Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
8274
rok szkolny
2010/2011

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

"Zagubiona sztuka" - czyli współczesne koncepcje wychowania artystycznego w szkolnictwie ogólnokształcącym - teoria i praktyka

Wszyscy zadajemy sobie pytanie, czym właściwie jest owo "wychowanie artystyczne"?
Czy ktoś potrafi "wychować" artystę? Jakie korzyści daje nam kształtowanie charakteru młodego człowieka w oparciu o kulturę i sztukę? Wychowanie artystyczne często związane jest z szeroko pojętą estetyką i rozumiane jako kształtowanie wrażliwości na piękno zawarte w różnych dziedzinach sztuki. Idąc tym tropem - kształtowanie i wychowanie przez sztukę musiałoby zachodzić w pewnych etapach. Takie drogi (etapy) wyznacza nam Ministerstwo Edukacji, poniekąd uznając ważność przedmiotu muzyka i plastyka w szkołach ogólnokształcących i przydzielając godziny dydaktyczne na kształtowanie właśnie wrażliwości estetycznej oraz możliwość pogłębienia wiedzy z zakresu historii sztuki czy historii muzyki.
W klasach 1-3 szkoły podstawowej młody człowiek podejmuje pierwsze próby obcowania ze sztuką - oczywiście w zależności od tego ile czasu nauczyciel kształcenia zintegrowanego poświęci na " uwrażliwianie" swojego wychowanka. Nie możemy pominąć nurtującej tezy - czy nauczyciel "specjalista" z każdej dziedziny potrafi dostrzec talent i we właściwy sposób odczytać psychologiczne uwarunkowania prac plastycznych czy w ogóle twórczych w stosunku do nauczyciela kształcącego się w danej konkretnej dziedzinie sztuki latami.
W 1999 roku bardzo entuzjastycznie w Polsce przyjęto reformę, w której to utworzono nowy przedmiot: sztuka - scalając dotychczasowe treści nauczania z zakresu przedmiotu muzyka i plastyka. Oczywiście reforma przeprowadzona w wyniku potrzeby i w trosce o młodego człowieka ograniczyła ilość godzin wcześniej przeznaczanych na edukację tejże sfery artystycznej. Jedna godzina w klasach 4-6 szkoły podstawowej i gimnazjum oraz jedna godzina "wiedzy o kulturze" w trzyletnim cyklu nauczania w szkole średniej. Głoszono śmiało tezy odnośnie "unii muzyki z plastyką" opierające się na cyklu artykułów M. Przychodzińskiej "O integracji treści i form na lekcjach wychowania estetycznego" i oczywiście idąc tym tropem konieczne stało się "wyprodukowanie" rzekomego "nauczyciela specjalistę", który to będzie wykładał przedmiot sztuka. Oczywiście z tym problemem też poradziło sobie nasze Ministerstwo Edukacji wprowadzając możliwość odbycia rocznego kursu kwalifikacyjnego dla pedagogów, po którym to zdobywa się kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela sztuki. Tu znowu rodzą się kolejne pytania: Co z nauczycielami którzy uczyli się w danej dziedzinie sfery muzycznej czy plastycznej latami? Czy zrównanie kwalifikacji po ukończeniu wieloletnich studiów z kwalifikacjami po kursie jest właściwą drogą?


REKLAMA

Szybko okazało się, że łączenie tak różnych form wychowania artystycznego jest chybionym pomysłem i dano możliwości wyboru dyrektorom placówek czy chcą przedmiot sztuka czy powrócą do przedmiotu muzyka i plastyka w szkole podstawowej i gimnazjum, nie przywracając oczywiście takiej ilości godzin, jaka obowiązywała przed reformą. Szybko też zorientować się można, że w większości szkół polskich nie znajdziemy nauczyciela specjalisty, który podejmie pracę w wymiarze przykładowo 6/18 etatu. Skutkiem powyższego godziny przeznaczone na przedmioty artystyczne przeważne rozdysponowane są wśród nauczycieli innych przedmiotów.
W ten oto sposób dochodzimy do pewnego martwego punktu - odrzućmy nieopłacalność podjęcia pracy przez specjalistów, uśmiechnijmy się na wieść, że nauczyciele polskiego czy w-fu dostaną dodatkowe godziny plastyki czy muzyki. I zadajmy sobie pytanie, które powinno być najważniejsze w każdej szkole - Co dzieję się z uczniem? Gdzie są jego potrzeby? Gdzie szansa na możliwości podejmowania aktywności twórczej? Gdzie są uczniowie, którzy mają talent w postaci zdolności muzycznych czy plastycznych? Wreszcie gdzie są przyszli odbiorcy sztuki? Oczywiście na każde pytanie szybko znajdujemy odpowiedź - dzieci uzdolnione mogą przecież podjąć naukę prywatną, naukę w szkołach artystycznych, naukę w ogniskach muzycznych czy różnych formach zajęć plastycznych. Niestety nieopacznie uświadamiamy młodemu człowiekowi nieuchronny podział społeczeństwa, ten podział, który często w dzisiejszym świecie dotyka nas dorosłych. Oczywistym jest, iż taką naukę podejmie tylko dziecko z rodziny bardziej zamożnej, a dzieci i młodzież z rodzin uboższych pozostawiamy bez szans.
Taka sytuacja jest w większości polskich szkół. Przedmioty artystyczne traktowane są jako drugoplanowe, jako te mniej ważne, tzw. "michałki" które są dla ozdoby. Niestety społeczeństwo też tak to widzi i nie dostrzega wychowawczych i kształcących aspektów sztuki i kultury. Kładziemy nacisk na kształcenie pamięciowe i nie dajemy żadnych szans na kształtowanie wrażliwości twórczej. Ciągłe ograniczanie ilości godzin na przedmioty artystyczne w szkołach ogólnokształcących daje jasny sygnał dyrektorom szkół, uczniom i rodzicom. Ten sygnał dla wykształconych artystów jest jasny - zagubiona sztuka a tym samym zagubiony i pozbawiony przeżyć artystycznych uczeń, przyszły stracony odbiorca sztuki.
Taki jest rezultat kolejnych reform w zakresie sztuki, reform, które przecież na celu mają dobro ucznia, dobro widziane niestety tylko oczami teoretyków a opinia wykształconych specjalistów z praktyką pozostaje w lamusie.


Księgarnia HELION poleca:

A teraz praktyka - kilka lat później.

a) Obserwacja lekcji w klasie 4 szkoły podstawowej... nauczyciel rozdaje uczniom przygotowane wydruki z konturami - tematem jest "wiosna"- zadanie uczniów- wypełnić wiosennymi kolorami przygotowane arkusze. Pytanie brzmi: Gdzie aktywność i kreatywność ucznia?

b) Obserwacja lekcji - klasa pierwsza gimnazjum. Nauczyciel przeprowadza lekcje o dziedzictwie kulturowym w postaci polskich hymnów. Prosi uczniów oby powstali gdyż odśpiewamy Hymn Narodowy. Ku zdziwieniu obserwującego okazuję się, że wielu uczniów nie zna Hymnu Narodowego. Pytanie brzmi: Gdzie wychowanie patriotyczne? (do którego zobowiązuje nas chociażby ustawa).

c) Obserwacja zajęć - lekcja wiedzy o kulturze przeprowadzona w trzeciej klasie liceum ogólnokształcącego 7 marca 2011 (uczniowie "zreformowani" w zakresie sztuki - 3 lata w szkole podstawowej i 3 w gimnazjum) - nauczyciel zadaje pytanie czy, uczniowie pamiętają jakichkolwiek kompozytorów epoki baroku z gimnazjum. W sali cisza. Nauczyciel prosi, aby uczniowie wymienili jakiekolwiek nazwisko kompozytora, którego znają albo o którym słyszeli. Padły nazwiska: Chopin i Mozart. Nauczyciel rozpoczyna opowiadać o formie muzycznej, jaka rozpoczyna epokę baroku w muzyce - opera, pyta kto z uczniów był ostatnio w operze- nikt. Nauczycie pyta, kto był w ogóle kiedykolwiek w operze? - jedna osoba. Pytanie brzmi: Gdzie przyszły odbiorca sztuki?

Sytuacja, z którą właśnie się stykamy a która dotyczy zarówno muzyki, plastyki jak i wiedzy o kulturze można z powodzeniem nazwać muzyczną improwizacją - niestety nie zbyt udaną. Traktowanie przedmiotów artystycznych, jako co najwyżej akceptowanych, drugoplanowych, nie jest rozwiązaniem i na pewno nie zachęci do twórczości artystycznej i nie wykształci przyszłych odbiorców sztuki a tym samym nie wykształci również przyszłych współtwórców kultury i sztuki. Pytanie brzmi: Co dalej z polskim uczniem z polską kulturą?

Mariusz Borkowski


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 160 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: