Arthur Schopenhauer – filozofia, życie, i cytaty

Strona głównaŚwiadomośćFilozofiaArthur Schopenhauer - filozofia, życie, i cytaty

Arthur Schopenhauer, gdańszczanin z urodzenia i pesymista z przekonania, widział świat jako grę ślepej woli i wiecznego niespełnienia. Uczył, że pragnienie rodzi cierpienie, a ulgę przynoszą tylko sztuka, współczucie i wyciszenie chcenia. Jego filozofia, choć pełna goryczy, pokazuje też drogę do wolności – przez zrozumienie siebie i innych. Prawda o ludzkim losie? Niełatwa, ale wyjątkowo trafna.

Życie Arthura Schopenhauera

Urodził się 22 lutego 1788 roku w Gdańsku, w kamienicy przy dzisiejszej ulicy Świętego Ducha 47, w rodzinie kupieckiej Heinricha Florisa Schopenhauera i pisarki Johanny z domu Trosiener. Wczesne lata naznaczyły go atmosferą zamożnego domu, kontaktami z kulturą oraz częstymi podróżami, które miały przygotować go do zawodu kupca po przeprowadzce rodziny do Hamburga po zmianach politycznych w 1793 roku. Miał młodszą siostrę Adele, a relacje z matką – prowadzącą literacki salon – były burzliwe, choć intelektualnie formujące.

Po rozstaniu z planami handlowymi obrał drogę naukową: studiował w Getyndze, Jenie i Berlinie, a w 1813 roku obronił rozprawę o poczwórnym źródle zasady racji dostatecznej. Lata 1814–1818 spędzone na intensywnej pracy w Dreźnie przyniosły jego główne dzieło, opublikowane w 1819 roku. W dorosłym życiu mieszkał m.in. w Weimarze i Frankfurcie nad Menem; cechowała go oszczędność, systematyczność i samotniczy rytm dnia: lektury, pisanie, spacery oraz gra na flecie. Zmarł we Frankfurcie 21 września 1860 roku.

Wola jako metafizyczny rdzeń rzeczywistości

Centralnym pojęciem jego systemu jest wola rozumiana jako ślepe, pozbawione celu dążenie, stanowiące wewnętrzną istotę wszystkiego, co istnieje. Nie jest to świadome postanowienie, lecz pierwotna energia przejawiająca się w naturze, ciele i popędach; w człowieku staje się doświadczalna jako chcenie, które uprzedza rozum i nie daje się ostatecznie zaspokoić.

Strukturę tą tłumaczył, zestawiając świat doświadczany zewnętrznie z jego wewnętrzną stroną, której najbliższym dostępem jest własne ciało. Z tego rozpoznania wyprowadzał ogólną diagnozę niesytych pragnień – im silniej wola domaga się spełnień, tym łatwiej rodzi ból, niepokój i konflikty.

Wola stoi ponad przyczynowością i nie podlega kategoriom rozumu; świat ujmowany pojęciowo jest tylko jednym z jej przejawów. Konsekwencją tak rozumianej metafizyki jest ujęcie człowieka jako istoty rządzonej popędami, której rozum służy racjonalizacji pragnień, a także szerokie wyjaśnienie zjawisk przyrody – od dążności materii po instynkty zwierząt – jako stopni obiektywizacji tego samego, bezpodstawnego pędu istnienia. Tło tez stanowiły jego lektury, ale przede wszystkim własna analiza doświadczenia chcenia jako faktu uprzywilejowanego poznawczo.

Świat jako przedstawienie i zasada racji dostatecznej

Drugą, dopełniającą oś systemu stanowi teza, że świat dostępny poznaniu jest przedstawieniem: wszystkim, co istnieje „dla” podmiotu w formach przestrzeni, czasu i przyczynowości. Rozumienie tych form porządkowania doświadczenia rozwijał w rozprawie o poczwórnym źródle zasady racji dostatecznej, wyróżniając cztery typy uzasadnień:

  • stawania się (związek przyczynowy w naturze),
  • poznania (prawomocność sądów i wnioskowań),
  • bytu (układ w przestrzeni i czasie),
  • działania (motywacja czynów).

W tym ujęciu wszystko, co postrzegane, jest uwarunkowane przez formy umysłu – właśnie dlatego nie odsłania się wprost istota rzeczy, którą zidentyfikował jako wolę. Rozróżnienie między światem jako przedstawieniem a światem jako wolą pozwalało mu połączyć opis fenomenów z metafizyczną diagnozą ich źródła, a także zbudować pomost między teorią poznania, naukami przyrodniczymi i antropologią działania. Dzięki temu mechanizmowi mógł wyjaśniać zarówno prawa ruchu materii, jak i pobudki ludzkich czynów, nie mieszając poziomów wyjaśniania.

Pesymizm i problem cierpienia

Jego diagnoza ludzkiego losu wyrasta z przeświadczenia, że chcenie pozostaje nieugaszonym źródłem braku i bólu, a każda chwilowa satysfakcja natychmiast rodzi nowe potrzeby. Ten rytm waha się między dwiema skrajnościami: dotkliwym niedostatkiem pragnienia a beztreściową nudą, gdy pragnienie słabnie i znika cel działania. Huśtawka między cierpieniem a nudą nie jest przypadłością czasów czy obyczajów, lecz skutkiem struktury świata ujętego od strony woli.

Z tej perspektywy ból nie jest błędem do naprawy, lecz stałym towarzyszem życia; rozkosz ma charakter negatywny, bo oznacza jedynie chwilowe uśmierzenie braku. Im silniejsze pragnienie, tym większa podatność na frustrację i konflikt, zarówno w skali jednostkowej, jak i społecznej. Dlatego filozof szukał dróg zawieszenia lub osłabienia chcenia — najpierw w kontemplacji estetycznej, a dalej w etosie współczucia i praktykach samowyrzeczenia.

Etyka współczucia

W moralności najwyższą rangę przyznawał postawie, w której jednostka rozpoznaje siebie w cierpieniu drugiego i dlatego ogranicza własne roszczenia. Współczucie nie jest u niego miękkim odruchem, lecz zasadą, która przełamuje złudzenie odrębności i koryguje egocentryzm, z jakiego zwykle rodzą się krzywda i przemoc. Czyn moralny wypływa z bezpośredniej wrażliwości na ból istot żywych, a nie z kalkulacji korzyści czy posłuszeństwa wobec abstrakcyjnego nakazu.

Taka etyka ma konsekwencje praktyczne: łagodność wobec ludzi i zwierząt, umiarkowanie, skracanie łańcucha szkód wynikających z niepohamowanych pragnień. W tym świetle prawo i obyczaj zyskują wartość o tyle, o ile wspierają redukcję cierpienia, lecz pierwszym kryterium pozostaje realny los konkretnej istoty. Dzięki temu moralność nie odrywa się od codzienności, tylko porządkuje ją według miary bólu i ulgi.

Sztuka, kontemplacja i geniusz

W obszarze estetyki proponował doświadczenie, w którym podmiot przechodzi od natarczywego „chcę” do czystego „widzę”. Kontemplacja zawiesza interesowność, pozwala oglądać rzeczy jako ucieleśnienia ponadjednostkowych form — i na chwilę wyłącza przymus pragnienia. Artysta o szczególnej wrażliwości, czyli geniusz, potrafi uchwycić te formy z większą intensywnością i zakomunikować je innym, dzięki czemu obdarza odbiorcę wytchnieniem od samego siebie.

Najwyższy status nadał muzyce, bo uznawał ją za bezpośredni wyraz dynamiki woli, nieodsyłający do rzeczy widzialnych, lecz odsłaniający samą strukturę poruszeń życia. Dlatego muzyka ma przewagę nad sztukami przedstawiającymi: nie kopiuje świata zjawisk, lecz biegnie równolegle do jego nurtu i może szybciej wyciszyć natarczywość chcenia. Estetyczna kontemplacja działa jak chwilowe zniesienie ciśnienia pragnienia, otwierając przestrzeń jasności i bezinteresownego oglądu.

Asceza i wyzwolenie od woli

Ostatnim stopniem drogi, jaką wytyczał, jest asceza rozumiana jako świadome osłabianie węzłów, którymi wola wiąże jednostkę. Nie chodzi o teatralną surowość, lecz o konsekwentne wygaszanie popędów: ograniczanie pożądań, ćwiczenie wstrzemięźliwości, dystans wobec własnych ambicji. Taki tryb życia nie usuwa cierpienia z świata, ale redukuje udział jednostki w jego pomnażaniu, rozluźniając identyfikację z egoistycznym chceniem.

Filozof dostrzegał powinowactwa tej postawy z tradycjami ascetycznymi i kontemplacyjnymi, w których znaleziono praktyczne sposoby wygaszania żądzy i gniewu. Wskazywał, że wycofanie z wyścigu pragnień i ćwiczenie współczucia tworzą wspólną oś dla wyrzeczenia i etyki, bo obie formy uderzają w źródło cierpienia — nienasyconą wolę. W tym sensie asceza staje się nie ucieczką od świata, lecz próbą wykroczenia poza przymus „muszę chcieć”, który zwykle nim rządzi.

Źródła myśli Schopenhauera i polemiki

Jego projekt filozoficzny wyrasta z konfrontacji z tradycją: od Kanta przejął rozróżnienie między światem zjawisk a rzeczą samą w sobie, ale odszedł od krytycznego agnostycyzmu, utożsamiając „rzecz samą w sobie” z wolą – pierwotnym, ślepym dążeniem. Nawiązywał też do platońskich idei, traktując je jako względnie trwałe wzorce ujawniające się w sztuce, które pozwalają wyjść ponad przypadkowość jednostkowych rzeczy. W tym tle rozszerzał horyzont o inspiracje tradycjami Indii, wskazując analogie między wygaszaniem pragnień a drogami wyzwolenia opisywanymi w literaturach Wschodu.

W polemice z idealizmem poheglowskim akcentował doświadczenie wewnętrzne i prymat chcenia nad rozumem. Różnicę wobec Kanta widział w tym, że „noumen” nie jest tylko granicą poznania, lecz realnym, doświadczalnym od środka ruchem woli, co pozwala mówić o metafizycznym rdzeniu świata, a zarazem uzasadnia jego etykę współczucia i estetykę kontemplacji. Ta reinterpretacja tradycji miała być próbą pogodzenia rygoru krytyki poznania z opisem doświadczenia egzystencjalnego.

Jakie dzieła Schopenhauera warto bliżej poznać?

Najpełniejszą ekspozycją systemu pozostaje Świat jako wola i przedstawienie (1819/1844), do którego dołączają teksty doprecyzowujące kwestie etyczne i poznawcze. Poza nimi pozostawił szereg rozpraw i esejów, które odsłaniają praktyczny wymiar jego myśli. Na tej podstawie można uporządkować podstawowe lektury:

  • Poczwórne źródło twierdzenia o podstawie dostatecznej – systematyzuje typy uzasadnienia: przyczynowe, logiczne, przestrzenno-czasowe i motywacyjne.
  • O wolności ludzkiej woli – rozróżnia wolność charakteru „w sobie” i uwarunkowanie działań przez motywy; analizuje zakres odpowiedzialności.
  • O podstawie moralności – wywodzi etykę ze współczucia, przeciwstawiając ją formalnym teoriom obowiązku.
  • Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów – katalog strategii argumentacyjnych i błędów, użyteczny jako krytyka retorycznych nadużyć.
  • O religii. Dialog – refleksja nad funkcją religii i filozofii w kształtowaniu postaw, z licznymi odniesieniami do tradycji.

Jak jego myśl rezonowała w filozofii, psychologii i sztuce?

Oddziaływanie jego myśli było szerokie i zróżnicowane. Kilka znaczących przykładów wpływu:

  • U Nietzschego: przejęcie problematyki pragnienia i cierpienia w młodzieńczych pismach oraz krytyczna transformacja w późniejszej koncepcji przezwyciężenia pesymizmu.
  • U Freuda: rozwinięcie tezy o popędowym fundamencie życia psychicznego, które poprzedza i kształtuje racjonalne uzasadnienia.
  • U Wagnera: lektura „Świata jako woli i przedstawienia” jako drogowskaz dla estetyki muzyki; w „Tristanie i Izoldzie” napięcie, zawieszenia i rozwiązania odczytywano jako dźwiękowy obraz pożądania i ukojenia.

Cytaty Schopenhauera

„Wszelki czyn tylko o tyle posiada wartość moralną, o ile wynika ze współczucia.”

„Muzyka tym się różni od wszystkich innych sztuk, że nie jest odbiciem zjawiska, lecz bezpośrednim odbiciem woli samej.”

„Człowiek może robić, co chce, ale nie może chcieć, czego chce.”

„Całkiem sobą każdy może być tylko dopóty, dopóki jest sam; kto zatem nie lubi samotności, ten nie kocha też wolności.”

„Rzut oka wystarczy, aby stwierdzić, że dwóch jest wrogów szczęścia ludzkiego: cierpienie i nuda.”

„Dobry styl polega głównie na tym, że ma się coś do powiedzenia.”

„Co ludzie zwykle nazywają swym losem, jest przeważnie ich własną głupotą.”

„Cierpienie jest istotą życia i nie przychodzi do nas z zewnątrz, jego źródło tkwi w każdym.”

„Każdy człowiek potrzebuje stale nawet pewnej ilości trosk, jak okręt potrzebuje balastu, by płynąć prosto.”

„Każde pożegnanie ma coś ze śmierci, każde ponowne spotkanie – coś ze zmartwychwstania.”

„Czego twój wróg nie powinien wiedzieć, nie mów przyjacielowi.”

„Staje się dla nas wyraźne i pewne, że nie znamy żadnego słońca ani ziemi, lecz tylko oko, które widzi słońce, i rękę, która czuje ziemię; świat istnieje tylko jako przedstawienie.

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj