Polisyndeton, czyli wielospójnikowość, to celowe zagęszczenie tekstu łącznikami takimi jak „i” czy „a”. Choć szkolna gramatyka uznałaby to za błąd, w literaturze ten zabieg potrafi zdziałać cuda: od biblijnej podniosłości po imitację pędzącej lokomotywy. To narzędzie, które skutecznie spowalnia rytm, buduje napięcie i przytłacza odbiorcę nadmiarem, zmuszając go do zupełnie innego, głębszego odbioru każdego słowa. Poznaj bliżej ten antyczny sposób na sterowanie ludzką uwagą.
Co to jest polisyndeton? Definicja i etymologia
Polisyndeton, znany w polskiej terminologii literackiej jako wielospójnikowość, to figura retoryczna polegająca na celowym powtarzaniu tego samego spójnika między kolejnymi częściami wypowiedzi lub zdania. Najczęściej wykorzystywanymi łącznikami są tu proste słowa takie jak: „i”, „a”, „lub”, „oraz”, „ani”.
Z punktu widzenia gramatyki normatywnej, nadmiar spójników jest często zbędny, ponieważ ich funkcję z powodzeniem mogłyby pełnić przecinki. W literaturze jednak to zaburzenie ekonomii języka jest zabiegiem w pełni świadomym. Autor rezygnuje ze zwięzłości na rzecz uzyskania konkretnego efektu artystycznego, zmuszając odbiorcę do innego sposobu lektury.
Etymologia tego terminu wywodzi się z języka greckiego. Słowo to jest złożeniem dwóch cząstek: polys, co oznacza „liczny” lub „wiele”, oraz syndeton, tłumaczonym jako „związany” lub „połączony”. W dosłownym tłumaczeniu mamy więc do czynienia z „wielokrotnym związaniem” elementów tekstu, co doskonale oddaje naturę tego środka stylistycznego.
Jaką funkcję pełni polisyndeton w tekście?
Wielospójnikowość nigdy nie pojawia się w profesjonalnym tekście literackim przypadkowo. Jest to potężne narzędzie w rękach pisarza, służące do sterowania percepcją czytelnika. Głównym zadaniem tej figury jest modyfikacja tempa czytania, budowanie specyficznego nastroju oraz wywołanie u odbiorcy określonych emocji, od znużenia po podziw.
Rytmizacja i spowolnienie akcji
Nadmiar spójników działa na tekst jak fizyczna przeszkoda. Wymusza na czytelniku robienie częstszych pauz oddechowych i myślowych, co naturalnie spowalnia tempo narracji. Zamiast płynnie prześlizgiwać się po przecinkach, odbiorca musi „zatrzymać się” na każdym „i” lub „a”.
Dzięki temu zabiegowi tekst zyskuje specyficzny, miarowy rytm. Może on imitować powolny, mozolny marsz, ciężką pracę lub upływający czas. W poezji polisyndeton często nadaje wierszowi charakteru melorecytacji, sprawiając, że utwór staje się bardziej muzyczny, ale jednocześnie cięższy w odbiorze.
Funkcja patetyczna (styl biblijny)
Wielospójnikowość jest jednym z wyznaczników tzw. stylu biblijnego. W wielu przekładach Pisma Świętego kolejne zdania rozpoczynają się od spójnika (tzw. parataksa), co nadaje wypowiedzi niezwykle podniosły, uroczysty charakter.
Zastosowanie tej konstrukcji w literaturze świeckiej służy stylizacji hieratycznej. Tekst zaczyna brzmieć jak objawienie, proroctwo lub starożytna kronika. Sprawia to, że opisywane wydarzenia – nawet jeśli są błahe – zyskują na wadze i wydają się fundamentalne dla losów bohaterów.
Akumulacja i podkreślenie mnogości
Powtarzanie sekwencji „i… i… i…” wywołuje u czytelnika wrażenie nieskończoności. Wymieniane elementy nie są po prostu składnikami listy; każdy z nich, poprzedzony spójnikiem, staje się osobnym, ważnym bytem.
Zabieg ten służy do przytłoczenia odbiorcy bogactwem lub grozą opisywanej sytuacji. Jeśli autor opisuje nieszczęścia, polisyndeton sprawia, że wydają się one nie mieć końca. Jeśli opisuje tłum lub skarby, wielokrotne użycie spójnika potęguje wrażenie, że elementów jest znacznie więcej, niż wynikałoby to z prostego wyliczenia.
Przykłady polisyndetonu w literaturze polskiej i światowej
Teoria najlepiej sprawdza się w praktyce. Poniższe przykłady z literatury pokazują, jak różnorodne efekty można uzyskać, stosując ten sam mechanizm gramatyczny. Od dynamiki maszyny, przez biblijną powagę, aż po egzystencjalny niepokój.
„I dudni, i stuka, i łomocze, i pędzi.”
— Julian Tuwim, Lokomotywa
W tym klasycznym przykładzie Tuwim wykorzystuje spójnik „i” do oddania dynamiki i hałasu. Mimo że polisyndeton zazwyczaj spowalnia, tutaj krótkie słowa w połączeniu ze spójnikami imitują rytmiczny stukot kół pociągu i narastające tempo jazdy.
„I widział Bóg, że to było dobre. I stał się wieczór, i stał się poranek…”
— Biblia, Księga Rodzaju (przekłady tradycyjne)
To wzorcowy przykład funkcji patetycznej. Powtarzalność konstrukcji buduje atmosferę dostojeństwa, ładu i nieuchronności boskich wyroków. Tekst nie pędzi, lecz „kroczy” z powagą.
„I bombą, i pętliskiem, i sznurem, i batem,
I pałką, i obuchem, i toporem, i katem…”
— Julian Tuwim, Bal w Operze
Tutaj nagromadzenie spójników służy akumulacji chaosu i przemocy. Czytelnik jest bombardowany kolejnymi narzędziami zbrodni, co potęguje wrażenie totalnego osaczenia i apokalipsy.
Czym różni się polisyndeton od asyndetonu?
Polisyndeton ma swoje stylistyczne lustrzane odbicie – jest nim asyndeton, czyli bezspójnikowość. Choć oba te środki operują na strukturze zdania, ich wpływ na odbiór tekstu jest diametralnie różny. Zrozumienie tej różnicy jest kluczowe dla świadomego operowania słowem.
Asyndeton polega na celowym pomijaniu spójników tam, gdzie zazwyczaj byśmy ich użyli (np. słynne „Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”). Podczas gdy wielospójnikowość łączy i wydłuża, bezspójnikowość tnie i izoluje.
Polisyndeton (Wielospójnikowość):
- Spowalnia tempo czytania.
- Podkreśla ciągłość i powiązanie elementów.
- Nadaje ton podniosły, medytacyjny lub nużący.
- Przykład: „A wiatr wiał, a deszcz padał, a noc nie miała końca”.
Asyndeton (Bezspójnikowość):
- Przyspiesza akcję i dynamizuje opis.
- Podkreśla gwałtowność i nagłe zmiany.
- Nadaje ton energiczny, wojskowy lub informacyjny.
- Przykład: „Wiatr wiał, deszcz padał, noc trwała”.

