Lipogram – co to jest? Wyjaśnienie i przykłady

Strona głównaHumanistykaŚrodki stylistyczneLipogram - co to jest? Wyjaśnienie i przykłady

Lipogram to wciągająca gra słowna, polegająca na stworzeniu tekstu z całkowitym pominięciem konkretnej litery. Choć brzmi to jak szaleństwo, Georges Perec napisał tak całą powieść bez znaku „e”, a w Polsce wirtuozerią wykazywali się Tuwim i Barańczak. To nie tylko domena szaradzistów, ale świetny trening kreatywności, zmuszający do szukania nietypowych synonimów. Zamiast czekać na wenę, narzuć sobie to ograniczenie i sprawdź, jak diametralnie zmieni się Twój styl pisania.

Co to jest lipogram? Definicja i etymologia

Lipogram to eksperymentalny środek stylistyczny (rodzaj gry słownej), polegający na napisaniu tekstu w taki sposób, aby świadomie pominąć w nim jedną konkretną literę lub grupę liter. Autor narzuca sobie rygorystyczne ograniczenie, zmuszając się do poszukiwania nietypowych synonimów i przebudowywania zdań, byle tylko uniknąć „zakazanego” znaku. Największym wyzwaniem jest usunięcie samogłoski występującej w danym języku najczęściej (np. „e” lub „a”), co wymaga od twórcy ogromnej wirtuozerii językowej.

Nazwa tego zjawiska wywodzi się z języka starogreckiego, od słów leipein (opuszczać, zostawiać) oraz gramma (litera, znak). Choć brzmi to podobnie, pojęcia tego nie należy mylić z lipidogramem, który jest badaniem medycznym określającym poziom tłuszczów we krwi. Lipogram to domena filologów i szaradzistów, a nie lekarzy.

Historia i pochodzenie

Zabawa w omijanie liter ma zaskakująco długą tradycję, sięgającą starożytnej Grecji. Już w pierwszych wiekach naszej ery poeci tacy jak Nestor z Larandy czy Tryfiodor tworzyli tzw. „lipogramatyczne Odyseje”. Polegało to na tym, że w pierwszej księdze nie używano litery alfa, w drugiej beta i tak dalej, aż do wyczerpania alfabetu. Był to wówczas dowód kunsztu i panowania nad słowem, choć przez wieki traktowano to raczej jako ciekawostkę niż poważną literaturę.

Prawdziwy renesans lipogramu nastąpił jednak w XX wieku we Francji, za sprawą eksperymentalnej grupy literackiej Oulipo (Warsztat Literatury Potencjalnej). Jej członkowie, w tym matematycy i pisarze, uznali, że ograniczenia wyzwalają kreatywność. Zamiast czekać na natchnienie, woleli narzucać sobie sztywne reguły (takie jak właśnie zakaz używania danej litery), co paradoksalnie pozwalało im tworzyć dzieła nowatorskie i zaskakujące. To właśnie w tym środowisku powstał najsłynniejszy lipogram w historii.

Przypadek Georges’a Pereca – najsłynniejszy lipogram na świecie

W 1969 roku francuski pisarz Georges Perec opublikował powieść detektywistyczną „La Disparition” (Zniknięcia). Książka liczy około 300 stron i nie zawiera ani jednego słowa z literą „e”. Jest to wyczyn o tyle niesamowity, że „e” jest najczęściej występującą samogłoską w języku francuskim (podobnie jak w polskim).

Perec nie tylko napisał pełnoprawną fabułę bez użycia słów takich jak je (ja), le (rodzajnik) czy elle (ona), ale uczynił z tego braku główny temat książki. Bohaterowie giną lub znikają, gdy tylko zbliżą się do prawdy o „brakującym znaku”. Dla autora była to nie tylko zabawa formalna, ale też symboliczna pustka – nawiązanie do straty rodziców podczas II wojny światowej.

Polskie tłumaczenie „Zniknięć” – czy to w ogóle możliwe?

Przez ponad 50 lat uważano, że dzieło Pereca jest nieprzetłumaczalne na język polski. Litera „e” jest w naszej mowie kluczowa – występuje w najpopularniejszych słowach: jest, nie, ale, się, mnie. Usunięcie jej wydawało się barierą nie do przeskoczenia bez utraty sensu zdań.

Niemożliwe stało się jednak możliwe w 2022 roku. Nakładem wydawnictwa Lokator ukazał się polski przekład pod tytułem „Zniknięcia”. Tłumacze René Koelblen i Stanisław Waszak dokonali tytanicznej pracy, tworząc pełnowymiarową powieść bez użycia litery „e”. Jest to ewenement na polskim rynku wydawniczym i dowód na to, że polszczyzna jest tworzywem niezwykle plastycznym, pozwalającym na tak ekstremalne akrobacje słowne.

Mistrzowie lipogramów w literaturze polskiej

Polscy twórcy również chętnie sięgali po gry językowe, traktując je jako sprawdzian swojej inteligencji i humoru. Choć rzadko pisano całe powieści w formie lipogramu, w historii naszej literatury znajdziemy błyskotliwe przykłady krótkich form, które do dziś są cytowane jako wzór zabawy słowem.

Julian Tuwim, „Pegaz dęba”

Julian Tuwim, znany z zamiłowania do „dziwactw” językowych, poświęcił grom słownym książkę „Pegaz dęba”. W jednym z rozdziałów podjął wyzwanie napisania opowiadania bez użycia litery „r”. Jest to spółgłoska bardzo „dźwięczna” i częsta w polszczyźnie, a jej brak nadaje tekstowi specyficzną, miękką melodię.

Oto fragment tego lipogramu, w którym Tuwim unika „r”:

„Słońce tego dnia wstało jakieś dziwnie leniwe, matowe, bez blasku. Około południa na powleczone niezwykłą bladością niebo wypełzły zwały skłębionych żółtych obłoków i w jednej chwili świat zasnuł się ciemnością.”

Stanisław Barańczak, „Pegaz zdębiał”

Duchowym spadkobiercą Tuwima stał się Stanisław Barańczak. W swojej książce „Pegaz zdębiał” (tytuł będący aluzją do dzieła Tuwima) zebrał i stworzył setki przykładów literackich ograniczeń. Barańczak nie tylko tłumaczył angielskie nonsensy, ale też popularyzował w Polsce idee grupy Oulipo.

Choć Barańczak słynął głównie z palindromów i anagramów, jego twórczość pokazała polskim czytelnikom, że lipogram i inne „przymusy” literackie to nie strata czasu, ale wyższa szkoła jazdy poetyckiej. Jego prace uświadomiły wielu osobom, że język to system, który można hakować, rozkładać na czynniki pierwsze i składać na nowo w zaskakujących formach.

Funkcja lipogramu – po co utrudniać sobie pisanie?

Dla przeciętnego czytelnika rezygnacja z kluczowych liter może wydawać się masochizmem. Jednak dla pisarzy i lingwistów lipogram pełni kilka istotnych funkcji, które wykraczają poza zwykły żart:

  • Pobudzenie kreatywności przez przymus – kiedy nie możesz użyć najprostszego słowa, musisz szukać nieoczywistych metafor i konstrukcji, na które w normalnym trybie byś nie wpadł.
  • Demonstracja wirtuozerii – stworzenie płynnego, sensownego tekstu z ograniczeniami to dowód na absolutne panowanie nad językiem i bogaty zasób słownictwa.
  • Ukryta symbolika – brak litery może symbolizować pustkę, cenzurę, zniknięcie bohatera lub niemożność wyrażenia pewnych treści wprost (jak w przypadku Pereca i traumy wojennej).

Jak napisać własny lipogram?

Chcesz spróbować swoich sił w tworzeniu lipogramów? Nie musisz od razu pisać powieści. To świetne ćwiczenie dla umysłu, które rozwija słownictwo i zmusza do myślenia lateralnego.

Podczas pisania lipogramu:

  • Zacznij od rzadkich liter – na początek spróbuj napisać akapit bez użycia litery „f”, „g” lub „u”. Jest to znacznie łatwiejsze niż eliminacja „a” czy „e”.
  • Korzystaj ze słownika synonimów – to Twoje najważniejsze narzędzie. Jeśli nie możesz napisać „dom” (bo unikasz „o”), poszukaj zamienników: budynek, chata, mieszkanie, willa.
  • Zmieniaj konstrukcję zdań – jeśli brakuje Ci słowa, często musisz przebudować całe zdanie. Zamiast „Poszedłem do sklepu” (unikając „e”), napisz: „Ruszyłem na zakupy”.
  • Stopniuj trudność – gdy opanujesz spółgłoski, spróbuj wyeliminować jedną z samogłosek. To prawdziwy test dla Twojej wyobraźni.

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj