Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
71
rok szkolny
2002/2003

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Historia Zamku w Chudowie

Motto:
"Nie jesteśmy znikąd,
każdy z nas pochodzi
z jakiejś konkretnej ziemi,
z jakiegoś skrawka miłości"

1. Początki i przeszłość Chudowa. Geneza powstania wsi.

Wieś Chudów od Średniowiecza stanowiła część ziemi Bytomskiej, dzieląc jej losy. Najstarsze osadnictwo w tym rejonie związane było z występowaniem bogactw naturalnych oraz z faktem, iż przebiegał tamtędy szlak handlowy łączący Kijów i Lwów z Norymbergą.
Najwcześniejsze wzmianki o Chudowie pochodzą z początku XIV wieku. Pierwszy zanotowany w źródłach zapis nazwy wsi brzmi CUDOW. Następnie wielokrotnie go przekształcano, w zależności od tego, kto i kiedy wystawiał dokument - CHUDOBA (1447 r.), KHUDOW (1459 r.), KUDOW (1530 r.), CHUDOW (1540 r.), KUDOWA (1669 r.), HUDOW (1703 r.).
Nazwa wsi, typu dzierżawnego, wywodząca się prawdopodobnie od przezwiska Chudy, może wskazywać na jej średniowieczną metrykę . Może być też nazwą topograficzną, świadczącą jałowej i nieurodzajnej ziemi w okolicy . Również forma zapisu CHUDOBA, pochodzi od staropolskiego słowa oznaczającego biedę czy ubóstwo.
Wieś powstała najpewniej w II połowie XIII wieku jako niewielka osada na prawie polskim, natomiast na przełomie XIII i XIV wieku musiało do zezwolenia lokacyjnego przekształcającego zwyczajowe prawo polskie na prawo niemieckie. Na jego podstawie pan feudalny zawierał umowę z organizatorem wsi, tzw. zasadźcą. Ten zostawał na ogół sołtysem i otrzymywał kilka łanów wolnych od czynszu, prawo zawiadania stawów i młyna, łowienia ryb, polowania i prowadzenia karczmy. Musiał zaś przewodniczyć wiejskiej ławie sądowej, pobierać czynsz na rzecz pana oraz na wezwanie władcy wyruszać na wyprawy wojenne.
Po śmierci Bolesława bytomskiego bytomskiego 1355r. pretensje do spadki po księciu zgłosili jego krewni. Po długotrwałych sporach wieś Chudów w okolice przypadły w udziale Przemysławowi cieszyńskiemu i w rękach tej linii Piastów pozostawały przez następne 100 lat . W 1532 roku, gdy bezpotomnie zmarł Jan II Dobry księstwo bytomskie przeszło pod władanie Hohenzollernów.
Wojny i przemarsze obcych wojsk nie oszczędzały tych ziem. W 1430 roku husyci zajęli Bytom, okolice Toszka, Koźla i Gliwic. Rabunki, napady nie ominęły Chudowa i sąsiednich wsi. W 1457 roku przybyły tu, powracające z Prus tzw. "kawki" - małe oddziały najemników czeskich, śląskich i polskich, paląc i niszcząc. W 1473 roku rozpoczęły się walki między oddziałami króla węgierskiego Macieja Korwina a Polakami. Rekwizycje (żywność dla wojska, pasza dla koni) musiały również objąć dobra Jakuba Chudowskiego.
Następnie przez kilkadziesiąt lat mieszkańcy Chudowa żyli we względnym spokoju, nękani jedynie przez lokalnych rabusiów. Dopiero w 1587 roku na tych terenach pojawiły się znowu obce armie. Przez ziemię bytomską przeszły wojska Maksymiliana Habsburga, pretendenta do korony polskiej.
Do 1603 roku Wolnym Państwem Bytomskim, w którego skład wchodził też Chudów, władał Jerzy Fryderyk Hohenzollern. Po jego śmierci górnośląskie dobra Hohenzollernów powinny przypaść cesarzowi Rudolfowi II. Tak się jednak nie stało, ziemie te otrzymał margrabia Jan Jerzy, który wkrótce przeszedł na kalwinizm.
Gdy rozpoczęła się wojna trzydziestoletnia, protestanckie stany śląskie przystąpiły do przygotowań do rozprawy z katolickimi Habsburgami. Uczestniczył w nich także ówczesny pan na Chudowie - Wacław Gierałtowski.
Wraz z końcem wojny trzydziestoletniej nie skończyły się kłopoty mieszkańców Chudowa z przemarszami obcych wojsk. W 1657 roku przez ziemię bytomską przeszły oddziały cesarskie - posiłki habsburskie, wysłane po Polski na prośbę króla Jana Kazimierza. Wtedy obciążono Chudów tzw. porcjami na rzecz przemieszczających się do Małopolski regimentów cesarskich. Żołnierze nie oszczędzali ziem, przez które przechodzili. W Chudobie ograbili dobra zamkowe. Na dodatek rok 1657 przyniósł również nieurodzaj i ulewy. Chłopi masowo opuszczali wieś, przenosząc się w okolice Częstochowy. Pod koniec XVII wieku poczuli się zagrożeni ze strony tureckiej. Zwycięstwo wiedeńskie nie było kresem wojny z Turcją, przedłużała się ona do lat dziewięćdziesiątych, co ciągle wiązało się z utrzymywaniem wojska. Przykładowo, w 1691 roku mieszkańcy Chudowa na tzw. fourage (paszę) dla regimentu Darlehn wydali pewną sumę pieniędzy. pieniędzy następnym stuleciu sytuacja nie uległa zmianie. W latach 1706-1710 chudowianie musieli na utrzymanie wojska przekazać 29 talarów reńskich .
W listopadzie 1715 we wsi ogłoszono czterdziestodniową kwarantannę, spowodowaną panującym wtedy morowym powietrzem, Prawdopodobnie zarazę przynieśli przemieszczający się żołnierze.
W 1741 roku skończyły się ponad 200-letnie rządy Habsburgów na Śląsku. Ziemie śląskie włączono w obręb monarchii pruskiej. Wraz z nowym władcą - Fryderykiem II - tworzono na tych terenach nową administrację. Sytuacja chłopów znacznie pogorszyła się, dochodziło do otwartych buntów i walk z wojskiem. Także w Chudobie chłopi zgromadzili się na dziedzińcu zamkowym żądali zniesienia świadczeń .
W XVIII wieku doszło do wzrostu ludności wsi górnośląskich. Jednakże ogromnym zagrożeniem były ciągle liczne choroby: ospa, Odra, koklusz, zapalenia zębów i dziąseł, gruźlica, zapalenia płuc, cholera. Liczbę mieszkańców Chudowa przedstawia poniższa tabela:
Liczba mieszkańców wsi w latach 1783 - 1910

Chłopi z Chudowa zostali uwłaszczeni 19 kwietnia 1821 roku przez Magdalenę Bobrowską, ówczesną właścicielkę zamku. Otrzymali oni połowę użytkowanych dotąd gruntów - musieli jednak płacić z nich rentę gruntową.
Do II wojny światowej wieś miała własny herb przedstawiający sierp ze złotą rączką zwrócony białym ostrzem w lewo, umieszczonym na błękitnym polu.
Obecnie wieś Chudów należy do gminy Gierałtowice w powiecie gliwickim, w 1999 roku liczyła 1382 osoby .

2. Dzieje zamku w Chudowie.

Kiedy wybudowano renesansowy zamek w Chudowie? Najpewniej w okresie, gdy wieś należała do Jana Gierałtowskiego lub jego spadkobiercy Wacława Starszego z żoną Agnieszką Rogoyską, albo też ich syna Wacława Młodszego - męża Joanny Sedlnickiej, więc w drugiej połowie XVI wieku. Kamienny zamek o funkcji obronnej wzniesiony został blisko wsi, niedaleko solnej drogi handlowej.
Gdy zmarła Joanna Gierałtowska z domu Sedlnicka, a potem jej drugi mąż Karol Prażna, zamek na 40 lat przeszedł w ręce Skallów. Ci,na skutek poważnych tarapatów finansowych, podupadły dwór odsprzedali hrabinie Jadwidze Salomei Kotulińskiej oraz jej córce Julianie Urszuli, żonie Wacława Oppersdorfa. Kolejny właściciel Jerzy Bernard Welczek w swoim testamencie przekazał Chudów siostrze Annie Zuzannie von Rauthen.
Swoją dawną świetność dwór odzyskał dopiero za rządów Foglarów, którzy zamek przejęli w 1706 roku i potrafili uczynić z niego miejsce częstych i systematycznych spotkań ówczesnej elity towarzyskiej.
Foglarowie gospodarowali tu ponad 60 lat. Sprawili, iż powstały dobrze funkcjonujące folwarki, przynoszące zyski z uprawy roli i hodowli zwierząt.
Po sprzedaniu majątku przez ostatnią spadkobierczynię rodu Foglarów - Erdmutę Charlottę Eleonorę von Rödern, zamek zaczął podupadać. Dość często zmieniał właścicieli, którzy go zaniedbywali. Był dla nich jedynie dodatkową posiadłością, a nie miejscem zamieszkania.
Aleksander von Bally Balsy 1840 roku dokonał przebudowy zamku - pragnął unowocześnić swoją siedzibę, udało mu się to, jednak zatracił jej renesansowy charakter.
W 1848 roku dobra chudowskie nabyli opiekunowie Joanny Gryzik - spadkobierczyni milionera Karola Goduli. W 1858 roku Joanna wyszła za hrabiego Hansa Ulryka Schaffgotscha i zamieszkała z nim w Kopicach. Zamek w Chudowie stał się ośrodkiem organizowanych przez hrabiego polowań .
Dnia 11 stycznia 1875 roku miał miejsce pożar. Zamku w Chudowie nie odbudowano, zamienił się w malowniczą ruinę. W 1999 roku przejęła go wraz z sąsiednim parkiem i spichlerzem Fundacja "Zamek Chudów", która rozpoczęła częściową rekonstrukcję zabytku.

3. Losy właścicieli renesansowej budowli.

Renesansowy obronny zamek w Chudowie wznieśli najprawdopodobniej Gierałtowscy, być może w drugiej połowie XVI wieku.
Wacław Starszy Gierałtowski, sędzia ziemski bytomski, swojej żonie Agnieszce Agnieszce domu Rogoyskiej zapisał w testamencie Chudów. Wdowa mieszkała tam aż do śmierci, w międzyczasie kupując i odsprzedając wieś Mokre, borykając się z wymiarem sprawiedliwości (wyrok sądowy "za złe zamiary" oraz "profanację ziemi"), a wreszcie zwalniając swego poddanego - Adama, syna Tomasza Kleczki z poddaństwa na czas nauki rzemiosła.
Po jej śmierci syn Wacław Młodszy oprócz chudowskiego zamku i wsi odziedziczył pół Paniówek, Gierałtowice, pół Przyszowic, pół Knurowa, Zabrze, Rudę, Zaborze, Sośnicę, Brzegów, Szombierki, Borową Wieś oraz Kuźnicę. Podobnie jak matka na stałe przebywał w swojej posiadłości, ponieważ zachowały się wystawione przez niego dokumenty.
Na jego wniosek zapadł wyrok na pasterzu Szymonie z Biskupic, który potajemnie pogrzebał w izbie pustego domu, a więc na uświęconej ziemi, samobójczynię - żonę Ewę. Ówczesne prawo nakazywało, by wisielców grzebał kat na ziemiach granicznych między wsiami.
On też doprowadził do ukarania Błażeja Pastuszka. Człowiek ten zamordował żonę Ewę, przeszywajc ją nożem i podrzynając gardło. Przyznał się również do kradzieży u sołtysa w Szywałdzie. Skazano go na śmierć przez łamanie kołem, a wyrok wykonano w Gierałtowicach w 1612 roku.
Wacław cały swój majątek przekazał żonie Joannie Sedlnickiej. Była to dość duża fortuna, a jej dopracowanie się, nie zawsze podobno szło w parze z przedsiębiorczością i uczciwością. Niektóre źródła mówią, że Gierałtowscy podobno byli w zmowie rycerzami?rabusiami, czerpiąc niegodziwe dochody.
Joanna hr. Gierałtowska po okresie żałoby wyszła ponownie za mąż za Karola Praschmę z Bilkova. Trwała wojna trzydziestoletnia, trudno było prawidłowo zarządzać i gospodarować odziedziczonym majątkiem. Praschmowie zaczęli szybko podupadać i zaciągać pożyczki. Z ich spłatą nie poradzili sobie nawet następni właściciele - rodzina von Skall.
Najprawdopodobniej przed 1687 rokiem w nieznanych okolicznościach posiadaczem dóbr chudowskich został baron Jerzy Bernard von Welczek. Ten absolwent uniwersytetu Louvain w Belgii, radca książęcy w Pradze, a potem kanclerz opolsko?raciborski był właścicielem Łabęd, Starych Gliwic, Niepasic, Zabrza, Pszowa, Gierałtowic, Czechowic, Chudowa, Paniówek, Brzegowa, Szombierek, Kozłowa, Piotrowic. Ożenił się z Marią Elżbietą Konstantyną von Pötting i Persing; jego żona stale mieszkała w Pradze, nie mieli dzieci. Jerzy baron Welczek, w towarzystwie hrabiego Jana Grzegorza Oppersdorfa i jego ojca Franciszka Euzebiusza, starosty ziemiańskiego, jako przedstawiciele szlachty śląskiej, w dniach 20?21 sierpnia 1683 roku witali króla Jana III Sobieskiego i jego świtę w Targowicach (Tarnowskie Góry) podczas przemarszu z wojskiem na odsiecz Wiednia.
Ówczesny sprawozdawca "Kuriera wojennego" tak pisał:
"Przyjmuje (król) błogosławieństwa od ludu i oracje od wszystkich stanów, a przeważnie oracje, jakie mu sprawił kanclerz państwa Jerzy hrabia Welczek, a jakie były oracje... to już nawet trudno opisać, które jemu (królowi) bardzo się spodobały. Po krótkiej powitalnej ceremonii króla wystąpił z dłuższą przemową kanclerz Jerzy Welczek, jak następuje:
Najjaśniejszy Panie i Królu! Okrutni i niemiłosierni Turcy oblegają stołeczne miasto państwa naszego. Straszny, dotkliwy głód trapi mieszkańców Wiednia, którzy w śmiertelnej trwodze przed Turkami wyglądają Twojego wybawienia. Jeżeli Wiedeń dostanie się w ręce nowych nieprzyjaciół, wówczas biada nam!... nikt ich bowiem nie powstrzyma od triumfalnego pochodu do naszej ziemi ojczystej, której dzieci Ciebie, Najjaśniejszy Panie - jako obrońcę swego, powitać i na drogę błogosławić przyszły!... Biada nam, jeżeli wpadniemy w ręce tych odwiecznych katów naszych. (...) I któż wybawi z ręki tych katów, jeżeli nie Ty, Najjaśniejszy Królu i Panie?... Pan Bóg Cię posyła, abyś z pomocą Bożą pokonał i pogromił odwiecznych katów naszych i jako zwycięzca uwieńczony wiekopomną sławą powrócił w czerstwem zdrowiu do ojczyzny swojej, którą chwalebnie władasz."
Mowa ta podobała się Janowi III Sobieskiemu.
Jerzy Bernard Welczek został pochowany w kościele gliwickich franciszkanów.
I znów zamek chudowski przechodził z rąk do rąk, aż zamieszkała w nim na stałe rodzina Foglarów.
W tym czasie stał się centrum życia towarzyskiego. Często gościli w nim okoliczni baronowie: Wilczkowie, Reisswicowie, Kotulińscy. Do stałych mieszkańców zamku należała również teściowa Jarosława barona Foglara, owdowiała Eleonora von Francken z domu Tschammer oraz starosta Fryderyk Ludwik von Reisewitz. Wszyscy, zamieszkujący zamek chudowski, po nagłej chorobie, chorobie krótkim czasie umarli. Pierwszy zmarł zarządca majątku Fryderyk von Reisewitz i w 1766 roku pochowany został na przykościelnym cmentarzu w Gierałtowicach. W kilka miesięcy później zmarła Eleonora von Francken. Tylko dziesięć miesięcy po tym wydarzeniu Karol Foglar pochował żonę Marię Erdmutę, jej pogrzeb odbył się za zgodą kurii biskupiej, gdyż była protestantką. Owdowiały dziedzic zmarł 27 sierpnia 1767 roku i spoczął na tarnogórskim cmentarzu dla ewangelików.
Próbowano wyjaśnić zbieżność dat śmierci ostatnich chudowskich Foglarów klątwą ciążącą na tym rodzie, jednak bardziej prawdopodobną przyczyną mógł stać się wiek zmarłych lub często panująca w zimowych miesiącach jakaś zakaźna choroba.
Legenda związana z Foglarami opowiada o jednym z panów zamku, który często urządzał w swoich dobrach polowania. Podczas jednego z nich miał miejsce nieszczęśliwy wypadek. Foglar nagle spadł z konia i skręcił kark. Otoczenie wpadło w panikę, jednak jeden ze służących przypomniał sobie, że kiedyś uratował pańskiego charta, który doznał podobnego urazu, złapany we wnyki - teraz postanowił w ten sam sposób, co psu, pomóc swojemu panu. Nastawił więc kark Foglarowi i uratował mu życie.
Rodzina Foglarów znana była z zachłanności i bezwzględności, o czym świadczą zapiski:
"...Orzegowianie (kmiecie) płacili czynsz o 100% wyższy od chłopów szombierskich. Wynosił on za dziedzica Foglara 21 talarów i 1 grosz i 6 halerzy od gospodarstwa kmiecego."
Gdy Mikołaj Foglar został właścicielem, to dotychczas dziedziczne gospodarstwa chłopskie uczynił niedziedzicznymi, a chłopów wolnych - pańszczyźnianymi (odrobek pańszczyźniany trwał wówczas sześć dni w tygodniu).
W następnych latach właścicielami dóbr zamkowych byli: Wilczkowie, Bobrowscy, Blandowscy oraz August Detlew von Schlippenban. Jak informuje "Kronika Gliwic" z 1803 roku funkcję zarządcy zamku sprawował wtedy Satori, a za jego kadencji rozegrała się tragedia miłosna. Pisarz z zamku Chudów zakochał się w służącej Teresie Wyrobek. W niedzielny wieczór młodzi udali się na zabawę do karczmy Jachnika w Paniówkach. Zazdrosny o powodzenie Teresy na zabawie, zabił ją, a potem siebie prosząc przed śmiercią, aby pochowano ich pod lipą koło zamku.
Aleksander Franciszek Jan von Bally Balsy 1837 roku zaczął inwestować w zrujnowane dobra chudowskie. Nabył je za niską cenę i zajął się remontem. Zwolnił wszystkich dotychczasowych pracowników zastąpił nowymi. Przyjął kilku ekonomów i pisarza; musieli kontrolować i skrupulatnie prowadzić akta. Zmienił nazwę wsi na Chutow, ponieważ dotychczasowa kojarzyła mu 1875 r., się z nieurodzajną i jałową ziemią. Pracował systematycznie nad unowocześnieniem majątku, osiągał z biegiem czasu świetne wyniki w dziedzinie hodowli i uprawy.
Nie zważając na renesansowy charakter zamku przebudował go, zatracając jego styl.
Jego ożywiona działalność gospodarcza wzbudzała podziw i uznanie. Poza rolnictwem interesował się także hodowlą koni oraz usilnie poszukiwał węgla, co w końcu doprowadziło go do ruiny.
W 1850 roku majątek chudowski nabyli opiekunowie Joanny Gryzik, spadkobierczyni ogromnej fortuny ocenionej na około dwa miliony talarów kapitału, otrzymanej na mocy testamentu Karola Goduli. W 1858 roku odbył się ślub szesnastoletniej wówczas Joanny i o jedenaście lat starszego od niej Hansa Ulryka Schaffgotscha. W posagu młoda małżonka wniosła mu nie tylko trzynaście kopalni, ale także dobra: Bobrek, Brzegów, Bajaków, Chudów, Paniówki, Szombierki. Zamieszkali razem w Kopicach koło Grodkowa. Oprócz pracy na rzecz górnictwa zajmowali się działalnością charytatywną. Budowali kapliczki, kościoły, szpital, klasztor, założyli szkołę elementarną, kasę zapomogowo-pożyczkową dla robotników. Wychowali czworo dzieci, doczekali się złotych godów.
Dzieje zamku Chudów kończą się w styczniu 1875 r., gdy budynek spłonął. Odtąd na polecenie hrabiego Schaffgotscha pozostał ruiną z usuniętymi fragmentami dachu, okien i murów.

4. Zamek i dobra zamkowe.

Jak już wcześniej wspomniano zamek w Chudowie prawdopodobnie stanął w II połowie XVI wieku, wzniesiony przez Gierałtowskich.
Obiekt ten zaliczyć można do zamków o układzie basztkowym, polegającym na miniaturyzacji elementów obronnych. Układ ten stosowano często w zamkach systemu wieżowego.
W Chudowie mamy do czynienia z odmianą "przedsieniową" układu kostkowego, która cechuje się zmniejszeniem tarasów wzmacniających obronę bramy. Mury są grube i masywne, a piwnice bardzo obszerne.
Zamek był siedzibą rodzin szlacheckich, począwszy od Gierałtowskich, a skończywszy na Schaffgotschach, typową rycerską posiadłością nizinną. Nie przystosowano go jednak do odpierania regularnych oblężeń, nie mógł się oprzeć oddziałom zaopatrzonym w artylerię. Całkowicie wystarczał do odparcia band rozbójników, czy wojennych żołnierzy szukających żywności i łatwych łupów, często przewijających się przez te ziemie.
Jak mógł wyglądać zamek Chudowski?
Świadczy o tym opis dokonany w celach podatkowych w 1789 roku. Mówi o starej, masywnej, murowanej budowli z dwoma kondygnacjami, wieżą bramną i drugą okrągłą wieżą z boku.
Wewnątrz znajdował się prostokątny dziedziniec, w środku zaś umiejscowiono studnię.
Na pierwszej kondygnacji urzędnik z Mikołowa wyszczególnił cztery pokoje mieszkalne, kuchnię i dwie izby dla służby, wyżej natomiast obok jadalni sześć pomieszczeń mieszkalnych i trzy inne izby. Pod zamkiem były piwnice.
Sam zamek od drogi oddzielała fosa, pozostałe trzy strony otaczały podmokłe łąki.
Na podstawie powyższego opisu oraz zachowanych fragmentów murów można chociaż w przybliżeniu zrekonstruować pierwotny wygląd siedziby Gierałtowskich.
Obwód murów tworzył prostokąt o wymiarach około 21x24m. Od frontu wieżę bramną mogła flankować mniejsza, okrągła, obronna wieża. Od strony północno?wschodniej dziedziniec zamykał kurtynowy mur. Do zamku prowadził drewniany most przerzucony nad fosą.
Kilkukondygnacyjna wieża bramna założona została na planie kwadratu wciągniętego w obwód murów. Okienka - strzelnice ułatwiały obronę.
Wyższe kondygnacje oddzielały drewniane stropy i podłogi. Na drugim piętrze usytuowano kaplicę zamkową. W bocznych skrzydłach umieszczonych prostopadle po obu stronach wieży znajdowały się pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze. Oba skrzydła łączyły się ze sobą krużgankami biegnącymi wzdłuż ścian od strony dziedzińca.
Mury zamku zbudowano warstwami o wysokości około 30cm z wapienia, piaskowca oraz ze skał narzutowych magmowych połączonych zaprawą wapienną z elementami cegły. Wykorzystano przede wszystkim nieociosany piaskowiec, uzupełniając go pozostałym materiałem. Zamek mógł być otynkowany, o czym świadczą miejscowo zachowane fragmenty tynku.
Zamek został złupiony przez żołnierzy cesarskich podążających w 1657 roku do Małopolski, dlatego nasuwa się wniosek, że nie zawsze dawał bezpieczne schronienie obrońcom. Jednakże nie da się ukryć, że miał znaczenie prestiżowe, dodawał jego mieszkańcom splendoru. Zaznaczono go także na mapie Hindenberga z 1636 roku, na której naniesiono wszystkie warowne obiekty z Księstwa Pszczyńskiego i okolic.
Dość duża rotacja właścicieli spowodowała stopniowe zaniedbanie zamku. Kolejni panowie rzadko w nim przebywali i pozostawiali go pod opieką zarządców.
Rodzina Blandowskich wynajmowała swoje dobra tym, którzy chcieli urządzać tu polowania.
Prace remontowo-budowlane przeprowadził dopiero około 1845 roku Aleksander Balsy - rozbudował posiadłość, zatracając jednocześnie jej oryginalny styl i obronny charakter. Przebudował kaplicę zamkową, co tak zrelacjonował ówczesny proboszcz ksiądz J.Moroń:
"Pierwszym zamiarem pana von Balsy było odnowienie dla służby Bogu w istniejącej wieży, według tradycji chudowskiej, zachowanej jeszcze z czasów templariuszy, zdewastowanej kaplicy. Kazał ją odremontować, wprawdzie bez bogactwa, ale za to zgodnie z najwyższym celem."
Po kupnie majątku przez opiekunów Joanny Gryzik zamek nie stał się główną rezydencją nowych właścicieli - zamieszkali oni w Kopicach. Chudów traktowali jako zamek myśliwski i bazę organizowanych przez hrabiego polowań.
W pierwszych dniach stycznia 1875 roku budowla spłonęła. Stało się to około 700 rano. Przyczyną pożaru było zajęcie ogniem wadliwie skonstruowanych, znajdujących się obok pieca belek. W krótkim czasie ogień rozprzestrzenił się na inne pomieszczenia, z których z trudem uratowano część sprzętów i mebli. Schaffgotsch nie zgodził się na odbudowanie zamku. Kazał jedynie budowniczemu Teodorowi Linke zabezpieczyć dach, wymontować okna i częściowo rozebrać mury - i tak powstała modna, malownicza ruina.
W 1995 roku zamek objęto ochroną Fundacji "Zamek Chudów", której własnością jest od 1999 roku. W założeniu ma być poddany szczegółowym badaniom archeologiczno-architektonicznym. Zamkowa wieża zostanie odbudowana i zadaszona z przeznaczeniem na muzeum i pracownie, przewidziano też rekonstrukcję mostka prowadzącego przez fosę do wieży. Fundacja objęła też opieką zamkowy spichlerz, który odremontuje i wykorzysta na cele gastronomiczno-hotelowe.

5. Bibliografia

J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak, Historia państwa i prawa polskiego, Warszawa 1979
G. Bębnik, Templariusze z Chudowa, "Dziennik Zachodni", 29.04.1994 r.
D. Bienek, Śląskie tropy templariuszy, "Dziennik Zachodni", 5-7.01.1996 r.
J. Bogdanowski, Górny Śląsk w świetle nazw miejscowych, Opole 1988
J. S. Dworak, Karol Godula pionier przemysłu cynkowego na Górnym Śląsku, Opole 1995
F. German, Król Jan III Sobieski na Śląsku w drodze pod Wiedeń, Gliwice 1933
M. Goliński, Służba rycerska a potencjał militarny Księstw Śląskich w późnym Średniowieczu, III cz., Uwagi ogólne, "Sobótka", R. LIV, 1999, z.1
M. Gumowski, Herby i pieczęcie miejscowości województwa śląskiego, Kraków 1939
R. Heck, Studia nad położeniem ekonomicznym ludności wiejskiej na Śląsku w XVI w., Wrocław 1959
Historia Śląska, t. I-II, pod red. W Hołubowicza, K. Maleczyńskiego, Wrocław 1960 - 1970
H. Hojka, Początki Chudowa i jego pierwsi właściciele, "Przegląd lokalny" nr 25, 21.VI.2000
H. Hojka, W drodze ku wolnej Polsce, "Przegląd Lokalny", nr 27, 6.VII.2000
H. Hojka, W wolnej Polsce, "Przegląd Lokalny", nr 28, 13.VII.2000
H. Hojka, Okres międzywojenny w Polsce, "Przegląd Lokalny", nr 29, 20.VII.2000
H. Hojka, Życie codzienne mieszkańców Chudowa, "Przegląd Lokalny", nr 31, 3.VIII.2000
H. Hojka, Chudów pod hitlerowską okupacją i po wyzwoleniu, "Przegląd Lokalny", nr 33, 17.VII.2000
Inwentaryzacja krajoznawcza województwa katowickiego, z.4: Gmina Gierałtowice, Katowice 1991
Katalog zabytków sztuki w Polsce, t. VI woj. katowickie, pod. red. J.Rejduch-Samkowej,
J. Samka, z. 11 pow. Rybnicki, Warszawa 1964
J. Knosała, Stare rody szlacheckie ziemi bytomskiej. Okolice Zabrza na Górnym Śląsku, Zabrze 1996
H. Król, Ruiny zamku w Chudowie, Warszawa 1957, mps w Archiwum Państwowej Ochrony Zabytków
J. Ligęza, Ziemia rybnicko - wodzisławska, Katowice 1970
W. Niemierowski, Śladami Jana Gierałtowskiego, "Kronika Zabrza", Zabrze 1987
H. Polak, 7 wieków Gierałtowic, Gliwice 1997
K. Przybyłowicz, Zamek w Chudowie, "Siódemka", nr 7,1966
S. Rospond, Słownik nazwisk śląskich, cz. I, Wrocław, 1967
S. Rospond, Słownik etymologiczny nazw geograficznych Śląska, t. II, Warszawa 1995
J. Rozpędowski, Chudów. Studium historyczno-monograficzne, Pracownia Konserwacji Zabytków, Warszawa 1957, mps
B. Stępowski, Ruiny zamku w Chudowie, "Ziemia", R. 11, 1926,nr 9
D. Walerjański, Dzieje zamku w Chudowie, "Rocznik Muzeum w Gliwicach", t.VII-VIII, 1991-1992

mgr Tatiana Kowalska
mgr Gabriela Więcko
Gimnazjum nr 1 w Gierałtowicach


Zaświadczenie online



numer online: 168 gości

reklama