Publikacje edukacyjne
strona główna  archiwum  dziedziny  nowości  zasady  szukaj  pomoc  poczta  redakcja 
               

 

Publikacja nr
944
rok szkolny
2003/2004

 
Archiwum publikacji
w serwisie Publikacje edukacyjne

Opis i analiza przypadku rozpoznawania i rozwiązywania problemu wychowawczego (absencja ucznia na zajęciach szkolnych)

1. Identyfikacja problemu.
- Absencja ucznia na zajęciach szkolnych powoduje wiele problemów: luki w wiedzy, trudności w przyswajaniu treści programowych, brak właściwych umiejętności , niedostateczne oceny, konieczność niepromowania do następnej klasy, nieklasyfikowanie ucznia, możliwość wejścia do grup nieformalnych, ewentualność pojawienia się alkoholizmu, narkomanii, palenia papierosów.
- Uczeń uczęszcza do III klasy gimnazjum. Po klasie I gimnazjum zdawał egzamin poprawkowy z języka polskiego. Klasę II gimnazjum ukończył z bardzo niską średnią (8 ocen dopuszczających) i zachowaniem nieodpowiednim z powodu bardzo niskiej absencji. Od trzech lat jest zwolniony z zajęć wychowania fizycznego na podstawie zaświadczenia lekarskiego. Pochodzi z pełnej rodziny. Ma starsze rodzeństwo (brata i siostrę). Warunki materialne rodziny są na poziomie wystarczającym. Uczeń zajmuje pokój z bratem. Interesuje się mechaniką. Ma własny pojazd tzw. "Romet", przy naprawie którego spędza bardzo dużo czasu. Jak sam mówi "robię to z wielką przyjemnością; czas pomyka bardzo szybko i czasami nie mam na nic czasu". Chłopiec jest uczniem miłym, zawsze uśmiechniętym, szczerym, koleżeńskim, lubiącym dawać (bez okazji) prezenciki swoim koleżankom.
- Od początku roku szkolnego 2002/2003 uczeń opuszczał niektóre lekcje (zwłaszcza ostatnie) lub w ogóle nie przychodził do szkoły. Już przez pierwsze dwa miesiące opuścił 100 godzin lekcyjnych, z czego nie usprawiedliwiono 60 godzin.
Zwróciłam uwagę na ten problem, ponieważ w klasie II gimnazjum opuścił bardzo dużo godzin lekcyjnych co było powodem nieodpowiedniej oceny zachowania i z trudem uzyskał promocję do klasy następnej. Mama usprawiedliwiała nieobecności a jako główne uzasadnienie podawała jego chorobę (był alergikiem) i konieczność przeprowadzania badań specjalistycznych kontrolnych jak i doraźnych wynikających z nagłego, złego samopoczucia, duszności i ogólnej opuchlizny całego ciała. Jednocześnie pozwalała mu na przebywanie w warsztacie, w którym czuć było smary, farbę, benzynę i inne przykre zapachy związane z naprawą i uruchamianiem pojazdów mechanicznych.

2. Geneza i dynamika zjawiska.
- Uczeń opuścił w klasie II gimnazjum bardzo dużo godzin lekcyjnych w tym pełne dni bez usprawiedliwienia. Świadczyć to mogło o tym, że za chodzeniem do szkoły specjalnie nie przepadał. Na godzinie wychowawczej o temacie :W jaki sposób spędziłeś wakacje?" omijając właściwy temat narzekał, marudził, obwiniał wszystkich, że ktoś wymyślił tak długi rok szkolny, że już umie czytać, pisać, liczyć, naprawiać motorowery, to co chce robić w życiu. W dowód na to wszystko zaczął opuszczać pojedyncze, ostatnie godziny oraz całe dni w miesiącu wrzesień i październik, które nie zostały usprawiedliwione przez rodziców. Oprócz tego przynosił pisemne zwolnienia od matki z prośbą o zwolnienie z lekcji z powodu choroby, złego samopoczucia, kontroli u lekarza, wyjazdu na szczepienie, do dentysty, z powodu ważnych uroczystości rodzinnych. Z kolei w zaszycie uwag uczniów pojawiły się uwagi typu: "Informuję, że syn uciekł z dwóch ostatnich lekcji", "Uczeń jest arogancki, złośliwy w stosunku do nauczyciela", "... przeszkadza w prowadzeniu lekcji", "... nie przygotowuje się do lekcji", "Próbuje oszukiwać nauczyciela ", "Uczeń był na wagarach", "Informuję, że syn ponownie uciekł z dwóch ostatnich lekcji, "Ośmiesza się na forum całej klasy", "... nie uważa na lekcji", "... rozmawia na lekcji".
Uwagi świadczyły o tym, że na lekcjach uczeń nie uważa i nie realizuje poleceń nauczyciela.
- Zaobserwowałam, że chłopiec rzeczywiście stara się zakłócać spokój na lekcji, próbuje zwracać na siebie uwagę rozmowami, ziewaniem, śmiechem, bujaniem się na krześle, leżeniem na ławce, odwracaniem się do kolegów siedzących w następnej ławce, żuciem gumy.
Przejawiał jednocześnie lekceważący stosunek do obowiązków szkolnych, nauczycieli, pracowników obsługi.
Z rozmów z nauczycielami fizyki i języka angielskiego dowiedziałam się, że uczeń nie ma żadnych ocen z tych przedmiotów, bo często uciekał z ostatnich lekcji, z tych lekcji. W związku z tym może nie być klasyfikowany z tych przedmiotów.
- Problem ten zgłosiłam do pedagoga szkolnego. Rodziców poinformowałam pisemnie, prosząc jednocześnie o przybycie do szkoły, o kontakt z wychowawcą. Bez powodzenia. Uczeń usprawiedliwiał mamę chorobą, wyjazdami do lekarza (martwił się chorobą mamy), przygotowywaniem uroczystości rodzinnej jaką jest chrzest wnuczka. Ojciec pracuje zawodowo w lesie i nie ma możliwości przybycia do szkoły. Z rozmowy z wychowankiem wywnioskowałam, że o szkole rozmawia przede wszystkim z mamą, która we wszystko mu wierzy, ufa, we wszystkim wspiera. Obiecał się poprawić, nie uciekać z lekcji, nie przeszkadzać na lekcjach, zgłosić się do nauczycieli fizyki i języka angielskiego w celu nadrobienia zaległości i prosić o możliwość odpowiadania.
- Jako wychowawca mam dobry kontakt z uczniem. W rozmowach indywidualnych z uczniem mogę stwierdzić, że jest szczery, dziecinie opowiada o swoich problemach, szczerze mówi o ich przyczynach, o lenistwie z jego strony. Ucieka z lekcji fizyki i języka angielskiego, bo ma duże zaległości i boi się otrzymać oceny niedostateczne, a nauczyciele nie chcą zrozumieć, że na sam nie może się nauczyć mimo, że początkowo zasiadał do lekcji z tych przedmiotów. Z czasem machnął na to wszystko ręką.
Uważam, że chłopiec podpisał kontrakt z lenistwem. Z kolei nieodpowiednie zachowanie na lekcjach wobec nauczycieli może być wynikiem rozwoju psychofizycznego w tym okresie, kiedy typowa dla tego okresu jest przekora, krnąbrność, nieposłuszeństwo wobec starszych, ucieczka od problemu, szukanie winy w innych itp.
- W następnym miesiącu sytuacja nie uległa poprawie. Kontakt z rodzicami nadal nieudany. Jedna na pięć rozmów telefonicznych udana. Matka obiecała przybyć do szkoły w najbliższym czasie nie czekając na zebranie klasowe.

3. Znaczenie problemu.
Opuszczanie i nieusprawiedliwianie godzin lekcyjnych, lekceważenie obowiązków szkolnych i nauczycieli, brak zainteresowania ze strony rodziców może spowodować obniżenie oceny zachowania oraz nieklasyfikowanie z poszczególnych przedmiotów.

4. Prognoza.

Prognoza negatywna - w przypadku zaniechania oddziaływań:
- uczeń otrzyma ocenę nieodpowiednią z zachowania, nie opanuje odpowiedniego zakresu wiadomości, nie zdobędzie umiejętności niezbędnych do funkcjonowania na wyższym etapie edukacji i nie ukończy szkoły,
- nastąpi niewłaściwy proces socjalizacji ucznia, który może wejść do grup nieformalnych,
- uczeń będzie miał kontakt z używkami typu alkohol, narkotyki, papierosy,
- uczeń może wejść w konflikt z prawem.

Prognoza pozytywna - w przypadku wdrożenia oddziaływań:
- uczeń będzie systematycznie uczęszczał na zajęcia lekcyjne,
- uczeń nadrobi zaległości sam bądź przy pomocy kolegów, nauczycieli i ukończy szkołę,
- uczeń nawiąże właściwe kontakty społeczne i koleżeńskie,
- uczeń wyrobi sobie właściwy system wartości oparty o zasady tolerancji, stosunku i życzliwości do innych ludzi.

5. Propozycje i rozwiązania.

Cele:
doprowadzić do tego, że:
- uczeń zacznie systematycznie uczęszczać na zajęcie lekcyjne,
- wszystkie nieobecności będą usprawiedliwiane przez rodziców z podaniem konkretnego powodu absencji,
- uczeń zacznie poważnie traktować swoje obowiązki i wyrażać szacunek dla nauczycieli i pracowników szkoły,
- nawiązać kontakt z domem rodzicielskim ucznia.

Zadania:
a) zadania naprawcze:
- rozmowa z uczniem - uświadomienie problemu i wynikających z niego zagrożeń, poświęcenie uczniowi więcej uwagi, dostrzeganie i chwalenie nawet drobnych sukcesów, interwencje pomocnicze u kolegów, nauczycieli,
- rozmowa z pedagogiem szkolnym,
- konsultacje z rodzicami.
b) zadania profilaktyczne:
- rozmowa z uczniami klasy - uczulenie na to by nie krytykowali i nie wyśmiewali się z kolegi, spędzali wspólnie przerwy (w ten sposób nie będzie miał okazji oddalenia się z terenu szkoły),
- zorganizowanie pomocy koleżeńskiej,
- powierzenie uczniowi zadań do wykonania na rzecz klasy i szkoły,
- wzmacnianie wiary ucznia w słuszność postępowania i we własne możliwości,
- rozmowa z nauczycielami w celu umożliwienia mu zaliczenia materiału z poszczególnych przedmiotów.

6. Wdrażanie oddziaływań.
10 listopada w czasie długiej przerwy przeprowadziłam rozmowę z moim wychowankiem na temat jego absencji. Chłopiec z uśmiechem na twarzy próbował się usprawiedliwiać, że był chory, że musiał jeździć na kontrolę, że zapominał o usprawiedliwieniach. Na informację, że zgodnie z Wewnątrzszkolnym Systemem Oceniania jest już zagrożony oceną nieodpowiednią uśmiech mu zginął. Obiecał poprawę.
W dzienniczku wpisałam wezwanie rodziców na rozmowę z wychowawcą oraz dołączyłam pisemną informację o opuszczonych nieusprawiedliwionych dniach i pojedynczych godzinach lekcyjnych, która po podpisaniu przez rodziców ma wrócić do wychowawcy.
Na następny dzień dowiedziałam się, że mama nie przyjdzie, bo jest chora. Zwrotu karty nie otrzymałam. Postanowiłam zadzwonić do matki (skoro jest chora to jest w domu). Tak też i było. Matka była zaskoczona moim telefonem. Nic nie wiedziała o wezwaniu do szkoły, o pisemnej informacji o opuszczonych godzinach lekcyjnych, o chorobie syna, o swojej chorobie. Obiecała porozmawiać na ten temat z synem i przybyć do szkoły.
W międzyczasie przeprowadziłam rozmowę z pedagogie szkolnym, który utwierdził mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z ciągiem logicznych oszustw.
Chłopiec nie przejął się tzw. "wpadką". Na pytanie "czy mama rozmawiała z nim po moim telefonie", z uśmiechem na twarzy odpowiadał, że tak.
Nadal przeszkadzał na lekcjach, lekceważył obowiązki szkolne, nauczycieli, uciekał z ostatnich godzin.
W końcu matka przybyła do szkoły. Została przeprowadzona rozmowa w obecności syna. Matka wysłuchała moich uwag i spostrzeżeń. Przyznała, że nie interesowała się nauką syna jak należy, nie wiedziała, że takie to mogą być konsekwencje. Zwracając się do syna powiedziała "Koniec z komarkiem. Musisz to wszystko nadrobić a wiesz, że ja ci nie pomogę. Koniec z bólami głowy, złym samopoczuciem. Szkoła będzie na pierwszym miejscu. Rozumiesz? Przyrzeknij pani i mamie, że już nigdy nas nie zawiedziesz". Uczeń obiecał przeprosić nauczycieli za swoją niewłaściwą postawę na lekcjach, systematycznie chodzić do szkoły, przygotowywać się do lekcji.
Ustaliliśmy, że każdą zaplanowaną jednodniową nieobecność syna matka będzie uzgadniała wcześniej telefonicznie, wszelkie inne usprawiedliwienia będą nadal zapisywane w zeszycie do usprawiedliwień i podpisywane tylko przez matkę całym nazwiskiem, zgodnie ze wzorem podpisu. Obiecała, że będzie częściej kontaktować się ze szkołą.
Przez cały następny czas do końca roku szkolnego koleżanki i koledzy z klasy pomagali uczniowi nadrobić zaległości w nauce, a później nie dopuścić do zaległości. Wspierali go duchowo, pomagali uwierzyć we własne siły, polubić szkołę.
Ja również jako wychowawca, często z nim rozmawiałam, proponowałam pomoc, chwaliłam za każdy widoczny postęp, dawałam odczuć, że zależy mi aby wszystko pozaliczał, że mu ufam, że chcę aby dobrze się czuł w naszej klasie, szkole, że może liczyć na moją pomoc. W zależności od sytuacji często powierzałam mu drobne zadania organizacyjne, natomiast przy trudniejszym zadaniu włączałam go do grupy kolegów.

7. Efekty oddziaływań.
Podjęte działania zaczęły przynosić pozytywne rezultaty. Przy takiej wspólnej organizacji okazało się, że liczba godzin opuszczonych znacznie się zmniejszyła, że pokonał zagrożenie z fizyki.
Na I semestr otrzymał jedną ocenę niedostateczną z języka angielskiego, ale aż osiem ocen dopuszczających . Ocena nieodpowiednia z zachowania była już przesądzona. W rozmowie z uczniem starałam się wytłumaczyć, że w drugim semestrze jeżeli tylko się postara to ocena ta może się zmienić na jego korzyść.
Zgodnie z moją pozytywną prognozą uczeń chodząc w miarę systematycznie do szkoły uwierzył w siebie, zaufał innym, chyba polubił szkołę.
Przede wszystkim nie zawiódł swojej matki i siebie. Był wdzięczny za pomoc.
Nasze starania okazały się owocne.

mgr Teresa Wojtas
Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Jamielniku


Zaświadczenie online



numer online: 165 gości

reklama

Księgarnia HELION poleca: