Synekdocha – co to jest? Funkcja i przykłady

Strona głównaHumanistykaŚrodki stylistyczneSynekdocha - co to jest? Funkcja i przykłady

Synekdocha – ten dziwnie brzmiący termin od wieków gości w literaturze, od Mickiewicza po Miłosza. Chodzi o zastępowanie części całością (i na odwrót), by w jednym słowie zmieścić uniwersalne znaczenia. Dlaczego Wyspiański uczynił z bronowickiej chaty symbol Polski? Jak Prus przez „szklane domy” pokazał społeczne iluzje? Odpowiedzi kryją się w mechanizmach tej figury stylistycznej, która w poezji i prozie działa jak soczewka skupiająca emocje, idee i historię.

Definicja synekdochy w kontekście literackim

Synekdocha to figura stylistyczna polegająca na zastępowaniu nazwy całości nazwą części lub odwrotnie. W literaturze służy do tworzenia skrótów myślowych, które jednocześnie wzbogacają tekst o dodatkowe znaczenia. Jej istotą jest relacja między elementem a całością – np. użycie słowa dach w odniesieniu do całego domu lub głowa jako symbolu intelektu.

Kluczową cechą synekdochy jest dwupoziomowość znaczeniowa. Przykładowo, w wierszu Czesława Miłosza Kręte nad Wisłą drogi rzeka Wisła staje się symbolem całej Polski, co pozwala autorowi mówić o ojczyźnie przez pryzmat pojedynczego elementu geograficznego. Podobnie w Weselu Stanisława Wyspiańskiego chata bronowicka reprezentuje cały naród, ukazując społeczne napięcia na mikroskalę.

W przeciwieństwie do metonimii, która opiera się na skojarzeniach przestrzennych lub kulturowych, synekdocha koncentruje się na relacjach ilościowych. Może obejmować zastępowanie materiału przez przedmiot (np. płótno zamiast obraz) lub abstrakcji przez konkret (np. morderczy sztylet jako symbol przemocy).

W tekstach literackich figura ta pełni rolę narzędzia kondensacji treści. Adam Mickiewicz w Romantyczności zestawia czucie i wiarę z szkiełkiem i okiem, używając części ciała jako reprezentacji całych postaw światopoglądowych – romantycznej intuicji i oświeceniowego racjonalizmu.

Rodzaje synekdoch: pars pro toto i totum pro parte

W literaturze wyróżnia się dwa podstawowe typy synekdoch. Pars pro toto (część za całość) pojawia się np. w powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego Papier po Glince, gdzie fraza na tyle gęb i gardeł zastępuje określenie ludzi potrzebujących pożywienia. Ten zabieg nadaje opisowi plastyczności, skupiając uwagę na fizjologicznym aspekcie głodu.

Z kolei totum pro parte (całość za część) wykorzystuje się, gdy ogół symbolizuje szczegół. W Weselu Wyspiańskiego słowo wojsko odnosi się do konkretnych żołnierzy, a nie całej instytucji militarnej. Podobnie w języku potocznym zwrot Hollywood często zastępuje określenie kino komercyjne, choć formalnie oznacza tylko dzielnicę Los Angeles.

W poezji Baczyńskiego spotyka się synekdochy przestrzenne. W wierszu Oddycha miasto tytułowe miasto staje się metaforą zbiorowego doświadczenia wojennego, gdzie pojedyncza przestrzeń urbanistyczna reprezentuje całą okupowaną Europę.

Ciekawym przypadkiem jest też synekdocha liczby. W biblijnym cytacie włos mi się zjeżył na głowie liczba pojedyncza (włos) zastępuje mnogość (włosy), co wzmacnia dramatyzm sytuacji.

Funkcje synekdochy w tekście artystycznym

Główną rolą tej figury jest nadawanie tekstom wieloznaczności. W Panu Tadeuszu Mickiewicza sformułowanie Ten kraj szczęśliwy, ubogi i ciasny! wykorzystuje przymiotnik ciasny nie tylko w sensie geograficznym, ale też jako komentarz do mentalności szlacheckiej.

Synekdocha często buduje symbole o charakterze uniwersalnym. Wisława Szymborska w wierszu Jeszcze przekształca drobne elementy rzeczywistości (np. pył bitewny) w znaki całych doświadczeń historycznych. Podobnie Miłosz, opisując most na Niemnie, kreuje go na symbol utraconej arkadii dzieciństwa.

W tekstach zaangażowanych społecznie figura ta uwypukla relacje jednostka vs zbiorowość. W Lalce Prusa określenie szklane domy mogłoby funkcjonować jako synekdocha idealistycznych projektów społecznych, kontrastujących z rzeczywistością XIX-wiecznej Warszawy.

Ważną funkcją jest też stymulowanie wyobraźni odbiorcy. Gdy Krzysztof Kamil Baczyński pisze wyprowadzę z rzeczy cienie, zastępując konkretne przedmioty ich metafizycznymi odbiciami, zmusza czytelnika do aktywnej interpretacji.

Synekdocha w poezji polskiej

Adam Mickiewicz wykorzystywał tę figurę do konstruowania opozycji światopoglądowych. W balladzie Romantyczność przeciwstawia czucie i wiarę (reprezentujące romantyczną duchowość) szkiełku i oku (symbolom oświeceniowego empiryzmu). Każdy z tych elementów staje się pars pro toto dla całych systemów filozoficznych.

Czesław Miłosz w twórczości często przekształca elementy krajobrazu w znaki historii. Wisła w jego wierszach to nie tylko rzeka, ale synonim polskości – żywioł łączący przeszłość z teraźniejszością. W Traktacie poetyckim używa określenia ziemia jałowa jako synekdochy Europy zniszczonej przez wojny.

Krzysztof Kamil Baczyński stosował synekdochę do ukazywania wojennej apokalipsy. W utworze Oddycha miasto słowo miasto staje się znakiem zbiorowego cierpienia, a pył bitewny na włosach – metaforą traumatycznych doświadczeń całego pokolenia.

Współcześni poeci, jak np. Wisława Szymborska, rozwijają tę technikę w kierunku filozoficznej refleksji. W wierszu Jeszcze enumeracja drobnych przedmiotów (np. kamienie, myśli) tworzy obraz świata jako całości złożonej ze sprzecznych elementów.

Przykłady synekdoch w prozie XIX wieku

W Papierach po Glince Kraszewskiego szczegóły kulinarne stają się komentarzem społecznym. Fragment węgrzyn wytrawny i dający się pić. Gdyby też lepszego dawano, nie starczyłyby piwnice na tyle gęb i gardeł wykorzystuje fizjologiczne określenia (gardła, gęby) do pokazania rozwarstwienia majątkowego – możni piją wino, podczas gdy służba ledwo zaspokaja podstawowe potrzeby.

W Lalce Bolesława Prusa elementy przestrzeni niosą znaczenia symboliczne. Sklep Wokulskiego przy Krakowskim Przedmieściu można odczytywać jako totum pro parte – mikroświat polskiego kapitalizmu, gdzie interakcje klientów odzwierciedlają przemiany obyczajowe epoki.

W powieściach historycznych detale kostiumologiczne pełnią funkcję synekdochiczną. Opis kontusza czy karabeli nie służy jedynie odtworzeniu realiów, ale staje się znakiem całej kultury sarmackiej.

W tekstach publicystycznych epoki abstrakcyjne pojęcia nabierają konkretnych kształtów. Określenie młoda prasa (używane wobec czasopism pozytywistycznych) to przykład zastąpienia całego ruchu ideowego przez jego medialny przejaw.

Synekdocha a metonimia: podobieństwa i różnice

Synekdocha i metonimia to figury stylistyczne często mylone ze względu na podobieństwo mechanizmów zastępowania pojęć. Kluczowa różnica tkwi w relacji między użytymi terminami – synekdocha operuje zależnością części i całości, podczas gdy metonimia opiera się na skojarzeniach przestrzennych, przyczynowych lub kulturowych.

Przykładowo, w wyrażeniu cztery kółka (synekdocha) mamy do czynienia z częścią zastępującą całość (samochód), natomiast sformułowanie Hollywood produkuje kolejny hit (metonimia) wykorzystuje nazwę miejsca jako symbol całej branży filmowej. W literaturze te różnice mają istotne konsekwencje: synekdocha koncentruje uwagę na ilościowym aspekcie zjawiska, metonimia – na jakościowym.

W Weselu Wyspiańskiego metafora chata bronowicka działa jako synekdocha Polski, natomiast określenie szkło (w kontekście okularów u Prusa) to metonimia oparta na materiale, z którego wykonano przedmiot. Synekdocha buduje symbole uniwersalne, metonimia – kontekstowe.

Wspólną cechą obu figur jest kondensacja znaczeń, ale synekdocha częściej służy do tworzenia metafor o charakterze filozoficznym. Gdy Mickiewicz pisze czucie i wiara, używa synekdochy, by wyrazić całe postawy światopoglądowe. Metonimia natomiast, jak w sformułowaniu Biały Dom wydał oświadczenie, skupia się na konkretnym aspekcie instytucji.

Synekdocha gatunku i abstrakcji

Synekdocha gatunku polega na zastępowaniu pojęcia ogólnego konkretnym przykładem lub odwrotnie. W wyrażeniu morderczy sztylet zamiast ogólnego terminu broń autor wskazuje na specyficzny rodzaj narzędzia, nadając opisowi dramatyzmu. Podobnie w Lalce Prusa określenie szklane domy staje się synonimem utopijnych projektów społecznych.

W przypadku synekdochy abstrakcji abstrakcyjne pojęcia przyjmują konkretne formy. Gdy Kraszewski pisze o gębach i gardłach, fizjologiczne określenia stają się metaforą potrzebujących ludzi. W poezji Baczyńskiego żelazo (materiał) zastępuje broń, co pozwala uniknąć dosłowności.

Ciekawym przykładem jest synekdocha historyczna – w tekstach publicystycznych XIX wieku fraza młoda prasa odnosiła się nie tylko do czasopism, ale całego ruchu pozytywistycznego. Ten zabieg łączył konkret (medium) z abstrakcją (ideologią).

Współcześnie figura ta ewoluuje – w reportażach wojennych określenie stalowy hełm może symbolizować żołnierza, ale też system militaryzmu. Abstrakcyjne pojęcia zyskują materialny wymiar, co ułatwia czytelnikom wizualizację zjawisk.

Synekdocha przestrzeni w dramatach Wyspiańskiego

W Weselu Stanisława Wyspiańskiego chata bronowicka staje się przestrzenną synekdochą Polski. Jej bielone ściany, ozdobione ludowymi motywami i religijnymi obrazami, tworzą mikroświat odzwierciedlający narodowe kompleksy. Każdy element wnętrza – od wieńca dożynkowego po portret Piłsudskiego – pełni funkcję symboliczną.

Przestrzeń sceniczna działa na zasadzie lustra społecznego. Goście weselni reprezentują różne warstwy społeczeństwa, a ich interakcje w obrębie chaty ukazują szersze konflikty narodowe. Gdy Poeta rozmawia z Chochołem, dialog toczy się nie tylko w konkretnym miejscu, ale w symbolicznym „polu” polskiej mentalności.

Wyspiański wykorzystuje też synekdochę przedmiotów. Zegar z dekoracjami mitycznymi nie tylko mierzy czas, ale staje się znakiem historycznej cykliczności. Skrzynia malowana w kwiaty to nie tylko mebel, ale metafora tradycji przechowywanej „w zawieszeniu” między przeszłością a teraźniejszością.

Przestrzenna synekdocha uwypukla paralelę między mikro- i makrokosmosem. Bronowicka izba staje się sceną, na której rozgrywa się dramat całego narodu, a jej drzwi i okna – symbolicznymi granicami między rzeczywistością a marzeniami.

Synekdocha w języku potocznym a literackie konwencje

W języku potocznym synekdocha pełni funkcję skrótowca komunikacyjnego. Zwroty typu witaj w naszych progach czy mam nowe szkła (okulary) upraszczają przekaz, opierając się na wspólnym doświadczeniu odbiorców. W literaturze figura ta zyskuje dodatkowe warstwy znaczeniowe – staje się narzędziem interpretacji rzeczywistości.

Gdy Kraszewski pisze o piwnicach pełnych gęb i gardeł, potoczne określenia przekształca w metaforę społeczną. Podobnie w Weselu zwrot nasze progi z codziennej grzecznościowej formuły staje się diagnozą polskiego społeczeństwa zamkniętego w mentalnych granicach.

Różnica tkwi w celu stosowania figury. W mowie potocznej synekdocha służy ekonomii języka (czytam Sienkiewicza zamiast czytam książki Sienkiewicza), w literaturze – budowaniu wieloznaczności. Gdy Miłosz pisze kręte nad Wisłą drogi, potoczne skojarzenie z rzeką przekształca w symbol ojczyzny.

Ciekawym zjawiskiem jest adaptacja literackich synekdoch do języka codziennego. Określenie szklane domy z prozy Prusa funkcjonuje dziś jako frazeologizm oznaczający utopijne projekty, dowodząc, że granice między potocznością a literaturą bywają płynne.

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj