Czym dokładnie jest pleonazm? To językowy nadmiar, znany wszystkim jako „masło maślane”. Choć „cofanie się do tyłu” czy „fakt autentyczny” to zazwyczaj rażące błędy logiczne świadczące o braku precyzji, nie zawsze trzeba je tępić. Czasem, jak w przypadku „diody LED” czy literatury, ta nadmiarowość bywa uzasadniona i akceptowalna. Dowiedz się, jak odróżnić zwykłą wpadkę od celowego zabiegu i oczyść swój język ze zbędnych słów.
Co to jest pleonazm? Definicja i etymologia
Pleonazm to figura retoryczna lub błąd językowy polegający na użyciu wyrazów, które powtarzają tę samą treść, nie wnosząc żadnej nowej informacji. W mowie potocznej zjawisko to najczęściej określamy mianem „masła maślanego”. Choć termin ten brzmi niewinnie, w oficjalnej komunikacji nadmiar słów może świadczyć o braku precyzji lub niskiej świadomości językowej autora.
Samo słowo wywodzi się z języka greckiego, od terminu pleonasmos, który oznacza dosłownie nadmiar lub zbytek. Etymologia ta idealnie oddaje naturę zjawiska – pleonazm to po prostu „za dużo słów” w stosunku do przekazywanej treści. Najczęściej powstaje on na styku rzeczownika i określającego go przymiotnika (np. „mokra woda”), gdzie cecha wyrażona przymiotnikiem jest już immanentnie zawarta w definicji rzeczownika.
Pleonazm a tautologia – na czym polega różnica?
Choć w codziennym języku terminy te są często używane zamiennie, językoznawcy wskazują na subtelną, ale istotną różnicę konstrukcyjną. Oba zjawiska dotyczą nadmiarowości (redundancji), jednak różnią się relacją gramatyczną między słowami. Zrozumienie tego podziału pozwala precyzyjniej diagnozować błędy w tekstach.
Różnice między tymi pojęciami:
- Pleonazm (związek nadrzędno-podrzędny): Występuje wtedy, gdy jedno słowo określa drugie, ale jego znaczenie jest już zawarte w słowie określanym. Zazwyczaj jest to relacja typu przymiotnik + rzeczownik lub czasownik + przysłówek. Przykładem jest wyrażenie „cofać się do tyłu” – słowo „cofać się” jest nadrzędne, a „do tyłu” jest jego zbędnym dopełnieniem.
- Tautologia (związek współrzędny): To zestawienie dwóch słów o tym samym lub bardzo zbliżonym znaczeniu, połączonych spójnikiem (najczęściej „i”). Oba wyrazy są gramatycznie równorzędne. Przykładem jest zwrot „geneza i pochodzenie” lub „tylko i wyłącznie”. W tym przypadku usuwając dowolny z dwóch wyrazów, zachowujemy pełny sens wypowiedzi.
Najczęstsze błędy pleonastyczne
W języku polskim istnieje grupa wyrażeń, które zakorzeniły się w naszej świadomości tak głęboko, że często używamy ich bezwiednie. Są to klasyczne błędy logiczno-językowe, które warto eliminować, aby nasza komunikacja była zwięzła i profesjonalna. Poniżej znajdziesz „czarną listę” najpopularniejszych wpadek podzieloną na kategorie.
Błędy związane z ruchem i kierunkiem
Wiele czasowników oznaczających ruch ma już w sobie „zaszyty” kierunek działania. Dodawanie do nich przysłówków wskazujących stronę jest zbędne i tworzy rażące pleonazmy.
- Cofać się do tyłu – nie można cofać się do przodu; samo słowo „cofać” implikuje ruch wsteczny.
- Spadać w dół – spadanie zawsze odbywa się zgodnie z siłą grawitacji, czyli w dół.
- Wracać z powrotem – czasownik „wracać” oznacza już ponowne przybycie w to samo miejsce.
- Wchodzić do góry – wchodzenie (np. po schodach) sugeruje ruch wznoszący; wystarczy powiedzieć „wchodzić na piętro”.
- Awansować w górę – awans z definicji jest ruchem w górę hierarchii (przeciwieństwem jest degradacja).
Błędy rzeczownikowe i przymiotnikowe
To najliczniejsza grupa błędów, często spotykana w mediach i pracach pisemnych. Wynika zazwyczaj z chęci nadania wypowiedzi bardziej „urzędowego” lub poważnego tonu, co paradoksalnie prowadzi do śmieszności.
- Fakt autentyczny – każdy fakt z definicji musi być prawdziwy (autentyczny); jeśli nie jest, staje się kłamstwem lub plotką.
- Akwen wodny – słowo aqua (łac.) oznacza wodę, więc akwen to z definicji obszar wodny.
- Główny priorytet – priorytet to sprawa najważniejsza (pierwszeństwo), więc nie może być „boczny” ani „mniej ważny”.
- Pełny komplet – komplet oznacza całość, zestaw zawierający wszystkie elementy, więc nie może być niepełny.
- Potencjalna możliwość – możliwość sama w sobie dotyczy potencjału, czegoś, co może się wydarzyć.
Błędy w określeniach czasu
Urzędnicy i korporacyjni twórcy treści często wpadają w pułapkę nadmiarowości przy określaniu dat i ram czasowych. Tego typu „wata słowna” niepotrzebnie wydłuża zdania.
- Okres czasu – słowo „okres” oznacza pewien odcinek czasu, więc drugie słowo jest zbędne (wystarczy: „w tym okresie” lub „w tym czasie”).
- Miesiąc maj / lipiec / grudzień – nazwy takie jak maj czy lipiec są unikalne dla miesięcy; nie trzeba dodawać kategorii nadrzędnej.
- Dzień dzisiejszy – ulubiony zwrot w pismach urzędowych; zamiast pisać „w dniu dzisiejszym”, lepiej użyć naturalnego słowa „dzisiaj” lub „dziś”.
- Trwać nadal – trwanie zakłada ciągłość w czasie, więc słowo „nadal” jest tu powtórzeniem sensu.
Kiedy pleonazm nie jest błędem? Wyjątki i akceptowalne formy
Choć w szkole uczono nas unikać „masła maślanego” jak ognia, język jest żywym tworem i nie zawsze poddaje się sztywnym regułom logiki. Istnieją sytuacje, w których pleonazm jest nie tylko tolerowany, ale wręcz konieczny ze względów gramatycznych lub zwyczajowych. Warto odróżniać błąd od świadomego zabiegu lub utrwalonego uzusu.
Pleonazmy w skrótowcach (syndrom RAS)
Specyficznym rodzajem pleonazmu są wyrażenia zawierające skrótowce, znane jako syndrom RAS (ang. Redundant Acronym Syndrome). Przykładem są zwroty takie jak „dioda LED” (gdzie D oznacza Diode) czy „podatek VAT” (gdzie T to Tax – podatek). Teoretycznie mówimy „dioda dioda emitująca światło” lub „podatek podatek od wartości dodanej”.
Językoznawcy uznają jednak te formy za poprawne i dopuszczalne. Wynika to z gramatyki języka polskiego – same skrótowce (LED, VAT, RAM, HIV) są często nieodmienne lub ich odmiana brzmi nienaturalnie. Dodanie rzeczownika pospolitego (dioda, podatek, pamięć, wirus) pozwala na swobodną deklinację i ułatwia zrozumienie kontekstu wypowiedzi.
Frazeologizmy i utarte zwroty
Kolejnym wyjątkiem są stałe związki frazeologiczne. Choć z logicznego punktu widzenia są one pleonazmami, ich usunięcie z języka zubożyłoby naszą kulturę słowa. Są to utrwalone metafory i idiomy, których nie należy rozbierać na czynniki pierwsze.
Przykłady poprawnych frazeologizmów o strukturze pleonastycznej:
- Zabić na śmierć – choć nie da się zabić „na życie”, zwrot ten ma silne zabarwienie emocjonalne.
- Widzieć na własne oczy – logicznie można widzieć tylko własnymi oczami, ale zwrot ten służy jako poświadczenie wiarygodności (naoczny świadek).
- Słyszeć na własne uszy – analogicznie jak wyżej, podkreśla bezpośrednie doświadczenie.
- Kopnąć nogą – w kontekście piłkarskim jest to oczywiste, ale w języku ogólnym doprecyzowanie odróżnia tę czynność od np. „kopnięcia prądem”.
- Pisać pisma – choć brzmi tautologicznie, jest to poprawny zwrot urzędowy oznaczający czynność tworzenia dokumentów.
Funkcja pleonazmu jako środka stylistycznego w literaturze
W literaturze pięknej, poezji, a nawet w retoryce politycznej, pleonazm przestaje być błędem, a staje się celowym środkiem artystycznym. Pisarze używają nadmiaru słów świadomie, aby osiągnąć konkretny efekt, którego nie dałoby się uzyskać zwięzłym komunikatem.
Główną funkcją artystyczną pleonazmu jest emfaza, czyli wzmocnienie siły wyrazu. Zwrot „ciemny mrok” brzmi groźniej niż samo „mrok”, a „szczera prawda” wydaje się bardziej wiarygodna niż sama „prawda”. Pleonazmy służą również rytmizacji tekstu (wypełniają frazę, nadając jej odpowiednią melodię) lub stylizacji postaci. Autor może wkładać pleonazmy w usta bohatera, aby pokazać jego gadulstwo, egzaltację, prostotę lub próbę udawania mądrzejszego, niż jest w rzeczywistości.
Jak unikać pleonazmów w pismach urzędowych i biznesowych?
W komunikacji profesjonalnej, mailach biznesowych czy tekstach ofertowych, pleonazmy są zazwyczaj postrzegane jako „szum informacyjny” lub próba sztucznego wydłużenia tekstu. Aby pisać konkretnie i wzbudzać zaufanie odbiorcy, warto stosować prostą metodę weryfikacji swoich treści.
Aby wyeliminować pleonazmy z tekstu:
- Zrób „test usunięcia”: Przeczytaj zdanie bez przymiotnika/przysłówka. Jeśli sens pozostaje ten sam (np. zmiana z „fakt autentyczny” na „fakt”), usuń określenie.
- Szukaj słów „oczywistych”: Bądź wyczulony na słowa takie jak w dół, w górę, całkowicie, zupełnie, osobiście. Często są one zbędnymi wypełniaczami.
- Unikaj stylu urzędowego: Zamiast pisać „w miesiącu lipcu”, napisz po prostu „w lipcu”. Zamiast „w dniu dzisiejszym”, napisz „dzisiaj”.
- Sprawdzaj znaczenie słów obcych: Jeśli używasz słowa typu akwen, geneza, innowacja, upewnij się, co ono dokładnie znaczy. Często definicja słowa obcego zawiera już w sobie polski przymiotnik, który chcesz dodać (np. nowa innowacja to błąd, bo innowacja to nowość).

