Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
8438
rok szkolny
2010/2011

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Jak zapobiegać agresji wśród nieletnich

Zdefiniowanie "agresji" jest zadaniem złożonym, ponieważ obok tego terminu używa się także pojęć: "wrogość", "wojowniczość" czy "destruktywność". Terminy te służą do określania skłonności do zachowania się czynnego lub werbalnego, skierowanego przeciwko komuś lub czemuś. Niektórzy uważają, że o agresji można mówić tylko wtedy, kiedy skłonność ta występuje z intencją uszkodzenia kogoś lub czegoś. Inni natomiast rozpatrują agresję niezależnie od tego, czy dana osoba stawia sobie za cel skrzywdzenie kogoś lub traktuje zachowanie agresywne jako narzędzie służące osiągnięciu różnych celów. A więc agresywne zachowanie to nie tylko morderstwo, bójka czy gwałt, ale także atak, groźba, szantaż, wreszcie wulgarne słowo czy gest. W zachowaniach agresywnych respektujemy własne prawa lekceważąc jednocześnie prawa innych. Nie liczymy się z innymi, nie słuchamy ich, podejmujemy decyzje bez uwzględniania praw innych.

Obecnie coraz więcej dzieci i młodzieży przejawia zachowania, które są określane jako agresywne lub mające znamiona agresji. Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, skąd u nich tyle agresji, brutalności i znieczulicy. Kiedyś najbardziej brutalnych zachowań dopuszczała się młodzież z "marginesu", teraz są one popełniane także przez młodzież z tak zwanych "dobrych środowisk". Moja obserwacja i praca z dziećmi wykazującymi zaburzenia w zachowaniu nie potwierdzają tezy, że współczesne pokolenie młodzieży jest gorsze od poprzedniego. Natomiast widać, że trudniejsze są warunki ich rozwoju. Nie mają wzorów zachowań ani ideałów, do których mogliby dążyć. Nie potrafią wytyczyć sobie celów i umiejętnie działać, aby osiągnąć w życiu sukces. Dzieci i młodzież nie radzą sobie z trudnościami, nie umieją kierować własnym rozwojem i nie wiedzą ku czemu zmierzają. Agresja jest jakby ich wołaniem o pomoc, o zauważenie.


REKLAMA

Socjolodzy, pedagodzy, politycy, a przede wszystkim rodzice zadają sobie pytanie, jak zatem zapobiegać temu zjawisku, czy możliwa jest i jak powinna wyglądać profilaktyka w tej dziedzinie? Istnieje zatem wielka potrzeba przygotowania metodyki zapobiegania agresji sprzyjającej rozwojowi zachowań pro społecznych. Będąc nauczycielem postaram się przedstawić kilka metod zapobiegania rosnącej wśród młodzieży agresji i przemocy. Jedną ze skutecznych metod ograniczających wzrost agresji i przemocy jest bezwzględne ograniczenie oglądania telewizji. Coraz częściej bowiem do gustów najmłodszych widzów autorzy programów telewizyjnych próbują dotrzeć poprzez eksponowanie wątków sensacyjnych i towarzyszących im aktów agresji słownej i fizycznej. Filmy animowane, bo te mam głównie na myśli, wypełnione są obrazami i treścią tak charakterystycznymi dla "kina akcji", głównie postacie mają swoje pierwowzory w filmach dla dorosłych. Brutalne kreskówki zadomowiły się już na dobre we wszystkich stacjach telewizyjnych i pokazywane są dzieciom niemal jedna za drugą. Jak to w bajkach bywa, tak i w telewizyjnych kreskówkach, pojawiają się postacie pozytywne i negatywne. Te drugie są złe do szpiku kości, posługują się prostym i wulgarnym językiem. Walka dobra ze złem to często walka na pięści, nierzadko na miecze, lasery, karabiny. Bywa, że wygląda jak zwykła chuligańska bójka, w ruch idą kije bejsbolowe, noże, sztachety. Przemoc przekazywana jest na rozmaite sposoby. Są to kopnięcia, uderzenia w głowę, podtapianie, spychanie w przepaść. Lansowanie agresywnych postaw to nie jedyna ciemna strona kreskówek. Do niepożądanych skutków należy również wzbudzanie lęku. Niektóre obrazy przypominają sceny wyjęte z horrorów. Bestialskie okaleczenie ciała, obcinanie głów, podpalenie, to nieliczne przykłady mogące wzbudzać nerwicę, lęki a nawet fobie. A więc za wszelką cenę rodzice powinni kontrolować oglądane przez dziecko filmy, kreskówki i inne programy.

Kolejną skuteczną metodę w walce z agresją i przestępczością widzę w zwiększeniu liczby placówek opiekuńczo-wychowawczych (ogrody jordanowskie, domy kultury, świetlice środowiskowe, ogniska wychowawcze), które mają za zadanie pomóc rodzinie w wychowaniu i opiece nad dziećmi zarówno tymi niesprawiającymi kłopotów wychowawczych, jak i tymi nieprzystosowanymi społecznie. Moim zdaniem nasilenie agresji i przestępczości wśród dzieci wiąże się bowiem z likwidacją zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych. Wówczas setki tysięcy młodych ludzi utraciło pozytywną stymulację rozwoju zainteresowań, pasji, pożądanych sposobów zabawy. Placówki opiekuńczo-wychowawcze oprócz upowszechniania różnorodnej działalności rekreacyjno-sportowej (wycieczki, sporty letnie i zimowe, turnieje, imprezy rozrywkowe) prowadzą różnorodne zajęcia w sekcjach: plastycznej, muzycznej, tańca, gry na różnych instrumentach, nauki języków obcych. Każde dziecko (przede wszystkim z rodzin patologicznych) ma możliwość uczestniczenia w zajęciach kulturalno-oświatowych, artystycznych, także, jeśli zachodzi taka potrzeba, w zajęciach specjalistycznych (terapeutyczne, reedukacyjne i inne). W tych placówkach dzieci mogą również uzyskać pomoc w odrabianiu lekcji, wyrównywaniu braków programowych, w rozwiązywaniu problemów szkolnych, rodzinnych i osobistych. Wszystkie zajęcia organizowane są z myślą o rozwijaniu pozytywnych cech osobowości dzieci. Szkoda tylko, że w naszym państwie jest coraz mniej pieniędzy na takie placówki, a dzieci i młodzież szczególnie ta trudna, większość czasu spędza na podwórkach. Alternatywą zamkniętej po południu szkoły stała się dla nich ulica z jej wychowawczym folklorem.

Pomoc i wsparcie rodziny jest kolejnym środkiem zaradczym w zwalczaniu agresji. Współczesny kryzys rodziny, szczególnie zaś w połączeniu z kryzysem ekonomicznym (wielu rodzinom zatroskanym o materialny byt rodziny nie starcza czasu na zaspokojenie psychicznych potrzeb dziecka) ma pobudzający wpływ na agresywność dziecka. Dorośli pochłonięci codziennymi obowiązkami ograniczają swój czas spędzany z dzieckiem do niezbędnego minimum. Zadowoleni są, kiedy dziecko samo potrafi organizować sobie czas. Rodzice po powrocie z pracy w biegu zadają pytanie "co tam słychać w szkole, jaki stopień przyniosłeś?" i zamykają się w swoich problemach, nie zauważają problemów własnych dzieci. Rano wręczają kolejne kieszonkowe, rekompensując tym samym brak zainteresowania młodym człowiekiem. W młodym, niechcianym i niekochanym człowieku narasta wówczas agresja. Zamyka się on w sobie, ucieka od innych lub atakuje, bo chce być zauważony. Natomiast, jeżeli rodzice mówią dzieciom, że je kochają, przytulają i głaszczą, dzieci uczą się, że jest to zdrowe uczucie. Taka lekcja sprawia, że zaczynają lepiej sobie radzić w kontaktach z innymi dziećmi, uczą się odpowiedzialności. Byłoby zatem pięknie, aby rodzice zwracali na wychowanie swoich pociech większą uwagę, wcześniej zaczęli interesować się ich stanem zdrowia fizycznym i psychicznym. Wtedy można by uniknąć agresji.

Współpraca szkoły (głównie wychowawcy klasy) z domem rodzinnym dziecka ma również duży wpływ na ograniczenie zjawiska agresji. Szkoła powinna uświadomić rodzicom, szczególnie tych uczniów, którzy swoim zachowaniem sprawiają kłopoty wychowawcze, że stosowanie wobec dzieci przemocy i kar fizycznych przynosi często odwrotny do zamierzonego skutek. Stosowanie kar, bez uświadomieniu dziecku, na czym polegało zło w jego postępowaniu i wskazania dróg właściwego postępowania w sytuacjach dla niego trudnych prowadzi do stanu, w którym dziecko zamyka się w sobie, uważając, że zostało niesłusznie ukarane, hardziej, zaczyna kłamać, aby uniknąć kary oraz szuka okazji by wyładować swoje negatywne emocje na innych dzieciach. Z dzieckiem należy przede wszystkim rozmawiać i tłumaczyć mu na czym polegają błędy w jego postępowaniu i pomagać w przezwyciężaniu złych nawyków. Należy również eksponować te cechy charakteru dziecka i jego postępowania, które są dobre i pożądane. Wiele dobrego może uczynić również włączenie rodziców w życie klasy poprzez organizowanie wspólnych uroczystości, wycieczek. Rodzice mają wówczas okazję zobaczyć swoje dziecko na tle innych, porównać jego zachowanie z zachowaniem rówieśników oraz podzielić się obserwacjami i doświadczeniami wychowawczymi z nauczycielem i rodzicami rówieśników dziecka. Trzeba również zmienić przekonanie wielu rodziców, że od momentu wysłania dzieci do szkoły, to właśnie ona ma wziąć główną odpowiedzialność za ich wychowanie.


Księgarnia HELION poleca:

Zabawy i gry interakcyjne są według mnie kolejnym środkiem przezwyciężania wściekłości i agresywnych zachowań dzieci. W zabawach pobudzane są ważne procesy nauczania. W jej trakcie wiele rzeczy jest dozwolonych i może sprawiać przyjemność, podczas gdy w życiu codziennym są one zwykle drażliwe i ewentualnie podlegają określonym sankcjom. Należą do tego np.: dynamika napięcia i odprężenia, ruch i kontakt fizyczny, rozwijanie fantazji aż do bezsensu (gry słowne). W ćwiczeniach i zabawach interakcyjnych agresją można nadać określoną formę. Mogą one służyć wyrażaniu złości i wrogości, pozwalają na przynoszącą ulgę regresję, prowadzą paradoksalnie do solidarności i zaufania w grupie, uwrażliwiają na społeczne definicje agresywnego zachowania. Zabawom interakcyjnym można przypisać szczególne cele nauczania: dostrzeganie i wyrażanie agresywnych odczuć, rozpoznawanie elementów wyzwalających w nas złość i agresję, lepsze zrozumienie siebie i innych, budowanie poczucia wartości samego siebie i silnej tożsamości, nawiązywanie nieagresywnych kontaktów, pokojowe rozwiązywanie konfliktów.

Zmiana postawy nauczycieli wobec uczniów zmniejsza zjawisko agresji. Nauczyciel, który jako cel stawia sobie ograniczenie agresji u swoich uczniów musi ze swego arsenału środków wychowawczych usunąć te, które mogą takie zachowania wyzwalać u uczniów. Dziecko powinno mieć świadomość, że nauczyciel jest jego przyjacielem, a nie tylko wyłącznie osobą przekazując wiedzę i ją egzekwującą. Powinien on mobilizować uczniów do pracy nad sobą, a nie wyzwalać agresji i lęku. Wielu nauczycieli chcąc zrealizować przeładowany program, zapomina o drugiej swojej roli. Stąd też postulat zmiany modelu nauczyciela z takiego, jaki znamy z historii, na model nauczyciela-amatora, nauczyciela-terapeuty. Dla lepszego poznania swojego wychowanka nauczyciel powinien odwiedzać dzieci w domach rodzinnych, gdzie ma możliwość poznania środowiska, w których się wychowuje i spoglądać na niego przez pryzmat rodziny. Często zdarza się, że agresja przypisywana jest uczniom nadpobudliwym psychoruchowo, których działaniom nie zawsze przyświeca chęć skrzywdzenia drugiej osoby, najczęściej jest to po prostu wyładowanie nadmiaru energii. Dlatego ważne jest, aby nauczyciele stworzyli tym uczniom okazję do rozładowania tej energii w pozytywnych działaniach. Najprostszym sposobem jest powierzenie im różnych funkcji w klasie, np. dyżurnych, łączników bibliotecznych, odpowiedzialnych za stan roślinności w klasie i inne. Należy przy tym pamiętać, by owe funkcje nie były dzieciom odgórnie narzucane. Idzie o to, by uczniowie sami wykazywali chęć ich pełnienia.

Zmiany w działaniu szkoły mają według mnie również wpływ na zmniejszenie zjawiska agresji wśród nieletnich. Chodzi tu o wprowadzenie identyfikatora dla każdego ucznia oraz praktyki zwiększonego nadzoru dorosłych na przerwach i w miejscach, gdzie często dzieje się przemoc, o organizowanie spotkań z pedagogiem, psychologiem, policjantem na życzenie: klas, samorządu lub zainteresowanych grup uczniów, o analizowanie na bieżąco agresywnych zachowań uczniów, o organizowanie w szkole imprez z konkursami, zabawami, sesjami plakatowymi, pokazami filmów itp., które przypominały o negatywnych skutkach stosowania przemocy i alternatywnych możliwościach rozwiązywania konfliktów. Szkoła powinna podjąć również działania psychoedukacyjne, zmierzające do poszerzenia wiedzy i umiejętności dzieci i młodzieży z zakresu radzenia sobie ze stresem, własnymi negatywnymi emocjami i zmniejszeniem niewłaściwych postaw rywalizacyjnych między rówieśnikami. W działaniach podejmowanych na terenie szkoły, nie powinno zabraknąć tych, które zmierzają do pomocy w dojrzewaniu struktury własnego "ja", pozwolą odnaleźć własną tożsamość. Chodzi tu o nauczenie dzieci i młodzieży budowania pozytywnych relacji z otoczeniem, komunikowanie własnych potrzeb i respektowanie potrzeb innych ludzi, kształtowanie postaw moralnych i właściwej hierarchii wartości. Działanie szkoły powinno być prowadzone w kierunku zmniejszenia skuteczności i popularności zachowań agresywnych, zmiany systemu wartości i postaw młodzieży.

Zapobiec agresji można również ucząc dzieci odpowiedzialności. Przedstawienie konsekwencji określonych zachowań i ich logiczne uzasadnienie może zapobiec wielu przykrościom. Uczenie się odpowiedzialności jest procesem długotrwałym i nie wyeliminuje całkowicie agresji czy przestępczości. Może się bowiem okazać, że część dzieci uzna drogę występku za swoje życiowe przeznaczenie mimo świadomości ewentualnych konsekwencji.

Przedstawione wyżej przeze mnie metody pokazują, że zapobieganie przemocy wśród nieletnich jest trudne i złożone, wymaga czasu, nakładów finansowych i zaangażowania różnych instytucji. Młodzież uczy się przemocy w ciągu wielu lat i z różnorodnych źródeł. Wydaje się więc oczywiste, że redukcja zachowań agresywnych i przemocy nie może być skutkiem magicznych recept, gdyż nie jest to problem określonej wiedzy czy umiejętności, ale rozwoju całej osobowości.

Anna Chojowska


Zaświadczenie online Certyfikat publikacji



numer online: 157 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: