Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
83
rok szkolny
2002/2003

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Sarmatyzm w literaturze i kulturze polskiej XVII wieku

Kulturę, światopogląd i obyczajowość szlachty polskiej od schyłku XVI do połowy XVIII w. określa się pojęciem sarmatyzmu. Nazwa ta wiąże się z mitem utrwalonym przez historyków renesansu, że polski stan rycerski wywodził się od starożytnego plemienia Sarmatów, dzielnych jeźdźców, którzy w zamierzchłych czasach podbili ziemie nad Wisłą. Głównym składnikiem sarmatyzmu jest wzorzec osobowy Sarmaty jako szlachcica - katolika i ziemianina, dla którego głównymi wartościami są: republikanizm, wolność, równość, dawność rodu, demokratyzm, rodzima tradycja.

Sarmatyzm znalazł wyraz w stylu życia szlachty polskiej, w stroju, obyczaju oraz sztuce i literaturze baroku.

Pojęcia Sarmacji i Sarmatów były znane i używane przez kronikarzy i dziejopisów wieków średnich, którzy kontynuując nieprzerwaną pod tym względem tradycję starożytności odziedziczyli je po epoce wczesnego i średniego średniowiecza i posługiwali się nimi chętnie mówiąc o Słowianach, jak i również o Sarmatach doby wędrówki ludów i to w dość różnym kontekście i znaczeniu. Na mapach umieszczano je więc dość rozmaicie, jednakże Długosz jako pierwszy autorytet na gruncie polskim utożsamiał nazwy Sarmatów i Polaków.

W XVII wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów stanowiła rozległy obszar, na którym spotykały się i krzyżowały inspiracje intelektualne i artystyczne oraz wzorce obyczajowe różnych cywilizacji. Szczególnie silne i trwałe okazały się wpływy kultury Wschodu, które spowodowały orientalizację gustów artystycznych szlachty i magnaterii. Inspiracje płynące z różnych kierunków stapiały się z lokalnym folklorem i polonizowały, tworząc oryginalną formację kulturową.

W tym czasie dwór królewski stanowił ośrodek mody cudzoziemskiej. Zaprowadzono język i zwyczaj niemiecki, upowszechniła się moda francuska. Również dwory magnackie były zdominowane przez wpływy francuskie i niemieckie w zakresie ubioru, obyczaju, języka. Zjawiska te budziły niechęć szlachty, której obyczajowość kształtowała się w bliskim związku z wiejską kulturą ludową.

Skojarzenie starożytnego nazewnictwa "sarmackiego" z legendami o pochodzeniu Słowian, a także o rodowodzie Polaków wywodzonym aż spod wieży Babel, kładło podwaliny pod mityczną genealogię narodową, najpierw dla przeciwstawienia się lub dla dorównania innym narodom europejskim wykazującym się starożytną dawnością. Po wtóre z kolei, dla objęcia jednym pojęciem quasinarodowym rozlicznych narodowości wchodzących w skład Rzeczypospolitej Obojga Narodów, po trzecie w końcu, aby w XVI i w XVII zwłaszcza stuleciu uświęcić niejako, względnie mitycznie umotywować, pierwszorzędne znaczenie szlachty polskiej, która za potomków Sarmatów się uważała i wytworzyła swoistą kulturę zwaną s a r m a t y z m e m.

W Polsce, jak i w innych krajach, objawił się w XVI w. zwrot ku poszukiwaniom własnej tradycji etnicznej w historii i kulturze, możliwie dawnej tradycji, bo zgodne było to z przekonaniem, że im starsze dziedzictwo, tym lepsze. U nas podjęta została myśl średniowieczna o sarmackim pochodzeniu Polaków czy Słowian. Teoria ta ukształtowała się ostatecznie u schyłku XVI w. Ukazały się wówczas trzy dzieła, które zaważyły na XVII-wiecznej wiedzy o pochodzeniu państwa i stanu szlacheckiego: Aleksandra Gwagnina Sarmatiae Europeae descriptio (1578), Macieja Stryjkowskiego Która przedtym nigdy światła nie widziała, Kronika polska, litewska, żmodzka i wszystkiej Rusi (1582) oraz Stanisława Sarnickiego Annales, sive de origine et rebus Polonorum et Lituanorum libri octo (1587).

Niezależnie od różnic, jakie dzielą te trzy dzieła, rysowały się pewne przekonania wspólne dla świadomości barokowej. Twierdzono, że pojęcie narodu ogranicza się właściwie do szlachty, ów naród sarmacko-szlachecki wywodzi się z rodów starożytnych, a o wartości człowieka decyduje przede wszystkim dawność rodu, bo właśnie rody dziedziczą i podtrzymują stare wzory kultury. Stąd rodził się kult dziedzictwa i tradycjonalizm.

Fantastyczną teorią o micie Sarmatów uzasadniała szlachta swoją wyjątkową pozycję w państwie, której efektem były liczne przywileje, w tym przede wszystkim liberum veto, czyli prawo unieważniania wszystkich uchwał sejmowych przez sprzeciw jednego posła.

W wieku XVII sarmatyzm stał się podstawą szlacheckiego światopoglądu programowo konserwatywnego, stanową ideologią. Charakteryzowała się ona przede wszystkim przekonaniem o absolutnej wyższości polskiego modelu politycznego, sposobu życia, obyczaju, ba, nawet stroju. Szlachta polska krytycznie zaczęła patrzeć na kulturę Zachodu. Obyczaje szlacheckie i moda cechowały się orientalnym zgoła przepychem. Wystawne uczty, ceremonialne zaślubiny, niebywałe uroczystości pogrzebowe (np. jednego z magnatów chowało 10 biskupów, 60 kanoników i 1705 księży!), bogate kontusze, lite pasy, złote guzy, zdobione szable - wszystko to zadziwiało przybyszów z innych krajów Europy, którzy zresztą przyjmowani byli w Polsce z coraz większą niechęcią. Z czasem w warunkach polskich utwierdzała się niechęć do "nowinek", które prowadziły do niebezpiecznych dla struktury społecznej zaburzeń. W połowie XVII w. - po kataklizmach "potopu" - poczucie zagrożenia sarmackiego systemu wartości zaczęło wywoływać objawy ksenofobii, czyli wrogości wobec wszystkiego, co obce. Kościół tropił w tekstach obcych niebezpieczeństwo herezji, szlachta - niebezpieczeństwo absolutyzmu, stąd docierała wprawdzie do Polski znakomita dramaturgia francuska, ale nie zyskała aprobaty, podejrzewana o służbę ideom absolutyzmu.

Ostrożność i niechęć wobec obcych wzorów, a także postępy w realizacji opartej na nietolerancji idei zgody i jedności prowadziły w efekcie do kulturowej izolacji. Z upływem czasu umacnia się przekonanie, że wzory polskie są dobre lub jedynie dobre.

Wojny XVII w. uzupełniły sarmatyzm przekonaniem o posłannictwie Rzeczypospolitej. Kaznodzieje i pisarze coraz częściej głosili, że Polacy zostali wybrani przez Boga do spełnienia wyjątkowej - religijnej, politycznej i kulturalnej - misji w Europie Środkowo-Wschodniej, czyli w Sarmacji. Misję Polski porównywano do zbawczej misji Mesjasza - Chrystusa.

Należy jeszcze zwrócić uwagę na to, że w baroku dyskutowane były pojęcia Sarmacji i Sarmatów, a więc problemy pochodzenia, obszaru, wartości dziedzictwa; spierano się o te pojęcia także w poezji, wypowiadano poglądy krytyczne, niestety nie uformowało się u nas prestiżowe centrum skupiające twórców, w jakim mogłyby się rozwinąć owe spory o wartości. Przyjęły się więc i utwierdziły przekonania konserwatywne, za dobre uznawano to, co swojskie, zgodne ze zwyczajami stanu, tradycją domową i ustrojową.

Barokowy pietyzm dla tego, co swojskie i dawne, wiązał cały stan obywatelski. W rzeczywistości jednak przywileje przestały być własnością całego stanu, utrwalało się zróżnicowanie na szlachtę i magnaterię, nierówność majątkowa i polityczna. W obawie przed formalnym podziałem strzeżono jedności stanu ( ok.10 % całej ludności), strzeżono jego praw republikańskich; stąd płynęła niechęć wobec prób wzmocnienia władzy królewskiej, co w efekcie przyczyniało się do wzmocnienia pozycji magnatów i osłabienia państwa.

W drugiej połowie XVII stulecia ideologia sarmacka zaczęła zdecydowanie kostnieć.

Kwitł kult przeszłości, rodowej tradycji, szlacheckiego herbu.

Szlachcic - ziemianin, wolny pan na swojej ziemi, zazdrośnie strzegł swoich przywilejów, nie dostrzegając przemian zewnętrznego świata. Idealizowano ziemiańsko-patriarchalny styl życia, oparty na ortodoksyjnie i dewocyjnie rozumianej religii katolickiej (sarmatyzm ostro zwalczał innowierców).

Sarmatyzm integrował szlachtę Rzeczypospolitej, uzasadniając posiadane przez nią przywileje, ale także odmienność jej poglądów.

Już w wieku XVII w ideologii sarmackiej ujawniły się również hasła mesjanistyczne, wspomagane i rozwijane przez Kościół. Polska, a więc rycerska szlachta, miała odegrać znaczącą rolę w całej wschodniej Europie poprzez krzewienie wiary i idei chrześcijańskich. Szlachcic, obrońca wiary, obrońca Najświętszej Marii Panny stawał na straży suwerenności chrześcijańskiej Europy, strzegł przed niebezpieczeństwem pogaństwa i innowierstwa. Polska pełniła w ideologii sarmackiej zaszczytną rolę "przedmurza chrześcijaństwa", najdalej na Wschód wysuniętego bastionu Rzymu.

W epoce Baroku nastąpiło upowszechnienie sztuki pisarskiej. Od schyłku XVI wieku trwała moda na twórczość pamiętnikarską oraz epistolarną. Wielu wodzów, żołnierzy, dyplomatów, kupców i misjonarzy pisało wtedy wspomnienia z wypraw wojennych i podróży. Rozkwit pamiętnikarstwa stanowił wyraz nowożytnego indywidualizmu, przekonania o znaczeniu własnych przeżyć i doświadczeń.

Publicystyka polityczna XVII wieku poruszała zagadnienia reform, a także sprawy wyznaniowo-religijne. Zapoczątkowana w poprzedniej epoce konfrontacja dwóch wzorów kultury - ziemiańskiego i dworskiego - nie straciła swej wagi. Natomiast wojny ogarniające terytorium całej Rzeczypospolitej kształtowały z jednej strony postawę bohaterskiego poświęcenia w obronie "przedmurza", z drugiej zaś postawę unikania zgiełku dworskiego i żołnierskiego żywota.

Kultura sarmacka określiła pewien wzorzec postaw (literacki obraz postaci) ewoluujący od końca wieku XVI, tj. od zdecydowanych sukcesów szlacheckiego rodu dążącego do władzy politycznej w państwie, poprzez stulecie siedemnaste aż do czasów oświecenia, zachowujący jednak charakterystyczną ideologię oraz formułujący pewne nakazy mody, obyczajowości i estetyki. Jedną z właściwości sarmatyzmu był synkretyzm, trudno więc wskazać na taki wzorzec postaci literackiej, który wcielałby wszystkie cechy. O wiele wyraziściej, bo w uproszczeniu zamierzonym i tendencyjnym, ukazywała taki model postawy "bojowa" literatura polskiego oświecenia, zwłaszcza o zacięciu publicystycznym, podkreślając jak wiadomo wsteczny i zgubny dla spraw publicznych tradycjonalizm sarmacki graniczący z zacofaniem i z prowincjonalną ksenofobią. Trzeba jednak pamiętać, że oświeceniowa krytyka sarmatyzmu (wówczas określenie to brzmiało szczególnie ujemnie, do czasu rozbiorów, kiedy patriotyczny sentymentalizm obudził nostalgię za Polską sarmacką) skierowana była przeciw zdegenerowanej dosyć figurze, nic nie mającej wspólnego z obrazami bohaterów np. Wojny chocimskiej Wacława Potockiego, który przecież w imię właśnie sarmackich ideałów krytykował gnuśność i tchórzostwo.

Ważniejszą cechą niż tradycjonalizm było w sarmatyzmie umiłowanie wolności, zwłaszcza p r a w j e d n o s t k i, co zwyrodniałe odzwierciedlenie znalazło w zasadzie liberum veto, lecz co zasługuje jako idea ogólna na głębokie zainteresowanie i na szacunek. Zresztą instytucja sejmików, instrukcji poselskich i sprzeciwiania się jednym głosem uchwałom sejmowym chronić miała nie tyle jednostkę, co przede wszystkim interesy regionu, prowincji, a także zabezpieczać cały ustrój przed widmem władzy absolutystycznej.

Jednym z ważnych wyznaczników sarmatyzmu była także religijność oddziaływująca na zasadzie ideologii, a tradycjonalistyczne do niej przywiązanie wzmogło się jeszcze bardziej w okresie dla niepodległości państwa szczególnie niebezpiecznym, tj. w czasie wojen kozackich oraz w dobie "potopu" szwedzkiego. Podkreślenie w tym miejscu ujemnego wpływu tych wojen na literaturę i życie umysłowe byłoby banałem. Można tylko przypomnieć za Julianem Krzyżanowskim uwagę o wyraźnej militaryzacji polskiej literatury barokowej, o rozpowszechnianiu się nie tylko wojskowej tematyki ( nie mówiąc o tematyce patriotycznej ), ale również stylu wojskowego, swoistych metafor itp. spotykanych zarówno w żołnierskich kazaniach, jak i w liryce.

Wypada jednak wskazać ponadto na wyraźny chyba związek pomiędzy tymi okolicznościami zewnętrznymi, a zaostrzeniem się bojowości ideologii religijnej, w czym tkwiły zapewne niektóre ze źródeł nietolerancji tłumu. Nie brakowało też i nietolerancyjnych privatim jednostek, zwłaszcza wobec "o b c e g o", którego nietrudno było ukazać rozmaitym demagogom bądź w osobie Żyda, bądź innowiercy. W tym ostatnim widziano również, często nie bez powodu, potencjalnego agenta sił zewnętrznych. Bezwzględność zatem wobec wroga, ale nie barbarzyńskie okrucieństwo, sąsiadowała paradoksalnie blisko z jowialnym miłosierdziem w krewkim sercu Sarmaty, jak wówczas jednak patriotyzm polski nabierał z wolna cech postawy a s c e t y c z n e j czyli gotowej poświęcać siebie, a nie fanatycznej, czyli gotowej poświęcić innych.

Sarmatyzm skłonny do pogardzenia cudzoziemszczyzną przyswajał sobie jednak dość skwapliwie obcy strój i tryb życia, o ile tylko był to strój barwny i świetny, a styl zaś okazały. Uderzające, jak barokowy sarmatyzm różni się pod tym względem od mniej udramatyzowanego, umiarkowanego i "szczęśliwego" stylu życia w polskim renesansie. Wzory takiej okazałości znajdowano na wschodzie, w Turcji, gdyż obyczajowość zachodnia ( z wyjątkiem włoskiej i za Ludwika XIV francuskiej ) irytowała raczej Sarmatów zewnętrzną powściągliwością, a nawet surowością, które stanowiły rezultat współoddziaływania zarówno reformacji, jak i hiszpańsko-habsburskiego ceremoniału.

Nieodłącznym więc atrybutem stroju sarmackiego stała się często turecka szabla (znak człowieka wolnego, rycerza), bardziej jeszcze orientalny był ekwipunek jazdy polskiej, zwłaszcza lekkozbrojnej, która przyswajała sobie metody i narzędzia walki swoich wschodnich przeciwników: Turków i Tatarów i w której zresztą nierzadko służyli albo Tatarzy litewscy, albo ludzie z kresów. Również pochodzenia wschodniego był kontusz, który poprzez Węgry upowszechnił się w Polsce XVII w. wraz z żupanem i ozdobnym pasem stając się strojem narodowym. Charakterystyczna sarmacka fizjonomia (wąsy, podgolona głowa, proste spojrzenie) ożywiała tę postać tak trwale wrośniętą w podłoże rodzimej tradycji.

Sarmacki kult tradycji rodzinnych wpłynął na wielki rozkwit pamiętnikarstwa w XVII-wiecznej Polsce. Szlacheccy pamiętnikarze spisujący dzieje swojego życia chcieli bowiem przekazać potomkom jak najwięcej informacji o rodzinnych związkach i pokrewieństwach, o dziejach i czynach sławnych, uświetniających herb rodu przodków.

Najświetniejszym barokowym pamiętnikiem jest dzieło Jana Chryzostoma Paska (ok. 1636-1701 ), kapitalny dokument poglądów i przekonań przeciętnego polskiego szlachcica tej epoki.

Życiowe przypadki Jana Paska, to typowe losy XVII-wiecznego szlachcica. Autor portretuje się jako wierny obrońca szlacheckich swobód, dzielny, choć czasem okrutny i chciwy łupu żołnierz, dobry gospodarz i mąż.

Na świat spoglądał z naiwną dociekliwością. Nie umiał jednak zdobyć się na krytycyzm wobec siebie samego i swojego stanu. Był przekonany, że to, co jest dobre dla niego - a więc absolutna wolność - jest zarazem dobre dla Rzeczypospolitej.

Pasek był niezrównanym gawędziarzem. Pisał stylem barwnym, polszczyzną żywą i plastyczną, w którą wplecione są liczne łacińskie zwroty. Taki styl, w którym występuje dużo wstawek w językach obcych, nazywamy makaronicznym. W opisach bitewnych zdania są krótkie, gorączkowe, dialogi urywane, język potoczny. Jesteśmy jakby w centrum bitewnego chaosu. W przemówieniach, które Pasek z upodobaniem notował w swoim pamiętniku, język jest wyszukany, zdania długie, skomplikowane, pełne barokowych akcentów i mitologicznych aluzji.

Swoje "Pamiętniki" Pasek najprawdopodobniej spisywał pod koniec życia w latach 1690-1695. Stanowią one najwybitniejszy zabytek pamiętnikarstwa staropolskiego. "Pamiętniki" to głównie wiarygodny dokument mentalności przeciętnego szlachcica polskiego drugiej połowy XVII wieku. W sposób poniekąd mimowolny, poprzez temat i charakter wspomnień, kronikarz ujawnia obyczaje, stan świadomości i poziom etyczny braci szlacheckiej. Wizerunek autora - szlachcica jak wynika z "Pamiętników" wydaje się adekwatny do życia społecznego szlachty okresu późnego baroku. Jest to wizerunek osoby fanatycznie przywiązanej do swobód politycznych i herbowych przywilejów, pełnej niechęci wobec cudzoziemszczyzny i pozasarmackich obyczajów, ale zarazem tolerancyjnej i szanującej zwyczaj lokalny. Z wyprawy duńskiej Pasek przywiózł wiele obyczajowych obserwacji. Daleki od potępień pozamorskich zwyczajów był jednak zdecydowanie przekonany o wyższości rodzimego, sarmackiego sposobu życia i bycia. "Pamiętniki" prezentują także świadomość religijną szlachty, na ogół płytką, skłonną do dewocji i zabobonną, adekwatną do kontrreformacyjnych zjawisk życia duchowego epoki. Pasek zasadniczo pomijał te zagadnienia, które mogłyby przedstawić szlachtę w negatywnym świetle. Czasem jednak, opisując rozmaite, militarne zwłaszcza wydarzenia, nieświadomie kreślił obrazy pieniactwa, przemocy czy nawet okrucieństwa, na przykład opis sporu, kto osobiście zetnie pojmanego oficera. Z historyczno-literackiego punktu widzenia ważny okazuje się również krytycyzm oceny niektórych zjawisk życia społeczno- politycznego Rzeczypospolitej, zwłaszcza zaś realizm w charakterystyce prywaty i kosmopolityzmu magnaterii.

Świat wartości sarmackich odnajdujemy w twórczości poetyckiej Wespazjana Kochowskiego (1633-1700 ). Jak większość twórców drugiej połowy XVII w., Kochowski zasmakował żołnierskiego chleba, ale był żołnierzem z dziejowego przymusu. Wiedział bowiem, że prawdziwym szczęściem Sarmaty jest swobodny i spokojny żywot we własnym gospodarstwie.

W jego obszernym zbiorze wierszy pod arcybarokowym tytułem Niepróżnujące próżnowanie (1674), zawierającym liczne fraszki, pieśni i utwory nagrobne, walczą więc ze sobą dwie koncepcje życia: heroiczna i ziemiańska. Sarmacki rycerz spełnia swój stanowy obowiązek i zasłania własną piersią granice Rzeczypospolitej, ale tęskni do innego życia, do istnienia w harmonii z cudowną, stworzoną przez Boga naturą.

Kochowski był człowiekiem bardzo religijnym. Wszędzie dopatrywał się śladów Bożej ręki, interpretował rzeczywistość z perspektywy niezbadanych wyroków Opatrzności. Obowiązek stanowy był dla niego zarazem obowiązkiem religijnym. Poeta określał Sarmatów jako nowy naród wybrany przez Boga.

Szczególną rolę dziejową Polaków potwierdziła, zdaniem Kochowskiego, historia.

W roku 1695 ukazała się Psalmodia polska, cykl 36 psalmów, pisanych poetycką prozą naśladującą styl Biblii. Jest to utwór, który przedstawia los jednostki uwikłany w dzieje narodu i niepojęte Boże plany. Jednym z centralnych zagadnień cyklu stają się rozważania o sarmackim narodzie i ustroju Rzeczypospolitej. Nie omijając spraw bolesnych i zdecydowanie negatywnych, Kochowski prezentuje zarazem wizję Polski-Sarmacji, jako wartości zbiorowej, tłumaczącej się w planie metaforycznym.

Naród sarmacki - przez który rozumiał poeta szlachtę - odgrywa w tych planach rolę szczególną. Polska walcząca z Turcją ochrania bowiem całą Europę i jest prawdziwym przedmurzem chrześcijaństwa. Triumf w bitwie pod Wiedniem był dla Kochowskiego znakiem nieustającej opieki Stwórcy nad swoim narodem wybranym, król Jan III Sobieski został zaś przedstawiony w Psalmodii polskiej jako prawdziwy mąż opatrznościowy, Sarmata idealny.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że zwycięzca spod Wiednia był nie tylko dzielnym rycerzem. Świadectwem dużej wrażliwości i literackiej kultury króla Jana III Sobieskiego są jego listy do ukochanej żony Marysieńki, pełne aluzji do modnych wówczas romansów. Królewska korespondencja jest prawdziwym "pamiętnikiem miłości" i zarazem jednym z arcydzieł staropolskiej epistolografii.

W drugiej połowie XVII wieku życie kulturalne i obyczajowe szlachty uległo stopniowemu zwyrodnieniu. Pisarze późnego baroku, między innymi Wacław Potocki (1621 - 1696), podjęli zdecydowaną krytykę wielu przejawów życia szlacheckiego, akcentując zwłaszcza nierealizowanie przez nią podstawowych zasad ideologii sarmackiej.

Poezję Wacława Potockiego charakteryzuje ogromny krytycyzm wobec szlacheckiego społeczeństwa XVII-wiecznej Polski. Potocki dostrzegał przepaść pomiędzy sarmackimi ideałami a sarmacką rzeczywistością. W wielu utworach późnobarokowych pojawia się zagadnienie "przywilejów bez obowiązków". Prawdziwy Sarmata jest według niego przede wszystkim obywatelem, który zawsze kieruje się dobrem państwa. Potocki był przywiązany do narodowych tradycji, cenił wysoko starożytność herbu. Uważał jednak, że przynależność do stanu szlacheckiego jest w równym stopniu przywilejem, co obowiązkiem. Szlachcic musi bowiem sprostać wysokim sarmackim ideałom moralnym. Potocki wymagał od szlachty mądrości, dzielności i poświęcenia. Dostrzegał jednak wokół siebie raczej ciemnotę, samowolę, fanatyzm religijny i nietolerancję.

Był surowym moralistą, choć nie wierzył, że jego wiersze mogą zmienić świat, wpłynąć na ludzkie sumienia. Jego twórczość niemal bez wyjątku została skazana na ograniczony obieg rękopiśmienny. A pisał Potocki bardzo dużo: zarówno obszerne utwory epickie, jak i pieśni, treny i epigramaty.

Do najważniejszych jego dzieł należą dwa ogromne zbiory epigramatów, opartych przede wszystkim na wzorach literatury starożytnej i renesansowej: Moralia i Ogród fraszek ( a sumie blisko 4000 utworów ).Znajdujemy tu anegdoty, wiersze okolicznościowe, filozoficzne i religijne.

Potocki z upodobaniem opisuje szlacheckie życie i obyczaje. Umiłowaniu ziemskiego świata towarzyszą jednak wciąż krytycyzm moralisty i przenikliwość satyryka. Poeta niemiłosiernie drwi ze szlacheckich słabości, czasem zaś - jak w sławnym wierszu Niechaj śpi pijany - zdobywa się na niesłychanie sugestywną wizję głębokiego upadku ojczyzny.

Potocki nie wierzy w godność i piękno człowieka - całą nadzieję pokłada zaś w jego rozumie. Tak jak poeci metafizyczni, widzi w człowieku istotę słabą, zagrożoną przez licznych wrogów:

"Jako żołnierz w fortecy, tak w człowieczym ciele
rozumna dusza, żeby go nieprzyjaciele:
grzech, świat, pokusa i śmierć, szturmujący srodze
nie dobyli..."

Rozum to jedyny obrońca ludzkiej fortecy. Dlatego największym przeciwnikiem człowieka jest w gruncie rzeczy głupota, której liczne przykłady dostrzegał poeta w sarmackim świecie.

Wacław Potocki w "Ogrodzie fraszek" przestrzegał szlachtę zarówno przed fałszywym korzystaniem z sarmackich przywilejów, jak również przed nierespektowaniem zadań, jakie ta ideologia przed nią stawia.

Postawa Potockiego ma charakter reformatorski, a nie antyszlachecki. Poeta i zarazem szlachecki ideolog broni założeń sarmackiego wzorca społecznego, a krytyka dotyczy jedynie aktualnej jego realizacji.

Potocki jest mistrzem plastycznego opisu, rodzajowej sceny dosadnego żartu, z którego potrafi zawsze wyciągnąć jakąś naukę. Pisze językiem prostym, potocznym. Często wplata w tekst fraszek żywe dialogi. Posługuje się też chętnie przysłowiem, szczególnie w "Moraliach", które są zbiorem wierszy na różne łacińskie powiedzenia. Umie również korzystać z modnej barokowej poetyki konceptu, paradoksu i puenty.

Pesymizm obywatelskich refleksji pojawia się także w Moraliach Potockiego -potężnym, bo liczącym ponad 2100 utworów cyklu poetyckim. "Czuj! Stary pies szczeka" - to poetycka wizja Polski okradanej, rozgrabianej, zubożanej przez obcych, jak i przez własnych obywateli. Metafora gospodarskiego domu podkopywanego przez złodziei, zbójców wkradających się do jego komór, służy dramatycznemu przedstawieniu niebezpieczeństwa upadku państwa. Zarazem jednak poeta wątpi w skuteczność wszelkich działań ostrzegawczych. Zło staje się zbyt powszechne, aby czyjkolwiek głos mógł ocalić ojczyznę:

"Darmo szczeka stary pies, to będzie miał zyskiem,
Że mu się wręcz, albo też dostanie pociskiem.
Śpią wszyscy na obie uszy, jako w lesie,
Nikt nie wynidzie, nie wyjrzy - pies szczeka, wiatr niesie."

Pesymizm obywatelskiej i moralnej zarazem refleksji doprowadził Potockiego do apokaliptycznej wizji Rzeczypospolitej, która opanowana przez szatana zmierza ku zagładzie. W wierszu Śpi świat pijany winem metafora narkotyczno-alkoholowego snu służy wizji zbiorowości biernie poddającej się działaniu sił zniszczenia i upadku.

Najwyższym wyrazem apoteozy stanu szlacheckiego stał się wydany w roku 1696 olbrzymi rozmiarami Poczet herbów, w którym - jak głosi karta tytułowa - sławi poeta "starożytność" i "rodowość" domów, w dworach i dworkach upatruje "Gniazdo i Perspektywę Staroświeckiej Cnoty".

Problematykę sarmacką podniósł także Wacław Potocki w Transakcji wojny chocimskiej. Dzieło to nawiązuje do wzorów antycznego eposu: przedstawia przebieg przygotowań do bitwy i samą bitwę polsko-turecką. Jest to heroiczny epos przepełniony wiarą w dziejową misję sarmackiego narodu. Poeta głosił w nim chwałę dzielnych sarmackich rycerzy, by dać przykład swoim współczesnym, którzy zapomnieli o cnotach przodków:

"Niech pieją nasze muzy, aby takie pieśni
potomków ich ruszyły ze snu, z drzymu, z pleśni."

Chocimska epopeja miała służyć apoteozie męstwa i dzielności polskiego rycerstwa-szlachty. Bohaterem eposu, idealnym Sarmatą jest hetman Jan Karol Chodkiewicz, oddany całkowicie sprawom ojczyzny i głęboko przekonany o wyższości sarmackiego narodu nad innymi nacjami. Postać wodza - hetmana urasta do rangi Sarmackiego Marsa - Boga Wojny.

Jednak i w Wojnie chocimskiej poeta analizuje niepokojące przemiany wewnętrzne stanu szlacheckiego, prowadzące do postaw sprzecznych z tradycją rycerską. Szlachta powołana do obrony Rzeczypospolitej przestaje być skutecznym ramieniem zbrojnym państwa, nie podejmuje historycznie ją obligujących powinności i obowiązków.

Do najświetniejszych partii eposu należą barwne opisy bitew, porażające plastyką języka i brutalnym realizmem. Poeta jakby "atakuje" zmysły i wyobraźnię czytelnika, pragnąc nim wstrząsnąć, poruszyć go do głębi. Oto np. zaskakująco śmiała, daleka od literackich konwencji scena z chocimskiej batalii:

"Pełno ran, pełno śmierci; wiązną konie w mięsie,
krew się zsiadła na ziemi galaretą trzęsie;
ludzie się niedobici w swoich kiszkach plączą;
drudzy chlipią z paszczeki posokę gorącą."

Wojna chocimska jest niewątpliwie szczytowym osiągnięciem literackim sarmackiego baroku, dziełem oryginalnym, przewyższającym nawet siłą wyrazu inne XVII-wieczne eposy europejskie.

Jan Chryzostom Pasek i Wacław Potocki zajmowali odmienne stanowisko wobec sarmatyzmu, choć i posiadali wiele cech wspólnych. Obaj byli reprezentantami nurtu ziemiańskiego w XVII-wiecznej literaturze polskiego baroku. Obaj zajmowali podobną pozycję społeczną jako średniozamożna szlachta, reprezentowali to samo pokolenie, podobne były ich biografie (udział w wojnach, gospodarowanie na roli ), obydwaj wreszcie byli "zanurzeni" w szlachecko-ziemiańskiej obyczajowości. Różnił ich natomiast stosunek do zastanej rzeczywistości.

U Wacława Potockiego dominowało bardzo silne poczucie, że pisarstwo "powinno być odpowiedzialności społecznej wyrazem", a pisarz ma być obywatelskim sumieniem narodu. Stąd też wynikał wyraźnie oskarżycielski ton wielu jego utworów i krytyczny stosunek do pewnych przejawów sarmatyzmu: megalomanii, sobiepaństwa, nieposzanowania praw, anarchii, braku tolerancji religijnej, wyzysku pańszczyźnianych chłopów. Potocki z bólem mówi o zaniku ducha rycerskiego u współczesnych Sarmatów.

Z Pamiętnika Paska natomiast wyłania się portret typowego XVII-wiecznego szlachcica, bezkrytycznego wobec charakterystycznych dla braci sarmackiej wad. A i sam Pasek jawi się w swoich Pamiętnikach jako pieniacz, awanturnik, a jednocześnie gawędziarz i mitoman.

Niezależnie od historycznych ocen szlacheckiej ideologii sarmatyzm jest jednak zarazem oryginalnym polskim wkładem w kulturę europejską. Sarmackie zamiłowanie do pompatyczności, teatralności i przepychu można na przykład uznać za specyficznie polski przejaw barokowych gustów. Takie zjawiska jak poezja sarmacka czy też szlachecki portret trumienny charakteryzujący się prostotą techniczną, brutalnym czasem realizmem i uderzającą siłą analizy psychologicznej, nie mają odpowiedników w całej Europie.

Jednym z rysów ogólnych twórczości barokowej jest zasadniczość i powaga tej literatury, sąsiadująca naturalnie na kartach tych samych niekiedy wolumenów z błahostkami i słownymi "zabawami" rozigranej wyobraźni. Siedemnastowieczne traktaty, mowy i liryka poświęcone sprawom ostatecznym i zgłębiające sens istnienia w sposób dramatyczny, na przekór przeciwnościom, zwątpieniom niekiedy i ograniczeniom ze strony cenzury, muszą budzić podziw. Tym cechom barokowej twórczości intelektualnej odpowiada zapewne postawa heroiczna uwidoczniona w literaturze politycznej. Niestrudzony, chociaż pełen drżenia wobec ogromu i niepojętości świata myśliciel barokowy ma tu swój odpowiednik w niezłomnym obrońcy praw ludzkich do wolności sumienia i do swobody przekonań politycznych.

Inną trwałą wartość literatury barokowej stanowi jej wynalazczość i śmiałość estetyczna. Posunęła ona znacznie rozwój języka poetyckiego. Nastąpiło przyswojenie w literaturze polskiej wielu nowych form wersyfikacyjnych, nowych gatunków i świeżych środków wyrazu artystycznego. Z tego punktu widzenia barok musi się nam kojarzyć z wyraźnym urozmaiceniem literatury, z jej regionalizacją, wreszcie z nieschematycznym wypracowaniem form odmienności od wzorca klasycznego.

Dzięki tym właściwościom prądu barok złączony na gruncie polskim z sarmatyzmem stanowi tak obszerny ilościowo oraz ważki co do jakości rozdział w dziejach kultury umysłowej i materialnej.

Dla współczesnego polskiego obywatela Sarmata barokowy może być przykładem szacunku ze względu na sposób pojmowania wolności jednostki i narodu, równości praw dla wszystkich ludzi oraz celebrowanie rodzimych tradycji. Obecnie, w dobie przeplatania i stapiania się mód, kultur, sposobu bycia i życia różnych narodowości, niezmiernie ważny jest szacunek Polaków dla tradycji rodzinnych i narodowych oraz pielęgnowanie tych wartości i przekazywanie następnym pokoleniom.

BIBLIOGRAFIA :
1. Okresy literackie, praca zbiorowa pod redakcją Jana Majdy, WSiP , Warszawa 1983
2. Hernas Czesław, Literatura baroku. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1987
3. Mrowcewicz Krzysztof, Starożytność - Oświecenie. Wydawnictwo STENTOR Warszawa 1998
4. Wielechowska Teresa, Słownik terminów literackich. Elbląg 1998
5. Zielińska K., Kozłowska Z., Historia 2 Dzieje nowożytne 1942 - 1815. WSiP, Warszawa 1998

mgr Małgorzata Tomalak
Szkoła Podstawowa nr 14 w Kaliszu


Zaświadczenie online



numer online: 353 gości

reklama