Kim są E-girls i E-boys? Fenomen internetowej subkultury

Strona głównaŚwiadomośćSpołeczeństwoKim są E-girls i E-boys? Fenomen internetowej subkultury

Kolorowe włosy, ciężki makijaż i ironiczny dystans do rzeczywistości to znaki rozpoznawcze, którymi wyróżnia się subkultura E-girls / E-boys w mediach społecznościowych. Ten cyfrowy fenomen zdefiniował estetykę pokolenia Z, łącząc mroczny grunge z elementami anime i kulturą gier wideo. Zobacz, jak wirtualny bunt nastolatków przeniósł się z ekranów smartfonów na ulice miast, tworząc zupełnie nowy kanon mody.

Jak narodziła się subkultura E-girls i E-boys

Choć globalny boom na estetykę e-girls i e-boys nastąpił relatywnie niedawno, korzenie tego zjawiska sięgają znacznie głębiej niż algorytmy TikToka. Początki subkultury można odnaleźć na platformie Tumblr w okolicach 2010 roku, gdzie ewoluowały style takie jak soft grunge czy pastel goth. To tam, w cyfrowym zaciszu, nastolatkowie zaczęli eksperymentować z wizerunkiem, który był zbyt odważny na szkolne korytarze, ale idealny do kamery internetowej.

Sam przedrostek „e-” oznacza po prostu „electronic”, co od razu definiuje naturalne środowisko tej grupy – Internet. Styl ten jest bezpośrednim spadkobiercą subkultur emo i scene z lat 2000., jednak przefiltrowanym przez nowoczesną wrażliwość Gen Z. Zamiast mrocznej powagi, mamy tu dużą dozę autoironii i świadomego kreowania wizerunku pod media społecznościowe.

Prawdziwa eksplozja nastąpiła w 2019 roku, kiedy TikTok stał się głównym medium przekazu dla młodzieży. Wpływ K-popu oraz kultury anime był tutaj katalizatorem, który połączył zachodnią nostalgię za latami 90. z japońskim maksymalizmem. To właśnie wtedy termin e-girl przestał być obraźliwym określeniem dla dziewczyn grających w gry wideo, a stał się nazwą pełnoprawnego, dominującego nurtu modowego.

Pokój w stylu e-girl z oświetleniem LED i komputerem

Filary estetyki, która zdominowała media społecznościowe

Wizualna strona tego ruchu jest fascynującą hybrydą, która na pierwszy rzut oka może wydawać się chaotyczna. Cały vibe opiera się na kontraście między mrokiem a przesłodzoną niewinnością, tworząc specyficzną atmosferę, która jest jednocześnie buntownicza i urocza. Aby w pełni zrozumieć ten styl, należy rozłożyć go na trzy kluczowe inspiracje, które spajają tę społeczność.

  • Kultura graczy i cyfrowy eskapizm – estetyka ta czerpie garściami ze świata gamingu, co widać nie tylko w ubiorze, ale i w aranżacji przestrzeni (światła LED, słuchawki z uszami kota). Bycie e-kidem to manifestacja życia w sieci, gdzie granica między awatarem a rzeczywistościścią ulega zatarciu.
  • Japońska moda uliczna i anime – inspiracje stylem Harajuku są tu niezaprzeczalne, szczególnie w zamiłowaniu do szkolnych mundurków w wersji mini oraz akcesoriów cosplayowych. Postacie z mangi dyktują tutaj zasady ekspresji, od wielkich oczu podkreślonych makijażem po charakterystyczne pozy na zdjęciach.
  • Nostalgia za latami 90. i wczesnym 2000. – to ukłon w stronę ery grunge’u i nu-metalu, ale w odświeżonej, cyfrowej wersji. Flanelowe koszule, sprane jeansy i ogólna aura „niechlujstwa” zostały zaadaptowane na potrzeby krótkich form wideo, tworząc styl, który jest zarówno retro, jak i futurystyczny.

Elementy garderoby niezbędne w szafie e-kida

Szafa typowego przedstawiciela tej subkultury to zbiór ubrań, które łamią tradycyjne podziały, stawiając na silny uniseks. Moda e-girl i e-boy jest demokratyczna i płynna, pozwalając na swobodną wymianę elementów między płciami. Podstawą są często ubrania oversize, które mają zapewniać komfort podczas wielogodzinnych sesji przed komputerem, a jednocześnie świetnie wyglądać w kadrze kamery.

Absolutnym must-have są koszulki z grafikami zespołów rockowych lub nawiązaniami do popkultury, często noszone w rozmiarze XL. Do tego obowiązkowo dochodzą spodnie typu cargo z dużą ilością kieszeni lub krótkie spódniczki w kratę, nawiązujące do estetyki szkolnej. Ważnym elementem są również buty – ciężkie, wysokie platformy lub klasyczne trampki, które dodają sylwetce charakteru i „uziemiają” stylizację.

Para e-girl i e-boy w charakterystycznych ubraniach

Charakterystyczne fryzury i koloryzacja

Włosy w tej subkulturze to nie tylko dodatek, ale centralny punkt całej stylizacji, który ma przyciągać wzrok scrollujących użytkowników. Eksperymenty z kolorem są tu na porządku dziennym, a naturalne odcienie rzadko kiedy są akceptowane w swojej czystej formie.

Najbardziej rozpoznawalnym trendem jest split dye, czyli farbowanie włosów pół na pół na dwa kontrastowe kolory. Często jest to zestawienie czerni z platynowym blondem lub neonowym różem, co nawiązuje do postaci takich jak Cruella de Vil, ale w wersji cyber-punk. Odważne, neonowe zielenie i fiolety to standard, który pozwala wyróżnić się w tłumie miniatur na ekranie telefonu.

W przypadku chłopców (e-boys), dominującym cięciem jest tzw. curtain bangs, czyli długa grzywka rozdzielona na środku, okalająca twarz. Fryzura ta, inspirowana idolami k-popu i gwiazdami lat 90., jest często lekko potargana, co ma sugerować nonszalancję. Tekstura i objętość są tutaj kluczowe, dlatego w ruch idą duże ilości lakieru i pasty modelującej.

Makijaż inspirowany postaciami z anime

Makijaż w stylu e-girl to prawdziwa sztuka charakteryzacji, która ma na celu upodobnienie twarzy do rysunkowej postaci. Nie chodzi tu o naturalność, a o przerysowanie i teatralny efekt, który dobrze wygląda w sztucznym oświetleniu ring lighta.

Kluczową techniką jest nakładanie dużej ilości różu nie tylko na policzki, ale przede wszystkim na czubek nosa. Daje to efekt „cold girl look” lub sugeruje stan po płaczu, co wpisuje się w emocjonalną i nieco melancholijną estetykę subkultury. Skóra ma wyglądać na zaróżowioną, miękką i niemal porcelanową.

Oczy są mocno podkreślone grubymi kreskami eyelinera, często wyciągniętymi w dramatyczne „jaskółki”. Znakiem rozpoznawczym są małe serduszka lub kropki rysowane eyelinerem bezpośrednio pod oczami. Te drobne detale, zaczerpnięte wprost z estetyki mangi, są wizualnym podpisem e-girls, manifestującym ich dystans do tradycyjnego kanonu piękna.

Warstwowość i metalowe akcesoria

Diabeł tkwi w szczegółach, a w przypadku e-boys i e-girls, szczegółów jest naprawdę sporo. Styl ten uwielbia warstwowość, która pozwala na tworzenie skomplikowanych i intrygujących sylwetek z pozoru prostych ubrań.

Powszechnym zabiegiem jest zakładanie bluzek w paski z długim rękawem (longsleeve) pod luźne T-shirty. Ten „skater boy” look z początku lat 2000. wrócił do łask ze zdwojoną siłą. Uzupełnieniem są często rajstopy typu kabaretki, noszone nie tylko do spódnic, ale też podciągnięte wysoko w talii, by wystawały ponad pas spodni z dziurami.

Biżuteria jest ciężka, industrialna i surowa. Srebrne łańcuchy przyczepiane do szlufek spodni oraz naszyjniki z kłódkami na szyi to absolutny standard. Chokery, często nabijane ćwiekami lub z metalowymi kółkami, dopełniają wizerunku, który balansuje na granicy BDSM a mody alternatywnej, nadając całości drapieżnego charakteru.

Czego słuchają ludzie, którzy rzadko wychodzą z pokoju?

Ścieżka dźwiękowa generacji Z to nie tylko tło – to integralna część tożsamości, równie ważna co makijaż czy ubiór. Muzyka w świecie e-girls i e-boys jest chaotyczna, przesterowana i pełna skrajnych emocji, odzwierciedlając przebodźcowanie cyfrowym światem. Nie ma tu miejsca na radiowe hity w tradycyjnym rozumieniu; liczy się to, co wiralowe i co potrafi wywołać natychmiastową reakcję na TikToku.

Wielu przedstawicieli tej subkultury nosi słuchawki niemal całą dobę, traktując je jak tarczę odgradzającą od rzeczywistości. Playlista e-kida to soniczny rollercoaster – w jednej chwili słyszysz agresywne, elektroniczne zgrzyty, by za moment wpaść w otchłań spowolnionego, depresyjnego rapu. To brzmienie buntu, który odbywa się w sypialni, przy zgaszonym świetle i blasku monitora.

  • Hyperpop – absolutny fundament, reprezentowany przez 100 gecs czy Dorian Electra. To muzyka, która brzmi jak błąd systemu: przesadnie szybka, zniekształcona, z wokalami podkręconymi przez Auto-Tune do granic absurdu. Idealnie pasuje do estetyki glitchu i szybkiego montażu wideo.
  • Phonk i Drift Music – ciężkie, mroczne bity z lo-fi estetyką, często wykorzystywane w transformacjach wideo (tzw. transitions). Artyści tacy jak Kordhell tworzą tło dla bardziej agresywnego, „badass” wizerunku.
  • Sad Rap i Emo Rap – dziedzictwo Lil Peepa i XXXTentaciona jest tu wciąż żywe. Teksty o samotności i niezrozumieniu rezonują z melancholijną stroną subkultury. Do tego nurtu zalicza się też Corpse Husband, którego nienaturalnie niski głos stał się internetowym fenomenem.
  • Viral Pop i Doja Cat – choć to mainstream, utwory Doja Cat czy Ashnikko są nierozerwalnie związane z choreografiami, które każda szanująca się e-girl musi znać na pamięć. To lżejsza, bardziej flirciarska strona tego muzycznego spektrum.
Portret osoby słuchającej muzyki w stylu sad boy

Słownik pojęć i zachowań cyfrowego pokolenia

Język tej społeczności to hermetyczny kod, który dla outsidera może brzmieć jak bełkot, ale wewnątrz grupy buduje poczucie przynależności. Kluczowym pojęciem jest „simp” – słowo, które przeszło długą drogę od obelgi do ironicznego określenia kogoś, kto jest przesadnie oddany innej osobie (zazwyczaj e-girl). W tym świecie bycie „simpem” dla swojej ulubionej twórczyni jest często powodem do dumy, a nie wstydu, choć granica między żartem a rzeczywistością jest tu bardzo płynna.

Zachowanie przed kamerą opiera się na specyficznej grze aktorskiej, zwanej często „ironicznym dystansem”. Popularne gesty, takie jak „I’m shy” (zetknięcie palców wskazujących) czy teatralne przewracanie oczami (nawiązujące do estetyki ahegao), są wykonywane z pełną świadomością ich przerysowania. E-boys i e-girls bawią się konwencją „cringe’u” (żenady), celowo zachowując się w sposób, który ma prowokować starsze pokolenia, jednocześnie puszczając oczko do swoich rówieśników.

5 sposobów na tani outfit z second handu

Wbrew pozorom, bycie e-kidem nie wymaga drogich ubrań od projektantów. Wręcz przeciwnie – esencją tego stylu jest kreatywny recykling i anty-moda. Najlepsze stylizacje powstają często z ubrań wygrzebanych w koszach z odzieżą na wagę za kilka złotych. Kluczem nie jest metka, ale to, jak zestawisz ze sobą poszczególne elementy.

Szukając perełek w lumpeksach, musisz wyłączyć myślenie kategoriami „ładne/brzydkie” i zacząć myśleć o potencjale przeróbki. Oto sprawdzone strategie na tanie zakupy:

  1. Ignoruj działy płciowe – najlepsze oversizowe bluzy i koszule w kratę znajdziesz na dziale męskim w rozmiarach XL lub XXL.
  2. Szukaj faktur, a nie krojów – poluj na tiul, siateczkę (mesh), welur i skórę, nawet jeśli sam fason ubrania jest przestarzały (materiał wykorzystasz do warstwowania).
  3. Czerń to podstawa – zbieraj czarne t-shirty z nadrukami, nawet jeśli są sprane; efekt „vintage” jest tutaj pożądany.
  4. Patrz na dział dziecięcy – często można tam znaleźć „baby tees”, czyli przykrótkie koszulki, które idealnie wpisują się w estetykę Y2K.
  5. Zwracaj uwagę na paski – pasiaste bluzki to święty graal tego stylu, niezależnie od tego, czy są biało-czarne czy w kolorach tęczy.
Przerabianie ubrań DIY w stylu grunge i punk

Baza stroju: góra i dół

Tworząc bazę stylizacji, kieruj się zasadą kontrastu objętości. Jeśli góra jest ogromna, dół powinien być kusy lub dopasowany, i na odwrót. Oversizowa bluza z kapturem, sięgająca do połowy uda, często zastępuje sukienkę. Wystarczy założyć do niej rajstopy kabaretki lub podkolanówki, by uzyskać gotowy look. W lumpeksach szukaj bluz z dziwnymi, abstrakcyjnymi grafikami lub logo nieistniejących już firm – im dziwniej, tym lepiej.

W kwestii dołu, absolutnym klasykiem są plisowane spódniczki w stylu tenisowym lub szkolnym. W second handach bywają rzadkością, ale łatwo przerobić na nie długie, babcine spódnice w kratę – wystarczy skrócić i obszyć. Alternatywą są spodnie cargo lub szerokie jeansy typu „baggy”. Szukaj modeli z dużą ilością kieszeni i szlufek, które posłużą jako baza do przypinania łańcuchów.

Dodatki robione własnoręcznie

To właśnie tutaj dzieje się prawdziwa magia stylu e-girl/e-boy. Nie musisz wydawać fortuny w sklepach alternatywnych. Najlepszy choker zrobisz ze starego paska, metalowych kółek z marketu budowlanego lub nawet sznurówek. Wystarczy odrobina kleju na gorąco i stare ćwieki wymontowane z niemodnej torebki, by stworzyć unikalną biżuterię na szyję.

Twoim najlepszym przyjacielem powinna zostać agrafka. Paczka agrafek za 5 złotych potrafi odmienić każdy element garderoby. Możesz spiąć nimi rozcięcie w spódnicy, stworzyć z nich „szew” na nogawce spodni albo po prostu wpiąć ich kilkadziesiąt w czapkę typu beanie. Łańcuchy do spodni? Kup metr łańcucha technicznego w sklepie żelaznym i doczep karabińczyki – efekt jest bardziej surowy i autentyczny niż gotowce z sieciówek.

Buty, które nadają charakteru

Obuwie w tej estetyce musi być „ciężkie” optycznie, aby zrównoważyć często skąpą górę stroju. Marzeniem są oczywiście markowe buty na platformie typu Demonia, ale ich cena bywa zaporowa. W second handach szukaj starych glanów, butów roboczych lub masywnych traperów. Nawet jeśli są zniszczone, porysowane czubki dodają im tylko grunge’owego sznytu.

Jeśli trafisz na zwykłe, czarne trampki za grosze, możesz je łatwo podrasować, malując podeszwę na czarno markerem olejnym lub dopisując na gumie fragmenty tekstów ulubionych piosenek. Platformy można też „symulować”, kupując buty o rozmiar za duże i wkładając do środka grubą wkładkę, co z zewnątrz daje efekt masywniejszej stopy, tak pożądany w tej sylwetce.

Czy ten styl przetrwał próbę czasu?

Patrząc z perspektywy, można śmiało powiedzieć, że subkultura e-girls i e-boys nie tyle zniknęła, co rozpłynęła się w mainstreamie, stając się nowym standardem „alternatywnego” wyglądu. To, co w 2020 roku szokowało na ulicach, dziś jest po prostu jednym z wielu wariantów mody codziennej Generacji Z i Alpha. Estetyka ta stała się rodzajem „cyfrowego vintage”, wspominanym z taką samą nostalgią, jak wcześniej lata 90.

Elementy takie jak mocny róż na nosie, farbowanie włosów typu split-dye czy wszechobecne łańcuchy weszły na stałe do kanonu festiwalowego i imprezowego. Choć termin „e-girl” rzadziej funkcjonuje już jako ścisła etykietka tożsamościowa, jego wizualne dziedzictwo jest niezaprzeczalne. Styl ewoluował w stronę bardziej futurystycznego cyber-fashion, ale jego korzenie – ironia, zabawa płcią i życie online – pozostają fundamentem współczesnej popkultury internetowej.

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj