Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
908
rok szkolny
2003/2004

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Moje doświadczenia pedagogiczne - opiekun stażu

W tym artykule pragnę podzielić się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami z nauczycielami odnośnie pełnionej funkcji opiekuna stażu.

Z dniem 1 września skierowałam do dyrekcji mojej szkoły wniosek o otwarcie stażu na stopień nauczyciela dyplomowanego. Jakież wielkie było moje zdziwienie, gdy w ramach tego ogromnego przedsięwzięcia powierzono mi funkcję opiekuna stażu.

Nie ukrywam, że ogarnął mnie strach i zwątpienie. Do głowy tłoczyły się setki pytań: "Czy podołam temu zadaniu?", "Jak będzie wyglądała nasza współpraca?", "Czy będę miała jeszcze czas na inne obowiązki?". Z każdym dniem pytań przybywało, a czas uciekał.

Postanowiłam, więc zasięgnąć fachowej porady. W tym celu zabrałam się z zapałem za lekturę książek, artykułów i serwowałam po Internecie. Poczym przystąpiłam do pracy.

Na wstępie został sporządzony kontrakt między mną i stażystką, w którym zawarty został:
1. Cel współpracy.
2. Zadania opiekuna.
3. Zadania dla stażysty.
4. Wzajemne obowiązki.


REKLAMA

Ponieważ sporządzenie tego kontraktu nie nastręczyło nam żadnych trudności, poczułam, że nasza współpraca będzie przebiegała równie sprawnie i owocnie. W ten sposób moje obawy nieco zmalały.

Do kontraktu przygotowałam jeszcze dekalog i kodeks etyczny opiekuna stażu. Miał mi on stale przypominać, jak wielki ciąży na mnie obowiązek.

Kolejnym etapem stało się opracowanie we współpracy ze stażystką planu współpracy.

Zamieściłyśmy tu tematykę i terminy kolejnych spotkań. Na podstawie tak przygotowanego planu powstał następnie szczegółowy harmonogram spotkań. W nim to raz w miesiącu odnotowywałyśmy zrealizowane przez na zadania oraz efekty owej pracy.

Początkowo ten punkt naszej współpracy okazał się trudny do pokonania, gdyż ciągle nie miałyśmy czasu na spotkanie się i opisanie wykonanych zadań. Aby nie mieć zaległości zaczęłyśmy spotykać się w domu. Z czasem nasza sprawność organizacyjna wzrosła. Nauczyłyśmy się wykorzystywać każdą wolną chwilę, np. długie przerwy, czas w oczekiwaniu na posiedzenia i wywiadówki.

Martwiłam się też lekcjami prowadzonymi w obecności stażystki. Chciałam za wszelką cenę pokazać jej piękną lekcję. Szybko jednak zrezygnowałam z tak zwanych "pokazówek". Dobrze pamiętam takie lekcje z czasów studiów, a przede wszystkim zdziwione oczy uczniów, które zdawały się pytać, "Co też ta pani dzisiaj wyprawia?". Moje lekcje miały być naturalne i "normalne". Oczywiście przeprowadzenie 2 razy w miesiącu lekcji w obecności koleżanki wymagało ode mnie pracy, ale ja w głównej mierze skupiłam się na poszukiwaniu ciekawych metod pracy.

Moje uczestnictwo w lekcjach prowadzonych przez stażystkę też było ciekawym doświadczeniem. Muszę przyznać, że niektóre jej nowatorskie rozwiązania bardzo mi się spodobały i wykorzystam je w swojej pracy.

Stażystka była otwarta na moje wskazówki, tak, więc na bieżąco służyłam jej rad ą i pomocą w rozwiązywaniu problemów metodycznych i wychowawczych. Nasza współpraca przebiegała w miłej i koleżeńskiej atmosferze. Dziś wiem, że wpłynęło to na planowe wywiązanie się z zaplanowanych przedsięwzięć. Z wielką przyjemnością opracowałam projekt jej oceny i uczestniczyłam w pracach komisji kwalifikacyjnej.

Cieszę się, że zdobyłam nowe doświadczenie, pomogłam młodszej koleżance i wzbogaciłam swoją teczkę. Dobrze, że moje początkowe obawy okazały się zupełnie bezpodstawne. Zachęcam, więc innych nauczycieli do podjęcia się takiej funkcji.Pamiętajcie tylko następujących zasadach:
1. Chęć podjęcia takiej opieki.
2. Systematyczna praca i sprawna organizacja.
3. Wzajemna życzliwość i otwartość.
4. Umiejętność komunikowania się.

Życzę wszystkim, przyszły opiekunom wytrwałej i owocnej pracy.

mgr Lucyna Bujak
Szkoła Podstwowa im. Marcina Bielskiego w Białej


Zaświadczenie online



numer online: 56 gości

reklama