Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
9324
rok szkolny
2011/2012

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Czytelnik w bibliotece...

Jest ich kilka grup... Jedni przychodzą po książkę, inni bo mają tzw. okienko i nie bardzo wiedzą co ze sobą zrobić, jeszcze inni wpadają po szpileczki, nożyczki, taśmę klejącą, koszulkę, kalkulator.
Wszyscy są mile widziani i ci co czytają, i ci co tylko wypożyczają ("bo przecież trzeba mieć książkę na ławce"). Przeważnie mogą liczyć na chwilę rozmowy - (czasami jest to rozmowa kierowana, bo chcę się dowiedzieć, czy przeczytali lekturę, czy się podobała, czy mają uwagi do tekstu) a także na wsparcie i pomoc. Jeżeli jest na to czas staram się wykorzystać sytuację i zachęcić do czytania, choćby tylko czasopisma, podsunąć ciekawą lekturę, podpytać o preferencje czytelnicze, zapytać co tam w szkole, jak "poszła" klasówka, jak oceny...
Bo przecież biblioteka to nie sala lekcyjna i panują w niej trochę inne zasady.

Z wyborem lektury jest różnie, jedni proszą o książkę, ale tylko z opracowaniem, ale są też i tacy czytelnicy, którzy chcą tylko starsze wydania ("bo ja lubię zapach starych książek"). Przychodzą i czytelnicy, którzy chcą wypożyczyć, tylko nie bardzo wiedzą co...
Np. proszą o "Cierpienia Młodego Wernera" (Cierpienia Młodego Wertera), "Dziady cz.IX" ("Dziady cz.III"), opowiadania, ale nie wiadomo czyje (chodziło o "Opowiadania" Tadeusza Borowskiego), antopologię poezji (antologię poezji)... I choć w takich sytuacjach czasami ciśnie się uśmiech na usta, staram się zachować profesjonalnie, pomóc uczniowi, tak żeby wyszedł usatysfakcjonowany z biblioteki, z większą wiedzą.

Dużą wagę przywiązuję do reklamy biblioteki na forum szkoły - poprzez plakaty, wystawy, ogłoszenia. Zachęcam młodzież do współpracy, wspólnie przygotowujemy wystawy, kiermasze, akcje czytelnicze. Myślę, że działania te odnoszą skutek i choć są uczniowie, którzy stronią od książki, są też i tacy, którzy swoją wizytę w bibliotece zaczynają od słów "Proszę pani a ja ostatnio przeczytałam...".

Są sytuacje kiedy uczniowie przychodzą grupowo np. pół klasy po potrzebną lekturę, trzeba pamiętać o tym , żeby nie stracić z oczu indywidualnego czytelnika. W rzeczywistości szkolnej są uczniowie, którzy wymagają indywidualnego podejścia nauczyciela-bibliotekarza.
Są to uczniowie mający trudności w nauce, których należy skłonić do czytania, uczniowie bez skonkretyzowanych zainteresowań, tych należy ukierunkować w wyborze literatury, uczniowie wybitnie zdolni, którym trzeba pomóc w doborze takiej literatury, która by pogłębiła ich wiedzę. I tak się dzieje. Nieraz w szkolnej bibliotece brakuje tytułów, w takich sytuacjach sięgam do domowej biblioteczki i przynoszę uczniom książki, których potrzebują.

Wszechobecny dostęp do Internetu, cyfrowa technologia, inne multimedia są jakąś konkurencją dla tradycyjnej książki, nie muszą być jednak jej wrogiem. Udostępnianie tekstu na nowoczesnych nośnikach (choć w szkolnych bibliotekach są to jeszcze nieliczne zbiory), mogą zachęcić młodzież do czytania.

Celem pracy nauczyciela-bibliotekarza jest wykształcenie czytelnika świadomego, dokonującego różnorodnych, mądrych wyborów czytelniczych. Jest to na pewno wyzwaniem dla szkolnego bibliotekarza, ale i zachętą do pracy, do tego żeby jeszcze ciągle chciało się nam chcieć.

Marta Karna


Zaświadczenie online



numer online: 131 gości

reklama