Jak ubiera się drillowiec? Must have, marki i zdjęcia outfitów

Strona głównaModaJak ubiera się drillowiec? Must have, marki i zdjęcia outfitów

Styl drillowca to coś więcej niż chwilowy trend – to kompletny, uliczny mundur, który podbił media społecznościowe. Jego podstawą są dopasowane dresy, często kultowy Nike Tech Fleece, oraz techniczne kurtki i bezrękawniki. Całość uzupełniają masywne, zawsze czyste sneakersy, jak Nike TN lub Jordan 4. Look definiują też drogie, trudno dostępne marki (Trapstar, Corteiz) oraz charakterystyczne akcesoria: kominiarka i nerka noszona wysoko na piersi.

Fenomen stylu drillowca

Styl drill to coś znacznie więcej niż chwilowa moda – to kompletna estetyka wywodząca się z ulic południowego Londynu (UK Drill) i Chicago, która zdominowała media społecznościowe, zwłaszcza TikTok i Instagram. W Polsce popularność tego nurtu eksplodowała za sprawą artystów takich jak Central Cee czy lokalnych raperów, którzy przenieśli kulturę „roadmanów” na nasze podwórka.

Choć pierwotnie ubiór ten miał sygnalizować przynależność do surowego, ulicznego środowiska, dziś ewoluował w formę luksusowego streetwearu. Współczesny outfit drillowca to specyficzna mieszanka sportowej funkcjonalności z drogim brandingiem. Nie chodzi tu o niedbałość, lecz o precyzyjnie dobrany mundur.

W Polsce styl ten często adaptowany jest przez młodzież z dobrych domów, co bywa przedmiotem dyskusji, jednak nie zmienia to faktu, że estetyka drill jest obecnie jednym z najsilniejszych trendów mody męskiej wśród Generacji Z. Kluczem jest tu balans między wyglądem „groźnym” a „hype’owym”.

Must have w garderobie drillowca

Aby zbudować autentyczny outfit drillowca, musisz zapomnieć o zasadach panujących w modzie hip-hopowej lat 90. Tutaj nie ma miejsca na workowate spodnie typu „baggy” ciągnące się po ziemi. Sylwetka drillowca jest aerodynamiczna, dopasowana (ale nie obcisła) i oparta na technicznych materiałach, które mają chronić przed chłodem i deszczem, a jednocześnie wyglądać nowocześnie.

Podstawą są ubrania, które łączą wygodę dresu z prestiżem limitowanych kolekcji. Każdy prawdziwy drillowiec bazuje na elementach, które można dowolnie mieszać, zachowując spójny charakter:

  • Spodnie dresowe typu Slim/Tapered Fit – nogawka musi być zwężana ku dołowi, najlepiej zakończona ściągaczem. To absolutna podstawa, by wyeksponować buty.
  • Techniczne materiały – bawełna jest okej, ale poliester, nylon i zaawansowane dzianiny (jak Tech Fleece) są tutaj królem. Ubranie ma wyglądać na „sportowe performance”.
  • Dopasowane bluzy z kapturem – kaptur to nie ozdoba, to narzędzie do budowania wizerunku i anonimowości.
  • Kurtki typu Puffer – krótkie, mocno napompowane kurtki puchowe, często o błyszczącym wykończeniu.
  • Logomania w dobrym guście – logo marki jest ważne, ale musi to być logo konkretnych, akceptowanych w subkulturze brandów.

Dres to świętość – fenomen Nike Tech Fleece

Jeśli istnieje jeden element garderoby, który definiuje styl drill, jest nim Nike Tech Fleece. To absolutny „game changer” i swoisty mundur współczesnego roadmana. Jego fenomen polega na unikalnej konstrukcji materiału – jest lekki, ciepły, a przy tym sztywny na tyle, by nie tracić fasonu po kilku godzinach noszenia. Charakterystyczne, duże kieszenie z czarnymi zamkami to znak rozpoznawczy, który od razu rzuca się w oczy.

Wybierając Tech Fleece, drillowcy stawiają na konkretne kolorystyki. Najbardziej pożądany i legitny jest klasyczny szary melanż (Grey Heather), który stał się ikoną stylu z UK. Zaraz za nim plasuje się czerń oraz oliwkowa zieleń. Ważne jest, aby nosić komplet – bluza i spodnie z tej samej serii to wymóg konieczny, by outfit wyglądał profesjonalnie i spójnie.

Kurtki puchowe i bezrękawniki

Kiedy temperatura spada, na dres narzuca się kurtkę, która musi robić wrażenie objętością. Krótkie kurtki puchowe (puffer jackets) sięgające do pasa to standard. Powinny być one mocno wypełnione, sprawiając wrażenie „zbroi”. Często wybierane są modele z błyszczącego nylonu, które odbijają światło latarni, co wpisuje się w nocny, miejski klimat tej estetyki.

Równie ważnym, a może nawet ważniejszym elementem w okresach przejściowych, jest bezrękawnik (kamizelka puchowa). Noszony bezpośrednio na bluzę dresową (najlepiej Tech Fleece lub Trapstar) pozwala wyeksponować logo na rękawach bluzy, jednocześnie zapewniając ciepło korpusowi. To klasyczny element „warstwowania” w stylu drill, który łączy praktyczność z chęcią pokazania wszystkich elementów drogiej stylizacji.

Marki, które pokochali drillowcy

W świecie drillu marka to nie tylko metka – to komunikat o Twoim statusie i rozeznaniu w trendach. Największym szacunkiem cieszą się brandy, które są trudno dostępne, a ich zdobycie wymaga polowania na dropy (limitowane premiery internetowe). Noszenie ubrań z sieciówek w tym stylu jest zazwyczaj źle widziane, jeśli celujesz w autentyczny look.

<arki, które stanowią filar tej subkultury i gwarantują szacunek na dzielni:

  • Trapstar – absolutny król drillowej mody z Londynu. Ich dresy z wielkim, wyszywanym logo (napis „Trapstar” w gotyckim stylu, często z materiału chenille) to Święty Graal. Najbardziej pożądana jest kolekcja „Shooters”.
  • Corteiz (CRTZ) – marka, która zrewolucjonizowała rynek partyzanckim marketingiem. Logo z wyspą Alcatraz jest symbolem buntu. Ubrania te są niezwykle limitowane, co czyni je jeszcze bardziej pożądanymi.
  • The North Face – klasyka gatunku, zwłaszcza model kurtki Nuptse 1996. To bezpieczny, ale bardzo szanowany wybór, który pasuje do wszystkiego.
  • Hoodrich – marka bardziej dostępna, często widywana w sklepach typu JD Sports. Dobra na start, posiadająca charakterystyczną „ukrytą kieszeń” na rękawie.
  • Under Armour – często wybierana jako tańsza, bardziej sportowa alternatywa dla Nike Tech Fleece, szczególnie w czarnych, technicznych zestawach.

Sneakersy drillowca – co zakładają nogi?

Wąskie nogawki dresów mają jeden cel: idealnie wyeksponować buty. Obuwie w stylu drill musi być masywne, wyraziste i, co najważniejsze, nieskazitelnie czyste (tzw. „crispy clean”). Zniszczone lub brudne buty potrafią zrujnować nawet najdroższy outfit.

Wybór modelu jest tu ściśle ograniczony do kilku kultowych sylwetek:

  • Nike Air Max Plus (TN) – znane jako „TiEny”. To absolutny numer jeden. Ich agresywny kształt, przypominający klatkę (veins), idealnie wpisuje się w estetykę ulicy. Najlepiej sprawdzają się w wersji Triple Black lub White.
  • Nike Air Jordan 4 – masywna sylwetka „czwórek” świetnie równoważy zwężane spodnie. Modele takie jak Black Canvas czy Military Black są obecnie topowym wyborem dla osób, które chcą dodać stylizacji nieco koszykarskiego luksusu.
  • Nike Air Force 1 – klasyka, która nigdy nie umiera. Całe białe lub całe czarne (choć te drugie w memach internetowych kojarzone są z kłopotami z prawem) to bezpieczna baza.
  • Nike Air Max 95 – popularne w UK, w Polsce nieco rzadsze, ale bardzo szanowane przez koneserów stylu roadman.

Akcesoria, które robią stylówkę

Diabeł tkwi w szczegółach, a w przypadku stylu drill, akcesoria są tym, co zmienia zwykłego chłopaka w dresie w osobę podążającą za trendem. Najbardziej kontrowersyjnym, a zarazem charakterystycznym elementem jest kominiarka (balaclava). W modzie drillowej nie służy ona do napadów, lecz jest elementem stylizacji, często noszonym podwiniętym jak czapka beanie (tzw. „shiesty mask”). Popularne są modele z widocznym brandingiem (np. Nike Pro).

Drugim nieodłącznym elementem jest torebka typu crossbody (często nazywana nerką lub „kołczanem”). Noszona na ukos przez klatkę piersiową, musi być krótko ściągnięta – tak, by znajdowała się wysoko pod pachą lub na piersi. Marki takie jak Trapstar, Supreme czy Nike są tu najczęstszym wyborem. Torba pełni funkcję praktyczną (mieści telefon, portfel), ale przede wszystkim jest biżuterią dopełniającą outfit.

Topowe stylizacje drillowe – gotowe zestawy (Outfit Ideas)

„London Roadman”

To zestaw, który zobaczysz na ulicach Londynu najczęściej – jest uniwersalny i „czysty”. Bazą jest kompletny dres Nike Tech Fleece w kolorze szarym. Do tego zakładasz czarny, błyszczący bezrękawnik (np. Trapstar lub TNF), który kontrastuje z szarością dresu. Na nogi wędrują białe Nike Air Max Plus (TN), które rozjaśniają całość. Dodatki to czarna torebka crossbody Nike i ewentualnie czarna czapka z daszkiem. To stylizacja „bezpieczna”, ale dająca 100% pewności, że wpisujesz się w kanon.

„Hypebeast Drill”

Opcja dla osób z większym budżetem, które chcą pokazać, że znają się na modzie wysokiej. Głównym elementem jest czarny dres Trapstar Chenille (np. z niebieskim lub żółtym logo). Ponieważ dres jest wyrazisty, kurtka może być zbędna, chyba że jest bardzo zimno – wtedy wchodzi czarna kurtka Canada Goose lub krótki Moncler. Na nogach obowiązkowo Air Jordan 4 (np. model Midnight Navy pasujący do logo na dresie). Całość uzupełnia torba Trapstar T-Cross, która jest idealnie dopasowana do dresu. To look typowo „instagramowy”.

„Stealth Mode”

Najbardziej agresywny i anonimowy wariant, idealny na wieczór. Cała stylizacja utrzymana jest w głębokiej czerni. Czarne spodnie bojówki (cargo) z dużą ilością kieszeni (np. marki Corteiz) łączymy z czarną bluzą z kapturem i czarną kurtką The North Face Nuptse. Na głowie czarna kominiarka Nike Pro lub kaptur naciągnięty głęboko na oczy. Buty to czarne Air Force 1 lub czarne TN-y. W tym zestawie kluczowe są faktury materiałów – matowe spodnie kontra błyszcząca kurtka.

Tego drillowcy wystrzegają się jak diabeł święconej wody

Budowanie wizerunku drillowca to stąpanie po cienkim lodzie – łatwo o przesadę, która zamiast szacunku wzbudzi uśmiech politowania. Lista grzechów głównych:

  • Mieszanie marek „konfliktowych” – nigdy, pod żadnym pozorem nie łącz ubrań Adidasa (trzy paski) z butami Nike (łyżwa) i odwrotnie. W świecie streetwearu to podstawowy błąd (tzw. cross-branding).
  • Zbyt szerokie spodnie – jeansy typu baggy czy dzwony to domena innej subkultury (np. skejtów lub fanów Y2K). Drill wymaga kroju slim/tapered.
  • Tanie podróbki (Fejki) – noszenie dresu Trapstar z chińskiego marketu, gdzie logo jest krzywe, a materiał cienki, od razu zostanie zauważone. Lepiej kupić oryginalny dres Nike lub Hoodrich niż podróbkę marki luksusowej.
  • Spodnie „rurki” (Skinny Jeans) – choć dres ma być dopasowany, nie może to być obcisły denim opinający łydki jak druga skóra (tzw. spray-on jeans). Taka moda przeminęła kilka lat temu.
  • Brak dbałości o buty – zadeptane, brudne sneakersy niszczą cały efekt, nawet jeśli reszta ubrań kosztowała fortunę.

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj