Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
8967
rok szkolny
2011/2012

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Praca z uczniem zdolnym i słabym

Każda klasa składa się uczniów zdolnych oraz słabszych. Dzieli się również na tych, którzy mają problemy tylko z niektórymi zagadnieniami oraz na tych, którzy nie radzą sobie ogólnie z materiałem. Do każdego ucznia trzeba podejść indywidualnie, jednak są pewne założenia i wskazówki jak postępować z uczniami z każdej z tych grup.


REKLAMA

Uczniowie zdolni

Posiadają łatwość w przyswajaniu materiału. Zwykle uczą się większości materiału już na lekcji. W domu powinni tego samego dnia powtórzyć lekcję, później sprawdzić swoje umiejętności rozwiązując jakieś zadanie. Nie sprawiają zwykle kłopotów wychowawczych. Czasem sami dokształcają się z przedmiotu. Mimo wyraźnej łatwości w nauce, nie należy bagatelizować poświęcanej im uwagi i pracy wykonywanej z nimi.
Za wszelką cenę należy unikać znudzenia ucznia zdolnego. Jeśli materiał omawiany na lekcji ma przyswojony w sposób, co najmniej wystarczający, należy zadbać o dodatkowe zadania, które zachęcą go do pogłębienia swojej wiedzy, które zachęcą do uczestniczenia w zajęciach i które skupią jego uwagę na zajęciach. Znudzony zdolny uczeń potrafi zacząć przeszkadzać na zajęciach, co prowadzi do dekoncentracji całej klasy i rozbicia lekcji. Należy unikać tego typu aberracji. Kolejne omówię trochę później.
Zdarza się również, że uczniowie zdolni mają kłopoty z pewną partią materiału. Czynniki, które wpływają na taki stan rzeczy są bardzo różne: uczeń się nie przyłożył, materiał jest dla niego za trudny lub ma czasowe problemy emocjonalno-psychiczne. Nie należ tego korelować z trwałym pogorszeniem się umiejętności ucznia. Należy wtedy dać mu do zrozumienia, że problemy, które się pojawiły są do przejścia oraz poświęcić mu więcej niż zazwyczaj uwagi. Nie zauważenie tego momentu może skutkować stałym zniechęceniem do nauki i/lub ogólnym pogorszeniem się wyników pracy.
Zostawianie zdolnych uczniów samych sobie to humbug. Prowadzi do dekoncentracji i zblazowania. Uczeń musi przez cały czas czuć opiekuńczą rękę swojego belfra. Nie należy również przesadzać, aby ręka nie zamieniła się w wiszący miecz Damoklesa. Nie zapominajmy również, że współpraca uczeń-nauczyciel jest zawsze wolicjonalna.
Zdarzają się również przypadki uczniów, którzy są bardzo oporni na przyjmowanie wiedzy, choć radzą sobie bardzo dobrze na sprawdzianach i kartkówkach. Należy spróbować nawiązać z nimi nić porozumienia. Zacząć wyszukiwać odpowiedniego zajęcia, zadania, działu, który spowoduje, że uczeń nie tylko się zainteresuje, ale i rozwinie swoje umiejętności. Bywa, że w wyniku emergencji interesującego tematu uczeń sam kontynuuje swoje kształcenie się. Można uznać, że nasze zabiegi okazały się udane.
Uczniowie zdolni powinni podejmować nowe wyzwania, zachęcać innych uczniów do pracy, być wzorem godnym naśladowania w odczuciu innych uczestników lekcji, a nie tylko ze względu na tłumaczenia nauczyciela. Samodzielna praca ucznia stanowi prawdziwe wyzwanie dla prowadzącego. Należy sprawować nad nią cały czas pieczę, ale pozostawić dużo swobody uczącemu się. Samokształcenie powinno być immanentne, a nie narzucone. Czasem wiąże się to z tempem huraganu, innym razem w myśl zasadę go-slow, perfekcyjny student musi sobie wszystko przeanalizować. Ważne, aby każdemu dać tyle czasu, ile potrzebuje. W końcu wśród uczniów zdolnych mamy tych, którzy błyskotliwie i w mig uczą się, orientują w zadaniach i potrafią wykorzystać zdobytą wiedzę, oraz tych, którzy potrzebują czasu, muszą wszystko przemyśleć, wiele razy powtarzać i często mają kłopoty z tak zwanymi niestandardowymi zadaniami, ale potrafią osiągać równie wysokie, jeśli nie wyższe wyniki niż błyskotliwi, zdolni uczniowie.
Ta grupa jest również ważną podporą dla pedagoga. W czasie pracy w grupach powinni wspomagać słabszych uczniów, organizować pracę grupy, kreatywnie sugerować rozwiązania problemów, ale nie powinni narzucać swojej woli. Ich zadanie polega na byciu liderem grupy, a nie tyranem. Należy pamiętać jednak o orfizmie i dlatego kontrola nad sytuacją jest niezbędnym zadaniem opiekuna klasy.
Dla uczniów zdolnych ważnym sloganem powinno być: "Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga". Nauczyciel powinien starać się przełamać bariery studenta. Z czego one wynikają? Strach, lęk, zamknięcie wewnętrzne, brak wiary we własne siły, brak możliwości spokojnego uczenia się (staram się wtedy spotykać z takimi uczniami po zajęciach w szkole i pomagam im w ich problemach), brak odpowiednich możliwości materialnych (do niektórych zadań potrzebne są odczynniki) oraz kłopoty ucznia.
Uczestnictwo ucznia w zajęciach jest niezmiernie ważnym elementem w procesie nauczania. Należy możliwie potępiać zachowania eksternów. Uczeń powinien budować swoją wiedzę przy współpracy z innymi uczniami.
Dobrą motywacją dla zdolnych studentów jest zachęcanie ich do uczestniczenia w konkursach, olimpiadach i rozgrywkach. Powoduje to reakcję łańcuchową: uczeń czuje się wyróżniony, zachęcony, zaczyna się więcej uczyć zarówno z nauczycielem jak i sam, poszerza swoją wiedzę, wyzbywa się kompleksów, odkrywa nowe zainteresowania, rozwija umiejętności. Jeśli do tego uczeń wygra, potrafi zachęcić innych nie tylko do uczestnictwa w konkursach, ale i do nauki przedmiotu.
Jest jednak grupa studentów zdolnych, ale zbyt nieśmiałych, aby wykazać się swoją wiedzą na forum. Tych należy zachęcić do współpracy ze słabszymi. Mogą oni być nieocenioną pomocą dla dydaktyka. Należy wytłumaczyć im w jaki sposób powinni douczać innych. Jest to prewencja przed szkodliwymi efektami (np. rozwiązywaniem zadań przez zdolniejszych za słabszych).
Warto przyporządkować funkcyjnie zdolnego ucznia słabszemu, tak, aby nie naruszyć również konstrukcji relacji panujących w klasie, tj. dobranie w pary przy uwzględnieniu preferencji studentów. Nie należy naciskać na aktywne działanie w parach. Z czasem uczniowie powinni sami dostrzec pozytywy tej sytuacji. Model ten jest szeroko stosowany w Stanach Zjednoczonych i przynosi pozytywne skutki nie tylko w wymiarze naukowym, ale i emocjonalnym (pomagamy budować przyjaźni, związki i koleżeństwo).
Dużym problemem dydaktycznym jest współzawodnictwo i wszechobecny wyścig szczurów. Rolą nauczyciela jest buforowanie tego typu zachowań i poczucia głębokiej rywalizacji. Elementy walki można jedynie wykorzystywać w konkretnych sytuacjach: konkursach, grach, zabawach, pracach grupowych. W innych przypadkach zwykle działa do na dłuższą metę demotywująco. Choć są uczniowie, którzy wymagają specjalnego podkręcania. Dla nich adrenalina rywalizacji jest niezbędna dla dalszego rozwoju i nauki. Należy ostrożnie wykorzystywać ten sposób motywacji.
Oprócz lidera, pomocnika nauczyciela, pomocnej ręki dla słabszych uczniów, uczniowie zdolni powinni pełnić również wiele innych funkcji. Powoduje to, że zajęcia oraz przedmiot nie są dla nich monotonne i mało interesujące. Działa to też motywująco.
Aby w pełni wykorzystać umiejętności ucznia zdolnego należy zachęcić go do pracy twórczej, a nie odtwórczej. Spowoduje to, że student będzie w stanie nie tylko posiąść wiedzę, ale także i ją rozumieć i wykorzystać w odpowiedniej sytuacji. Jest to wyzwanie dla pedagoga, ponieważ duża grupa uczniów lubi wkuwać na pamięć formułki, reguły oraz definicje. Wiedza ta jest niepraktyczna, niewykorzystywana i zaśmieca umysł młodego człowieka. Należy nauczyć go wykorzystywania potęgi jego umysłu oraz umiejętności w radzeniu sobie z problemami i zagadnieniami.
Uczniów zdolnych, ale osiągających dobre wyniki w nauce należy motywować do pracy nad elementami, które sprawiają im trudności. Warto rozwijać też ich umiejętności, które opanowali w stopniu bardzo dobrym, aby czuli, że nie tylko muszą pracować nad tym, co powinni osiągnąć, ale i w innych dziedzinach nie powinni spoczywać na laurach i że praca jest niezbędna we wszystkich obszarach ich wiedzy.


Księgarnia HELION poleca:

Uczniowie słabsi

Najczęściej uczuciem, które towarzyszy uczniom słabszym to poczucie alienacji i niezrozumienia przez innych ich problemów. Natura tych problemów bywa różnoraka. Czasem są to problemy i trudności w uczeniu się, innym razem kłopoty rodzinne (w domu), jeszcze, kiedy indziej są sytuacje jednorazowe. Nie mniej należy poświęcić im dużo uwagi, uśmiechu i serca.
Należy wyzbyć się imitowania swoich zachowań. Patos czy sztuczność jest bardzo łatwo wyczuwana przez uczniów. Jeśli się ich chwali warto to robić szczerze, z przekonania. Trzeba pokazywać im z jednej strony jak wielką pracę już wykonali, ale z drugiej należy przypominać ile pracy jeszcze przed nimi. Nie może to być imperatyw współpracy z nauczycielem czy innymi uczniami, a nawet w ogóle pracy. Uczeń słaby sam musi czuć potrzebę zmian, poprawy, chęć do pracy, zapał.
Częstym problemem wśród tego typu uczniów jest brak pewności siebie, zamknięcie wewnętrzne. Wynika to implicite z problemów, które mają (mieli), jak i również z czynników psychicznych. Takt, wyczucie i empatia są nieodzownymi elementami towarzyszącymi pracy dydaktyka z takimi uczniami.
Wiara czyni cuda. Należy do tego przekonać młodzież. Powinni wierzyć we własne siły, możliwości i zdolności. Powinni otworzyć się na świat, klasę i naukę. Może się wydawać, że wpływ nauczyciela jest imponderabilistyczny, ale to nie prawda. Tę pracę widać.
Aby wyrównywać poziom warto zadawać pracę w grupie. Ważny jest wyrównany poziom grup i możliwie w grupie. Powoduje to, że studenci słabsi, pod przywództwem zdolnego ucznia pracują, osiągają efekty swoją samodzielną pracą. Wymaga to też od nich ekspresji na tle najpierw grupy, a później klasy. Do trudnego zadania pedagoga należy zadbanie, aby ten performans wypadł pozytywnie.
Samorealizacja jest kluczem do sukcesu. Uczniowie chcą osiągać coś sami, swoją pracą, ale z drugiej strony mają z tym problemy. Niby nieznaczna pomoc nauczyciela, a najlepiej zdolnego ucznia, może popchnąć ich ku odpowiednim rozwiązaniom.
Dla uczniów słabych szczególnie ważna jest klarowność systemu oceniania, system nagród i kar oraz pochwały i konstruktywna krytyka. Motywuje to ich, zapewnia poczucie bezpieczeństwa oraz zachęca do aktywności.
Tak jak uczniowie zdolni potrafią popaść w nudę, tak uczniowie słabsi często się zniechęcają przy najmniejszych przeszkodach. Chcieliby osiągać wiedzę po najmniejszej linii oporu. Ale jest to, oczywiście, niemożliwe. Dlatego ważna jest motywacja. Kolejnym sposobem osiągnięcia jej jest różnorodność metod i form pracy. Pozwala to na znalezienie słabszych punktów pracy studenta i popracowania nad nimi. Umożliwia również wykazanie się w zadaniach, z którymi uczeń sobie radzi. Buduje to jego poczucie pewności siebie.
Dobry dydaktyk powinien zauważać, jeśli uczeń robi postępy i jeśli nastąpi moment przeniesienia go z grupy słabszej do zdolnej. Czasem może być to przeniesienie tylko czasowe, ponieważ uczeń nie będzie miał problemów z daną partią materiału. Jest to oczywiście przeniesienie czysto hipotetyczne i wyimaginowane.
Jeśli student wyrazi taką chęć, należy zapewnić mu możliwość nadrobienia zaległości po zajęciach. Może to robić zarówno nauczyciel jak i zdolniejszy uczeń. Ważne, aby słabszy student nie poczuł się z tego powodu źle, co często się zdarza (jestem idiotą, bo nie umiem tego, a on jest taki dobry we wszystkim).
To z resztą łączy się z innym ważnym elementem- należy dbać, żeby uczniowie słabsi, nie czuli się gorsi. Zarówno pod względem moralnym jak i psychicznym. Ich słabość w tym kontekście wynika jedynie ze słabszych wyników pracy. Nie są gorszymi ludźmi czy uczniami. Mają po prostu kłopoty w nauce.
Skutecznym elementem motywacyjnym jest dobry kontakt z dydaktykiem. Zniwelowanie bariery komunikacyjnej i emocjonalnej powoduje, że uczeń jest śmielszy na zajęciach, chętniej przychodzi na douczanie i dzieli się z pedagogiem swoimi spostrzeżeniami, problemami i pytaniami, które, wszystkie, są niezbędne dla skutecznej pracy.
Warto stawiać za wzór zdolniejszych uczniów nie jako "popatrz, kim nie jesteś", ale zdecydowanie "popatrz, co nasza wspólna praca może ci dać".
Nie należy stosować metody dawania ocen za zachętę, ponieważ uczniowie często się od niej uzależniają w niebezpieczny sposób. Szybko zapominają, że ocena została podwyższona i uważają, że taka właśnie im się należy.
Rozczarowanie ucznia z wyników swojej pracy jest klęską dla dydaktyka.
Dlatego warto zachęcać uczniów słabszych do oceniania siebie i swojej pracy. Powoduje to samo motywację, poczucie kontroli nad sytuacją. Warto też zachęcić rodziców do nagradzania ucznia, który robi postępy.
Rozmowa z rodzicami jest bardzo ważna. Często to oni są przyczyną problemów uczniów. Studenci boją się, że jak przyniosą do domu złą ocenę, to rodzice będą źli lub ich ukażą. To prowadzi do frustracji, stresu, nerwów, kłamania, a nawet gorszych rzeczy. Warto wytłumaczyć opiekunom, że jeśli uczeń dostaje słabszą ocenę to potrzebuje motywacji do pracy, żeby się poprawić, a nie demotywacji, że jest "głąbem" i że "ja, kiedy byłem w twoim wieku...".
Element psychologiczny w pracy z uczniami słabymi jest najważniejszy, ponieważ to od niego zależy sukces albo porażka pracy nad poprawą ocen.

Wnioski ogólne dotyczące uczniów słabych i zdolnych

Pedagog to nie tylko mecenas swojego przedmiotu, ale i mentor w prywatnych sprawach. Szkoła nie tylko uczy, ale i wychowuje. Niezależnie od wyników ucznia, nauczyciel powinien nieść kaganek oświaty również w życiu swoich podopiecznych. Wiele problemów, z którymi borykają się młodzi ludzie, może być wyeliminowanych w ich wczesnych stadiach powstawania. Nie należy podchodzić do nich ze zbytnią emfazą, ale nie należy również bagatelizować. Empatia jest w tych sprawach niezbędna. Z czasem uczniowie zaczynają do nauczyciela mieć zaufanie, poczucie więzi i sami przychodzą do niego ze swoimi problemami. Ta więź pozwala na współpracę i wzajemne zaufanie. Prowadzi to zawsze do wymiernych skutków w nauce. Uczeń sam poczuwa się do tego, że chce się starać. Z moich empirycznych doświadczeń wynika, że uczniowie, którym poświęca się uwagę nie tylko ze względu na naukę, z czasem osiągają lepsze wyniki w toku nauczania. Jest to temat ogromnie intersubiektywny.
Ale wróćmy do meritum. Ważnym elementem zajęć jest interrogacja. Pytania i zadania powinny różnić się stopniem trudności. Daje to możliwość wykazania się wszystkim grupom uczniów. W myśl intuicjonizmu wymaga to wielkiego wyczucia i dostosowania poziomu zadań dla uczniów, ale odpowiedni trud opłaca się zwykle wymiernymi skutkami. Słabsi uczniowie mają możliwość rozwiązywania zadań dostosowanych do ich wiedzy i umiejętności. Wyklucza to stres związany z niewiedzą, czy konkurowaniem z lepszymi uczniami. Zdolniejsi otrzymują zadania o wyższym stopniu zaawansowania, co wyklucza znudzenie, zbytnią łatwość rozwiązywania, czy poczucie przyzwolenia reagowania i rozwiązywania słabszym (w myśl zasady: "a niech ten słabszy rozwiąże, to się może nauczy"). Dostosowanie poziomu zadań wytwarza aurę introspekcji i przeszukiwania pokładów własnej wiedzy, a zarazem poszerzania horyzontów i rozwijania umiejętności. Niemożliwym jest dostosowanie jednego poziomu zadań dla całej klasy.
Dlatego też ważnym sprawdzianem dla pedagoga jest klasówka. Wymaga kognitywistycznej analizy, empatii, empirycznych obserwacji, doświadczenia oraz korelacji z zadaniami z zajęć. Należy obserwować postępy uczniów, analizować błędy, które popełniają, podążać za ich tokiem myślowym, słuchać, co mają do powiedzenia, przemyśleć materiał, na podstawie, którego ma być przeprowadzony sprawdzian, aby w końcu przygotować odpowiedni arkusz sprawdzający umiejętności, wiedzę i rozumienie uczniów. Ważnym elementem jest stopniowanie trudności- od zadań najłatwiejszych do najtrudniejszych. Przed klasówką warto zapoznać uczniów z zasadami oceniania, aby wiedzieli ile zadań gwarantuje im daną ocenę. Przystępujący uczeń sam może zadecydować o stopniu, jaki chce dostać- im wyższą ocenę, tym więcej zadań (i trudniejszych) powinien prawidłowo rozwiązać. Należy wystrzegać się eklektyzmu zadań, który prowadzi do dezorientacji i utrudnia uczniom pracę na sprawdzianie.
Uczniowie posiadający wiedzę eksternalistyczną mają możliwość tak zwanego "wypisania się". Powoduje to albo podwyższenie oceny albo wystawienie oceny celującej.
Ambiwalencja ludzkiej natury powoduje, że nagminnie uczniowie ściągają na sprawdzianach. Należy bezwzględnie takie zachowania potępiać. Często jednak podejrzenia pojawiają się dopiero przy sprawdzaniu klasówek. Prawie we wszystkich przypadkach koincydencja podobieństwa w rozwiązywaniu zadań (zwłaszcza nieprawidłowym) oznacza ściąganie. Ważne jest, aby nauczyciel pamiętał rozsadzenie studentów oraz aby możliwie uniemożliwił im niesamodzielną pracę. Ściąganie przekreśla dorobek edukacyjny dydaktyka.
Jest jedna bardzo ważna rzecz łącząca uczniów zdolnych i słabszych. To sposób przyswajania wiedzy. Nie tempo, a sposób. Wysoce naukowy język spowoduje, że niezależnie od zdolności nikt nie będzie w stanie pojąć przekazywanej treści. Dlatego tak ważna jest egzamplifikacja. W chemii zwłaszcza, ponieważ operujemy na wielu abstrakcyjnych, dla młodzieży, pojęciach. Według mnie jest to cezura w dotychczasowych metodach nauczania. Przykłady bliskie uczniom powodują, że są zainteresowani, łatwiej zapamiętują, z większą przyjemnością wracają do tematu. Jednym z podstawowych założeń metod skutecznego uczenia się jest abstrakcja skojarzeń. Należy łączyć względnie odległe, ale kojarzące się elementy, które powodują, że uruchamiamy obie półkule w procesie zapamiętywania. Innym elementem jest zwielokrotnienie przedmiotów. Jeśli i to nie pomaga należy możliwie nawiązać do tematu, który jest studentom bardzo bliski (np. popkultura, sport, pieniądze, aktualne wydarzenia). W ten sposób informacje przekazywane są zapamiętywane na bardzo długo.
Niemniej ważnym czynnikiem wpływającym na naukę jest dostosowanie tempa lekcji do uczniów. Bywają zajęcia, na których studenci są zmobilizowani i chętni do pracy. Wtedy można zaproponować zrobienie więcej materiału. Bywają zajęcia, na których uczniowie są rozkojarzeni, leniwi i niechętni jakimkolwiek działaniom. Należy wtedy zaproponować przerabianie materiału w sposób niekonwencjonalny. Dobrym przykładem jest konkurs w rozwiązywaniu zadań, praca w grupach, lub wykład na temat związany z tematem od strony praktycznej (np. opowiadania o doświadczeniach czy praktycznym wykorzystaniu posiadanej wiedzy). Dobrym sposobem do zachęcania klasy do pracy jest wykonywanie z nimi doświadczeń. Łatwiej wtedy zapamiętać im odpowiednie reakcje (przyporządkowują je widzianym zjawiskom) oraz prowokują do aktywności.
Często motywacja do pracy powinna opierać się na wyjaśnianiu znaczenia przekazywanej wiedzy oraz możliwościach jej wykorzystania. Niechęć do przedmiotów ścisłych zwykle bierze się z potocznego myślenia, że są one bezużyteczne.
Zadaniem dydaktyka jest też zauważenie zdolności uczniów i pokierowanie ich w odpowiednim kierunku. Nie należy na siłę zmuszać uczniów zdolnych w dziedzinach humanistycznych do pracy w przedmiotach ścisłych, ale powinno się zasugerować im odpowiednie drogi wykorzystania swoich zdolności zarówno w trakcie nauki, jak i w przyszłości. Wielu młodych ludzi ma kłopoty ze sprecyzowaniem jak zamierzają pokierować swoim życiem. Rolą nauczyciela jest wspomóc ucznia w obraniu odpowiedniej drogi.
Ważne jest zachęcanie uczniów do aktywnego uczestniczenia na zajęciach. Służą ku temu zadania o różnym stopniu trudności. Zdarza się jednak, że uczeń mimo wiedzy i rozwiązanego zadania nie chce zgłosić się z odpowiedzią. Należy w odpowiedni sposób go zmotywować. Czasem jest to ocena, czasem plus, czasem pochwała słowna, zachęta słowna. W zależności od osobowości potrzebne są różne metody wpływania.
Powyższe przemyślenia implikują stwierdzeniem, że ważna jest aktywność całej klasy. In corpore. Wyłączenie się poszczególnych jednostek prowadzi zawsze do problemów wychowawczych, gadania, zajęcia się czym innym, obniżenia stopnia koncentracji innych, odwrócenie uwagi od zagadnienia i opiekuna oraz w ostateczności do całkowitej dekoncentracji zajęć. Zwykle takie zachowanie ma miejsce podczas indagowania ucznia. Inni niezainteresowani tym, na jakie pytania i co odpowiada przepytywany uczeń zaczynają przeszkadzać. Warto, dlatego zadać na czas odpytywania klasie pewne zadanie, aby zapewnić spokój indagowanemu, wykorzystać czas zajęć oraz utrzymać porządek.
Niezależnie od umiejętności i wyników pracy, każdy uczeń powinien być szkolony w zasadach odpoczynku, relaksu i odciążania umysłu. Bardzo często nauczyciele popełniają błąd robienia długiego i nudnego wykładu naszpikowanego informacjami, później zadania dużej ilości zadania domowego, a na końcu zapowiedzenia klasówki. Powoduje to, że w krótkim czasie uczeń jest zniechęcony, zrezygnowany i traci wątek; przestaje przyswajać wiedzę. Należy dawkować zarówno ilość informacji, jak i zadania oraz sprawdzać wiedzę w odpowiednich odstępach czasu nie nadwyrężając uczniów. Ważne jest, aby w czasie zajęć również robić przerwy lub zadania uaktywniające drugą półkulę mózgową. Należy też różnicować zadanie do domu.
Gwarantem sukcesu dydaktycznego jest zachęcanie uczniów do samooceny. Powoduje to uświadomienie im braków w ich wiedzy, zakreślenie obszarów, w których dają sobie radę, wyznaczenie celów do pracy w grupie, samodzielnej pracy oraz do pracy z opiekunem. Samoocena pozwala na wyjaśnienie, dlaczego uczeń dostaje takie, a nie inne oceny. Motywuje do pracy, uniemożliwia oskarżenia o niesprawiedliwe ocenianie, przygotowuje ucznia na wystawienie ocen.
Aby studenci mogli się uczyć na swoich błędach niezbędnym jest pokazywanie im ich prac, analizowanie z nimi ich błędów, sugerowanie poprawy, popracowania nad błędami i wyznaczenie dróg i celów.
Pedagog powinien organizować i pomagać organizować uczniom pracę, aby jak najefektywniej uczyć się z młodzieżą oraz aby osiągać z tej pracy jak najlepsze efekty.
Zdobywanie wiedzy, doświadczeń i umiejętności powinno odbywać się w atmosferze wzajemnej życzliwości, sympatii, współpracy, wsparcia i zachęty. Aby uczniowie byli aktywni, przez co mogli się rozwijać, potrzebna jest akceptacja i poczucie bezpieczeństwa. Bez tego wszelkie starania pójdą na marne. Aby to osiągnąć czasem niezbędna jest współpraca z innymi nauczycielami, wychowawcami, a zwłaszcza samymi zainteresowanymi.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na pracę z uczniem jest rodzic. Dydaktyk powinien być w stałym kontakcie z opiekunem ucznia, aby na bieżąco omawiać problemy, osiągnięcia i efekty pracy. Młodzież spędza w szkole połowę dnia, a przez drugą połowę podlegają władzy rodziców. Ważna jest nić porozumienia między nauczycielem a rodziną. Znane są przypadki, kiedy po jednej stronie barykady stawał opiekun szkolny, po drugiej opiekun prawny i dziecko po środku, w rozdarciu. Wtedy, jak wiadomo, dziecko wybiera stronę, z której może mieć więcej korzyści (a więc zwykle rodziców). To powoduje wzrost negatywnych uczyć do dydaktyka.
Jeśli student będzie żywił wrogość do swojego opiekuna w szkole zawsze skutkuje to negatywnymi efektami. Często przestaje się uczyć, dekoncentruje klasę i rozbija zajęcia, potrafi mścić się na dorosłym, zwracać przeciwko niemu innych, wyzywać go lub nawet gorzej. Dlatego tak ważne są przyjacielskie kontakty pomiędzy nauczycielem i uczniem.
System pracy z klasą powinien opierać się na systemie nagród i kar. Powoduje to motywację, ustanawia czyste reguły gry i zachęca do pozytywnych postaw. Do nagród należą: pochwały indywidualne, pochwały przy całej klasie, pochwały do rodziców indywidualne, pochwały do rodziców przy całej klasie, dobra ocena, plus. Do kar: nagany jak wyżej, zła ocena, minus, skarga do wychowawcy czy dyrektora.
Konstruktywna krytyka powoduje, że uczeń jest zmotywowany do pracy, ma wytyczony obraz błędów, które popełnia i których się powinien wystrzegać. Należy stosować różne rodzaje krytyki dostosowując je do osobowości ucznia.

Reasumując, praca z uczniami zdolnymi jak i słabszymi wymaga wiele uwagi, poświęcenia i pracy ze strony nauczyciela, rodziców i uczniów. Proces kształcenia latorośli to skomplikowany obieg, w którym jest mnóstwo czynników, które wpływają na wiele elementów

Zbigniew Fitt


Zaświadczenie online



numer online: 96 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: