Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
9346
rok szkolny
2011/2012

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Zanim powiesz kocham... Recenzja książki ks. Mieczysława Malińskiego

Temat miłości wyzwala pokusę przyjrzenia się bliżej temu słowu, którego często używamy, nie nadając mu konkretnej treści. Nawet słownikowe pojęcie miłości nie oddaje w pełni magii tego wspaniałego uczucia. Zatem miłość to temat zawsze aktualny. Pisze się o niej piosenki, wiersze, powieści, robi się filmy, maluje obrazy, rozmawia na ulicy...

Poszukując w życiu odpowiedzi na wiele pytań, często dość retorycznych, napotykałam na swojej drodze książki, w których nie mogłam odszukać żadnych tematów, które pomogłyby mi odpowiedzieć na nurtujące "przyziemne" problemy. Czym jest miłość w swej najgłębszej istocie? Przelotnym uczuciem? Namiętnością? Emocjonalną kontemplacją piękna i dobra? A co z zakochaniem, związkami i rodziną? Jako licealistka byłam zawiedziona, że żaden autor nie był w stanie zaspokoić moich myśli i nie podał gotowych rozwiązań i recepty na szczęście. Przecież gdybym miała wszystkie odpowiedzi, wiedziałabym jak żyć... Postanowiłam szukać dalej i znalazłam autora, który wewnętrznie mnie zainspirował. Był nim ksiądz Maliński.


REKLAMA

Jako nastolatka do wielu spraw podchodziłam bardzo emocjonalnie. Pierwsze moje odczucie było następujące: ksiądz piszący o życiu, miłości, rodzinie?! Nie, to nie może się udać. Na pewno będzie to wykład wyłącznie pod kątem religijnym. Wiary miałam w sobie bardzo dużo, jednak dość sceptycznie i z dystansem podchodziłam do książek pisanych przez księży, ze względu na ich religijno- moralizatorski charakter oparty wyłącznie na Piśmie Świętym, a nie na doświadczeniach i własnych przekonaniach księży. Ja potrzebowałam prostych odpowiedzi na pytania nastolatki, która w życiu szuka własnej drogi. Proste sytuacje wywoływały we mnie lęk i nieporadność. Chcąc zbawić cały świat nie zapominałam w tym wszystkim o sobie. Altruizm był motorem wszelkich działań, a własne szczęście celem. Niczym poszukiwacz skarbów próbowałam odnaleźć sposób na życie. Dlatego postanowiłam się zmierzyć z lekturą i ewentualnie polemizować duchowo z księdzem....

Książka "Zanim powiesz kocham" księdza Mieczysława Malińskiego okazała się zupełnym hitem, nowością i przełomem w moim życiu. Doznałam swoistego rodzaju katharsis po jej przeczytaniu. Zmieniło się moje myślenie i ideologia. Wyjaśniło się wiele spraw, z którymi się borykałam, a przede wszystkim zrozumiałam sens istnienia i zasady "gry w życie". Zmierzyłam się z księdzem duchowo i nie musiałam wcale z nim konwersować i przekonywać do moich racji, on dokładnie mnie rozumiał i wiedział z czym do niego przychodzę. Być może ta książka to swoistego rodzaju spowiedź, w której ksiądz rozgrzeszając mnie tłumaczył gdzie jest właściwa droga. Osobiste doświadczenia księdza, przytoczone fragmenty problemów ludzkich rozjaśniły mi wiedzę o życiu, dały siłę do kroczenia naprzód, pokazując, jak ważny jest drugi człowiek i ile można dla niego znaczyć. Słowa księdza stały się moim hasłem przewodnim: "potrzeba drugiego człowieka, który pomoże, ostrzeże, upomni w imię dobra, życzliwości. Potrzeba drugiego człowieka, który uratuje od rozpaczy. Potrzeba człowieka wiernego, który nie zdradzi, nie odejdzie, nie opuści, gdy zdarzy się czas próby, niepowodzeń, klęsk, katastrof życiowych, gdy wszyscy się odsuną, potępią, zapomną, który pocieszy, podeprze, poda rękę, pozwoli uwierzyć w siebie, przyniesie nadzieję i radość. Samotność człowieka pogłębiająca się w miarę upływu lat, pochłaniająca go w jego starości. Potrzeba człowieka, który pomoże się starzeć, przy którym nie będzie ci wstyd twoich słabości fizycznych i psychicznych, w którego twarzy nigdy nie zobaczysz pogardy, wstrętu, ale co najwyżej współczucie" [Maliński M., Zanim powiesz kocham, s. 21-22].


REKLAMA

Po kilku latach wróciłam myślami do tej książki i postanowiłam odszukać ją w domowej biblioteczce. Po długim czasie "nieobecności", zmianach życiowych, wielu zrealizowanych planach i wielu jeszcze aktualizowanych, po wzlotach i upadkach, po podjęciu ważnych i ważniejszych decyzji oraz po wkroczeniu na dorosłą drogę życia nasunęła mi się pewna myśl. Książka ta nie straciła na czasie, nie została zapomniana, jej wartość nie wygasła, nie pomogła mi tylko w czasach, kiedy byłam nastolatką a przeciwnie jest aktualna również teraz, nadal otwiera oczy i ujawnia to, czego czasem człowiek sam nie może ujrzeć. Wartości z biegiem lat ulegają zmianom. Często Materializm staje się głównym celem życiowym. Świat zapomina o istotnych rzeczach, które sprawiają, że nasze życie staje się wartościowe. Myśli i dążenia ludzkie skierowane są przede wszystkim na to by ,,mieć", a nie ,,być". Są jednak ludzie, którzy nie zatracili się w komercyjnym świecie. Wierzą nadal w wartości moralne, które kształtują życie ludzkie i sprawiają, że stajemy się cenni dla tego świata.

Nawet jeżeli uznasz, że nie jest to tak albo nie całkiem jest tak, albo jest jeszcze inaczej, to chciałabym, żebyś po prostu wziął pod uwagę to, co Ci napisałam, jako jeden z głosów

w dyskusji na temat miłości. W dyskusji, którą prowadzisz od dziecka i którą będziesz prowadził do końca Twoich dni. "Czy ty jesteś człowiekiem bezinteresownym. A może tylko egoistą?

Jak ty postępujesz z ludźmi, ze mną, również i z sobą. Czy ty jesteś w stanie dojrzeć poza sobą drugiego człowieka, chociażby i mnie. Czy ja będę dla ciebie człowiekiem, czy tylko rzeczą. Czy ty potrafisz starać się mnie wysłuchać, zrozumieć, przyznać rację, przeprosić. Jaki ty jesteś? Czy cię stać na to, żebyśmy byli "my", a nie "ty" i "ja"; żeby wszystko było nasze, a nie moje i twoje.

Jak ty postępujesz ze światem, który do ciebie przychodzi - czy ty jesteś otwarty na rzeczywistość. A może zamknąłeś się w małym światku twoich interesów i nic cię nie jest w stanie wyrwać z tego statusu półinteligenta, który sobie stworzyłeś" [Maliński M., Zanim powiesz kocham, s. 13].

Drogi Czytelniku poszukujący, niepewny, niedowierzający, strapiony, niepocieszony, wątpiący, spragniony, szczęśliwy, zawiedziony, zakochany oraz młody, starszy i seniorze, jeżeli chcesz zaspokoić swoją duszę, natchnąć swoje zmysły i pobudzić swoją rozkosz sięgnij po książkę księdza Mieczysława Malińskiego "Zanim powiesz kocham". Otwórz oczy, otwórz serce, znajdziesz wreszcie w życiu szczęście, obok Ciebie jest. Zachęcam do lektury na mroźne i pogodne dni.

Katarzyna Ostrowska


Zaświadczenie online



numer online: 172 gości

reklama