Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
834
rok szkolny
2003/2004

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Recenzja książki: "Burze mózgów dzieci i komputery" (Seymour Papert)

Profesor Seymour Papert jest jednym z największych współczesnych teoretyków nauczenia i współautorem popularnego języka programowania 'LOGO'. Przez wiele lat pracował w Laboratorium Sztucznej Inteligencji przy Massachussets Institute of Technology nad stworzeniem środowiska, w którym dzieci mogą się porozumiewać z komputerem.

Książkę 'Burze mózgów, Dzieci i komputery' napisał Papert z myślą o studentach wyższych szkół pedagogicznych, kolegiów nauczycielskich i uniwersyteckich, oraz dla nauczycieli różnych specjalności używających komputerów do pracy z uczniami. Książka ta, od czasu jej pierwszego wydania w 1980 roku, stała się swego rodzaju biblią dla tysięcy nauczycieli poszukujących twórczych sposobów zastosowania komputerów w nauczaniu.

Już sam tytuł 'Burze mózgów' będący nawiązaniem do pewnej techniki rozwiązywania problemów polegającej na swobodnym przepływie pomysłów, nie skrępowanym przez wstępne sądy lub krytykę, mówi nam o tym, iż w książce tej będzie mowa o innym sposobie myślenia, oraz o tym, że autor chce wywołać tytułową burzę mózgów w naszych głowach i wprowadzić trochę zamieszania w świat utartych przez wieki schematów. Podtytuł 'Dzieci i komputery' określa obszar którego 'burza' ta będzie dotyczyła. Poprzez inne podejście do sposobu 'nauki uczenie się', chce aby nauczyciele wywołali swoistą 'burzę' twórczego myślenia w głowach swoich uczniów.

Papert pisze w swej książce o dzieciach, ale teorie te można rozciągnąć równie dobrze na świat dorosłych. Papert pisze o dzieciach bo jak sam mówi to dzieci mogą najwięcej zyskać na zmianie warunków nauczania.

W książce tej możemy dostrzec dwie przewijające się wciąż myśli sformułowane przez Paperta:
1. Znacząca zmiana we wzorcach rozwoju intelektualnego nadejdzie poprzez zmiany kulturowe.
2. Najbardziej prawdopodobnym nośnikiem potencjalnie istotnej zmiany kulturowej w najbliższej przyszłości jest wzrastająca obecność komputera.


REKLAMA

Papert stara się uświadomić nam kilka uniwersalnych prawd o sposobie uczenia się dzieci, oraz o metodach wspomagania tego uczenia poprzez zastosowanie w procesie dydaktycznym komputera.
Prawdy te to:

  • Wszystkie dzieci w odpowiednich warunkach i w odpowiednim środowisku mogą nauczyć się programować.
  • Dzieci ucząc się stosowania komputerów mogą zmienić swój sposób uczenia się wszystkiego innego.
  • Dzieci mogą nauczyć się wykorzystywania w mistrzowski sposób komputera.
  • Relacja pomiędzy dzieckiem i komputerem powinna być taka, aby dziecku ułatwić programowanie komputera, nie zaś by komputer programował zachowanie i postępowanie dziecka.
  • Warunki niezbędne do prawidłowego nawiązania przez dziecko kontaktu z komputerem wymagają szerszego i swobodniejszego niż to przewidują obecne programy nauczania dostępu do komputera, oraz stworzenia odpowiedniego naturalnego dla dziecka środowiska.
  • Należy zmienić podejście do komputera w szkole. Komputer musi stać się powoli normalnym narzędziem pracy i nauki, takim jakim od dawna są pióro, długopis czy kalkulator.

    W słowie wstępnym do swej książki Papert podając przykłady ze swego dzieciństwa pisze "Wszystko jest łatwe, jeżeli potrafisz to sprowadzić do swego zbioru modeli. Jeżeli nie możesz tego zrobić, wszystko może okazać się boleśnie trudne". W dalszych rozdziałach wykazuje, że właśnie komputer jest, przynajmniej w dzisiejszych czasach, najbardziej odpowiednim narzędziem do szybkiego powiększenia posiadanego przez dzieci zbioru modeli, a więc do rozszerzenia zakresu rozwiązywanych przez dzieci problemów, oraz do łatwiejszego i lepszego dobierania znanych już modeli do stawianych przed dziećmi zadań.

    Papert traktuje informatykę, a komputery w szczególności nie tylko jako instrument do wyjaśniania sposobów uczenia się i myślenia, ale jako instrument służący do zmian i udoskonaleń w sposobie myślenia i uczenia się.

    Autor uświadamia nam, popierając to licznymi przykładami, że dzieci szczególnie w młodszym wieku potrafią przyswajać bardzo dużo nowych informacji, czyli potrafią się uczyć i to z bardzo dobrym skutkiem. Jedną z bardziej naturalnych dziedzin w jakiej dzieci robią duże postępy jest nauka języków. Dlaczego więc nie mogą uczyć się rozmawiać z komputerem. Tym bardziej, że komputer uczy postępowania w sposób logiczny, konsekwentny i systematyczny.

    Trudno nie zgodzić się z Papertem, gdy przekonuje nas, że proces uczenia się jest zależny od środowiska w którym dziecko się znajduje. Np. dzieci mieszkające we Francji bardzo łatwo uczą się języka francuskiego w przeciwieństwie do dzieci w innych krajach. Nawet najbliższe otoczenie dziecka może mieć wpływ na jego zdolności przyswajania wiedzy w określonych dziedzinach. Np. dzieci z rodzin w których mało używa się języka matematyki mają później problemy w szkole właśnie z matematyką. Szkoła chcąc nadrobić te zaległości wprowadza dziecko w nienaturalne środowisko, w którym zmuszanie dziecka do nauki matematyki skazuje je w wielu wypadkach na niepowodzenie i powoduje u niego reakcje niechęci nie tylko do matematyki, ale często do nauki wogóle. Dzieci te kiedyś dorastają stając się rodzicami i dalej nie będą przekazywać matematycznego bakcyla, a wręcz przeciwnie będą przekazywać niechęć do tego przedmiotu. Tak powstaje "fobia" przed matematyką lub innymi przedmiotami. Przerwanie tego zamkniętego koła w jednym miejscu powoduje przerwanie go na zawsze, a narzędziem pomocnym w przerwaniu tego koła może być komputer.

    Na pewno należy się również zgodzić z Papertem gdy pisze, że stworzenie sytuacji w której pierwszy kontakt dziecka z komputerem odbywa się w znanym mu środowisku i w sytuacji najbardziej dla dziecka naturalnej powoduje wprowadzenie dziecka w świat komputerów, a następnie w świat matematyki, w świat uczenia się, w świat logicznego i systematycznego myślenia w sposób niemal bezkonfliktowy. Jednym ze sposobów podanych nam przez Paperta jest potraktowanie komputera jako zabawki do sterowania żółwiem. Proste znane dziecku określenia 'NAPRZÓD, PRAWO, LEWO, PODNIEŚ, OPUŚĆ' powodują, że sterowanie żółwiem staje się równie proste jak np. kierowanie zdalnie sterowanym samochodem, lub statkiem. Dziecko będąc z natury istotą bardzo dociekliwą i ciekawą świata nawet nie zauważa, że początkowa zabawa przeradza się w naukę programowania, które jak wiadomo oparte jest na ścisłych regułach matematycznych.

    Równie ważnym, a może nawet jeszcze ważniejszym jest fakt, który chce przekazać nam w swej książce Papert, a mianowicie dociekliwość i ciekawość świata przeradza się poprzez odpowiednie wykorzystanie komputera w naukę uczenia się i przyswajania wiedzy przez dzieci.

    Papert przestrzega nas, że potraktowania komputerów tak jak innych przedmiotów w szkołach, co niestety jest u nas codzienną praktyką, może doprowadzić i często doprowadza do powstania 'fobii' komputerowej. Podejście zaproponowane przez Paperta, a w szczególności stworzenia odpowiednich warunków i środowiska do kontaktu dzieci z komputerem, pozwoli na traktowanie komputera jako normalnego narzędzia pracy, takiego jak np. ołówek mogący służyć zarówno do pisania, jak i rysowania lub mazania po kartce papieru.

    Wprowadzając dzieci w świat komputerów, a może właściwiej jak chce Papert wprowadzając komputery w świat dzieci, należy pamiętać, że relacja pomiędzy dzieckiem i komputerem powinna być taka, aby dziecku ułatwić programowanie komputera, nie zaś by komputer programował zachowanie i postępowanie dziecka. Doprowadzenie do sytuacji odwrotnej, mogło by spowodować wychowanie mechanicznie, bez wyobraźni, krok po kroku myślącego pokolenia. Jest to również jedna z wielu cennych uwag Paperta.

    W dzisiejszych czasach jesteśmy skazani na 'życie wśród komputerów', dlatego słusznie chyba przekonuje nas Papert, że dla naszego dobra i dobra przyszłych pokoleń musimy docenić i wykorzystać możliwości jakie daje informatyka do uczenia siebie i innych wielu przedmiotów zarówno ścisłych jak również humanistycznych i przyrodniczych.

    Będąc wielkim entuzjastą wykorzystania komputerów w szkole Papert ostrzega nas jednak i zapewne wszyscy powinniśmy się z nim zgodzić, że technika nie jest panaceum na wszelkie dolegliwości, a jedynie narzędziem, które dopiero we wprawnych rękach dobrego nauczyciela da oczekiwane efekty.

    Chociaż trudno niezgodzić się z większością tez zawartych w tej książce to jednak uważam, że stworzenie dzieciom środowiska według wizji Paperta zawartej we wstępie 'Komputery dla dzieci' jest obecnie szczególnie w naszych warunkach niewykonalne. Borykające się z trudnościami finansowymi szkoły nie są w stanie zapewnić każdemu dziecku komputera do domu. Tym bardziej, że obecnie, czego nie przewidział Papert w swej książce, należało by wymieniać komputery przynajmniej co dwa lata, a w przyszłości może nawet częściej, zapewnić możliwość korzystania z coraz większej liczby programów multimedialnych np. różnego rodzaju encyklopedii, opłacić stały dostęp do internetu, itp.

    Należy również pamiętać, o czym nie pisze w swej książce Papert, że dzieci które dobrze opanują rozmowę z komputerem, czyli programowanie, mogą nabierać przekonania, że w życiu tak jak w komputerze wszystkie ich polecenia będą posłusznie wykonywane, co może okazać się dużym rozczarowaniem. Nie oznacza to bynajmniej, że jestem przeciwniczką dostępu dzieci do komputerów, wręcz przeciwnie. Uważam tylko, że we wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar i rozsądek.

    Chociaż w czasie tworzenia Logo i badaniu jego wpływu na zmianę sposobu uczenia się dzieci, Papert współpracował z dziećmi w wieku ok. jedenastu lat, to jak sam pisze większość teorii można rozciągnąć z równym powodzeniem na świat starszych dzieci i dorosłych. Będąc nauczycielem informatyki w szkole średniej, prowadzę kółko informatyczne, w czasie którego dziewiętnasto i dwudziesto letni uczniowie poznają zasady programowania w Logo. Jak wszędzie są lepsi i gorsi, ale w warunkach pozalekcyjnych w atmosferze pozbawionej stresów wywołanych formalną zależnością nauczyciel-uczeń panującą zazwyczaj w czasie lekcji, uczniowie ci potrafią wydobyć z siebie dużo więcej wysiłku, pomysłowości i chęci poznania nowych rzeczy niż w czasie lekcji. Fakt ten potwierdza teorię Seymoura Paperta, że stworzenie odpowiedniego środowiska ma pozytywny wpływ na sposób uczenia się. Sprawdzając średnią ocen z przedmiotów ścisłych na pierwszy semestr stwierdziłam, że grupa uczniów uczęszczających na kółko informatyczne ma średnio o 0.5 stopnia wyższe oceny niż pozostała część klasy.

    Na koniec chciałabym stwierdzić, iż uważam, że wnioski z rozważań o dzieciach, komputerach i kulturach komputerowych podane przez Paperta w tej książce są ponadczasowe. Szczególnie w dzisiejszych czasach reformy oświaty w naszym kraju, przesłanie Paperta jest bardziej aktualne niż kiedykolwiek.

    Małgorzata Ewa Roguska


  • Zaświadczenie online



    numer online: 176 gości

    reklama