub większej wrażliwości, o jakże często odmiennych odczuciach. Jak więc pokusić się na stwierdzenie, że możemy ich nauczyć patrzeć na prawdziwą sztukę?. Należy tu zaznaczyć, że nie jest możliwe osiągnięcie tego celu w wymiarze całościowym. Jednakże wiele zamierzonych zabiegów i ćwiczeń przeprowadzanych przez nauczycieli, może rozbudzić w przyszłych odbiorcach sztuki, takie ich zainteresowania, właściwości i zdolności, które być może nigdy nie ujawniłyby się bez odpowiedniego przygotowania. Wiemy jak ważna rola w procesie współtworzenia dzieła sztuki przypada odbiorcy, jak szerokie pole działania dla wyobraźni zostawia mu artysta. Nasze pedagogiczne działania powinny zmierzać do pobudzenia owej wyobraźni, do uświadomienia uczniom, że przez znajomość zagadnień artystycznych nabywają takich właściwości, które pozwolą odczuć im zawarty w dziełach sztuki sens. Do nas należy uświadomienie młodym odbiorcom, że patrzenie na dzieło sztuki nie polega na odczytywaniu treści poszczególnych jego elementów w sposób dosłowny, a wręcz przeciwnie na traktowaniu dzieła jako całości o pewnej idei, którą artysta pragnął przekazać. Uświadomienie tego faktu jest bardzo ważne gdyż pozwala odbiorcy na nieustanną aktywność w snuciu domysłów i ich modyfikowaniu na podstawie własnych myśli, wrażeń i odczuć.

Spróbujmy odpowiedzieć na niektóre z wielu pytań jakie nasuwają się rozważając temat nauczania patrzenia na dzieła sztuki. Dotyczą one następujących zagadnień; kiedy powinien rozpocząć się ten proces, jak powinien przebiegać, z jakich etapów powinien się składać. Według opinii R.Arnheima, znanego niemieckiego teoretyka filmu, analizującego środki artystycznego wyrazu i psychologię ich odbioru, pobudzanie zainteresowania sztuką powinno rozpocząć się jak najwcześniej w wieku szkolnym. Oczywiście na tym etapie powinno ono przybrać formę raczej zabawy niż nauki. Poczynając od prostych zadań-zabaw, kierowanych w sposób przemyślany dążymy do zwrócenia uwagi naszych podopiecznych na rzeczy bardziej lub mniej istotne, na ładne czy brzydkie, na proste czy też bardziej złożone. Prowokujemy ich do wnikliwej obserwacji, do wyszukiwania szczegółów i budowania z nich całości. W naturze człowieka istnieje chęć definiowania tego co widzi, oraz zrozumienia dlaczego to widzi. Pozwólmy więc naszym uczniom wyrażać słowami ich postrzeżenia, dyskutujmy z nimi, zachęcajmy ich do wnikliwej obserwacji, aby nie uszło ich uwadze nic co warte jest zaobserwowania. Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na ćwiczenia plastyczne naszych podopiecznych. Nie po to aby wykształcić od razu przyszłych artystów, lecz po to aby zaimprowizować sytuację w której oni sami mogą identyfikować się z wielkimi twórcami, o których dowiadują się i których prace oglądają. W książce "Sztuka i Ty " autorki Anthea Pepin i Helen Williams we wspaniały sposób ukazują jak dziecko może być prowadzone "za rękę" przez swojego nauczyciela w przedziwnym świecie prac malarskich. Nauka odbywa się tu po przez zabawę opartą na obserwacji prac słynnych malarzy i zwykłych przedmiotów, mających związek z treścią tych dzieł, a następnie na próbach swobodnego wyrażania w różny sposób własnych doznań związanych z tematem zajęć. Ten ciekawy i przemyślany sposób nauczania przebiega "kroczek po kroczku" od rozmowy, przez obserwację popartą komentarzami uczniów do ich własnej twórczej koncepcji. W ćwiczeniach praktycznych uczniowie mają możliwość naśladowania artystów o pracy i twórczości których dowiedzieli się na zajęciach. Oczywiście w zależności od wieku i poziomu nauczania, lekcje oparte na podobnych założeniach można przekształcać i rozbudowywać, tak aby stały się one ciekawym i twórczym procesem pracy z uczniem. Zapoznawanie uczniów z dorobkiem pracy artystów po przez uczestnictwo wraz z nimi w wystawach stanowi równie ważny element nauczania. Należy jednak pamiętać o doborze i sposobie przekazu informacji dotyczącej danej wystawy. Jakże często możemy być świadkami jak nasi uczniowie stają się biernymi (znudzonymi, zniechęconymi) odbiorcami ekspozycji muzealnych i wystawowych. Siła przekazu informacji zależy głównie od doboru treści i jego sposobu. Trafny, ciekawy komentarz nauczyciela lub przewodnika, wzbogacony informacjami-ciekawostkami związanymi z pracą i życiem twórcy, prace którego uczniowie mają możliwość oglądać na wystawie może stanowić cenny wkład w procesie nauczania patrzenia na dzieła sztuki. Prowokowanie naszych młodych obserwatorów do zadawania pytań mogłoby stanowić potwierdzenie powodzenia (celowości) uczestnictwa w takich artystycznych wydarzeniach.

Nauczając patrzenia na dzieła sztuki powinniśmy dążyć do tego, aby uczniowie postępowali zgodnie ze słowami R.Arnheima "...Człowiek, który pragnie obcować z dziełem sztuki, musi przede wszystkim spojrzeć na nie jako na całość. Czym promieniuje dzieło? Jaki jest nastrój jego barw i jaka dynamika kształtów? Zanim zdążymy zdefiniować jakikolwiek element, cała kompozycja wywrze wrażenie, na które nie wolno pozostać obojętnym. Będziemy szukać tematu, klucza, od którego wszystko zależy. Jeśli istnieje przedstawiony przedmiot, postaramy się poznać go jak najlepiej, gdyż widz nie może zlekceważyć bezkarnie żadnej rzeczy, którą artysta umieścił w dziele. Prowadzeni twardą ręką przez strukturę całości, spróbujemy potem wydobyć główne cechy i przyjrzeć się ich dominacji nad szczegółami podrzędnymi. Stopniowo dzieło ukarze się w pełnej swej krasie, a każdy element zajmie należne sobie miejsce, że zaś postrzegliśmy dzieło w sposób właściwy, jego idea ogarnie wszystkie władze naszego umysłu".

Podsumowując rozważania nas interesujące zyskujemy przekonanie, że nauczanie patrzenia na dzieła sztuki jest jak najbardziej możliwe. Owa możliwość tkwi przede wszystkim w świadomych i zorganizowanych działaniach pedagogów, którzy swoją pracą mogą sprawić, że uczniowie polubią ten cudowny wytwór człowieka jakim jest sztuka. I chociaż będą to nieliczni, którym uda się naprawdę nauczyć patrzeć na dzieła sztuki, to i tak będzie to ogromne osiągnięcie. Zdając sobie sprawę z mnogości i zawiłości zagadnień dotyczących tego tematu, możemy sądzić, że jest to praca bardzo trudna i długotrwała. Poruszając tę tematykę zwracamy uwagę jak ważna jest rola nauczycieli pragnących pobudzić wrażliwość dzieci i młodzieży w dzisiejszej "nie wrażliwej" rzeczywistości. W swoich działaniach dążą oni jak to określa Ch.Bandelaise w swojej książce "O sztuce-szkice krytyczne" do tego aby "...naród, którego oczy przywykną do uznawania osiągnięć wiedzy materialnej za twory piękna, nie stracił po pewnym czasie w sposób osobliwy swych zdolności oceniania i odczuwania tego, co najbardziej ulotne i najbardziej niematerialne."

mgr Bożena Soczewka
Zespół Szkół Ogólnokształcąco-Ekonomicznych
w Gliwicach


Zaświadczenie online



numer online: 115 gości

reklama